Wydarzenia

Borzęcin. Bliscy Grażyny Kuliszewskiej organizują dużą akcję poszukiwawczą

Fot. Małgorzata Więcek-Cebula

Na 2 lutego, czyli najbliższą sobotę rodzina 34-latki z Borzęcina, która zaginęła w tajemniczych okolicznościach ponad trzy tygodnie temu, zaplanowała dużą akcję poszukiwawczą. Jej bliscy chcą podzielić się na grupy i dokładnie przeszukać okolice. Pomoc mile widziana.

Akcja zaplanowana jest od godziny 9 do 12. Jeśli będzie potrzeba zostanie przedłużona. Do przeszukania jest olbrzymi teren porośnięty lasami.

Przez cały czas kobiety szukają także policjanci z KW w Krakowie, wsparci przez miejscowych strażaków. Postępowanie w sprawie zaginięcia mieszkanki Borzęcina prowadzi Prokuratura Okręgowa w Tarnowie. Śledczy biorą pod uwagę trzy wersje zdarzeń: celowe zerwanie kontaktu z rodziną, tragiczny wypadek i przestępstwo.

W poszukiwania zaangażowało się także czterech jasnowidzów. Według nich kobieta nie żyje. Jej ciało dostało ukryte w pobliżu domu: w lesie, w bunkrach, czy obok dużego masztu.

Za pomoc w znalezieniu Grażyny Kuliszewskiej, jej przyjaciel z Londynu, fryzjer pochodzący z Iraku, wyznaczył 100 tys. zł nagrody.

34-latka zaginęła w nocy z 3 na 4 stycznia. W czwartek 3 stycznia przyleciała do Polski z Londynu, gdzie od kilkunastu lat pracuje i mieszka razem z mężem. Razem wychowują tam też pięcioletniego syna.

W Borzęcinie od dwóch tygodni był już mąż pani Grażyny z dzieckiem. Wiadomo, że 3 stycznia po przylocie małżonkowie odwiedzili notariusza. Załatwiali u niego sprawy związane z domem, który wspólnie wybudowali. Kobieta po południu jeszcze kontaktowała się ze swoją siostrą i znajomymi w Londynie. Poinformowała ich, że wieczorem po uśpieniu syna pójdzie do ojca, który mieszka ok. 200 metrów dalej. Nie wiadomo jednak czy wyszła. Nie zarejestrowały tego kamery, które są zamontowane na budynku, były bowiem wyłączone.

Według relacji siostry pani Grażyny – Marioli Wróbel – razem z 34-latką zniknął telefon, który od tej feralnej nocy milczy, oraz wszystkie jej dokumenty.

W nocy z 3 na 4 stycznia Grażyna Kuliszewska zapadła się jak kamień w wodę.

CHCESZ PRZYŁĄCZYĆ SIĘ DO AKCJI POSZUKIWAWCZEJ ZAPLANOWANEJ NA 2 LUTEGO? INFORMACJE MOŻNA ZNALEŹĆ TU: https://www.facebook.com/events/278989369449419/

Wszystkie osoby, mogące przekazać informacje, które pomogą w śledztwie proszone są o kontakt z brzeską komendą policji 14 662 62 22 lub pod nr alarmowy 112.

ZOBACZ TAKŻE:


40 komentarzy

40 Comments

  1. ed

    28 stycznia godzina 08:59

    I słusznie to chyba jedyny sposob w tym momencie zeby cos się wyjasniło.

  2. Gienia

    28 stycznia godzina 17:01

    A jak cialo zostalo wywiezione samochodem w czasie podrozy meza i syna do Londynu i wrzucone do Renu to nigdy nie znajda. Zle postapila ze tam spala mogla wybrac hotel w Krakowie.

    • Ona

      28 stycznia godzina 18:52

      Nie mysle zeby bral ze soba zwlaszcza ze dziecko bylo na pokladzie. Mysle ze jest niedaleko domu moze blizej niz wszyscy mysla. Snieg utrudnia poszukiwania.

      • Anonim

        28 stycznia godzina 20:48

        Wyjechał w nocy to dziecko spało, zresztą co 5 letnie dziecko może wiele powiedzieć lub rozumieć.Dziecko też pewno spalo gdy matka zniknęła. Zapakować można było bagażnik i tyle. Jeśli została uduszona to śladów krwi nie bedzie w samochodzie ani nigdzie. Ale myślę że jest gdzieś w okolicy bo gdyby została znaleziona gdzieś po drodze do Anglii to od razu byłoby oczywiste kto za tym stoi.Aczkolwiek nawet gdyby została znaleziona gdzieś tam to biorąc pod uwagę przepływ informacji między państwami i w policji to pewno zostałaby osobą znalezioną NN. Każdy z sąsiadów najlepiej aby przeszukał swoją posesję dokładnie stodoły, studnie, zakamarki itd.

        • Misiu

          28 stycznia godzina 21:13

          Jasnowidz mowila kolo masztu moze chodzi o maszt internetowy jest taki w Wisowatkach?

  3. Anonim

    28 stycznia godzina 18:18

    Błędem było, że wyszła za człowieka, który podnosił na nią rękę

    • Ona

      28 stycznia godzina 19:11

      MAZ nie ma alibi byl ostatnia osoba co ja widziala. Wszystko bylo ustawione poczawszy na wylonczonych kamerach w domu, wyjechaniu i nie zgloszeniu jej zaginiecia, zgloszenie zaginiecia w londynie ktore nie dotarlo do polski dziwne pewnie wcale nie zglosil bo po co maja ja szukac lepiej zeby sie nie znalazla bo wtedy wszystko wyjdzie na jaw.auto tez nie zostalo przeszukane bo na przesluchanie przyjechal samolotem. W Amerce jak ktos nie ma Alibi jest pierwszy podejrzanym i trafia za kraty i musi udowodnic swoja niewinnosc. W polsce na odwrot Policja musi miec dowody ze winny a jak dowodow czarno na bialym nie ma to na wolnosci chodza winni.mam nadzieje ze prawda wyjdzie na jaw jak najszybciej

      • Anonim

        28 stycznia godzina 22:13

        Jest jeszcze taka opcja, ze jeśli chciała zniknąć to sama mogła wyłączyć te kamery…. Tak sobie myślę

      • On

        29 stycznia godzina 00:54

        Ona, na jezyku polskim dlubalas w nosie, ze tak kaleczysz pisownie? Popracuj ze slownikiem, a pozniej sprobuj zrozumiec detektywie, ze kamery niektorzy wlaczaja tylko w razie nieobecnosci. Sam uzywam kamer tylko wtedy, gdy wyjezdzam. Po jaka cholere nagrywac siebie w domu?

        • Ona

          29 stycznia godzina 09:47

          Nie widzisz ze nie mam polskich liter dlatego tak pisze. Kamery pisali zawsze byly wlaczone a wtedy dziwnie nie chociaz MAZ wyjezdzal wtedy i nie bylo juz nikogo w domu to czemu nie wlaczyl przy wyjezdzie ???

          • On

            31 stycznia godzina 00:46

            Nie trzeba miec polskich znakow, zeby napisac wylaczonych zamiast wylonczonych czy tez Londyn zamiast londyn. Dziekuje za uwage.

        • Miodek

          29 stycznia godzina 10:19

          A Ty co robiłeś na języku polskim? Obserwowałeś w skupieniu jak dłubie koleżanka? Nie używanie polskich znaków jest tak samo rażące i jest kaleczeniem. Chyba, że Ci bez różnicy czy ktoś Ci zrobi łaskę czy laskę

          • On

            31 stycznia godzina 00:43

            Miodek, polskie znaki bywaja zwykle na polskich urzadzeniach, wiec sie odmelduj ode mnie. A co do „Laski”…. Dziekuje, nie skorzystam. Zrob komus innemu.

      • Anonim

        31 stycznia godzina 08:45

        On, bystrzaku co innych poucza – zawsze można zainstalować apkę typu Touch Pal z polską klawiaturą i nie robić wiochy. Ale mi dowalileś och XD

        • On

          31 stycznia godzina 10:45

          Anonimowy Miodku… Jakze mi przykro, ze nie zainstaluje nic coby Cie ewentualnie w dobry nastroj wprawilo. Nie mam polskich znakow i mial nie bede. Bede robil wioche piszac bez nich. Za to Ty uzywaj ogonkow, kreseczek, kropeczek- Twoje IQ wtedy na pewno wzrasta. Pozdrawiam

          • Bralczyk

            31 stycznia godzina 10:58

            Żałosne… Naprawdę. Mnie wzrasta IQ bo piszę poprawną polszczyzną. Ty pouczasz innych sam pisząc jak osoba upośledzona intelektualnie. Tyle w temacie :))) a jak to się ma do zaginięcia i co wnosi do sprawy? Nic. Najważniejsze, żeby twoje było na wierzchu, a przeciwnik skopany. Wyczuwam Borzęcaka z dziada pradziada :))

    • ewcia

      01 lutego godzina 09:12

      Czyli typ damskiego boksera ,nie dziwię się ze chciała rozwodu,tacy faceci najgorsi.Szkoda ze dopiero po latach ,gdyz pewnie od poczatku ją bił .

  4. Jozek

    28 stycznia godzina 18:47

    Morze sprawdzic szambo pszy domu

    • Jezós Maryja

      28 stycznia godzina 20:17

      Panie Juzefie myślę rze f szambie som małe szanse rzeby znaleść

    • Anonim

      28 stycznia godzina 20:35

      Z tego co wiem szambo było wypompowywane w obecności policji. Ślepy strzał

    • Misiu

      28 stycznia godzina 20:57

      Jasnowidz mowila kolo masztu moze chodzi o maszt inernetowy w Wisowatkach?

      • Anonim

        28 stycznia godzina 21:36

        Jeśli jest w Wisowatkach maszt intenetowy to trzeba tam też szukać! Oby pogoda dopisała to i otoczenie będzie bardziej widoczne.

  5. Anonim

    28 stycznia godzina 21:32

    Tyle różnych artykułów i raz piszą, że pozostawiła dokumenty i telefon, innym razem że zabrała telefon a dokumenty zabrała. To jest zasadnicza różnica jeśli zabrała wszystko czy też nie?! Później powstaje bulwers na forum i dziwne domysły. No litości szanowni redaktorzy – zdecydujcie się wreszcie. Bo dla mnie to duża różnica. A co z niby nagraniami, ze ktoś jej groził? gdzie i w jaki sposób to zostało nagrane? Płyty nagrała sobie czy co?! Z informacji po rozmowie redaktorów z siostrą zaginionej (o ile się nie pomylili w pisowni)wynika że pozostawiła dokumenty i inne rzeczy osobiste a telefon zabrała. Ale telefon mógl zabrać ten kto się przyczynił do sprawy jej zniknięcia a potem mógł się logować na jej Instagramie stąd ta reakcja wszystkich, ze była dostępna.

    • A

      29 stycznia godzina 00:42

      Gdyby włączył ten ktoś telefon to pierwsze co do każdego kto dzwonił do pani Grażyny przyszedł by SMS że abonent jest w sieci itd a nie pierwsze co to na Instagram. Może ktoś się logował na jej Instagram z innego sprzętu ale wtedy musiałby znać hasło

  6. A

    29 stycznia godzina 00:42

    Gdyby włączył ten ktoś telefon to pierwsze co do każdego kto dzwonił do pani Grażyny przyszedł by SMS że abonent jest w sieci itd a nie pierwsze co to na Instagram. Może ktoś się logował na jej Instagram z innego sprzętu ale wtedy musiałby znać hasło

  7. Maximus

    29 stycznia godzina 09:16

    Nikt normalny nie zabija żony.
    Tu musi być jakiś niespodziewany zbieg okoliczności.
    Dziwne że na ich FB zero komentarzy

    • Anonim

      29 stycznia godzina 10:06

      Nikt nie zabija żon? W jakim świecie ty żyjesz? Większość zbrodni jest popełniana w afekcie na najbliższych

    • ania

      29 stycznia godzina 12:49

      Jak to NIKT nie zabija zony ,nie ma dnia zeby gdzies ktos NIE zabił zony ,męza .Zyjesz gdzies na pustyni ???????????? i co to znaczy normalny ,czasem okolicznosci powodują zamordowanie kogos ,i najczesciej jest to ktos z rodziny ,takie smutne sa statystyki.

    • Cyniczna Istota

      29 stycznia godzina 18:59

      Tak, w Borzęcinie na zastodolu, daleko od szosy, daleko od wszystkiego porwało ją UFO jako idealną przedstawicielkę rasy ludzkiej…

  8. Elka

    30 stycznia godzina 19:23

    A czy mąż rownież bedzie uczestniczył w poszukiwaniach żony?

    • Dociekliwy

      31 stycznia godzina 08:43

      Chyba nie skoro jest w UK. Podobno chodzi z dzieckiem do psychologa bo mały nie radzi sobie z brakiem mamy……………….

    • ania

      31 stycznia godzina 09:40

      Musiałby miec wyjątkowo silną psychikę,zakładając ze to on jest sprawcą zniknięcia zony.Presja psychiczna na niego jest duza.

  9. Elka

    31 stycznia godzina 09:59

    Dorośli zawinili obydwoje w jakiś sposób, natomiast dziecko będzie cierpieć za błędy dorosłych, to zbyt małe dziecko aby coś zrozumiało i straszna tragedia dla niego. Oby miało siłę aby to wszystko kiedyś zrozumieć. Smutna sprawa 🙁

  10. Elka

    31 stycznia godzina 10:07

    Mam też nadzieję, że mąż nie jest zamieszany w tę sprawę i że to jakiś dziwny zbieg okoliczności ta cała sytuacja, bo w przeciwnym razie dziecko straci obojga rodziców. Biedne dziecko. Pewno płacze i pyta o mamę, a mamy nie ma 🙁 Ono ma tylko 5 lat. I w ogóle jeszcze mam nadzieję, że zaginiona się odnajdzie cała i zdrowa i że znajdzie się jakieś wytłumaczenie dla tej sprawy.

  11. Elka

    31 stycznia godzina 10:48

    A jeśli sobotnie poszukiwania nie przyniosą rezultatów…?! To tak sobie myślę, ze może by ktoś ze znajomych zorganizował zbiórkę na „Pomagam.pl” na poszukiwania p.Grazyny?! Wiadome, ze nikomu się może nie przelewa a zaangażowanie być może detektywów (poza Policją)to są spore koszty,a mogłyby pomóc coś w tej sprawie?! Nie wiadomo czy rodzinę stać na takie wydatki.

  12. On

    31 stycznia godzina 12:15

    Do Anonimowego Miodka- Bralczyka. Majac wyrypana w kosmos klawiature czy tez aplikacje nie wiesz, ze zdania nie zaczyna sie z malej litery, a juz na pewno nie zaczyna sie samogloska „a”. Twoje IQ pozostawia jednak wiele do zyczenia. Koncze te jakze fascynujaca dyskusje, gdyz nie chce mi sie schylac do Twojego poziomu. Pozdrawiam i Ciebie i Twoje skromne IQ. 🙂

  13. On

    31 stycznia godzina 12:19

    Bralczyku, zapomnialem dodac. Interpunkcja nie gryzie w ogole. Pisze to tylko dlatego, ze strugasz bohatera jakich malo. Miodek z Ciebie, ale taki spadziowy. 🙂

    • Anonim

      01 lutego godzina 16:30

      Och jeszcze, jeszcze coś napisz, przecież twoje musi być na wierzchu XD

      • On

        02 lutego godzina 00:41

        Zanimki dotyczace adresata (bez wzgledu na stosunek do tej osoby) od zawsze pisze sie duza litera.
        Wielka szkoda, ze nam tak tepe spoleczenstwo rosnie. Razi w oczka brak polskich znakow, a podstawowe bledy popelnia. Niestety z gowna bata nie ukrecisz.

  14. Elka

    31 stycznia godzina 12:54

    Dajcie spokój Panowie czy Panie… Każdy wie o co chodzi. Literówki też się zdarzają, może też nie każdy przestrzega zasad pisowni… Forum polonistyczne to nie jest, ani dyktando z j.polskiego. Każdy chyba wchodzi na te strony po to aby dowiedzieć się czegoś na temat p. Grażyny czy też jej poszukiwań. Tak mi się wydaje. Może odnieście się do mojego komentarza w kwestii organizacji zbiórki na „Pomagam.pl”. Co Wy na to?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Góra