Wydarzenia

Borzęcin. Detektyw kontra wójt Borzęcina, a w tle poszukiwania Grażyny Kuliszewskiej

Fot. Patryk Salamon

Bartosz Weremczuk, detektyw pracujący na zlecenie Czesława Kuliszewskiego zarzucił Januszowi Kwaśniakowi, wójtowi Borzęcina publiczne ujawnienie informacji, które miały doprowadzić do ustalenia tożsamości chronionego świadka. Samorządowiec zaprzecza: żadnych informacji dotyczących świadków w sprawie zaginięcia Grażyny Kuliszewskiej publicznie nie ujawniałem.

W poniedziałek wieczorem W TVP1 został wyemitowany reportaż o poszukiwaniach Grażyny Kuliszewskiej. Reporterzy programy Alarm dotarli do Londynu.

Tam spotkali się z mężem zaginionej kobiety, a także z jej znajomymi. Stacja wyemitowała także wypowiedź osoby z otoczenia przyjaciela Grażyny Kuliszewskiej. Jej głos został zmieniony w obawie ewentualnych konsekwencji z jego strony.

Po emisji programu w TVP1 w sieci pojawiły się informacje, które mogły doprowadzić do ustalenia tożsamości wypowiadającej się osoby. Według Bartosza Weremczuka za upublicznieniem tych informacji stoi wójt Borzęcina. Detektyw poinformował o tym na profilu FB i Twiterze.


Po komunikacie detektywa, materiał zniknął z sieci.

Janusz Kwaśniak stanowczo zaprzecza kierowanym pod jego adresem zarzutom. Podkreśla, że od samego początku mocno angażuje się w poszukiwania 34-latki.

W sobotę razem ze strażakami przeczesywał lasy na terenie gminy Borzęcin w poszukiwaniu jakiś śladów, które pomogą rozwikłać zagadkę zaginięcia młodej kobiety.

– Żadnych informacji dotyczących świadków w sprawie zaginięcia Grażyny Kuliszewskiej publicznie nie ujawniałem. Wszelkie ustalenia i informacje, będące w moim posiadaniu, niezwłocznie i na bieżąco przekazywane są śledczym KWP w Krakowie. Szczegółów sprawy, która stała się przedmiotem komentarza ze strony detektywa nie upubliczniam, ze względu na dobro prowadzonego postępowania. Niezależnie od powyższego, w związku z treścią ww. wpisu rozważam podjęcie stosownych kroków prawnych – zapowiada samorządowiec.

Janusz Kwaśniak, także umieścił swoje stanowisko na FB

W związku z wpisem zamieszczonym na stronie detektywa Bartosza Weremczuka uprzejmie informuję, że żadnych informacji…

Opublikowany przez Janusz Kwaśniak Wtorek, 12 lutego 2019

Wszystko wskazuje na to, że na wymianie zdań się nie skończy. Detektyw zapowiada złożenie zawiadomienia do prokuratury.

Twierdzi, że wójt przesłał link do zamieszczonych informacji wielu osobom i w ten sposób uczynił go publicznym.

-Te informacje trafiły również do osób, w stosunku do których prowadzimy nasze czynności – dodaje Weremczuk.

ZOBACZ CAŁY REPORTAŻ

ZOBACZ TAKŻE:

69 komentarzy

69 Comments

  1. Anonim

    13 lutego godzina 13:13

    Przepraszam, kiedy pan detektyw zacznie szukać Grażyny, halo? Na razie tylko siedzi na FB blokuje ludzi, usuwa, komentarze a teraz to… Aaaa no to tak, przecież on w wcale nie ma jej znaleźć

    • Ja

      13 lutego godzina 14:07

      Jakby można było to ustalić w godzinę pewnie by już było wszystko wiadomo! Zabawny twój komentarz ale jak napisałeś, nie masz wiedzy na temat poszukiwań. Europa to nie szklanka wody w której wszystko odrazu widać. Pozdrawiam

    • tania

      13 lutego godzina 14:11

      jak to nie szuka a rodzina tzn siostra to szuka? przecież siostra nic nie robi oprócz siedzenia w internecie i sledzenia artykułów oraz odpowiadania na niewygodne komentarze, tylko detektyw wynajety przez meza cos robi i szuka

      • Anonim

        13 lutego godzina 18:20

        Oj robi!!! Dostarcza ci taniej sensacji. Tobie i reszcie borzęckiego kołtuństwa

      • Anonim 2

        13 lutego godzina 18:58

        Dokładnie. Mają problem ze szuka w UK a nie w Polsce jak se Czesiu wynajął to se szuka gdzie mu pasuje. To może warto by było swojego wynająć i kazać mu szukać w Polsce – proste . Czesiu szuka żeby się oczyścić a wy w drugim obozie wynajmijcie sobie zeby czeska pobrudzic ale najlepiej filozofować na FB. Jak dla mnie siostrunia zbyt mało przekonująca jeśli chodzi szukanie zbyt mało ale za to bronić i oczerniać kogoś za to że coś w ogóle robi jest ok. Nie sztuką złożyć zeznanie na policji i wielkie aj waj szukałam….

    • celina

      13 lutego godzina 14:19

      No przeciez po to został wynajęty ,zeby szukał wiatru w polu i to własnie robi.

    • Qwerty

      13 lutego godzina 16:07

      Anonimie, podwazasz prace detektywa? Uwazasz sie za tak madra osobe? Zrob cos, zeby odnalezc dziewczyne. Twoj komentarz jest na bardzo niskim poziomie.

      • Anonim

        13 lutego godzina 18:37

        Człowieku Klawiaturo, przeczytaj ustawę o usługach detektywistycznych, a także stronę detektywiny – „stop nienawiści” i „nie podejmujemy działań nieetycznych”. Śmieszny człowiek. To tak jakby przedstawiał się ludziom, że jest rosyjską baletnicą

        • Qwerty

          13 lutego godzina 22:03

          Czlowieku Anonimie, STATUS QUO. Nie chce mi sie schylac do Twojego poziomu.

          • Anonim

            14 lutego godzina 06:03

            Następny nadęty frustrat bez własnego życia, wszędzie komentujesz :))

        • Qwerty

          14 lutego godzina 15:17

          Anonimie, jestes osoba powtarzalna, a do tego tak pusta,ze dyskusja z Toba jest porownywalna do wizyty w pewnym zakladzie. Wiem, ze z ludzmi, ktorzy maja ograniczone mozliwosci mysliwe nie nalezy sie wadzic.Takim trzeba przyznawac „racje”. Jestem nadetym frustratem, nie mam wlasnego zycia. Potwierdzam! Mam nadzieje, ze ta terapia zrobi postepy w leczeniu Twojego ego.

          • Anonim

            14 lutego godzina 18:17

            Moje „możliwości myśliwe” hahaha. Napisz coś jeszcze, przecież twoje musi być na wierzchu. Pokaż borzęcką „klasę” :))

        • Qwerty

          15 lutego godzina 00:53

          Anonimowy Miodku-Bralczyku, nie chce mi sie z Toba gadac.

    • Ghrr

      13 lutego godzina 16:25

      Ale mnie ten detektyw wkurrrrrrr……!!!!! Gość wydawał się konkretny, a okazuje się, ze ma większe ciągotki do showbizuu niż Rutek.

    • jjj

      14 lutego godzina 09:19

      Matko ile ta kobieta tam namieszała to się w głowie nie mieści. Wiec jakie pretensje do detektywa że musi się tam przez takie rzeczy przekopywać żeby dojść co się z nią mogło stać. Zdrady, manipulacje, kłamstwa tylko współczuć mężowi takiej żony ale jak tyle namieszała to nic dziwnego że niewiadomo gdzie jej szukać i co ona tam nawywijała. Teraz najłatwiej zwalić winę na męża … sama sobie winna. A jak od początku jak wynika z doniesień medialnych siostra próbowała zwalić winę na męża to musiał się bronić i wskazywać fakty które przemawiają na jego obronę i tyle. To nie maż zaczął wyciągać brudy tylko pierwsza siostra chyba te nagrania rozsyłała i kochanek medialnych wywiadów udzielał. Teraz jakoś kochanek się gdzieś schowal i się medialnie nie udziela jak jego rola została obnażona. Może to od początku do końca jest kolejny plan manipulacji tej żony ? Więc kto ma to rozwikłać jak nie detektyw

      • Anonim

        14 lutego godzina 09:44

        Znowu ci się odmienił pogląd o 180 stopni. Niech się detektyw przekopuje ale nie publicznie, jak można tego nie rozumieć??? Stara zasada – nie mówimy o nieobecnych. Śledczy z KWP wypowiedzieli się na temat prawdopodobieństwa trafności każdej z 3 swoich hipotez. Najmniej prawdopodobne jest dla nich świadome zerwanie z rodziną a najbardziej – niestety zabójstwo. I nie wierz w to co widzisz w mediach. Detektyw oczernia na zlecenie męża, wszystko jest podkoloryzowane i rozdęte. Narkotyki? Nie ma dowodów. Bo dziwnie się zachowywała. Hahaha A TVP nie jest obiektywnym źródłem nawet prognoz pogodowych, sorry, normalni ludzi nie oglądają propagandowej telewizji. Skąd się urwałaś?

        • jjj

          14 lutego godzina 11:39

          A co się miało odmienić. Męża linczowiali publicznie od pierwszego dnia na podstawie bezpodstawnych gołosłownych zarzutów kochanka udającego „znajomego” i siostry i to musiał się bronić i obnażyć prawdziwy obraz wskazujący na inne tropy że na niego jednostronnej nagonki nie było. Prawdopodobieństwo o niczym nie świadczy bo to nie matematyka tylko fakty. Co niby jest podkoloryzowane że przez lata za plecami męża się prowadzała z kochankiem i go kompromitowała? Nie ważne jest TV ważne są fakty a te wszędzie są te same także w innych mediach pzredstawiane więc nie szukaj tu głupszych od siebie na jakąś nieudolną agitację. Te same dane są z faktu , onetu i wielu wielu innych

    • Ola

      23 lutego godzina 03:27

      Nie wnikam w niczyje intencje. Generalnie nie oceniam ludzi zanim ich naprawdę nie poznam. Dlatego nie wiem, co finalnie chciał osiągnąć Wójt lub „detektyw”.
      Jakiś czas temu przestałam śledzić sprawę zaginięcia Grażyny, między innymi dlatego ze w pewnym momencie powstały dwie zupełnie inne wersje wydarzeń i bardzo ciężko było mi ocenić, która jest bardziej prawdopodobna, tym bardziej ze nie znam osobiście Grażyny, jej męża, czy nawet rodziny. W momencie, kiedy „detektyw” zaczął prowadzić „śledztwo” i powstała pierwsza teoria o Koranie, kurdyjskim kochanku, ucieczce kobiety- skomentowałam post „detektywa” pisząc szczerze że nie wierze w tę wersję. Zaraz po tym zostałam zablokowana (jak wszystkie osoby które nie do końca wierzyly tej teorii), uzasadnieniem było propagowanie nienawiści (usunięte zostały wszystkie komentarze osób które nie były przekonane co do prawdomownosci „detektywa”, jednak komentarz o „Polce, która zakochała się w ‚ciapatym'” nie został uznany za propagowanie nienawiści). Jednak uznałam ze nie będę się angażować, jeśli w zasadzie nie mam pojęcia jaka jest prawda. Do dzisiaj, kiedy dostałam wiadomość ze zdjęciem listu, który rzekomo dostał mąż zaginionej. Nadawcą jest brytyjska policja. Nie zamierzam zastanawiać się czy jest on autentyczny, czy nie. Być może w policji została zatrudniona osoba, która nie jest brytyjczykiem i nie zna pewnych zasad, które zwykle stosuje się pisząc pisma urzędowe w tym kraju. Zdaniem „detektywa” policja pisze go w celu poinformowania męża o tym, że od tej pory poszukiwania Grażyny zostają zakończone ponieważ zaginiona oddaliła się dobrowolnie z miejsca zamieszkania. Mój poziom angielskiego jest bardzo dobry, zrozumiałam cały list, ale nawet po kilkukrotnym przeczytaniu go nie mogłam doszukać się wzmianki o Grazynie/zaginieciu/dobrowolnym oddaleniu się/poszukiwaniach. W liście jest jedynie napisane, że pan Kuliszewski jest ofiarą przestępstwa i że nie znaleziono sprawców.
      Nadal nie wiem, co stało się z Grażyna, jakie są intencje Wójta, nie znam też intencji „detektywa”. Ale bez względu na intencje mogę powiedzieć z całą pewnością, że działania Wójta (nawet jeśli chciał się on wykazac) mogły przynieść pozytywny skutek=odnalezienie zaginionej.
      Natomiast jedynym skutkiem działan „detektywa” jest budzenie niezdrowej sensacji, jak również moim zdaniem odwrócenie uwagi od męża przez kreowanie Grażyny jako osoby, która uciekła od wzorowego męża zostawiając dziecko, w dodatku do mężczyzny o innym kolorze skóry i wyznaniu. Potwierdzając to pismem, które nie ma nic wspólnego ze sprawa.
      Mam nadzieję ze prędzej czy później ktoś powiadomi odpowiednie służby i skończy się bezkarność „detektywa”, bo według mnie niedopuszczalne jest udostępnianie informacji informacji, które są przedstawione jako fakty, a dowodem ich autentyczności jest list od służb państwowych, który nawet jesli autentyczny, nie ma żadnego związku ze sprawa.

  2. Anonim

    13 lutego godzina 14:10

    Znowu … czego ten detektyw nie wymyśli żeby zwrócić na siebie uwagę. Zamiast oskarżać wszystkich wokół niech się zajmie tym do czego się zgłosił. Dyskretnie. A póki co to szuka sensacji i to kosztem innych.

  3. On

    13 lutego godzina 14:24

    Co za cyrk , Detektyw zamiast wszystkich gnoic powinnien pokazac ze jest dobry w tym co robi i odnalezc poszukiwana. Nie slowa ale czyny sie licza!!!
    Jak narazie to tylko szuka sensacji.

  4. dorota

    13 lutego godzina 15:33

    Niech wojt w koncu utrze nosa temu detektywowi,bo na razie to szuka wiatru w polu i szuka hakow na zaginioną i jej przyjacioł .

    • .....

      13 lutego godzina 19:05

      No tak stanie przed ich domem i zawoła Grażyna hop hop. Chyba jednak należy dojsc do tego jak i co się stało tak ? A

      • sys

        14 lutego godzina 10:02

        Niech wójt się zajmie rządzeniem gmina która jest zadłużona za jego rządów na około 24 mln a nie bawi się w detektywa i policjanta po próbował przejąć kompetecje policji w czasie poszukiwań. oj tam kogucik.

        • Anonim

          14 lutego godzina 11:38

          Masz rację ale tu chodzi o poszukiwanie Grażyny a nie odciąganie ludzi od tematu i od łażenia po lasach, które wójt organizuje. Rozliczanie z zadłużenia powinno odbywać się przy okazji wyborów a nie przez jakiegoś pajaca. Pan wójt jt zły bo szuka śladów (czytaj zwłok) i pan Cz. się poczuł tym urażony, taka prawda.

          • ??

            16 lutego godzina 18:46

            Prawda jest taka że jeśli prawdą jest to co napisane że wójt udostępniał informacje pozwalające zidentyfikować świadka występującego anonimowo w obawie o swe bezpieczeństwo to jest TOTALNA kompromitacja …. a wójt chyba sam nie za bardzo wie o co chodzi i co zrobił i w tym jest chyba problem.

    • Anonim

      20 lutego godzina 13:14

      haków czy faktów ???

  5. Anonim

    13 lutego godzina 18:17

    zosia.ja tez uwazam ze komentarze na temat zaginionej sa nie na miejscu.Pan detektyw ma za zadanie skutecznie szukac p.Grazyny a tymczasem pozwala sobie na ocenianie czy sie prowadzi moralnie czy nie.Jak na okolicznosci to brak taktu.

    • Troll

      13 lutego godzina 22:09

      Ano tak… Zrobcie z niej jeszcze swieta.

  6. Anonim

    13 lutego godzina 19:38

    Nie wiem czemu ale od samego początku coś mi w tym wszystkim nie pasuje i mam wrażenie że maz Grażyny za tym nie stoi, a jakaś inna obca osobą . Coś musiało się wydarzyć jak ona poszła do ojca.Moze ktoś ją zaczepił i jednocześnie porwal i teraz więzi, przecież różne typy ludzi się spotyka.Moze niekoniecznie w Borzecinie ktoś ją przetrzymuje,choć i tam tak każdy dom bym sprawdziła od A do Z.

    • R.

      15 lutego godzina 01:41

      To idź i sprawdzaj!

  7. Basia

    13 lutego godzina 20:03

    dlaczego ….a nie przyjechała w te pedy do borzęcina i do londynu aby szukać siostry? podobno tak jej brakuje siostry, siedzi we włoszech i tylko krytykuje komentarze mówiące prawdę o …..m zyciu siostrzyczki, ojciec siedzi sam i nikt sie o niego nie martwi? …., j…..,

    • Anonim

      13 lutego godzina 21:50

      Była 3 tygodnie

  8. Anonim

    13 lutego godzina 22:42

    Była 3 tygodnie

  9. Anonim

    13 lutego godzina 23:27

    Najlepiej by było jakby nikt nikogo nie osadzał ,to się szczególnie tyczy rodzinny Grażyny i Czesława.A skupili się na poszukiwaniu a nie domysłach gdzieś psują między sobą relację a może prawda jest inna , gdzie zapewne niedługo się wyjaśni.Po co między sobą się przepychać !!!!.Tyle lat że sobą spędzili to teraz oczernianie męża Grażyny że jest winny .Nie ma się dowodów, to po cholerę kogoś obwiniać .Czy w tym momencie ktoś myśli o dziecku ?Chyba jednak Nie.Dosc że matki teraz nie ma, to mało brakuję aby ojca stracił dla takich głupich oskarżeń bez dowodów.Ludzie ogarnijcie się!!!!.Ona też winna nie była ,jak d.y dawała komuś innemu i wiecznie jej coś nie pasowało i szukała kłótni(zachowanie zakochanej osoby), gdzie w tym wszystkim teraz jej mąż jest pokrzywdzony i został sam z dzieckiem i musi sobie teraz radzi, sam z pośród tych hien co tak na niego naskakuja…..

  10. phii

    14 lutego godzina 01:22

    Historia robi się coraz ciekawsza jak donoszą ostatnio media kochanków było więcej niż jeden. Ja to powiem że jak wcześniej żal mi było tej kobiety tak teraz czytając o jej zdradach, manipulacjach otoczeniem jakoś coraz mniej mnie jej historia wzrusza. Jak podaj mąż miał stały etat a żona niby pracowała tylko 3 godziny dziennie i jak widać chyba za dużo wolnego czasu miała. Więc sobie wrażeń szukała kiedy on zasuwał na rodzinę. Banalna historia

  11. ...

    14 lutego godzina 09:07

    Tylko współczuć temu biednemu mężowi takiej „żony” … żenada dosłownie

  12. Mig

    14 lutego godzina 09:36

    Dla mnie ta historia nie trzyma się kupy.Mąż taki zaślepiony ,nie widzący zdrad żony,a jak przyszło co do czego to zwiał do Londynu nie szukając i nie dzwoniąc do żony przed wyjazdem.Co do detektywa ,to wydaje mi się, że karierowicz.Pytanie do niego:Czemu pan nie śledzi kochanka żony ?może ma z nią jakiś kontakt,,a z tego co widać to pan brudy wyciąga

  13. hehe

    14 lutego godzina 11:43

    Kochanek Kurd to dopiero porażka ginie niby jego ukochana kobieta w której ponoć zakochany do szaleństwa a on nawet do Polski nie przyjechał jej szukać jak zniknęła tylko sobie pracuje jak gdyby nigdy nic i nie wygląda jakby się przejął specjalnie. Ot była nie ma i po sprawie. Coś to zakochanie chyba nie było zbyt wielkie z jego strony ?

  14. Anonim

    14 lutego godzina 12:17

    Oni byli w trakcie rozwodu. Kto znał Cześka wie co z niego za ziółko, dziwne, że tyle lat z nim wytrzymała zaginiona.

    • On

      14 lutego godzina 17:48

      A co on niby robil ze takie ziolko??

      • Pola

        14 lutego godzina 18:30

        Ja znam Czeska osobiscie i wcale nie uwazam, ze jakies ziolko z niego bylo. Normalny jak kazdy inny. Znam tez jego szwagierke, co pozostawie bez komentarza. A zone poznaje jak kazdy w Polsce. Rowniez nie skomentuje, bo nie moja sprawa.

      • Anonim

        14 lutego godzina 18:31

        Masz np na stenogramie z nagrania kłótni w każdym większym artykule

        • beee

          15 lutego godzina 11:15

          I co niby z tej kłótni wynika ? Kłótnia jest z listopada a wiec kiedy żona już od lat zdradzała męża i właśnie szykowała sobie wyprowadzkę do kochanka i zbierała materiały dowodowe, więc prowokowała kłótnie podgrzewała ile się da a potem nagrywała. Pewnie liczyła że na nagrania straci całkowicie panowanie i będzie mieć dowód. Kobieta potrafi manipulować i kłamać a ta jak widać potrafiła bardzo dobrze skoro przez lata oszukiwała i zdradzała. typ w takich okolicznościach sobie na nagraniu poblizgał i to tyle . Ciekawe jak tobie by ciśnienie skoczyło jakby z ciebie tak żona pośmiewisko zdradami z jakimś ciemnolicym kochankiem robila i jeszcze awantury w domu nakręcała żeby wszystkich przekonać że to wina męża a nie jej zdrad i tego że szukowała sobie alibi dla tych zdrad przed rodziną kiedy wydałoby się że do kochanka odchodzi . Czy ona w ogóle myślała o dziecku choć przez chwilę że miałby go wychowyać obcy zupełnie kulturowo człek o ktorym wiedziała chyba tyle co nic jak wynika ?

        • lusi

          15 lutego godzina 13:27

          ile jeszcze bedziecie sie zastawiac tym marnym jednym nagraniem? ciekawe dlaczego nagrywała akurat wtedy? sprowokowała kłótnie zdradą wyjazdem z kurdem a potem ta dobra wspaniała zonka nagrywała juz dawno powinien ja kopnąć w …, z niego jest bardzo dobry chłopak wspaniały ojciec

        • Pola

          16 lutego godzina 03:08

          Klotnia i fragment wyrwany z kontekstu.

    • beti

      14 lutego godzina 21:18

      was też wszyscy znaja jakie z was ziółka! jak możecie bezpodstawnie p…ć takie głupoty??? leczcie się Czesiek powinien was podać do sadu

    • hehe

      15 lutego godzina 11:34

      A kto widział ten rozwód poza kochankiem ? Jakoś nikt poza kochankiem o tym rozwodzie nie miał pojęcia ani z rodziny ani znajomych niby wcześniej. Gdzie ten rozwód był w trakcie ? Gdzie niby złożone papiery ? Gdyby były już dawno by je ujawniono. Ta kobieta manipulowała tam wszystkimi naokoło , każdemu bajała to co chciał usłyszeć jak widać a co naprawdę planowała to wie tylko ona sama . A jak wiesz niby co ten Czesiek za ziółko to pisz konkretnie co wiesz , bo o jego żonie już pisza w mediach konkretnie jakie było z niej ziółko.

  15. Anonim

    15 lutego godzina 07:05

    Tak się tego Czeska czepiacie , dlaczego to , dlaczego tamto.Jak bym brała rozwód z mężem to mnie nie interesowało gdzieś on o danej godzinie jest,czy wyszedł z domu czy pojechał do Londynu.Po tygodniu może bym się zainteresowala czemu do dziecka się nie odzywa a nie po paruch godzinach go już poszukiwać i zgłaszasz porwanie.No nie przesadzajcie i szukacie dziury tam gdzie go nie ma.Mogl sobie spać cała noc i mieć wyjebke na żonę bo po cholerę się już troszczyć jak ma innego.Niech już się troszczy ten Kurd.Dla mnie normalne zachowaniem męża wvstosubkut żony jak już miłość się wypaliła i brali rozwód.

    • II

      15 lutego godzina 11:23

      Dokładnie masz rację widać że tam najlepsze relacje już wtym momencie między nimi nie były a ludzie oczekują że teraz jej żarliwie będzie szukał. Wystarczy się postawić na jego miejscu. Przecież jak ja bym się o żonie tyle dowiedział co ten biedny Czesław w ostatnim okresie to nawet palcem bym nie ruszył żeby jej szukać . Kompromitowała go zdradami, oszukiwała , robiła z niego pajaca żeby tylko przed odejściem do kochanka jeszcze kasy z niego wyciągnąć , jego dziecko według jej planu miał Kurd kochanek wychowywac w duchu islamu i dziwić się że ten mąż musi się teraz silić jeszcze na jakieś pozory życzliwości wobec niej bo tak wypada zeby szukac dla syna , bo w końcu było nie było matka. Ja bym na jego miejscu nawet palcem nie kiwnął . Pytanie tylko czemu ten kochanek taki wielce zakochany a nawet do Polski nie przyjechał szukać.

    • Krk

      15 lutego godzina 12:07

      No dobra, a co Ty na to, ze mąż nic nie wiedział o rozwodzie i o rzekomym kochanku? Jak to wyjaśnisz Sherloczku

      • Anonim

        15 lutego godzina 15:23

        Siostra twierdzi, że już w październiku pisał do niej o tym kochanku (wywiad w na Temat) + masz WSZĘDZIE stenogram z nagrania kłótni z listopada, która ewidentnie nie jest o nieobrane ziemniaki tylko dotyczy rozstania. Szerloku 😀

        • Krk

          15 lutego godzina 19:51

          Nie zrozumieliśmy się, wcześniej ktoś pisał, ze biedny Czesiu nie mógł się zgodzić na wychowywanie syna przez Kurda i dlatego nie musi jej teraz szukać … przecież on rzekomo o niczym nie wiedział to dlaczego nie miałby jej szukać żarliwie od początku jeśli w jego mniemaniu byli dobrym małżeństwem i nie bylo mowy o rozwodzie. Wiec zapytałam: a co Ty na to, ze mąż o niczym nie wiedział ? Osoba pod pseudonimem „ii” uważa chyba, ze mąż wiedział o wszystkim wcześniej, a on przecież twierdzi, ze absolutnie nie i na dowód pokazuje wspaniałe zdjęcie z Grażyną z listopada. O kochanku dowiedział się dopiero 8 albo 9 stycznia, czyli 4-5 dni po zaginieciu. A już później później, bo dopiero w lutym wypłynął ten cały syf o Grażynie, nie wnikam czy w tym syfie jest jakiekolwiek ziarno prawdy

          • ii

            15 lutego godzina 23:48

            To że nie wiedzial o kochanku nie znaczy że nie miało to wpływu na małżeństwo jeśli kobieta w tym czasie go POTAJEMNIE zdradzała i układała się z innym a w małżeństwie prowokowała kłótnie o byle co, nakręcała awantury aby mieć pretekst do rozstania. Przecież właśnie o tym mówi maż że zmieniła się w ostatnich miesiącach i to zauważyli wszyscy nie tylko on ale także jej przyjaciółki z pracy a on mimo że się starał nie był w stanie ustalić powodów jej zmiennych nastrojów i dziwnego zachowania, nerwowości. Ten maż na to się powołuje że kłócili się z jej inicjatywy a on podejrzewał że jej złe nastroje to wynik albo jakiś środków odurzających jakie przyjmuje. I to twierdził były przyczyny tych kłótni tak wtedy sądził. Dziś już wie że wynikały one ze zdrad żony która w ten sposób przygotowywała sobie podłoże do rozstania i sposób na zwalenie całej winy na męża przed rodziną i wten sposób zmanipulowania otoczenia aby te zdrady przykryć. I dlatego skoro dowiedział się o zdradach żony kilka dni po jej zginięciu nic dziwnego że szuka jej jakoś wielce żarliwie. Czego tu nie rozumieć ? Przecież teraz jej musi szukać a nie wtedy i teraz już wie wszystko to tego czego nie wiedział wtedy. Wtedy sądził że kłótnie i chłodne relacje w niektóre dni to wynik jej złych nastrojów których nie był w stanie wyjaśnić przecież dowiadywał się o powody jej zachowania u przyjaciółki z pracy i siostry żony jak wynika ale pod kątem zażywanych używek z nimi rozmawiał a nie kochanka a siostra żony go z błędu nie wyprowadzała. WIęc co ci nie pasuje przecież zaginiecie było 4 styczeń 5 czy 6 zgłoszone kiedy przybył do Londynu a już 8 czy 9 a może wcześniej dowiedział się że ma kochanka bo jego pewnie poinformowano jako pierwszego wiec co ci sie nie zgadza ?

          • ciekawe

            15 lutego godzina 23:52

            Podejrzewać coś na podstawie dziwnego zachowania żony i jej zmiany to jedno a mieć dowody to drugie. W przypadku podejrzeń po prostu mógł je tłumaczyć w różny sposób ale skoro się nie przyznawała pewności nie miał. Więc pewnie jakieś frustracje z tym związane już miał ale nie musiał wiedzieć ani o co chodzi. Ale po zaginieciu się już dowiedział , no to jak się dowiedział teraz że żona miała kochanka i że planowała żeby go ten muzułamnin wychowywał to zdziwony jestes że teraz jej szukać niespecjalnie ma nastrój i ocghotę a ty byś miał na jego miejscu ?

        • Anonim

          15 lutego godzina 22:36

          Mąż Grażyny mógł wspomniec tej Marioli ze Grażyna chyba kogoś ma ale nie wiedział kto to jest i czy faktycznie ma, mógł miec podejrzenia jak kupiła Koran albo zaczęła dbać o siebie. I dlatego tak ja wyzwał od kur… dziw.. (i zrobił to prawidłowo) i powiedział że żadny Arab nie będzie syna ich wychowywał.I nadal mu wierzę że on nie wiedział że jego żona kogoś ma bo nie złapał ich na gorącym uczynku.

      • hoho

        15 lutego godzina 23:31

        Wtedy może nie wiedział ale dziś to już chyba wie, dowiedział się zaraz po zaginięciu więc teraz to kto by z was jej szukał jakby się dowiedział że tak wam żona rogi przyprawiała ? No uczciwie ty byś szukał takiej żony ???

  16. morał

    15 lutego godzina 12:12

    Tak czy siak smutna tragiczna historia, a najbardziej żal dziecka. Była sobie piękna rodzina przez 15 lat, ponoć mieli za 1,5 roku wracać na stałe do Polski żeby syn mógł w Polsce szkołę zacząć i pojawia się Kurd kochanek nakręcił i wykorzystał kryzys małżeński i otumanił naiwną kobietę szukającą wrażeń być może nieco znudzoną, że o całym świecie dla niego zapomina i zobaczcie ile nieszczęść ściągnął na tą biedną rodzinę. Rodzina rozbita w drzazgi, skłócona już na każdym polu, kobieta totalnie pod wpływem kochanka nawet święta z nim spędza zamiast z rodziną w Polsce i synem, w końcu zaginęła, dziecko nie ma matki, a na męża cała wiadro pomyj wylewają i nagonkę medialną nakręcają w czym przodował sam kochanek choć nie ma na razie na tego biednego człeka nawet cienia dowodu. Ile zła przyszło z tym kochankiem do tej rodziny w ciągu tych ostatnich lat to się w głowie nie mieści. A on sam ten kochanek nie ma sobie nic do zarzucenia, udawał do końca znajomego, nazywa siebie „dobrym człowiekiem” „dobrym muzułmaninem” … chroń nas Panie przed takimi „dobrymi ludźmi” i „przyjaciółmi”. Sam nie wygląda teraz na przejętego nieszczęściami jakie ściągnął na tą rodzinę , nie widzi własnej winy za nic nie wydaje się odpowiedzialny. Wrócił do swojego życia jak gdyby nigdy nic się nie stało, pozostawiając za sobą tylko zgliszcza po związku tej polskiej rodziny. Straszne. Za to wszyscy teraz zwrócili się przeciwko mężowi. Ludzie a co jeśli jest niczemu niewinny ? Przecież ile on musi teraz znosić to się w głowie nie mieści. Kto by to wytrzymał z czym on musi się mierzyć w ostatnich miesiącach i tym o czym się każdego dnia dowiaduje na temat żony. Przecież niejeden już by się na jego miejscu zupełnie załamał do tego prześladowany , wybijane mu szyby w UK . A jak sobie coś nie daj Boże zrobi ten mąż to dziecko zostanie już całkiem samo. Co wtedy napiszecie ? Czy nikt nie widzi że źródłem całego zła w tej historii jest ten kochanek który skrywa swoje prawdziwe oblicze za fasadą fryzjera ? A kto wie kim on naprawdę jest i co się za nim skrywa ? Gość już słusznego wieku i żadnych trwałych związków na koncie nie ma, ani dzieci,ani rodziny i nagle niby zapragnął mieć cudzą żonę i dziecko na stałe i zakładać rodzinę ? Czy ktoś w to wierzy ? Przecież gość który całe życie grał playboya nie miał żadnych związków i za nikogo nie był odpowiedzialny żadnego trwałego związku nie stworzy. Stary kawaler i do tego playboy szukający tylko wrażeń to żaden kandydat na głowę rodziny. On się tam co najwyżej by zabawił w rodzinę przez jakiś czas ale szybko by się znudził i szukał nowych wrażeń bo tacy już tak mają. Gdyby był rodzinny człek to do tej pory już dawno by rodzinę założył własną i nie musiał rozbijać cudzej. Całe nieszczęście tej rodziny z Polski do niego się sprowadza.

  17. On

    15 lutego godzina 14:20

    na miejsc Czeska tez bym niechcial zeby moje dziecko wychowywal muzulmanin!!!!

    • Anonim

      16 lutego godzina 13:46

      Na miejscu Grażyny nie chciałabym by moje dziecko wychowywało takie ….., który takie rzeczy jak na nagraniu mówi przy tym dziecku do jego matki. By w ogóle miało prawa rodzicielskie

      • beee

        16 lutego godzina 17:34

        Ciekawe jak ty byś mówił do kobiety która właśnie wszystko robiłaby żeby wyprowadzić cię z równowagi i wywołać awanturę którą mogłaby nagrać aby potem zasłaniać nią swoje zdrady. Nagranie jest JEDNO jedyne na 15 lat małżeństwa wtakich a nie innych okolicznościach kiedy kobieta potajemnie ukladała sobie życie z kochankiem Kurdem a w domu u męża robiła wszystko żeby podgrzewać i nakręcać konflikty aby ułatwić sobie rozstanie. Ciekawe jak ty byś się zachowywał pod wpływem manipulacji i kłamstw takiej żony pewnie jeszcze gorzej niż tylko parę bluzgów w momencie zburzenia jakie się JEDEN raz udało nagrać. Nie ośmieszaj się tą żałosną agitacją bo jak jedyny twój argument to jedno nagranie jakie odgrzewasz jak stare kotlety to lepiej się nie ośmieszaj. Kto niby lepiej by się zachowywal ? Kochanek którego w mediach uznają za lokalnego handlarza czym ? To jest ten lepszy dla dziecka model .. śmiech na sali

      • Anonim

        16 lutego godzina 18:03

        Czesiek winny… Jasne… A, że ona …. to jest ok? Jeśli prawdą jest, że od 2 lat się zabawiała to na pewno nie pozostało to też obojętne dla ich małżeństwa. Człowiek, który zdradza, czy to mąż czy żona, jeśli zaangażuje się w romans emocjonalnie, to wszystko to odbija się na partnerze na 100 %. Chyba nie był aż takim potworem, dom wybudował, dzieckiem się zajmował, pracował (bo ona tylko 3 godz dziennie)… Może po prostu był zbyt prosty dla Grażyny i zaczęła szukać wrażeń?! Nie wiem jaki będzie efekt tej sprawy, mam nadzieję, że odnajdzie się cała i zdrowa… jeśli nie to będzie przykre, bo ten kto zrobił jej krzywdę i ten kto ukrywał drugie życie Grażyny, będzie miał wyrzuty sumienia. Wszystko ma swoje granice i kłamstwo również. Najbardziej żal dziecka.

      • Anonim

        16 lutego godzina 20:07

        Bardzo dobrze sie wzrocil do zony, przeciez powiedzial prawde kim jest wiec nie klamal.

      • On

        17 lutego godzina 16:20

        Synek lubi swojego tate wolal z nim swieta spedzac.

  18. hehe

    15 lutego godzina 23:57

    Należałoby zapytać tego kochanka Kurda co zgodnie z tradycjami jego kurdyjskiego ludu i islamskiego wyznania robi się z kochankiem żony który doprowadzał ją do pozamałżeńskich stosunków ? Jak taki tradycjonalista to chyba wie ? Bo ciekawe co by ten Kurd zrobił gdyby to jego ta kobieta zdradzała ?

  19. Jjj

    16 lutego godzina 08:21

    Tak to jest gdyby baba ma za duzo wolnego czasu, gdyby pracowala na caly etat a potem musiala sie za zajac dzieckiem i domem to nie mialaby sily i ochot y na szukanie wrazen. 3 godz pracy dziennie, a tyle ponoc pracowala smiechu warte.
    Zawsze powtarzam, ze praca trzyma w pionie.

    • Anonim

      16 lutego godzina 17:07

      Miała dużo czasu na rozrywki i czas dla siebie jak tyle godz tylko pracowała. za tyle lat pobytu w Anglii tylko taką prace na 3 godz mogła znaleźć? Nic więcej? Podobno dziecko do przedszkola chodziło, a mąż pewno zapierniczał od świtu do nocy i nie wiedział co się dzieje, wracał pewno późno, może i coś podejrzewał, ale nie sądzę aby jakaś kobieta wprost się przyznała, że zdradza, siostra pewno też ją chroniła, więc facet pewno miał wątpliwości ale nie był pewny, a ta czasu dla siebie full i rób ta co chceta.

  20. Kurdesz

    16 lutego godzina 15:55

    … ale magiel. Nie wstyd Wam?

  21. hmm

    16 lutego godzina 23:33

    A ja zapytam tak skoro siostra zaginionej i kochanek nie mają nic do ukrycia to może tak jak mąż poddadzą się dobrowolnie badaniu wariografem żeby rozwiać wszelkie wątpliwości czy mają cokolwiek wspólnego ze zniknięciem tej kobiety oraz czy ujawnili wszelkie informacje na temat jej zaginięcia ?

    • iiii

      01 marca godzina 13:14

      do hmm: po co było pisać te durne komentarze? znaleziono ciało prawdopodobnie p. Grażyny. Przeproś teraz siostrę, którą oczerniasz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Góra