Wydarzenia

Borzęcin-Londyn. Nadal szukają Grażyny Kuliszewskiej

Fot. Patryk Salamon

Strażacy z czterech jednostek OSP z Borzęcina Górnego, Jagniówki, Łęk i Przyborowa wsparci przez grupę z psami ratowniczymi przeszukiwali w sobotę teren gminy Borzęcin. Podobnie jak tydzień wcześniej nic nie znaleziono.

Tym razem akcję zorganizowano na terenie Przyborowa. Druhowie przeszukiwali także brzegi Uszwicy na odcinku Borzęcin Górny – Borzęcin Dolny.

Grażyna Kuliszewska zaginęła w nocy z 3 na 4 stycznia. Razem z nią zniknęły wszystkie dokumenty i jej rzeczy osobiste. Kobieta przyleciała z Londynu na jeden dzień. W Polsce od dwóch tygodni był jej mąż z synem.

Sprawę zaginięcia 34-letniej kobiety prowadzi Prokuratura Okręgowa w Tarnowie oraz KWP w Krakowie. Śledczy nie ujawniają żadnych informacji.

Sprawę wyjaśnia też detektyw Bartosz Weremczuk, który pracuje na zlecenie męża zaginionej kobiety. Czesław Kuliszewski uważa, że jego żona żyje i świadomie zerwała kontakt z rodziną. Londyńskie śledztwo ujawniło, że 34-latka miała romans z Kurdem, wzięła duży kredyt w banku oraz kupiła Koran.

Sprawie zaginionej kobiety był poświęcony dzisiejszy odcinek „Alarmu” w TVP1. Dziennikarzom udało się dotrzeć do Sardara, mężczyzny, z którym Polka miała romans. W programie wypowiadała się przyjaciółka Grażyny, która przyznała, że 34-latka dziwnie zachowywała się już dwa miesiące przed zniknięciem.

107 komentarzy

107 Comments

  1. taki pomysł

    11 lutego godzina 22:40

    Zamiast szukać po lasach i polach może należałoby porządnie prześwietlić … kochanka i jego mieszkanie czy tam nie ma jej śladów. Bo byłby numer jakby się okazało że cały te czas ona tam u niego siedzi wszak nikt tak jej nie szukał. Czemu tego kochanka nie przebadali wariografem ? Ciekawy jest też pogląd tego kurda otóż Polaka tytułuje imigrantem ale sam choć jest kurdem imigrantem może w drugim pokoleniu uważa że w UK jest u siebie … przezabawny punkt widzenia …

  2. Bochniak

    11 lutego godzina 22:41

    Sprawa jest tak tajemnicza że już z tego nic nie Wem

    • dziwne rzczy

      11 lutego godzina 23:09

      A co tu wiedzieć, namieszał jej w głowie …. kochanek i …. , kasy nazbierała i baluje gdzieś, w końcu się pewnie znajdzie albo i nie zmieniła tożsamość odcięła się od całego świata odczeka i będzie żyć z …., a może ma już innego w jakiejś ….krainie. Kto to wie. Ta historia coraz bardziej się gmatwa niż wyjaśnia. Nawet jej najlepsza koleżanka z pracy opowiadała że w ostatnich miesiącach zaczęła się dziwnie zachowywać. Ciekawe czy mieszkanie kochanka ….ktokolwiek w tym UK sprawdził i jego zbadał wariografem może ona tam cały czas sobie siedzi u tego kochanka i czeka aż sprawa przycichnie ?? Kurd całe zamieszanie skierował na męża i na niego już nikt uwagi nie zwrócił choć jest bardzo tajemniczą i wątpliwą postacią w tej historii.

  3. oto jest pytanie

    11 lutego godzina 23:13

    Szukają po polach lasach a mieszkanie kochanka …. w Londynie ktokolwiek przeszukał czy tam jej nie ma albo jakichś śladów czy kontaktów ?

    • Anonim

      12 lutego godzina 08:48

      Na przeszukanie trzeba mieć podstawy i nakaz 🙂

      • ??

        12 lutego godzina 13:36

        No przecież jak ten kochanek taki zatroskany i chce pomóc to chyba sam się zgodzi na przeszukanie i sam wszelkie narzędzia kontaktu udostępni policji be żadnych nakazów żeby sprawę wyjaśnić. Przecież niby tak mu zależy czyż nie ? Powinien sam poddać się badaniu wariografem. Jakoś maż tej kobiety nie ma żadnych oporów przed przesłuchaniami, badaniami ze wszystkimi współpracuje , z mediami rozmawia na wszystkie pytania odpowiada , telefonów i kompów nie chowa wszystko co chce policja udostępnia bez żadnego ociągania , a kochanek niby tak mocno chciał szukać i trzeba aż nakazy wydawać ?

  4. Magda

    11 lutego godzina 23:40

    Publicznie za zgodą i przy pomocy męża upodlono zaginioną. Całe jej życie prywatne wystawione na pokaz w jak najgorszym świetle, i jeszcze to stwierdzenie że zniknęła z wyłudzonymi od męża pieniędzmi, śmieszni dedektywi….nie jestem pewna czy nie można by podjąć prawnych kroków za naruszenie prywatności, siostra p. Grażyny powinna to rozważyć. Zakłamany mąż wie moim zdaniem doskonale co się stało z żoną.

    • obiektywnie

      12 lutego godzina 10:44

      No cóż wcześniej publicznie upadlano i rzucano zupełnie bezpodstawne oskarżenia na męża każdego jednego dnia od zginięcia wyciągając jakieś niewygodne fakty z życia na jego niekorzyść i takie same choćby wypowiedzi negatywne kochanka tej kobiety dominowały przez pierwsze dni. Mąż miał prawo wynająć detektywa aby dochodzić prawdy a to że ustalenia okazały się niezbyt wygodne dla wizerunku zaginionej i jej kochanka no cóż tak bywa z faktami że bywają nie po myśli. Jak na razie z programu wynika że wyszyły kłamstwa kochanka który udawał znajomego i kłamstwa na temat skrywanej relacji, pieniędzy w tle ciekawe co jeszcze wyjdzie. Równie dobrze z ostatnich informacji można wysnuć wniosek że to… wie najwięcej w tej sprawie tylko coś nerwowo reaguje na pytania. Tak czy siak takie czy inne czyjeś przekonanie nie ma znaczenia , znaczenie mają fakty a mąż miał prawo bronić chyba swojego wizerunku i prywatności jaka naruszana była od samego początku , ujawniano publicznie nagrania prywatne , pojawiały się jakie zupełnie gołosłowne pomówienia w jego kierunku , idealizowano kobietę a jego postać przedstawiano negatywnie , okazało się że nie jest taka idealna na jaką ją kreowano. A w obliczu nowych okoliczności wersja o jej dobrowolnym i samodzielnym porzuceniu rodziny wcale nie wydaje się już tak nieprawdopodobna.

      • Magda

        12 lutego godzina 11:36

        Nikt nie grzebał w życiu p.Czesława, i nie mam tu na myśli komentarzy, on za to uruchomił całą maszynerię, żeby publicznie „zlinczowano” jego żonę, chętnie oglądnęłabym reportaż o mężu, napewno znalazło by się mnóstwo rzeczy niewygodnych, a może moglibyśmy sobie odpowiedzieć na wiele pytań po programie o życiu prywatnym p.Czesława. Ja do tej pory starałam się być bezstronna, po tym „Alarmie” jestem prawie pewna że p.Grażyna niestety żywa się już nie odnajdzie i mąż wie o tym, a może ma nadzieję że nigdy nie znajdą jej ciała. Przykre..

        • Anonim

          12 lutego godzina 13:45

          Nic dodac nic ując bo tak jest .

        • i tyle

          12 lutego godzina 13:51

          Oczywiście że grzebano w jego życiu i to w najgorszy najpodlejszy sposób, publicznie w mediach podawane były wypowiedzi kochanka udającego jeszcze wtedy „znajomego” obarczał go winą za zaginięcie kobiety , podawał że żona się go bała, nakręcano wokół tego całą spiralę linczu medialnego , jakieś jasnowidze obarczające go winą. Przecież to już cała kampania była na niego skierowana musiał się bronić i obnażać kłamstwa. On uruchomił machinę które zbiera informację o ostatnich tygodniach i miesiącach życia kobiety które mogą rzucić inne światło na sprawę niż ta jaką narzucono na podstawie medialnych przekazów podawanych jako wypowiedzi kochanka, w całym necie była nagonka na tego męża i jakoś wtedy go nie broniłaś ani nikt inny , musiał bronić się sam. Ujawnia fakty które mają kluczowe znaczenie dla sprawy i jej zaginięcia bo są okolicznościami jej zaginięcia, a wiec kilkuletnie zdrady i potajemne budowanie realcji z kochankiem, plany rozstania, zbierania kasy, dziwne zachowanie, odcinanie sie kobiety od dotychczasowych znajomych , stawał się zamknięta w sobie , to wszystko ma znaczenie to że burzy to obraz idealizowanej żony czy matki no cóż taki jest obraz. Ja akurat po tym programie uważam że nic tam nie jest jasne a wersja o świadomym zerwaniu kobiety z dotychczasowym otoczeniem albo w wyniku jej manipulacji, albo wpływu osób trzecich jest jak najbardziej prawdopodobne jak każde inne. Zauważam że jakoś mąż współpracuje na każdej linii,ze wszystkimi aktywnie, nawet policja dała taki komunikat że w pełni aktywnie współpracuje , odpowiada na wszystkie pytania, zarówno policji jak i mediów , ujawnia szczegóły, poddaje sie bez żadnych problemów wszelkim czynnościom. Myślę że gdyby miał coś z tym wspólnego w takich okolicznościach już dawno by się załamał i wysypał i wszystko by sie wydało.

        • do Anonim

          12 lutego godzina 16:03

          Czytaj wszystkie komentarze od początku pod wszystkimi artykułami jak po tym Panie jechano i upadlano… Można tak? ja na jego miejscu (jeśli okaże się, że faktycznie jest niewinny) wniosłabym sprawę do sądu aby osoby które tutaj po nim jechały z grubej rury, przeprosiły za takie zniesławienie i pomówienia. I jeszcze odszkodowania bym się domagała. Co innego podejrzewać, a co innego robić z człowieka mordercę, kiedy żadnych 100% dowodów nie ma. Wasze anonimowe komentarze nie są w sieci anonimowe. Wszystko można sprawdzić.Facet się broni i to normalne i ma argumenty, które nie są bez znaczenia. Bo takie borzęckie hieny jak Wy żywcem byście go rozszarpali bez żadnych skrupułów. Facet i tak już ma zrąbane życie i romanse i kredyty żony będą go wiele kosztować. Mało tego… będą kosztowały być może też jego dziecko jeśli ojciec długów nie spłaci. Myślę, że jeśli Weremczuk znalazłby dowód na to, że mąż zrobił jej krzywdę, to takie info przekaże Policji bo takie prawo go obowiązuje i dla jakiegoś tam Czesława z Wisowatek nie będzie ryzykował swojej wolności, bo zapewne ma swoje życie i nie taka jego rola.

          • Anonim

            12 lutego godzina 17:44

            Dlatego to biedactwo zaczyna bronić się po 3 tygodniach dopiero. I nie pier*** bo wyrażając zgodę na publikację „ustaleń” detektywa to on sam wyrządza największą krzywdę swojemu dziecku. Cywilizowani ludzie gdy się rozwodzą nie podważają autorytetu i nie oczerniają drugiego rodzica przy dziecku, które go kocha a całej sytuacji nie rozumie. I nie ważne jest czy faktycznie sama odeszła, porwali ją czy nie żyje, dla małego jest ukochaną Mamą i taką ma pozostać w jego pamięci. Tak może postępować tylko egoistyczne bydle, które nie powinno być ojcem

          • Anonim do Anonim

            12 lutego godzina 18:41

            No nie…. ma się rozłożyć i czekać aż go Borzęcanie doszczętnie rozszarpią. Nie mąż pierwszy zaczął obrzucać żonę, to Wy komentujący rozpętaliście publiczny lincz i własne śledztwo zapewne nie znając wielu faktów. Gdyby nie komentarze głupich ludzi, nic nie byłoby wyciągane publicznie, pewno z ustaleń śledztwa ciekawscy by się dowiedzieli, bo wierzę, że sprawa się wyjaśni niebawem. Rozumiem faceta, musi się bronić, bo takie hieny jak Ty żyć mu nie dadzą. Matka dziecka za to była wzorem i ideałem i z pewnością wspaniałą matką. TO JEST JEGO ODZEW NA WASZE PUBLICZNE OCZERNIANIE!!! Bo go zniszczycie i za chwilę okaże się, że dziecko nie będzie miało ani matki ani ojca! Litości trochę ludzie. Poczekaj jeden z drugim na wynik śledztwa, powstrzymajcie te swoje komentarze, a myślę, że wtedy nie będzie tego bagna publicznego. Nie pomagacie w niczym tymi komentarzami, w tej sprawie pracują inne służby i wierzę, że wiedzą więcej niż my tutaj wszyscy. Jak mąż okaże się winny to też go potępię, ale na razie to też człowiek.

        • jo

          12 lutego godzina 23:09

          BRAWO Magda! Też po programie „Alarm” jestem przekonany, że p. Grażyna nie żyje; mąż wie, co się z nią stało i jest przekonany, że jej ciała nie znajdą. Bardzo smutne…

          Dlatego stara się (wynajmując detektywów) skierować poszukiwania p. Grażyny na sprawy nieistotne!

        • Pola

          13 lutego godzina 00:06

          Magda, potrenuj z ortografia „dedektywie”. Znalazloby, a nie znalazlo by. Co Wedlug Ciebie maz mial zrobic?

        • Anonim

          17 lutego godzina 22:43

          TAK!!

      • Anonim

        12 lutego godzina 12:01

        Do „obiektywnie” – Sensowne rozumowanie. Sama prawda Bardzo dobrze powiedziane.

        • Magda

          13 lutego godzina 19:48

          Ups…faktycznie,masz rację Pola, sorry, nie, nie bawię się w dedektywa, nie znam wszystkich faktów,to było moje subiektywne zdanie po obejrzeniu programu. Sądzę że powinien szukać żony, ale w jaki sposób to robi jest karygodne. Jak można po takiej kampanii przeciwko p.Grażynie mówić do kamery że na nią czeka.Jest jeszcze dużo innych zachowań p.Czesława które stawiam pod znakiem zapytania… wydaje mi się że gdyby miał choć iskrę nadzieji że ona odnajdzie się żywa i że uda im się małżeńskie problemy jakoś rozwiązać, szukałby jej dyskretniej bez obnażania jej prywatnego życia. Cel został osiągnięty, sprawca, jeżeli kiedyś okaże się że to mąż, będzie miał więcej współczucia i zrozumienia niż ofiara, wszyscy bedą pewnie mówić że wcale się nie dziwią że tak się stało.

      • Ania 07

        13 lutego godzina 22:26

        Coś dziwne to zniknięcie zony w nocy..A maz nic nie wie…wyszła bez słowa w środku nocy..ja myślę że maz może mieć z tym coś wspólnego…gdy już sprawy zaszły za daleko..rozwód..syn z obcym mężczyzną…jeszcze do tego muzułmanin..dziwne ale coś mi intuicja podpowiada że maz może wiedzieć wiele szczegółów tej sprawy…

    • Anonim

      12 lutego godzina 20:21

      Brawo Madziu❤️

    • Jan

      12 lutego godzina 23:02

      Pani Magdo, całkowicie się zgadzam z panią!
      Mąż pani Grażyny robi szopkę z tragedii, nie myśląc o tym, że jego żona nie chciałaby, by jej sprawy, decyzje, działanie było wystawione na „publiczne” forum.
      Proszę jeszcze raz na spokojnie oglądnąć program ALARM tutaj: https://vod.tvp.pl/video/alarm,11022019-2010,40956907
      W 7’28” pan czeslaw mówi, że gdy obudził się „w nocy”, szybko poprawił się „rano”, pieniędzy i żony już nie było… Przecież w wywiadzie z nim stwierdził, że spał całą noc i obudził się następnego dnia o 8:00 rano.
      Wystawia jej wizytówkę, że ukradła jego pieniądze, bo przecież sprawa notarialna nie została załatwiona ze względu na brak dokumentów. Kłamie, plącze się w swoich wypowiedziach. Jest bez uczuć, poci się, kontroluje, mówi bez przekonania…

      Moim zdaniem – mąż wie doskonale, co się stało z żoną. Przecież ona „wyparowała” mu z łóżka!
      Doskonale przygotował się do jej zaginięcia. Zrobił to z chorobliwej zazdrości o żonę; jeśli ja nie będę Cię miał, nikt Cię nie będzie miał… To są tylko moje przemyślenia, moje zdanie.

      Bardzo chciałbym, by prawda okazała się INNA !

      • iwona

        13 lutego godzina 08:45

        Dobry psycholog po tym reportazu „rozgryzł” go od razu,to potwor ktory tak brutalnie oczernia zonę ,bo wie ze ona juz się nie moze bronic .Po nagranej rozmowie przy DZIECKU ,widac ze to …..pieniacza .Nie dziwię się ze znalazła sobie innego ,ale wierzę ze sprawiedliwosc go dosięgnie.

      • Magda

        13 lutego godzina 20:15

        Słusznie pan zauważył p.Janku, faktycznie jest taki moment, bardzo wymowne jest również to, że nic pozytywnego na temat żony, ani jednego słowa. Rozumiem że ostatnie fakty nie nastawiały go do żony pozytywnie, ale napewno były też lepsze czasy w ich małżeństwie. A swoją drogą takie zdrady są częściej skutkiem, niż przyczyną problemów w związku małżeńskim. I tak jak pan napisał chorobliwa zazdrość jest bardzo mocnym motywem, popycha ludzi do ostateczności.

  5. Pop

    12 lutego godzina 01:27

    Zakochała się w ……polka za granicą…

  6. Obserwator

    12 lutego godzina 07:45

    Śmieszne rzeczy piszecie siedzi u kochanka ona nie jest niewolnica żeby do ludzi wyjść.
    A kto to widział że ukradła mężowi pieniądze on teraz wszystko może sobie mówić zrobił z niej złodziejke ćpunke alkocholiczke … przed całym światem i to jest mąż który czeka.
    A co z nagraniem co ja przeklina teraz mówi że go sprowokowała tak się do żony nie mówi.
    Po co zabrał siostrę do Anglii żeby bawiła dziecko skąd wiedział że nie wróci.
    Wracając do pieniędzy dlaczego nie zadzwonił kochający mąż i nie spytał kochanej żony gdzie są pieniądze to nie 500 zł zginęło żeby tego odrazu nie wyjaśnić.
    …..

    • obiektywnie

      12 lutego godzina 10:53

      A skąd wiesz ze nie siedzi u tego … , może to ich wspólny plan żeby z kasą zniknęła zmieniła tożsamość i zaczęła nowe życia odcinając się całkowicie od poprzedniego już wiele takich historii było gdy kobiety w Polsce porzucały całe rodziny, dzieci. Może ukrywa się do czasu aż sprawa przycichnie. Pytasz czy to jest mąż który czeka … odpowiedź prosta to jest raczej maż który dowiedział się właśnie że od lat był zdradzany i okłamywany i właśnie musi się bronić przed ciągłymi zarzutami jakimi się go pomawia choć na razie nie ma żadnego najmniejszego dowodu jego winy. I co niby to nagranie wskazuje , jedno JEDYNE na 15 lat małżeństwa ? Że się raz ostro pokłócił z żoną która już w tym okresie jak podawane jest za jego plecami układała sobie życie z kochankiem i przygotowywała do rozwodu i zdobywała nagrania żeby go ukazać w negatywnym świetle aby w ten sposób uzasadnić swoje zdrady. No widać że ta kobieta porządnie tam manipulowała otoczeniem w ostatnich miesiącach . A po co miał dzwonić jak z zasady te pieniądze miały być dla żony tak się umawiali a z żoną mieli spotkać się w Londynie. Uznał że zabrała co jej i pojechała. Cóż miał jeszcze wyjaśniać

  7. Drakula

    12 lutego godzina 07:56

    A pan dedektyw pożal się Boże wszystkich poblokował dlaczego nie zablokował tych co o Grażyne źle mówią to jest nie fer jak blokuje to blokuje tak żeby nie było żadnych komentarzy a nie nagonke sobie zrobili na osobę która się nie może bronić

    • Pola

      13 lutego godzina 00:10

      Nastepna po podstawowce. Jak masz parcie na publiczne wypowiadanie sie, to trenuj ortografie. Wstyd tak kaleczyc ojczysty jezyk.

  8. Anonim

    12 lutego godzina 07:59

    A ta zbiórka pieniędzy to jest osmieszajace dla niego mógł zrobić zbiórkę w śród rodziny i znajomych a nie ośmieszać się a zapomniałam on teraz taki biedny bo go żona okradła

    • ..............

      12 lutego godzina 10:59

      Nie masz ochoty to nie wpłacaj nic, a nie komentuj kretynko/kretynie ja wpłaciłam bo chciałam, mimo że ich nie znam. Z głodu nie umrę a mogę pomóc. Zbiórkę nie organizuje mąż lecz chyba jego kuzynka. Dlaczego siostra nie zorganizowała takiej zbiórki? Proponowałam już w momencie gdy była duża akcja poszukiwawcza w Borzęcinie i co? Poszukiwania to są koszty, chyba każdy sobie zdaje z tego sprawę. Nie każdy ma może tak hojną rodzinę jak Twoja aby kosztowne zrzuty robić dla dalszych członków rodziny. A tu komentarzy tyle od wstrętnych babsztyli, wypisywanie głupot jakiego to detektywa wynajął. Ja powtarzam… niech siostra M. wynajmie swojego detektywa. LUDZIE CO ZA TUPET… Ty to nawet dla swojej rodziny byś nic nie wpłacił/a bo z wielką buzią zaglądasz każdemu i przeliczasz.

  9. Prawda w oczy kole

    12 lutego godzina 08:13

    Oglądając wczorajszy program ,ewidentnie widać że mąż nie ma nic wspólnego z jej zaginięciem.Juz ma dość tych oskarżeń w jego stronę.Wspolczuje mu że musi tam sam z synem sobie radzi, gdzieś rodzina Grażyny się odsunęła od niego ,daje na to dowod siostra Grażyny.Czepiajac się szczegółów bezsensownych ,kto ja widział ostatni że wyszła z domu.Noz kur… rozpłynęła się lub schowałam się w szafie.Jak jej nie bylo,to zdecydowanie wyszła z domu.Znam Grażynę i wiem że charakterek też miała ,do milutkich osób nie należała.Odnosnie pieniędzy, jeżeli to prawdą że zaciągnęła kredyty i sobie jeszcze wzięła pieniążki te 50 tys ,to możliwe że już sobie żyje pod inną tożsamością …. mają to do tego,że za kase spokojnie potrafią sfałszować dokumenty,oni mają swoje wtyki.Ja bym jeszcze sprawdziła co to za wizyta była u tego lekarza.Moze tu by rozwiązało sprawę.A jak nie to sprawdzic jej siostrę …,ona dużo wie na jej temat a ja kryję i sama sobię tym szkodzi.Poszukowania jak najbardziej powinny być prowadzone i w Polsce i w Londynie ,bo parę miesięcy wstecz daję kluczowe rozwiązanie tej zagadki…. nie ufam,są super jako znajomi ale jako partnerzy po jakimś czasie jak przychodzi dziecko to pokazują swojej obliczę….. też pewnie z …. miała do czynienia i ja tam nie jeden….dlatego tak zawzięcie broni.Brak wogole słów na tą Grażynka sobie żyje świetnie i się śmieje z was ,tylko jak coś nie pójdzie po jej myśli ciekawe kto jej wtedy rękę poda za to co wywinela.

    • Anonim

      12 lutego godzina 08:52

      Jak powiedzą jutro w twojej ulubionej telewizji, której tak bezkrytycznie wierzysz, że Jarosław pochodzi od Boga to zaczniesz się do niego modlić?

      • Prawda w oczy kole

        12 lutego godzina 09:03

        Dobrze że Jarosław a nie ty

        • Anonim

          12 lutego godzina 10:06

          Ale mi dociąłeś buahaha

  10. Nie Borzęcin

    12 lutego godzina 08:44

    Jak dla mnie mąż kłamie. Robi z niej publicznie potwora. Wcześniej nie było słowa o tym że zginęły pieniądze. Teraz to może powiedzieć że mu złoty odrzutowiec ukradła. Gdyby gdzieś była za granicą policja by o tym wiedziała a nie szukała jej po lasach. Wszędzie zostawiamy ślady. Są kamery, logowania tel. Współczuję ale tej kobiecie. Wywlekają publicznie wszystkie sprawy, robią z niej potwora. Gdyby mąż ja kochał nie mówił by przed kamerami tak źle o matce swojego dziecka.

    • Prawda w oczy kole

      12 lutego godzina 09:17

      A co ludzie robią z jej męża? Ma siedziec cicho,aby prawie wszyscy po nim jechali że to jego wina?. Sama na jego miejscu udowadniała bym innym …. że to nie on ,bo już zapewne ma dosc tego słuchania i nie wie już jak nie którym przemówić do rozumu.Z tym kochaniem męża, to ta miłość zapewne już się wypaliła więc za nia biegać nie musi i wkładać chęci w poszukiwanie.Jak chciała rozwodu to niech idzie w swoją drogą i niech tylko nie zapomina o synie.A mąż za nią nie ma obowiązku za latać i błagać jak już się nie kochają.Jestem ciekawa kto taki głupi interesuje się tak bardzo druga osoba co robi ze swoim życiem,jak planują rozwód.Chciala wolności i kochanka to o co to zamieszanie.

    • Anonim

      12 lutego godzina 10:50

      Też tak czuję

    • Ocotuchodzi

      12 lutego godzina 11:02

      Nie rozumiem po co wziął te 50 tys do Polski i siedział z nimi czekając na żonę od 2 tygodniu w Borzęcinie. Naprawdę nie mógł zostawić ich żonie w domu w Londynie tylko jakieś przekazywanie hajsu po podpisaniu papierka, to jest małżeństwo, serrio? Brak zaufania jak do obcej osoby. Wożenie 50 tys. tam i spowrotem, po cholerę? Czesław naprawdę może teraz powiedzieć wszystko i kij wie czy to będzie prawda … dziwna sprawa …. Wszystko to co mówią jest prawdą, ale nie da się wytłumaczyć ich zachowania?

      • iii

        12 lutego godzina 11:22

        Bo być może chciał mieć pewność przekazując je przed notariuszem żeby potem nie podważała że kasę dostała. Jak widać ona raczej tam do prawdomównych nie należała skoro przez 2 lata zdrady ukrywała.

      • Anonim

        12 lutego godzina 12:12

        Po wizycie u notariusza miała dostać kasę,za uregulowanie spraw majątkowych – chyba logiczne. Jakby dostała w Londynie to u notariusza by mógł jej już nie zobaczyć. W efekcie u notariusza nie załatwili nic, ale mąż pokazał jej że ma te pieniądze, których chyba nie dostała do ręki (z tego powodu, że nie podpisano u notariusza nic tak jak miało to być) i chyba ona sobie zabrała te pieniądze w nocy sama. Tak mi wynika z tego programu „Alarm”

    • Anonim

      12 lutego godzina 11:05

      Kochał to może kiedyś, a dziś to chyba matka jego dziecka. A może ona jest potworem? Bo jak inaczej wytłumaczyć to co zrobiła względem męża czy syna? A jak się upodla męża publicznie to jest ok? Masz pretensje że z Grażyny robi się potwora, a Ty robisz to samo bo z potwora robisz męża. Można tak? Tak jest ok? A zastanawiało Ty się chociaż nad tym jak ten człowiek może się czuć jeśli jest niewinny? Postaw się na jego miejscu….. Wiem, wiem…… tego nie umiesz!!!

    • obiektwynie

      12 lutego godzina 11:13

      Jak dla mnie to od początku zrobiono nagonkę na męża medialną i w necie podgrzewaną przez kochanka być może właśnie po to aby odwrócić uwagę od samego kochanka i rewelacji jakie właśnie wychodzą na jaw. Wcześniej nikt wersji męża nie przedstawiał, przecież on jaki pierwszy był przesłuchiwany na policji więc tam zapewne są jego zeznania więc co ty chcesz teraz podważać. Nie ośmieszaj się policja w samej Polsce tysięcy ludzi rocznie nie znajduje jeśli nie chcą się dać znaleźć a w Europie ile takich sobie pomnóż. Bez trudu można zniknąć jeśli ktoś chce i nie trzeba się specjalnie ukrywać. Wystarczy że na razie nie rzuca się w oczy albo zmieniła nieco wygląd za miesiąc sprawa przycichnie i w ogóle już ukrywać się nie będzie musiała jeśli sama zniknęła z własnej woli. Jeśli wyjechała do jakiejś arabskiej krainy to w ogóle ukrywać się nie musi. Jakie kamery ? Jakie logowania ? Przecież telefonu jakie znany logiczne że nie używa się , kamery ? kto będzie przeglądał wszelkie nagrania jak na nich nie widać kto jedzie w aucie , mogła wyjechać autem z polski i wrócić choćby do Londynu siedzieć w domu kochanka, albo gdziekolwiek chce i nikt jej nie znajdzie jeśli sama się nie wychyli. Wywlekają publicznie sprawy ponieważ i publicznym wywlekaniem spraw obarczano odpowiedzialnością męża choć żadnych dowodów na razie a niego nie ma. I musiał się bronić wskazując inne alternatywne teorie i fakty na ich potwierdzenie dlatego broniąc się musiał obnażać kłamstwa kochanka i podwójne życie żony, jej zdrady aby uzasadnić że porzucenie rodziny przez nią samą,albo pod wpływem kogoś albo w wyniku jakichś okoliczności jest prawdopodobną teorią. Nie wiem czy mąż po ostatnich rewelacjach na temat żony , jej zdrad, planowania nowego życia z kochankiem jeszcze ją kocha , to już są tam nieistotne szczegóły, mąż musi się bronić przed nagonką jaką na niego rozpętano między innymi po medialnych zarzutach kochanka które opierają sie wyłącznie na jego gołosłownych twierdzeniach. Co miał niby robić ? Pozwolić żeby to jego kreowano już bez żadnych dowodów na tego złego winnego wszystkiego ? wynajął detektywa a każdy fakt w tej sprawie ma znaczenie to że fakty nieprzyjemne dla wizerunku żony i kochanka … no cóż takie bywają fakty. Mąż nie mówił źle o żonie mimo że chyba w kontekście jej ostatnich poczynań miałby chyba prawo , maż podawał własne informacje częściowo poparte przez innych świadków w programie jak choćby najlepsza przyjaciółka zaginionej z którą pracowała. Mąż nie mówi źle o żonie raczej wyciąga wnioski z dostępnych do tej pory danych że żona w ostatnim czasie bardzo się zmieniła i że była pod silnym wpływem osób trzecich i być może na te osoby trzeba zwrócić uwagę przy jej poszukiwaniach bo mogą się okazać kluczowe. akurat w tej kwestii w pełni się z nim zgadzam. O ile w pełni zrozumiałe że przesłuchuje się męż i śladów kobiety szuka w jej domu w Polsce i mieszkaniu w Londynie, zabezpiecza sprzęty do sprawdzenia, o tyle mniej zrozumiałe czemu nie szuka się jej śladów w mieszkaniu kochanka oraz nie sprawdza kochanka skoro wiadomo już że może być kluczową osobą w tym poszukiwaniu i spędzać musiała z nim znaczną część swojego czasu.

      • Prawda w oczy kole

        12 lutego godzina 11:49

        Zgadzam się że wszystkim ci jest napisane

      • taka

        15 lutego godzina 15:59

        Bajeczka dla idiotow .

  11. ixi

    12 lutego godzina 09:13

    Szukają w Londynie? Każdy mądry widzi, że poszukiwana zaginęła w Polsce.”Mąż” ją przywiózł z lotniska prościusieńko do notariusza. Przecież to on chciał sprzedać dom.Jest pewny,że ona nie może się już bronić więc wiele jej zarzuca.W godzinach nocnych( wtedy gdy zaginęła Grazyna )nie ma jakiejkolwiek komunikacji. PAn mąż wracał samochodem do Londynu (przypadek?)w tym dniu w którym zagineła jego żona.

    • ???

      12 lutego godzina 11:35

      Każdy mądry widzi że można ułożyć fakty jak się chce. Mąż przywiózł prosto do notariusza bo ma ograniczone godziny pracy ale jakoś nic tam nie załatwili choć niby żona dokładnie w tym celu specjalnie przyjechała. Mąż chciał podziały majątku kiedy żona w ostatnich miesiącach zaczęła zachowywać się dziwnie i ukrywać swoje dochody , nic dziwnego że chciał się zabezpieczyć. To jaka forma umowy miała być podpisana u notariusza jest raczej łatwo zweryfikować więc gdzie tu chcesz podważyć wersję męża widocznie doszli do porozumienia że za spłatę wartości działki żona przepisze dom na niego, bo info medialnych wynika że dziłka na której był dom była żony, ale widocznie potem koszty budowy ponosił on. Notariusz raczej jest bezstronny i obiektywny i w tej sprawie raczej zweryfikował jaki był cel ich wizyty. To że nie ma żadnej komunikacji nie znaczy że nie mogła wyjechać autem jeśli była z kimś umówiona wcześniej . Pan mąż przyjechał autem i wyjechał autem bo tak zwykle podróżowali razem a termin wyjazdu był tak zaplanowany od razu jak wynika z doniesień medialnych maż z synem spedzali świeta w Polsce i wracali w takim terminie żona miała przylecieć na jeden dzień aby załatwić sprawy notarialne więc cóż w tym dziwnego.

    • Anonim

      12 lutego godzina 12:28

      Z domu może wyszła sama, a nie zaginęła w domu ?! Może pojechała z kimś umówionym samochodem? Mąż wracał do Londynu ze swoją siostrą, więc co? razem ją wywieźli?! 😉 Rozpędź się w ścianę i pomyśl! Myślenie nie boli. Skoro Sardar ….to pewno były to papierosy z Ukrainy… Może miał kogoś znajomego z Ukraińców albo innych, kto jeździł po zaopatrzenie samochodem na Ukrainę albo pod ukraińską granicę w Polsce, a w drodze powrotnej zgarnął Grażynę po drodze?

    • Qwerty

      13 lutego godzina 00:22

      Ixi, nie kazdy madry, tylko kazdy madry inaczej. Kazdy madry ograniczony tak mysli. Ty tak myslisz, ale czy jestes madry? Nie wiem, mam watpliwosci. Moze odpowiedz znajdziesz w lustrze, bo zapewne sam nie masz pewnosci. Ostrzegam, lustro moze dac Ci bolesna odpowiedz, wiec moze nie zerkaj. Pozostan w tej swojej swiadomosci, zes madry. W zaklamaniu tez mozna zyc. Pozdrawiam Twoje IQ pozyczone od kury.

  12. Adrian

    12 lutego godzina 09:32

    Najlepsze gdy powiedział Kurd że jest u Siebie Myślałem że u siebie w Anglii to są te wszystkie Stiweny Alany i Kewiny w Niemczech Oliwiery Andreasy a w Belgii i Francji Jeany i Pierry ale śniadym panom z azji mniejszej i północnej afryki wydaje się że wszędzie na świecie są u Siebie co za bezczelność ? Tak tak Polak mimo że jest na swoim kontynencie to jest dla niego gościem a ten przybysz …. czy jeszcze jakiegoś innego s…. jest u siebie I tak się kończą historie gdy dziewczyna ze wsi wyjedzie do światowej metropoli multi kulti kochający Janusz z polski w odstawkę bo …. jest najlepszy zaj facet na świecie Żal męża okradziony zdradzony tak wynika z wczorajszego reportarzu a ….się śmieje

    • tepe dzidy te baby

      12 lutego godzina 13:46

      Dokladnie !!!!

    • Anonim

      12 lutego godzina 15:53

      Wierz dalej „prawdzie” z pisowskiej telewizji propagandowej to będziesz latem w śniegowcach zasuwał

  13. Name

    12 lutego godzina 09:44

    W tych komentarzach to jest mega sp*******e za dużo trudnych spraw się na oglądaliście dzbany

    • ??

      12 lutego godzina 11:17

      Ależ to jest bardzo prosta sprawa poczytaj historię zaginięcia Danuty Stempin też była głośna w całej Polsce. To dokładnie może być taka sama historia.

  14. Obiektywnie

    12 lutego godzina 11:15

    Maz widac czyje sie upokkrzony cala ta sytuacja z kochankiem, niektorzy pisza ze wiedzial o nim wczesniej no nawet gdyby to ja rozumiem jakie to ponizajace dla faceta kiedy zona znajduje sobie innego. To rowniez wyjasnia sposob w jaki sie do niej na rzekomych nagraniach odnosi. Nie oczekujmy od zdradzaneho faceta ze bedzie zonke glaskal po glowie kto byl zdradzany wie jak ta niemoc frustruje. Na pewno nie jest do konca szczery ale tez juz zostal zlinczowany i obarczony odpowiedzialnoscia za zaginiecie zony. Co do siostry to jako powiernica wie napewno duzo i jesli Grazyna zyje to siostra na 100% wie gdzie ona jest. Sposob w jaki czepia sie szczegolow i atakuje ludzi ktorzy maja inne zdanie a sama nie przedstawia zadnyxh faktow nawet zdania w obronie honoru siostry, to jest dziwne bardzo. Mam nadzieje ze sprawa sie wyjasni na korzysc dziecka pani Grazyny, bo reszta osob nie zasluguje na uwage.

  15. Nieznajoma

    12 lutego godzina 11:43

    Ludzie opamiętajcie się. Czytajac wasze komentarze aż trudno już uwierzyć że tyle w ludziach jest jadu i nienawiści. Od samego początku śledzę tą historię i jedno zauważyłam że siostra Pani Grażyny dziwna jest pod jednym względem że tak szybko uwierzyła kochankowi a męża swojego szwagra oskarżyła to jest aż nieprawdopodobne bo w momencie gdyby mi siostra zaginęła brałabym pod uwagę wszelkie hipotezy i wszelkie osoby z otoczenia osoby zaginionej i kochanka też. A to że zaginęła w jakiejś wiosce pod Krakowem nie wyklucza że zaginiona może być poza granicami PL. Dla mnie może być już wszędzie nawet z fake papierami tożsamości. Siostra skąd ma 100% pewność że Pani Grażyna jej cały czas mówiła prawdę może Pani Grażyna kłamiąc męża kłamała też siostrę. Ludzie jak i siostra zaginionej zapomnieli że w całej tej sytuacji czasami żeby dojść do prawdy trzeba prześledzić ostatnie miesiące zaginionej a nie tylko skupiać się na tej konkretnej nocy. Gdyby nic nie było podejrzanego pewnie policja skupiłaby się tylko na wątku nocy z mężem ale gdy wyszły pewne fakty mogące doprowadzić do prawdy okazuje się że dla niektórych okazuje się że to wywlekanie brudów i oczernianie i kłamstwa. Jakby co nie jestem ani od strony męża czy od Pani Grażyny, mieszkam w UK i niejedno tutaj się słyszało niestety na niekorzyść Polek. Smutne ale prawdziwe.

  16. Anonim

    12 lutego godzina 11:44

    Kochas niestety niewiele warty. Szybko umyl rece, bo nie chce zeby Scotland Yard przygladal sie …., ktore stoja za zakladem fryzjerskim. Na dragach zarabia sie w w ciszy.

  17. siook

    12 lutego godzina 11:59

    Kochanek …, nauka Koranu, wielka kasa, pożyczki długi, do tego jakieś narkotyki … nieciekawie wygląda cała ta historia od razu pisałem że to raczej nie będzie banalna historia zdrady tylko jakieś ciemne interesy.

  18. Anonim

    12 lutego godzina 12:30

    Co to się porobiło nagle zwrot akcji ,trzeba kochanka oskarzyc a męza całkowicie wybielic,chociaz on widział ją ostatni ,bo potem jak zginęła z domu NIKT jej nie widział .Zresztą po to detektyw został wynajęty ,zeby daleko od męza rzucac oskarzenia .Na szczescie policja prowadzi na pewno rzetelne sledztwo bez koranu,fryzjera,kredytu i wszystkich niewaznych bzdur ktore NIC do sprawy nie wnoszą,ale mają zaciemnic obraz prawdy.

    • Anonim do Anonim

      12 lutego godzina 13:00

      „Anonim” Wnoszą i to bardzo dużo tajemniczych wątków w sprawie. Jak dla Ciebie, to szkoda rozwijać tematu,bo aby dyskutować konstruktywnie, trzeba też poprawnie rozumować i wyciągać wnioski z pewnych faktów, a tego nie potrafisz. Jesteś jak wiejska dewota, która gdzieś coś słyszała i tak ma być. Klapki na oczach i prosto przed siebie po trupach. Detektyw próbuje odnaleźć Grażynę, a nie wybielać męża, zaś fakty które odkrywa, rzucają cień podejrzeń inny niż na to łóżko w Borzęcinie.

      • Anonim

        12 lutego godzina 15:56

        Jakoś nie znalazł za to jest zbióreczka na… kolejnych detektywów 😀

  19. Anonim

    12 lutego godzina 12:32

    A teraz mąż zbiera pieniążki „na pomoc prawną w Polsce i UK” – pomoc prawna czyli adwokat. Po co adwokat niewinnemu? I jeszcze i tu i tu?

    • Prawda w oczy kole

      12 lutego godzina 13:02

      Na detektywa!!!! A nie adwokata , czytaj ze zrozumieniem.Kto winny bierze detektywa!!! Przecież wiadomo jak by on to zrobił, to detektywi odrazu zgłaszają na policję.Nie utajali by prawdę i ryzykowali ,jak i mąż Grażyny.Co za tępi ludzie z was.

      • Anonim

        12 lutego godzina 13:45

        Jest napisane jasno, że chodzi o detektywa (ale przecież jeden już jest więc o co kaman) I ADWOKATA.

        • Anonim do Anonim

          12 lutego godzina 15:06

          Nie przychodzi Ci do głowy, że wynajęcie detektywa kosztuje? Ile to nie wiem ale na pewno zależy od tego jak długo będzie pracował nad sprawą? Może facet zapłacił mu swoje ostatnie pieniądze? Może nie ma wystarczająco dużo pieniędzy aby mu płacić na dłuższą metę? Taka praca na pewno nie mało kosztuje, facet ma na utrzymaniu dom w PL, mieszkanie w Londynie, synka i może płaci jeszcze dług żony np aby mu komornik nie wjechał? Pewno nie jest milionerem z Londynu ale zwykłym człowiekiem. Po co te insynuacje?!

    • phii

      12 lutego godzina 13:03

      ech wy ludziska wam nigdy nikt nie dopasuje, mąż nie szuka żony która go notorycznie zdradzała niedobrze, jak szuka też niedobrze . Pomoc prawna pójdzie na śledztwo prowadzone przez niezależne organy, detektyw działa w oparciu o przepisy PRAWA jakie do dotyczą jeśli choćby będzie miał ustalenia i dowody obciążające jego klienta ma obowiązek je dostarczyć policji takie jest PRAWO , wiec to że został wynajęty w takiej sprawie przez męża nie znaczy że działa na jego korzyść, jeśli w śledztwie ujawni jakieś fakty nawet niewygodne dla zleceniodawcy musi je przedstawić policji ponieważ wynajęty został w celu ustalenia pobytu zaginionej żony a nie w celu obrony swojego klienta.

  20. MOJE ZDANIE

    12 lutego godzina 13:06

    PORTAL „BOCHNIA BRZESKO Z BLISKA” powinien moim zdaniem zablokować pod artykułami możliwość pisania komentarzy pod artykułami, bo skala nienawiści i oczerniania jakie tutaj powstają podczas komentowania jest ogromna, dla rodziny męża i zaginionej przykra i trudna. Policja polska, angielska czy detektyw jeśli sprawę wyjaśnią, podać do publicznej informacji, ale ludzie robią sobie pożywkę z całej sytuacji!!!

  21. ixi

    12 lutego godzina 13:07

    Setki ludzi szuka ciała zaginionej Grazyny od kilku tygodni po lasach i zbiornikach wodnych w okolicach Borzęcina na czele z policja, gdyby byla pewność, ze jest żywa policja by nie szukala ciala .Trochę logiki ludzie!

    • Anonim

      12 lutego godzina 13:35

      Policja, to nie głupie borzęckie baby, które po kilku nieudolnych ruchach pana CZ. aby odsunąć od siebie podejrzenia zmieniają front, oni działają jak działali. Kwestia czasu. A może już niedługo skoro potrzeba adwokatów 🙂

    • tepe krowy te baby

      12 lutego godzina 13:49

      Takie sa procedury …. i nie mow tutaj nic o logice skoro sama za grosz jej nie posiadasz !!! Poszukiwana jest rowniez w krajach arabskich oraz w Anglii !! Pomyslalas moze, ze maz i synek sa teraz w niebezpieczenstwie dzieki …… ktora zamiast zapobiec tej katastrofie wrecz wchodzi w dupe Kurdowi , ktorego znala moze kilka tygodni i raz widziala na oczy ?….

      • wiejskie dewoty

        12 lutego godzina 14:15

        Dosłownie popieram… Wpakowała męża i syna w niezłą wielką kupę, dzięki swoim poczynaniom. Dla męża najlepiej byłoby przeprowadzić się do innego mieszkania w Londynie. Oby nie musiał stamtąd w ogóle uciekać, bo nie wiadomo cóż to dokładnie za elita, z którą żona się zadawała. Współczuję mężowi i życzę dużo siły i wytrwałości oraz wyjaśnienia sprawy.

    • Anonim

      12 lutego godzina 13:55

      Ktoś z kim mogła wyjść z domu też mógł ją podrzucić gdzieś w okolicy i nie musiał to być mąż. Z Twoją logiką „ixi” jest coś nie tak. Przecież bierze się pod uwagę różne opcje i nie tylko Policja ale detektyw też to powiedział więc o co Ci chodzi? (3 opcje). Szukają bo to akcja organizowana społecznie przez rodzinę zaginionej, Ochotnicza Straż itd.

      • Anonim

        12 lutego godzina 14:42

        Tak, tak. Ktoś kogo nikt nie widział, na obcym terenie, w nocy, nie mając motywu (sorry ale temat pieniędzy pojawił się miesiąc po zaginięciu a to istotniejsze niż zakup Koranu – nie kupuję tego) zrobił jej krzywdę. Jutro organizuję społeczną akcję poszukiwania męża dla koleżanki, idąc Twoim tokiem myślenia będzie policja yeah!

        • Anonim do Anonim

          12 lutego godzina 15:46

          To organizuj – jestem za, bo od samego klepania tutaj dziobem sprawa się nie rozwiąże. Jeśli masz dowód, to zgłoś ten fakt do Prokuratury w Tarnowie, albo Komendy Wojewódzkiej w Krakowie, która również prowadzi tą sprawę, a nie pier…. tutaj bezczynnie. Jeśli wyszła dobrowolnie, to na pewno nie zrobiła tego tak aby ktoś widział. A że w Borzęcinie o 22 już wszyscy śpią, to mógł nikt nic nie widzieć, a co dalej mogło sie zdarzyć też nie wiadomo.

    • Qwerty

      13 lutego godzina 00:27

      Ixi, logika to dla Ciebie obce slowo jak widac. Po co uzywac obcych Ci slow,? Nie ma co udawac, ze IQ uroslo.

  22. Ktoś

    12 lutego godzina 13:37

    „Anonim” a no pewno potrzebuje prawnika, bo co z kredytem, który żona wzięła w Anglii bez jego wiedzy? Nie ma żony i nie ma pieniędzy a koszty i odsetki będą rosły szybko? Ma spłacać za nią ten dług? płacić detektywa, utrzymywać dziecko… Pewno milionerem nie jest. W świetle prawa pewno jemu przypadnie i dziecku spłacać, a jest jeszcze dom w PL i ma go oddać na poczet długów żony komornikowi? Coś na co ciężko może pracował, a że na żonę była działka to on ma g… Załamać się można.

  23. taki morał

    12 lutego godzina 13:40

    Jak widać kiedy wyszły ostatnie rewelacje …. temat jakby przycichł. Jakoś chęć poszukiwania tej kobiety chyba osłabła 🙂 I coraz więcej osób chyba współczuje temu gościowi takiej żony i takich kłopotów jakie teraz z synem ma. Za to jak widać kochanek udawał takiego zatroskanego a w programach nie widać żeby się specjalnie przejął zaginięciem swojej ukochanej, nagrodę wycofał, uznał że nie żyje u jest po sprawie. A to już nie chce dojść do prawdy ? Nie ciekawi go los jego ukochanej ? Oj coś szybko o niej zapomniał ?

    • Anonim

      12 lutego godzina 14:14

      Może taki był cel? Żeby wolontariusze przestali łazić po lasach? A sama policja to mało na takim terenie. Zauważ kto teraz jest na celowniku …. – wójt Borzęcina, który wielkie poszukiwania ciała organizował. Czytam jego wypowiedzi, słucham w mediach i jedno mogę powiedzieć – nazwiskami nie sypie

  24. nimo

    12 lutego godzina 13:43

    Detektyw wynajęty przez męza nie szuka zony ,tylko szuka haki na fryzjera ,i wywleka brudy zony ,taka jest jego rola .Oczywiscie ze szukają ciała w Borzecinie zaginęła i tam zostanie znaleziona.

  25. Anonim

    12 lutego godzina 14:10

    Nie mogę słuchać tych durnych komentarzy, ograniczonych ludzi. Żal!”nimo” masz pewność, że ona nie żyje? Masz pewność? To niech ten cudowny kochanek przeznaczy tą nagrodę, którą oferował na pomoc w odnalezieniu ukochanej czy to żywej, czy też nie i wówczas, przynajmniej coś będzie już oczywiste!

  26. Pomóżcie mężowi

    12 lutego godzina 14:28

    Jeśli naprawdę jesteście życzliwymi ludźmi, to pomóżcie mężowi zaginionej na „zrzutka.pl” lub udostępniajcie. Zaznaczam, że nie jestem krewną, ani znajomą żadnej ze stron!!! Poruszyła mnie ta sprawa i chciałabym aby się wyjaśniła. Niezależnie od tego kto winny, bo sama miałam różne zdanie w tej sprawie i nadal nie mam 100 % jak niektórzy tutaj ale skłaniam się ku temu, że mąż niewinny! Najważniejsze dziecko bo jego najbardziej żal. I uważam, że może jakaś drobna kwota pomocy, nie doprowadzi do czyjegoś bankructwa, a może pomóc mężowi, który być może jest niewinny. Gdyby siostra zaginionej założyła zbiórkę, również jej bym pomogła, ale tego nie zrobiła!!!

    • Jjj

      12 lutego godzina 16:06

      Dokladnie, to dziecko potrzebuje pomocy, rowniez finansowej. Nie zbiedniejecie

      • Anonim

        12 lutego godzina 17:34

        Ale celem zbiórki jest wynajęcie kolejnych detektywów (buahaha, widocznie jak będzie ich 10 to znajdą) i opłacenie ADWOKATA w UK i PL, tam nie ma nic o potrzebach dziecka. Czytaj ze zrozumieniem

        • Jjj

          12 lutego godzina 19:26

          To dziecko potrzebuje matki, znalezionej zywej czy martwej, wiec to tez zbiorka na potrzeby tego dziecka. Nie chcesz nie plac. Notabene rodzina wroblow tez mogla by sie dorzucic a nie tylko jatrzyc. Paskudni ludzie.

          • Anonim

            13 lutego godzina 05:52

            Żeby więcej osób ich oczerniało ich córkę/siostrę? I na adwokata dla Czesława podczas gdy nie wierzą w jego bajeczki? Chyba się nie słyszysz

          • Anonim

            13 lutego godzina 15:23

            Nie widzę, żeby jątrzyli. Podaj choć jeden przykład. Za to ty codziennie zmieniasz front.

          • .............

            13 lutego godzina 21:54

            Właściwie to dlaczego rodzina zaginionej nie wynajęła jeszcze swojego detektywa? Bo Weremczuka chyba uważają, że to „detektyw męża” i działa na jego korzyść. Tylko udzielają się w komentarzach tutaj i na fejsie? Ktoś się obawia, że coś wyjdzie na jaw czy co? Rodzina zaginionej rozumiem dopuszcza tylko jedną wersję zdarzeń…?!

        • Anonim do Anonim

          12 lutego godzina 21:14

          Jeśli Ty kiedyś będziesz potrzebował pomocy i ktoś napisze Ci buahaha będziesz zadowolony?!

  27. wątpliwość

    12 lutego godzina 15:55

    W programie pojawiły się relacje na temat znaczących słów tego kochanka. Otóż jakiemuś znajomemu relacjonował że ta Grażyna była dla niego idealna bo powiedziała mu że „nie ważne gdzie ważne że z nim” …. czyż to nie znaczące słowa. Może już jest nieważne gdzie ważne że z nim dlatego kochanek tak pewnie po 2 tygodniach wystawił kasę na nagrodę bo miał już pewność że żadna informacja nie dotrze albo w ten sposób chciał przefiltrować i sprawdzić tych którzy mieli jakieś informacje w końcu jeśli skuszeni nagrodą najpierw kontaktowali się z nim a nie policją kochanek miał czas na działania i reakcję. Na kilometr widać że to jest jakaś wspólna akcja tej kobiety jej kochanka a być może nawet kogoś dalej z jej rodziny. W końcu niby jej szukają ale nikt do Polski nie przyjechał ani kochanek ani siostra sprawdzać co się stało. Może doskonale wiedzą że w Polsce nie ma czego szukać bo jej tu nie ma. Czyż to nie dziwne że nikt z tych najbardziej aktywnych w poszukiwania niby nie przyjechali jej tu szukać ?

    • Ala

      12 lutego godzina 16:50

      Ja też mam takie podejrzenia. …. i pełno osob z fałszywych profili Facebooka bronią zaciekle kochanka a zapalczywie atakują męża. Tak obiektywnie patrzeć coś tu śmierdzi na odległość. Coraz bardziej prawdopodobne że Grażyna sama uciekła chcąc wrobić męża ewentualnie sama wplątała się w jakieś szambo. Mam nadzieję że wszystko zakończy się pozytywnie.

  28. Ciekawe

    12 lutego godzina 16:39

    Czesiu mowi ze sama uciekla nie posadza kochanka. Tylko nie mowi jaki powod miala jezeli miedzy nimi tak dobrze bylo misiaczek i te inne sprawy czemu od niego uciekla????

    • hmm

      12 lutego godzina 16:47

      Bo kobiety tak mają patrz „zaginięcie” Danuty Stempin.

  29. On

    12 lutego godzina 17:25

    Grazyna na ostatnich zdjeciach wygladala bardzo ladnie lepiej niz rok temu tak nie wyglada osoba ktora bierze narkotyki czy pije. Ta jej szefowa …..i o to posadza innych na jednyn z jej zdjec pisze go for drink. Kazdy posadza drugiego o To co sam robi. ….. 🙁

  30. Anonim

    12 lutego godzina 18:25

    Przerobiła pewno zdjęcie w Photoshopie, bo aż tak pięknie to nie wygląda…Idealna cera itd. Zresztą te lepsze zdjęcia to chyba przygotowanie do jakiejś imprezy więc wtedy wiadome, że robi się wiele dla wizerunku. Nie sądzę aby w takich fryzurach na co dzień chodziła.Fakt, że ścięła włosy na korzyść. Szefowa mówiła, że kobieta zmieniła się pod względem zachowania i że zastanawiała się co jest nie tak z nią, czy może pije czy coś innego?! Szukała sama dla siebie odpowiedzi – cóż w tym dziwnego. Może po prostu martwiło ją to, że ta dziwnie się zachowuje. Nie powiedziała, że Grażyna piła, lecz że się zastanawiała. Picie, a picie to różnica. Napić się czasem drinka a pić pół litry codziennie to też różnica. I znów jakieś łapanie za słówka bez zrozumienia i nadinterpretacja. Po co to? Dziwni jesteście albo taniej sensacji szukacie, przekręcacie cudze słowa i zmieniacie fakty co zmienia sens wszystkiego.

  31. Anonim

    12 lutego godzina 19:34

    Glupia baba przez swoj egoizm wpakowala ….w bagno. Trzeba bylo najpierw rozwodzic sie a potem biegac za …. ktory najwidoczniej w 4 lietrach ja mial

  32. Krakow

    12 lutego godzina 21:55

    Czesław może i jest niewinny (chociaż naprawdę nie mogę sobie wyobrazić jak bardzo musiałaby się ta Grażyna nagimnastykować, żeby zaplanować całe zniknięcie i ze ta kobieta byłaby do tego zdolna), ale jestem 100% pewna, ze nie mówi prawdy i o kochanku i o panach rozwodowych musiał wiedzieć już wcześniej! W tym małżeństwie na pewno nie było dobrze i nie wiem po co on brnie w tą bajeczkę o szczęśliwej żonie i mężu… ta ich kłótnia (nagranie z listopada) gdzie on ją wyzywa od sz**t, k***w, dz****k – tak chyba wyzywa się babę, która była niewierna? Rozmowa o tym, ze „synek ma tu szkole” – tak jakby rozmawiali o tym gdzie i z kim powinien mały zamieszkać. Być może Czesław boi się, ze zostałby już totalnie pojechały gdyby okazało sie, ze wiedział o kochanku – motyw jak sie patrzy – i dlatego pali jana. A może właśnie taki był jego motyw i dlatego obrał ścieżkę nieświadomego niczego męża. Żona pod jego nosem zdradza go od 2 lat, a on nic. Facet chyba naprawdę miał głęboko w poważaniu swoją żonę. Niech to się już wyjaśni, bo męczą mnie te myśli, ze ktoś nam się centralnie śmieje prosto w twarz. Jest to albo Czesław albo Grażyna albo Kurd, którego wcześniej nie brałam pod uwagę, ale w sumie ten świat jest tak porąbany i wyrządziło się na nim już tyle zła – tzn. samo się nie wyrządziło, to cZŁOwiek. Nie dam sobie ręki uciąć za żadnego z tych ludzi, bo ich nie znam. Chyba każdy z nich już trochę odleciał w tym co mówi. Włącznie z detektywem, który bierze każde zaginięcie, które robi się medialne i sam zgłasza się do rodzin zagionionych. Póki co to jest 3 sprawa w której ten detektyw miesza i rzuca oskarżeniami, ale osoby nadal są zaginione. Radosław Zalewski – detektyw pare razy twierdził, ze ma przełomowe informacje… chlopak jak zaginął 1 stycznia tak nie odnaleziony do dziś. Michał Rosiak – detektyw zaczął obrzucać błotem przyjaciół Michała, zaczął się lincz na 19-latków. BEZ DOWODÓW OCZYWIŚCIE, normalne to? Teraz Grażyna. Podpisywanie postów „NARKOTYKI, ZASTRASZENI ŚWIADKOWIE I OGROMNE PIENIĄDZE” – z czego narkotyki to domysły Czesława, zastraszony świadek to typ, który się czegoś boi, ale tak naprawdę nikt go nie próbował zastraszyć, a ogromne pieniądze to znowu puste, nie potwierdzone niczym słowa Czesława. Przez takich ludzi ta sprawa przestaje być poważna.

    • Anonim

      13 lutego godzina 05:22

      Choć jedna to widzi. A detektyw powinien uważnie i często oglądać licencję bo już niedługo ją straci jak Rutkowski

  33. Anonim

    12 lutego godzina 22:51

    A no ma ją w 4 literach. Gdyby tak mu na niej zależało, to by szukał do skutku niezależnie od efektu poszukiwań, a tu stwierdza, że nie chce się już mieszać w tą sprawę, gdzieś tam twierdzi że ona nie żyje więc nagrody nie będzie… to tym bardziej nawet dla pochówku, aby dowiedzieć się prawdy… Mega podejrzany człowiek. Zamieszanie chciał zrobić a teraz wycofuje się przyjaciel po cichu. I do tego ta pewność siebie, że „on jest w swoim kraju”… co za tupet, zarozumiałość, pewność siebie – nie wiem jak to określić. Pusty i bezwzględny człowiek!

  34. abc

    13 lutego godzina 12:34

    jeśli uciekła to dlaczego nie zabrała żadnych dokumentów ani telefonu?

    • Anonim

      13 lutego godzina 13:19

      Zabrała jeden telefon, drugi z nagraniem obciążającym męża chyba został w domu, gdzieś tam piszą że zabrała dokumenty. Był chyba ten telefon na którym nagrała męża. Może tak to sobie wymyśliła, bo tak myślę, że gdyby mąż w tym maczał palce to raczej by się pozbył też tego tel z nagraniem, które go obciążały?! Dziwna sprawa.

      • Rzygacsieche

        13 lutego godzina 16:36

        Cooo? Skąd masz to info? Po co wymyślasz? Ja ….. co za ludzie.

  35. Anonim

    13 lutego godzina 21:44

    No cóż… takie rzeczy piszą tutaj w artykułach i z nich wnioskuje jak każdy tutaj, wystarczy je wszystkie przeczytać od początku i w każdym pisze co innego, zabrała, nie zabrała, to zostawiła a czegoś nie, innym razem wszystko zabrała, innym razem wszystko zostawiła itd.itp.

    • Słuchaj

      14 lutego godzina 01:16

      Wyraźnie Czesław powiedział, ze zniknęła jej torba z dokumentami z którymi przyleciała na jeden dzień do Polski. A wraz z nią i torbą te 50 tys. Telefon zabrała i jeszcze się Czesław dziwił dlaczego 17 albo 18 stycznia zmieniła status na viberze i była dostępna na instagramie.

  36. Anonim

    14 lutego godzina 09:28

    Powiedział, że zabrała torbę, z którą przyjechała, a to nie znaczy, że było w niej wszystko z czym przyjechała. Tutaj redaktor pisze że zniknęły dokumenty i rzeczy osobiste, a wcześniej pisało że zniknął telefon a dokumenty zostały, a pisze też, że w jej rzeczach osobistych znaleziono nagrania, a gdzieś tam jeszcze inaczej. Więc były te rzeczy osobiste czy nie? I na czymś musiały zostać nagrane. A jeśli zniknęło wszystko razem z dokumentami to, tym bardziej realna wydaje się jakaś wycieczka.

    • durnebabska

      14 lutego godzina 10:33

      wez nie piepsz

      • Tak

        14 lutego godzina 11:48

        Dokładnie; weź nie pieprz.

  37. Anonim

    14 lutego godzina 11:49

    Pani Mariola była Pani we święta i Sylwestra w Londynie może? Albo Pani siostra była może u Pani w tym czasie we Włoszech? Tak z ciekawości pytam bo obydwu podobno nie było Was w Polsce?!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Góra