- REKLAMA -
- REKLAMA -
Wydarzenia

BOCHNIA. „Sukces negocjacyjny” burmistrz Magdaleny Łacnej kosztował BZUK… ponad 132 tys. zł

- REKLAMA -

Ponad 132 tys. złotych – tyle Bocheńskie Zakłady Usług Komunalnych muszą dopłacić do wywozu śmieci w marcu. Był to pierwszy miesiąc, w którym odpady komunalne odbierała firma PUK TAMAX Sp. z o.o. Dzięki „sukcesowi negocjacyjnemu” w marcu firmę wspomagał BZUK.

Ponad 1,5 godziny radni Komisji Rozwoju Gospodarczego Budżetu i Finansów Rady Miasta w Bochni dyskutowali dziś na temat Bocheńskich Zakładów Usług Komunalnych. Na ich pytania odpowiadał Łukasz Kołcz nowy prezes spółki, a także zastępcy burmistrza: Wojciech Woźniczka i Filip Pach.

Na samym początku posiedzenia, radni odnieśli się do informacji, którą otrzymali z BZUK.

Wynika z niej, że spółka do umowy z firmą Tamax w marcu musiała dopłacić ponad 132 tys. zł.

Prezes Kołcz dwukrotnie podkreślił podczas dyskusji, że strata i tak by wystąpiła. Jest ona podyktowana kosztami pracowniczymi. Chodzi o osoby, które do tej pory były zatrudnione przy wywózce śmieci. Gdy BZUK stracił zlecenie, pozostały niezagospodarowane.

Stopniowo przenosimy pracowników do działu zieleni, gdzie zostały zintensyfikowane działania porządkowania po zimie oraz działu budowlanego, który na cmentarzu łychowskim buduje alejki. Wzmocniono też obsługę PSZOK. Będziemy też przekwalifikowywać pracowników – mówił – prezes Kołcz.

Można domniemywać jednak, że miesiąc w miesiąc spółka będzie na stratach około 100 tys. zł – podkreślał Jan Balicki , przewodniczący RM w Bochni.

Jak to przekwalifikowanie będzie wyglądać? Czy tak, że kierowcy śmieciarek będą wozić piasek do piaskownic? – dopytywał prezesa.

Prezes Kołcz tłumaczył że kilkoro pracowników ( z 115 osobowej załogi) zgłosiło chęć pozyskania dodatkowych uprawnień, jak choćby na kierowcę autobusu, czy spawacza.

Ale przecież to jest co najmniej półroczna perspektywa! – podsumował wypowiedź prezesa Przewodniczący RM w Bochni Jan Balicki. Skąd spółka weźmie fundusze na pokrycie comiesięcznych strat, inną sprawą, że za te dodatkowe kwalifikacje też trzeba zapłacić. Jak pan został prezesem to chyba miał pan plan, w tej chwili wygląda to tak: bawimy się, że jakoś to będzie – mówił przewodniczący Balicki.

Zastępca burmistrza Wojciech Woźniczka przekonywał, że dla BZUK „roboty jest sporo”. Mówił o remoncie tarasu widokowego na Uzborni, ale też pięciu raportach mostowych, z których wynikają konieczne i pilne prace przy tych obiektach. Wspomniał także o porozumieniu BZUK z miastem dotyczącym obsługi kanalizacji opadowej.

W obronie działalności BZUK wystąpiła radna Sylwia Pachota-Rura.

Tę spółkę trzeba na nowo poukładać, nie da się jej zrestrukturyzować w ciągu miesiąca. Trzeba ją przygotować na duże nabory. Apeluje o spokój, abyśmy mogli ją na nowo poukładać – mówiła do radnych krytycznie oceniających to, co się dzieje.

Podczas komisji padły też pytania o kondycję finansową spółki. – Jest dobra, płynność jest zachowana – przekonywał prezes Kołcz, nie chciał jednak zdradzić, ile funduszy znajduje się obecnie na koncie BZUK.

Z raportu przesłanego do KRS wynika, że w styczniu 2026 było to ponad 2 mln zł.

Podczas komisji rozmawiano też o komunikacji: potrzebie zakupu autobusów i dostosowaniu rozkładów jazdy do faktycznych potrzeb, a także o wprowadzeniu darmowych biletów dla mieszkańców. Było też o niewystarczającej obsadzie wydziału Inwestycji i Gospodarki Komunalnej. Radny Roman Mocię podniósł problem „braku sprzętowego” w BZUK – a dokładnie koparki, która mogłaby być wykorzystywana do prac ziemnych. Pytano też, czy BZUK proponuje swoje usługi odpowiadając na ogłoszenia zewnętrznych firm, ale też magistratu.

Z informacji przekazanej przez prezesa Kołcza wynika, że takie informacje, odpowiedzi na tzw. rozeznania rynku zostały przesłane do miasta. – Nie dostaliśmy zlecenia – poinformował prezes.

Spotkanie skończyło się przyjęciem dwóch wniosków: pierwszy dotyczy przygotowania przez BZUK planu naprawczego spółki, drugi przekazania wszystkich porozumień pomiędzy miastem a BZUK.

Kliknij i dodaj komentarz
- REKLAMA -
Góra