Sport

Liga okręgowa: Rywale ich nienawidzą! Odkryli prosty sposób na przybliżenie się do awansu, mimo porażki

Powyższy tytuł nawiązujący do „clickbaitowych” reklam należy oczywiście traktować z przymrużeniem oka. Pasuje jednak jak ulał do obecnej sytuacji, ponieważ choć tym razem Olimpia Kąty doznała porażki z Arkadią Olszyny, to i tak, dzięki indolencji najgroźniejszych rywali, przybliżyła się do awansu. Potknięcia lidera nie wykorzystał Naprzód, a trzecia Rylovia i czwarty Orzeł podzieliły się punktami w bezpośrednim pojedynku. Dla odmiany w 20. kolejce dobrze zaprezentowały się zespoły zajmujące najniższe pozycje. Przynajmniej jedno „oczko” wywalczył każdy z klubów z miejsc od 9. do 14.

piątek, 3. maja:
Strażak Mokrzyska 0-0 LKS Gnojnik

sobota, 4. maja:
Tarnavia Tarnawa 3-3 Jadowniczanka Jadowniki

Radłovia Radłów 3-3 Novi/Rzezawianka Rzezawa

niedziela, 5. maja:
Naprzód Sobolów 1-2 Olimpia Bucze

Raba Książnice 2-1 Sokół Maszkienice

Arkadia Olszyny 3-0 Olimpia Kąty

Rylovia Rylowa 1-1 Orzeł Dębno

Żadnych bramek nie obejrzeli kibice, którzy wybrali się na mecz Strażaka Mokrzyska z LKS-em Gnojnik. Remis jest wynikiem raczej korzystnym dla zagrożonych nadal spadkiem gości. Zespół Strażaka wciąż nie potrafi ustabilizować formy na wysokim poziomie i w tym momencie raczej już ostatecznie przestał liczyć się w walce o awans.

Pierwszy punkt w rundzie wiosennej zdobyła Tarnavia. „Czerwona latarnia” ligi objęła prowadzenie w 36. minucie po golu Dawida Rasia, jednak Jadwoniczanka szybko odpowiedziała i to dwukrotnie, a bramki zdobyli Bartłomiej Kurek i Andrzej Stec. Gospodarze błyskawicznie doprowadzili jednak do wyrównania, a do bramki piłkę skierował Ryszard Banat. Po przerwie znów jako pierwsza gola zdobyła Tarnavia, a swoje drugie trafienie zaliczył Banat. Gospodarze znów nie utrzymali jednak prowadzenia, bo swoją drugą bramkę w tym spotkaniu zdobył Stec. Dość niespodziewanie więcej goli już nie padło i Tarnavia mogła cieszyć się ze zdobycia pierwszego punktu w rundzie wiosennej, jednak ta zdobycz to za mało, by realnie myśleć jeszcze o utrzymaniu w lidze. Poprzednio Tarnavia choć jeden punkt zdobyła w starciu z Radłovią (4:4) w 12. kolejce. Drużyna Jadowniczanki nadal zajmuje 7.pozycję. Z wyniku tego meczu z pewnością nie może być zadowolona.

Takim samym wynikiem zakończyło się spotkanie Radłovii z Rzezawianką. Goście objęli prowadzenie w 27. minucie po bramce Radosława Radeckiego, jednak szybko gole dla gości zdobyli Norbert Nasiadka i Jakub Koziński. Na 2:2 jeszcze przed przerwą trafił Mateusz Babral i w tym starciu również pierwsza połowa zakończyła się remisem. Tuż po zmianie stron Radłovia zdobyła trzecią bramkę, a jej autorem został Michał Szwiec. Punkt dla Rzezawianki uratował w 81. minucie Krzysztof Krokosz. Radłovia utrzymała miejsce w środku stawki i nad zagrożoną wciąż spadkiem Rzezawianką ma cztery punkty przewagi.

Największą niespodzianką 20. kolejki jest bez wątpienia domowa porażka Naprzodu Sobolów z Olimpią Bucze. Goście objęli prowadzenie już w 9. minucie po trafieniu Kacpra Kanii. Na 1:1 strzałem zza pola karnego wyrównał Dawid Serafin. Niespodziewanie w drugiej połowie to Olimpia wyszła znów na prowadzenie po golu Filipa Kani i utrzymała je aż do końcowego gwizdka. Wicelider, który na własnym boisku wygrał osiem spośród dziewięciu wcześniejszych spotkań tym razem zaprezentował się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Z drugiej strony należy też docenić zespół gości, który ostatnio zaczął punktować nieco lepiej niż na początku rundy. Dzięki zwycięstwu drużyna z miejscowości Bucze zrównała się punktami z Rzezawianką.

Olimpia nie zdołała jednak powiększyć przewagi nad Rabą Książnice, która pokonała na własnym boisku zespół Sokoła Maszkienice. Goście objęli prowadzenie po samobójczym trafieniu Kamila Klejdysza, ale na początku drugiej połowy gole dla Raby zdobyli Kacper Tabor i Przemysław Włodek. Raba do końca utrzymała prowadzenie i zdobyła cenne trzy punkty. Mimo porażki Sokół utrzymał 8. pozycję.

Po sześciu zwycięstwach z rzędu porażki doznała Olimpia Kąty, a lepsza na własnym boisku okazała się Arkadia Olszyny. Gole dla gospodarzy zdobyli Grzegorz Krakowski, Patryk Waśko oraz Mateusz Nowak i mecz zakończył się wysokim wynikiem 3:0. Porażka lidera, który na wiosnę spisuje się znakomicie jest oczywiście niespodzianką, ale trudno uznać ją za sensację,ponieważ Arkadia na własnym boisku spisuje się znakomicie, nawet jeśli ogólnie w rundzie wiosennej radzi sobie słabiej niż jesienią. Mimo przegranej Olimpia utrzymała przewagę nad Naprzodem, a tylko minimalnie stopniała różnica dzieląca ją od Rylovii i Orła. Z szerokiej czołówki do lidera zbliżyła się tylko… Arkadia, jednak i tak traci do niego w tym momencie aż dziewięć punktów. Po 20. kolejce Olimpia jest więc jeszcze bliżej zapewnienia sobie awansu.

Jak już zostało wspomniane, stratę do lidera tylko w minimalnym stopniu zredukowały Rylovia i Orzeł Dębno. Zespoły te stoczyły między sobą zacięty pojedynek. Na pierwszą bramkę kibice musieli czekać aż do 82. minuty. Prowadzenie gospodarzom dał gol zdobyty przez Robert Góraka. Orzeł walczył jednak do końca i w 90. minucie doprowadził do wyrównania. Do bramki trafił Sławomir Kural i mecz zakończył się mało satysfakcjonującym dla obu stron remisem 1:1. Rylovia utrzymała trzecią pozycję, a do lidera traci siedem „oczek”. Orzeł jest czwarty i ma w dorobku dwa punkty mniej. Dzięki korzystnemu bilansowi bezpośrednich starć drużyna utrzymała przewagę nad piątą Arkadią.

Tabela:
1. Olimpia Kąty 20 44
2. Naprzód Sobolów 20 39
3. Rylovia Rylowa 20 37
4. Orzeł Dębno 20 35
5. Arkadia Olszyny 20 35
6. Strażak Mokrzyska 20 33
7. Jadowniczanka Jadowniki 20 29
8. Sokół Maszkienice 20 26
9. Radłovia Radłów 20 25
10. LKS Gnojnik 20 24
11. Novi/Rzezawianka Rzezawa 20 21
12. Olimpia Bucze 20 21
13. Raba Książnice 20 19
14. Tarnavia Tarnawa 20 6

Kliknij i dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.