Wydarzenia

Borzęcin. Co nowego w sprawie zaginięcia Grażyny Kuliszewskiej? WIDEO

Fot. Patryk Salamon

Przez weekend na terenie Borzęcina prowadził swoje czynności detektyw Bartosz Weremczuk, który na zlecenie męża 34-latki, wyjaśnia okoliczności jej zaginięcia. – Mamy nowe ustalenia, które wpisują się w jedną z przyjętych przez nas hipotez, na razie jednak za wcześnie, by mówić o szczegółach – powiedział Portalowi Bochnia Brzesko z bliska Bartosz Weremczuk.

Grażyna Kuliszewska zaginęła w nocy z 3 na 4 stycznia w Borzęcinie. Kobieta, która na co dzień mieszka w Londynie, do swojej rodzinnej miejscowości przyjechała tylko na jeden dzień. Od dwóch tygodni przebywał tu jej mąż z 5-letnim synem.

34-latkę z lotniska odebrał Czesław Kuliszewski, pojechali do notariusza, Grażyna odwiedziła też swojego ojca, razem z mężem była u teściów. Wieczór spędziła z mężem i synem w domu. Rano już jej tam jednak nie było. Zniknęły też jej dokumenty i rzeczy osobiste.

Śledztwo w sprawie zaginięcia kobiety prowadzi Prokuratura Okręgowa w Tarnowie oraz KWP w Krakowie. Prowadzący postępowanie nie zdradzają żadnych informacji.

-Policjanci cały czas sprawdzają i weryfikują wszelkie tropy na temat zaginionej, są to zarówno wątki ustalone przez funkcjonariuszy jak i informacje otrzymywane od świadków czy postronnych osób – podkreśla przedstawiciel KWP w Krakowie.

Śledztwo w sprawie zaginięcia kobiety prowadzi równolegle detektyw Bartosz Weremczuk. Ustalił on między innymi, że kobieta miała romans z Kurdem, uczyła się czytać Koran oraz przed samym zaginięciem wzięła duża pożyczkę w Londynie.

W piątek detektyw przez kilka godzin składał zeznania w tarnowskiej prokuraturze. Nie zdradza czego dotyczyło przesłuchanie i z kim rozmawiał w Borzęcinie. Zasłania się dobrem śledztwa.

ZOBACZ TAKŻE:


57 komentarzy

57 Comments

  1. Anonim

    17 lutego godzina 21:24

    „żeśmy ustalili” XD, powtarzanie słowo w słowo hipotez postawionych przez POLICJĘ i falowana prostownicą grzywką hahaha to jest właśnie Wielki Pan Detektyw. To cud, że w ogóle pofatygował się do Borzęcina a nie szukał tropów w Nuuk na Grenlandii. Rutek tylko młodszy. Z równie żenującą fryzurą

  2. Anonim

    17 lutego godzina 21:25

    „przyjaciel innego wyznania” – warszawski kołtun 🙂

    • hehe

      18 lutego godzina 10:07

      a co miał powiedzieć muzułmański kochanek 🙂

  3. Anonim

    17 lutego godzina 21:53

    Na początku przez wiele dni wszystkie media podawały jednogłośnie, że rzeczy i dokumenty zostały w domu. Teraz gdy mąż przemówił i podał swoją wersję nagle okazało się, że wszystko zniknęło razem z nią. I jeszcze 15tyś. Taaa

  4. Anonim nie Sędzia

    18 lutego godzina 01:01

    Nie jestem Sędzią ani nie Osądzam..
    jestem z Borzécina.. bardzo dziwna sytuacia z zaginięciem Grażynki..
    wiele niejasnosci, mnóstwo spekulaci..
    od początku nr1 podejrzanym jes mąż pan Czesław!! nie niewylewam szamba na niego ani go nie oskarżam.. Jest tym Nr1 tym Podejrzanym.. przykre i może uwłacza mu to.. ale jest nim!!
    Naprawde wieże że niezrobił nic swojej żonie, tak jak mówi!!?? ale fakty naprawde fakty nieprzemawiają za nim!!
    walczy o to by być wolnym od tych oskarżeń.. i chwała mu za to!!
    ale niemożna NIEMOŻNA go niepodejrzewać!!!
    jest podejrzanym nr1 i trzeba go przycisnąć i przemaglować wypytać i sprawdzić zadać mu po 1000 trudnych pytań i sprawdzić go na 1000 sposów… dla całej tej sprawy dla Grażynki i dla niego Samego.. no i dla nas! byś my byli spokojnym Społeczeństwem!!
    a jeśli są podejrz ani Nr 2… Nr 3..itd.. to ich to samo powinno czekać!!
    Policia i Detektyw w złym świetle całą sprawe Ukazują!! niewyjaśniają Faktów które zapobiegły by Hejtowi i Oskarżeniom mężowi albo pani Grażynce!!??
    Niema jasnej deklaraci z ich strony , są tylko spekulacie takie same jak na FB..
    Naprawde chodzi tylko o to kto ma racie?? a nie co się stało z Panią Grażynką??
    Dlamnie mieszkańca Borzęcina pan Czesław ..był zazdrosny o swą Grażynke.. czy to wniesie czy da odpowiedz bo widziałem że był chorobliwie zazdrosny.. nie chodzi o moje ‚co mi sie widzi’ a o to CO SIĘ STAŁO Z GRAŻYNKĄ..
    tak kij ma dwa końca i też święta Grażynka nie była.. tylko czy aż tyle zrobiła aż tyle miała dość wszystkich żeby się na wszystkich wypiąc.. czy tylko na jedną osobe.. komu najbardziej pasuje by jej niebyło..
    nie rzucam kamieniem..tylko Mnóstwo pytań.. widze go w złym świetle i widze że jest Ofiarą tej sytuaci ..więc naprawde sensownie jest by się Wybronił!?
    Każdy kto broni Czesława jest ok.. i ci co bronią Grażynki też są ok, Bo to jest Demokracia.. ale chcecie osądzić!! wylkuczyć element Patologi ze społeczeństwa??!! to róbcie to naprawde Demokratycznie!! Logocznie i bez Patologi!!! Wykluczcie domysły a uruchomcie prawdziwe Fakty!!
    Apeluje bo widze co się dzieje w społeczeństwie Borzęcin.. miejcie powage i Dystans i to wszystko co należy do Prawa i Sprawiedliwości względem każdego Człowieka
    Można mieć swoje zdanie a nawet NALEŻY SIĘ!!! tylko bez Kompleksów i wszystkich Patologi!!
    Jaka Prawda By Nie Była!? Koto ma Racie!?
    jest Niczym!! przy tym że….
    Niema w Was Człowieka i Człowieczeństwa!!??

    • Jo

      18 lutego godzina 09:12

      100% podpisuję sie pod tym. Najciemniej jest pod latarnią.

      • Anonim

        15 marca godzina 18:06

        Dokladnie

    • obiekt

      18 lutego godzina 10:22

      Napisałeś o mężu , żonie a gdzie umknął ci w tej historii kochanek ? Czyżby on nie był podejrzany według ciebie w ogóle ? Niby taki zakochany a nawet do Polski nie przyjechał szukać tej swojej „wielkiej miłości” kiedy zaginęła, jedyne do czego się ograniczył to wpis na FB że ustanawia nagrodę która była tylko napisem w necie bo kasy nikt na oczy nie widział a on sam twierdził że jej nie ma ale dostanie od bogatego znajomego ? Więc nie wiadomo czy komukolwiek miał zamiar cokolwiek płacić czy tylko takie pozorowane działanie. Nie dziwne że nagrodę ustanowił dopiero po 2 tygodnioach od zaginiecia jakby był pewien że już żadne info wyjść nie może. Taki wielce zakochany i szybko o niej zapomnial jak widać była minęła dla niego po sprawie … i to nie wydaje ci się podejrzane. Kochanek za którym kryją się podejrzane sprawy cię nie dziwi ? Mąż jak na razie został przesłuchany na wszystkie strony, poddał się badaniu wariografem na własny wniosek aby oddalić podejrzenia, bez oporów poddaje się wszelkim czynnościom i współpracuje z każdym organem sam z własnej inicjatywy, mieszkania przeszukane , sprzęt oddany do analizy czego wiec ty jeszcze od tego męża chcesz skoro nie ma na razie na niego najmniejszego dowodu w tej sprawie a od samego początku wielka nagonka na niego podsycana przez kochanka i rodzinę zaginionej w mediach. Istne szambo od pierwszych dni na niego wylewali. Czego wy jeszcze od tego biednego chłopa chcecie, przez lata upokarzany i ośmieszany zdradami żony że też jeszcze ma siłę i chęci by jej szukać pewnie dla dziecka. Kto z was na jego miejscu po tym wszystkim co ta żona mu nawywijała chciałby takiej żony szukać ? Obłudny ludzie. A kochanek nawet się badaniu wariografem nie poddał , jego mieszkanie nie sprawdzane byłby numer jakby tam cały czas była. Jego telefonow i połączeń nikt nie analizował , gdzie był w czasie zaginiecia i to nie wydaje się podejrzane. Dajcie już temu Czeslawowi spokój przynajmniej do czasu jak będziecie w stanie mu cokolwiek zarzucić na podstawie jakichkolwiek DOWODÓW i tyle bo jak na razie akurat ten mąż jest najbardziej zweryfikowaną osobą w tej całej historii jak nikt inny. do tej pory

      • Jo

        18 lutego godzina 11:55

        Chorobliwie zazdrosny mąż bardzo dokładnie przygotował się do „zniknięcia” żony. Myslę jednak, ze policja jakiś ślad znajdzie. Przycisnie męża, przewałkuje go na 1001 sposób zadając niewygodne pytania. On kłamie; przytacza fakty, które nie miały miejsca bo wie, że żony nie ma i nie obroni się.
        Grażyna kwitła przy kochanku, on też bardzo ją kochał i PIERWSZY zgłosił jej zaginięcie w Londynie.
        Najciemniej jest pod latarnią!!!

        • oj

          18 lutego godzina 17:04

          Skąd informacja że to kochanek zgłosił jej zaginięcie ? Jakieś źródło tej nieznanej nikomu informacji ? Kwitła może za bardzo wtedy można przekwitnąć przedwcześnie. Gdyby mąż się przygotowywał zrobiłby to zdecydowanie lepiej niż taki plan w którym jest pierwszym podejrzanym. Może policja jakiś ślad znajdzie i wtedy się wyjaśni jak na razie przewałkowany został, poddany badaniu wariografem jako jedyny z kluczowych w tej sprawi osób tak dokładnie weryfikowany. Jeśli masz dowody na jego kłamstwa przedstaw je … najlepiej policji jak na razie są nieznane ?

        • Anonim

          19 lutego godzina 15:25

          „kwitła”? uczciwi ludzie najpierw kończą jeden związek{takie mają prawo ,jak coś nie wychodzi)a potem rozpoczynają drugi

  5. beee

    18 lutego godzina 01:06

    A kiedy kochanka przebadają wariografem i przeszukają jego telefony i mieszkanie ? Może się zaraz coś wyjaśni.

  6. On

    18 lutego godzina 13:00

    Dziecko powino byc przesluchane przez psychologa. Szkoda ze tak duzo czasu uplynelo moze to wplynac na niekorzysc. I prosze nie mowic ze tak Male dzieci nic nie rozumieja bo to nie prawda sa madrzejsze niz myslimy.

  7. .............

    18 lutego godzina 14:55

    Pierwszy chyba zgłosił mąż w UK że nie dotarła tam co ? Kochanek jako pierwszy powiedział że mąż ja zabił a skąd to tak szybko wiedzial? Kochał ją?!?? Chyba mi zaraz zajady popękają serio. Jak zaczęli mu deptać po piętach to powiedzial żeby go z tą sprawą nie łączyć on musi dbać o siebie – z tą sprawą – no faktycznie kwitnąca Grażyna jest to sprawa z którą go nie łączyc.

    • Jo

      18 lutego godzina 16:09

      Grażyna wysyłała kochankowi sms-y. Ostatnio wysłany przez Nią to ten, że położyła syna spać i idzie spać do domu taty. Od tamtej pory jej telefon milczał… To KOCHANEK zglosił PIERWSZY do londyńskiej policji, że Grażyna zaginęła. Zrobił to po tym, jak ona nie wróciła do Londynu. Mąż zrobił to dopiero następnego dnia!
      Myślę, że wiadomość do męża na Vibera „Do zobaczenia w Londynie” nie wysłała już Ona… Ale policja bada wszystko i na pewno ma już coraz więcej dowodów w sprawie.

      • i tyle

        20 lutego godzina 00:21

        Powtarzasz że kochanek zglosił pierwszy podaj żródło tych twoich rewelacji bo z wszelkich dostępnych w mediach informacji zgłoszenie zaginięcia zrobił maż w UK a dalej jego kuzyn w Polsce

        • Ktoś

          20 lutego godzina 12:19

          W Londynie Sadar a w Polsce kuzyn męża /sąsiad Grażyny i Czesława /, ale na prośbę siostry Grażyny, Marioli

    • sara

      18 lutego godzina 16:48

      NIE nie mąz zgłosił pierwszy tylko własnie kochanek ,bo juz dawno podejrzewał ze mąz chce ją skrzywdzic ,dlatego się nie zdziwił ze zaginęła w Polsce.

    • hehe

      18 lutego godzina 17:06

      Trafione w samo sedno lepiej by tego nie ujął:) Taki obraz tej „wielkiej miłości” że szkoda pisać

      • zosia

        20 lutego godzina 15:27

        Ale tak niestety w Polsce koncza sie romanse tragediami.Osoby obce niczym intruzi wdzieraja w nasze zycie wydajac osady i o zgrozo wyroki.

  8. Pola

    18 lutego godzina 15:50

    No tak…Czeslaw przygotowal sie do zbrodni doskonalej. Ale Wy macie w tych glowach. Moze poczekacie na final sprawy, moze robicie komus krzywde komentarzami, ktore de facto sa poki co tylko wytworem waszej wyobrazni. Moze pora uderzyc sie w piers, ze nikt nie ma prawa zrzucac na kogos winy, jesli nie ma konkretnych dowodow. Nie stoje po zadnej stronie, bo wszystko moglo sie zdarzyc, ale poczekam i nie bede mieszac nikogo z blotem, bo latwo jest skrzywdzic takimi domyslami. Pozdrawiam

    • Anonim

      18 lutego godzina 17:42

      Tylko nie płacz na biednym uciśnionym. Człowiek, który razem z drugim siebie wartym… manipulując faktami zamiast prać własne brudy we własnym domu leci do tv i wszystkich mediów i tam je pierze, człowiek, który robi to własnemu dziecku, winny czy nie, nie zasługuje na szacunek. Na nic nie zasługuje 🙂

      • Jo

        18 lutego godzina 19:49

        Anonim, jeszcze nie wiadomo, czy nie zgotował swojemu synowi takiego życia, że nie będzie miał (lub już nie ma) matki, a także ojca?!
        Zachowanie męża Grażyny to nie jest zachowanie odpowiedzialnego faceta. Waży każde słowo, gubi się już przy tym, ze gdy obudził się „w nocy”, szybko poprawił „rano” w programie ALARM. Przecież mowił na początku, że spał całą noc i obudził się rano.
        Zgodził się na wywlekanie prywatnych faktów z życia żony. Po co? Wie, że nie obroni się, bo Jej nie ma. Wybiela siebie i stara się szukać winnych daleko od Borzęcina.
        Facet wymyśla coraz to nowe historie: a to, że spali razem, że zniknęła z pieniędzmi, które on jej dał; że nie wiedział, że żona miała kochanka… Robi z siebie kochającego męża i opiekuńczego ojca.
        Poczekajmy; mam nadzieję, że za 1-2 miesiące sprawa będzie bardziej klarowna, choć on mógł działać tak, by nie zostawiać śladów.
        Po co wyłączył kamery w domu i poza nim? Człowiek, który jest czysty tak nie zachowuje się.

        • Anonim

          18 lutego godzina 20:29

          Może chodzi o to, żeby ludzie zmarginalizowali zbrodnię bo przecież „zasłużyła” bo była taka siaka i owaka, zrobiła to to i to, należało jej się. Ja to tak widzę 🙁

          • Pola

            18 lutego godzina 22:57

            Nikt nie zasluzyl na krzywde. Od wyrokow jest ktos wyzej niz my. Nikt tez nie dal nam prawa do osadzania.

          • Anonim

            19 lutego godzina 11:32

            Pola zgadzam się, nikt nie zasłużył na krzywdę. To tylko luźne rozmyślania nad celem różnych działań ze strony różnych osób. Czytaj ze zrozumieniem. I wiesz co? Czasem trzeba też czytać między wierszami a ty chyba tego nie potrafisz

        • Pola

          18 lutego godzina 22:55

          Czlowiek , ktory jest dobrym czlowiekiem nie pisze takich rzeczy o drugim czlowieku.

          • Pola

            19 lutego godzina 19:52

            Anonimie, czytalam bardziej miedzy postami i Twoj jakos ominelam, wiec nie wiem dlaczego twierdzisz, ze nie potrafie czytac ze zrozumieniem. Nie odpowiadalam Tobie. TAKA SYTUACJA.

          • takie przemyślenie

            20 lutego godzina 00:15

            Pola jeśli szukacie motywu kto powiedział że chodziło o jakiś wyrok, a może chodziło o dziecko i o to że być może była obawa że będzie indoktrynowane przez muzułmańskiego kochanka żony po rozstaniu byłoby na tego kochanka skazane praktycznie cały czas albo źle przez niego traktowane ? Przecież mogła być taka obawa. Przecież na taki argument powoływał się sam kochanek że taka była obawa w jego mniemaniu że nie pozwoli aby dziecko mu ten kochanek wychowywał. Więc może nie chodziło ani o zdrady ani żadne wyroki tylko o dziecko. Ojciec mocno związany z dzieckiem chyba nie dziwne że mógł obawiać się osłabienia kontaktów, ochłodzenia relacji co po rozstaniu z matką byłoby nieuchronne albo nawet po prostu obawiać się o syna w końcu ten kochanek przedstawiany w mediach też jako lokalny handlarz wątpliwych towarów … może po prostu była obawa żeby dziecko w takie otoczenie trafiło więc może pojawiła się desperacja jeśli żadnych innych możliwości nie widział aby uchronić syna i własne z nim relacje, jak widać matka była totalnie pod wpływem tego kochanka skoro takich wątpliwości nie miała i zagrożeń nie dostrzegała. Nie widać było wyjścia z sytuacji , przyparty do muru decyzjami żony … . Czy po 15 latach jakoś wielce wzruszały go zdrady żony ? No może trochę zdenerwowało takie upokorzenie ale nie sądzę żeby jakoś wielce to przeżywał, być może bardziej przeżywał jaki będzie miało wpływ rozbicie rodziny na syna. Co go czeka pod dachem z nowym obcym kulturowo człekiem na którego łaskę będzie jego syn skazany praktycznie 24 godziny na dobę bo ojciec pewnie dostałby widzenia co najwyżej na weekend. Czy wy nie mielibyście obaw aby wasze dziecko trafiło z dnia na dzień w zupełnie inny świat nowych zasad i nowych wartości narzucanych mu z góry a ojciec nie miałby już na to żadnego wpływu i w żaden sposób nie mógłby ani dziecka ani własnych z nim relacji obronić przed takim wpływem obcego kulturowo i religijnie człeka … widać że żona już się tam powoli indoktrynowała na nowe wyznanie, kupowała Koran studiowała uczyła się nowej rzeczywistości, ale pomyślała choć przez chwilę jakie to będzie miało konsekwencje dla dziecka ? Przecież to nie zabawka żeby go kształtować i lepić od nowa jak jakiegoś plastusia ? Czy ona sądziła ze to pozostanie bez wpływu na to dziecko? Raczej chyba niewiele się tam zastanawiała bo świata już poza kochankiem nie widziała. Być może to jest sedno tej sprawy a nie romanse ,zdrady czy pieniądze. Czy wy na miejscu ojca nie mielibyście obaw że stalibyście się szybko obcym gościem w życiu własnego dziecka ?

          • Pola

            20 lutego godzina 14:54

            Takie przemyslenie, nie wciagaj mnie w jakies domniemania. Nawet darowalam sobie czytanie Twojego postu. Nie chce, nie mam potrzeby domyslac sie, mam swoje zycie, w ktorym jest mi bardzo dobrze i nie zamierzam wlazic z buciorami w cudze. Nikt mnie nie upowaznil, bym wyrazala swoje zdanie na temat zaginionej czy tez jej rodziny na forum. Moje zdanie na pewno nic do sprawy nie wniesie. Dobrze byloby, gdyby kazdy posprzatal swoje podworko zanim wejdzie na cudze. Jestem jednak pewna, ze kazdy tu piszacy bedzie zarzekal sie, ze plotkara czy tez plotkarzem nie jest.

        • Anonim

          19 lutego godzina 11:06

          a skąd wiesz kto wyłączył kamery ?

          • On

            19 lutego godzina 13:28

            No chyba nie Grażyna ani dziecko!!!

      • Pola

        18 lutego godzina 22:50

        Jego dziecku robisz to samo co on, wiec chyba marny argument.

        • Anonim

          19 lutego godzina 08:08

          Tak, tak, to ta sama waga czynu. 🙂 Zabawy w CSI Borzęcin w komentarzach z poszanowaniem RODO i z masą niedopowiedzeń a wylewanie szamba po imieniu i w durnej telewizji. Masz rację. Przypnijcie mnie w pręgierzu obok niego/niej (zależnie od wyniku śledztwa) 🙂

      • Greg

        18 lutego godzina 22:59

        Kazdy zasluguje na szacunek. Zle Cie mama wychowala.

        • Anonim

          19 lutego godzina 08:02

          Hitler, Brevik, Trynkiewicz też zasługują na szacunek? Każdy to każdy

          • Pola

            19 lutego godzina 09:21

            Co Ty czołowieku porownujesz.? Widze, ze ktos Cie krzywdzil w dziecinstwie i stad tyle nienawisci w Tobie.

          • Anonim

            19 lutego godzina 11:12

            Pola, polemika dotyczyła stwierdzenia, że każdy zasługuje na szacunek. Tylko. Nikt nie porównuje ww. zbrodniarzy do kogokolwiek związanego ze sprawą zaginięcia Grażyny. Nie nadinterpretuj jak baba i nie baw się w domorosłego psychologa

    • Prawnik

      18 lutego godzina 19:51

      ‚pora uderzyc sie w piers’ hm… gdzies to juz bylo? Aaa! u pana detektywa kiedy atakowal wojta na swoim facebookowym wpisie. Detektyw sie niechcaco zdemaskowal! Powinni go aresztowac razen z tym mezem moze by sie wkoncu cos wyjasnilo bo jak na razie upubliczniaja informacje na szkode zaginionej a nie majace zwiazku ze sprawa. Sam sie detektywku od siodmej bolesci uderz w piers albo lepieh w glowe i zastanow sie nad soba!

      • Pola

        18 lutego godzina 22:49

        Szkoda, ale niestety nie jestem detektywem. Pisze jako czlowiek, po prostu… Sedzia tez nie jestem, dlatego nie osadzam nikogo. Ani Grazyny, ani Czeslawa. Uwazam, ze dopoki sprawa sie nie wyjasni nie wolno nikogo przekreslac. Bo gdybysmy wszyscy tu komentujacy byli tacy idealni….. Ale nie jestesmy.

  9. Anonim

    18 lutego godzina 18:18

    Nikt nie wie gdzie zagineła a to jest proste co z monitorigiem na lotnisku :

    • Obserwator

      18 lutego godzina 19:52

      Nie wracała spowrotem, to o jakim monitoringu mówisz???

    • Krk

      18 lutego godzina 20:21

      No tak! I sprawa rozwiązana, dziękuje dobranoc. Jak dobrze, ze się pojawiłeś Anonimie.

      • Ktoś Coś Gdzieś?

        18 lutego godzina 20:48

        Ciiii bo się spłoszy a mamy tu geniusza śledztw i dochodzeń XD

      • jacek

        18 lutego godzina 21:11

        Krk, idź spać. Po co w ogóle wsadziłeś posta o niczym !

        • Krk

          18 lutego godzina 23:20

          Jacek jakiego posta o czym Ty piszesz chłopie? Teraz to Ty „wsadziłeś” komentarz z d***y

          • On

            19 lutego godzina 10:46

            To Ty jesteś nieprzytomny; nie wiesz nawet, że posta wysłałeś!

    • koza

      18 lutego godzina 21:05

      dobrze ze podpowiedziałes bo policja nigdy by na ten pomysł nie wpadła.

  10. sowa

    19 lutego godzina 16:57

    O prosze detektyw się pojawił w Borzęcinie ,a ja myslałam ze szuka p.Grazyny gdzies na pustyni Sahara ,bo chyba juz miał jakies tropy gdzies daleko.

    • Anonim

      19 lutego godzina 18:37

      Zauważ, że w miejscu, w którym Grażyna była widziana ostatni raz nic nie ustalił więc powtarza jak papuga ustalenia policji sprzed 5 tyg XD wybitny specjalista XD XD Myślę, że niewielu chciało z nim w ogóle rozmawiać

  11. anonim

    20 lutego godzina 08:17

    Kuliszewski twierdzi ze NIE wiedział nic o rozwodzie ,jak mozna tak kłamac ,przeciez dobrze wiedział ze są w trakcie rozwodu .

    • Jo

      20 lutego godzina 11:41

      DOKŁADNIE!!! I nie zgadzał się, by jego syna wychowywał muzułmanin. ŁŻE na każdym kroku, pogubi się wkrótce w tych kłamstwach.

    • Anonim

      20 lutego godzina 21:36

      A pozew rozwodowy został złożony oficjalnie? Czy to było takie peplanie w kłótni pt „chce się rozwieść, wkur…mnie itd. a jutro razem w łóżku”? Bo jeśli złożyła pozew oficjalnie a mąż odebrał pocztę z Sądu z owym pozwem, to na pewno jest na to potwierdzenie i policja już to zbadała dawno. Bo w „trakcie rozwodu” to ja rozumiem, że jest oficjalny pozew w sądzie, a nie jakieś tam pieprzenie w emocjach.

  12. Nick

    20 lutego godzina 20:37

    Pochodze z Brzeska, opowiedzialem zonie o tej sprawie gdzie ona sprawy nie znala i mi powiedziala: po 1. Matka nie zostawila by dziecka dobrowolnie i uciekla sama
    2. Jesli ktos jej mozg „spral” co jest nie wiarygodne bo by syna wziela ze soba, to kase ktos wzial a ja …:(

    • Anonim

      20 lutego godzina 22:08

      Niestety ale są kobiety ktore dla miłości potrafią zostawić dziecko .
      Znam taki przypadek i tutaj też by mnie to nie ździwiło. Bardzo tajemnicza sprawa, policja, detektyw i żadnych konkretów.

  13. Anonim

    20 lutego godzina 23:04

    Jest tyle matek, które zostawiają dzieci dobrowolnie i same, że w głowie się nie mieści…Kobiety niejednokrotnie są gorsze od facetów!!! Taka prawda. Jak mózg sprany to nie myśli. Jakoś we świętą nie przeszkadzała jej nieobecność dziecka?!

  14. Niri

    21 lutego godzina 16:39

    Myslalem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Akces
Góra