Wydarzenia

Borzęcin. Nadal nie ma wyników sekcji zwłok Kuliszewskiej. Prokurator Michałowski: cierpliwie czekamy

Fot. KWP w krakowie

Do końca marca miały być znane wyniki sekcji zwłok Grażyny Kuliszewskiej, której ciało wyłowiono z Uszwicy pod koniec lutego. – Nadal czekamy na te badania – powiedział nam dziś prokurator Marcin Michałowski z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, który prowadzi tę sprawę. Nie wykluczone, że wyniki dotrą do śledczych w przyszłym tygodniu.

Grażyna Kuliszewska zaginęła w nocy z 3 na 4 stycznia. Ostatni raz była widziana w rodzinnym domu w Borzęcinie. Tak przynajmniej wynika z relacji jej męża, który zeznał, że 34-latka położyła się spać razem z nim i synem. Rano w domu już jej nie było.

Intensywnie prowadzone poszukiwania przez policjantów z KWP w Krakowie doprowadziły do makabrycznego odkrycia. Pod koniec lutego, czyli dwa miesiące od zaginięcia kobiety jej ciało, znajdujące się w mocnym rozkładzie wyłowiono z Uszwicy.

Co ciekawe, znaleziono je w Bielczy, kilka kilometrów od Borzęcina. To oznacza, że kobieta albo wyjechała z rodzinnej miejscowości, albo została wywieziona.

Pod koniec lutego prokuratura zleciła wykonanie dokładnych badań, które mają ujawnić, w jaki sposób kobieta zginęła, a także, czy w chwili śmierci nie znajdowała się pod wpływem jakichś środków.

Prokuratura nie ujawnia żadnych okoliczności prowadzonego postępowania, zasłaniając się dobrem śledztwa. Nie wyklucza jednak, że w sprawę mogą być zamieszane osoby z najbliższej rodziny kobiety.

Sprawa ma wiele wątków. To między innymi problemy rodzinne i romans kobiety z Kurdem. W tle są także dość duże pieniądze i prawo własności do nowego domu w Borzęcinie.

Prokurator Michałowski podkreśla, że na razie na pewno nie zostaną ujawnione wszystkie wyniki przeprowadzonych badań.

-Na ich upublicznienie trzeba poczekać do zakończenia prowadzonego postępowania – podkreśla.

ZOBACZ TAKŻE:


159 komentarzy

159 Comments

  1. Gość

    29 marca godzina 13:41

    Prokuratura nie ujawnia żadnych okoliczności prowadzonego postępowania, zasłaniając się dobrem śledztwa. Nie wyklucza jednak, że w sprawę mogą być zamieszane osoby z najbliższej rodziny kobiety.

    ————————————
    Czyli prokuratura wie kto. Nikt przypadkowy, nikt, kogo spotkała po drodze, chociaż monitoring w Borzęcinie nie działał.
    Tych najbliższych osób Grażyna aż wielu nie miała.

    • Stary Młyn

      29 marca godzina 18:55

      Moga byc zamieszane, to nie znaczy ,ze zabili. Ale mogli zaplacic komus za wykonanie wyroku.

      • Anonim

        29 marca godzina 23:52

        Tez Tak mysle

      • e tam

        30 marca godzina 06:09

        To zabójstwo to nie był żaden wyrok, tylko zbrodnia w emocjach. I nie było tam żadnych wynajetych zbirów, bo nie ma żadnego motywu na zbrodnię z premedytacją.

        • Jjj

          30 marca godzina 13:40

          e tam, Wg mnie to był „wyrok”. Skrupulatnie zaplanowany.
          Ktoś działający w emocjach działa w pośpiechu, niezorganizowanie, popełnia błędy. Emocje opadają i żałuje tego, co zrobił; ma wyrzuty sumienia. Nie wytrzymuje presji otoczenia i czasu.
          Ten kto zamordował Grażynę był przygotowany: wywiózł, skrępował ciało taśmą i zabezpieczył je w wodzie. Ale ciało w wodzie wypływa po 1-2 miesìącach.
          Przygotowana zbrodnia. Ale NIE doskonała.

          • anonim

            31 marca godzina 19:47

            Żeby wywieźć ciało i wrzucić do wody nie trzeba żadnego przygotowania, wystarczy noc, znajomość terenu i auto.
            Z wyrzutami sumienia też jest bardzo różnie.
            Na Cześka od początku zastosowano ogromną presję otoczenia. Dlaczego? Ktoś chciał go złamać, zaszczuć, doprowadzić do kolejnego nieszczęścia? Przecież wtedy synek zostałby sierotą.
            Jak tak można?!!

        • Amisia

          01 kwietnia godzina 18:19

          Był motyw. Dom, działka i nienawiść do żony za to odeszła do innego i była szczęśliwa. Wystarczające motywy.

    • Anonim

      30 marca godzina 09:39

      Chociaż monitoring w Borzęcinie nie działał i nie wiadomo czy nie spotkała kogoś po drodze.
      A więc, albo nie było żadnego „po drodze” i zginęła w swoim domu, albo są dowody na to, że nie zginęła po drodze tylko w innym konkretnym miejscu.

  2. rk

    29 marca godzina 14:10

    Więc jak pisze wyraźnie prokurator nawet jak będą wyniki to nie będą ujawnione do wiadomości publicznej więc nie ma co czekać na kolejne spekulacje i podgrzewać temat rzucać oskarżenia tylko czekać na ustalenia powołanych do tego organów.

  3. Gośka

    29 marca godzina 14:53

    Wierzę że policja i prokuratura prowadzi sprawę należycie i znajdzie winnego makabrycznej zbrodni. Rodzinie pani Grażyny życzę wytrwałości i siły w dążeniu do prawdy.

  4. Administrator

    29 marca godzina 15:06

    Takie badania nie są wcale takie proste potrzeba czasu dokładności są pracochłonne tym bardziej na zwłokach z wody i tak w dalekim rozkładzie także cierpliwości.

    • Stary Młyn

      29 marca godzina 18:52

      Dlaczego te zwloki byly w tak dalekim rozkladzie ? WODA W KTOREJ LEZALO CIALO MIALA Ok – 1-2 stopnia wiec bylo prawie zamrozone.A moze zostalo tam podrzucone?

      • anonim

        30 marca godzina 06:04

        mogło tak być. Woda zmywa wiele śladów.

      • Bbb

        02 kwietnia godzina 16:01

        Uszwica to raczej wielkie szambo, ludzie wpuszczają tam ścieki więc cialo mogło być w takim rozkładzie i ten wody była wyższa niż 1, 2 st

  5. Anonim

    29 marca godzina 17:30

    Więc zgodnie z tym co mówi prokurator, na upublicznienie wyników badań trzeba będzie poczekać do zakończenia postępowania… Czyli pewno dłuższy czas, może to trwać nawet miesiące. Zależy co też śledczy za dowody uzbierali w swoich materiałach i czy po otrzymaniu wyników badań postawią od razu komuś zarzuty. Jeśli będą twarde dowody na czyjąś winę, pewno kogoś zatrzymają,a później sprawa pójdzie w miarę płynnie. Bo jeśli nie mają konkretnych dowodów, to sprawa będzie się przeciągać. Oby wyjaśniło się czym prędzej kto jest winien śmierci tej kobiety. Bo sprawa Ewy Tylman chyba nadal się ciągnie do tej pory. Oby w tym przypadku tak nie było.

    • ?

      30 marca godzina 09:36

      Tylko do czego ci są potrzebne wyniki badań? Potrafisz je odczytać i odnieść do pozostałych dowodów, których nie znasz?

      • Anonim

        30 marca godzina 19:28

        Wyniki badań to zdaje się tylko część formalności do zakończenia pewnej procedury i potwierdzenia jak kobieta zginęła (uduszenie, utopienie itd) co było konkretną przyczyną śmierci. Bo Ty na podstawie artykułów potrafisz powiedzieć co było przyczyną śmierci? Wszystko jest ważne nawet to czy była pod wpływem środków, mogła być w ciąży itd. Jak postawić mają komuś zarzuty zabójstwa skoro nie ustalono przyczyny śmierci? Myślisz coś?

        • ?

          31 marca godzina 04:31

          Myślę, że ŚLEDCZYM są potrzebne do tego wszystkiego, o czym piszesz, ale opinia publiczna nic z nimi nie jest w stanie zrobic, bo nie ma pozostałych danych, z którymi może je zestawić. O tym piszę.
          Podawanie wyników badań do opinii publicznej mija się z celem.

      • Anonim

        30 marca godzina 19:34

        Te wyniki badań są też w stanie wskazać jak długo kobieta w rzece przebywała,czy była katowana itd bo przed znalezieniem w rzece mogła przebywać w innym miejscu. Specjaliści są w stanie wiele rzeczy ustalić bo po samym ogladzie zwłok cóż mozna wiele stwierdzić?

    • Gosc

      02 kwietnia godzina 15:45

      Jesli chodzi o Pania Ewe Tylman to ona nie zostala zamordowana.Po prostubyla pod wplywem alkoholu i wpadla do wody.

  6. Aninom

    29 marca godzina 19:36

    Być może znany jest już krąg osób które brały w tym udział, ale pozostaje kwestia kto w tym jaką rolę odegrał. Kto zabił, kto pomógł ukryć a kto zacierał ślady. Od tego zależy jakie zarzuty komu zostaną postawione.

    • Anonim

      01 kwietnia godzina 16:06

      Myślę, że ten kto zabił to i ukrył/pozbył się ciała, zacierał ślady, mataczył – to chyba tylko jedna i ta sama osoba i na 99% obstawiam tylko jedną osobę.

  7. Anonim

    29 marca godzina 20:15

    Tak czy inaczej, to co się stało już się nie odstanie! Na nic zdadzą się te wszystkie komentarze, obwiniające jedną czy drugą stronę, bo nie zmienią dowodów jakie pozyskali śledczy. Za romans czy ukrywanie romansu nikogo nie skażą, bo to nie przestępstwo. Faktem jest że tutaj człowiek/kobieta została pozbawiona życia i chyba wszystkim zależy na tym aby dojść prawdy, kto to uczynił?! W takiej sytuacji chyba nie ma okoliczności łagodzących. Jeśli prokuratura ma jakieś dowody na czyjąś winę, to osoba/osoby będą miały przedstawiony akt oskarżenia i pewno zostanie/zostaną aresztowane na dniach do wyjaśnienia sprawy. Myślę, że jeśli ktoś w tej sprawie zostanie aresztowany, będzie to podane do wiadomości, natomiast do wyjaśnienia sprawy nie będzie podawane kto, co i jak?!!! Wiec chyba daremne to obrzucanie się błotem!!!

  8. Anonim

    29 marca godzina 22:33

    Dużo wytrwałości rodzinie P.Czeslawa ,aby sprawca się znalazł i mogli spać spokojnie bez osadów.A ci co osadzają P .Czeska a szczególnie P.Mariola to aby podjął właściwe kroki za oskarżanie go że jest morderca nie mając dowodów,chyba nawet Pani adwokat o tym wspominała.Ogladajac odcinek Uwaga niestety ale P.Mariola nie zaświeciła swoją inteligencją ,bardzo sztucznie swoje emocje ukazywała no i się ośmieszyła . Jeszcze dodam że zapewne większości komentarze co obrażają P Czeska to piszę jedna osoba , prawda P.Mariolu ?.

    • Rysiek

      29 marca godzina 23:16

      Tak wlasnie w uwadze wszystko sie wyjasnilo ‚dlaczego zona chciala przepisac dom na pana?’….’nie wiem’.’grozil pan kiedykolwiek zonie?’ ‚jak grozil, nie nigdy (rozbije ci ta szklanke na mordzie)’ nie osadzajac nikogo o nic cos tu jest nie tak! A co z tymi 50tys? Cisza nagle na ten temat? Tu tez cos nie tak? Plan z ucieczka do arabow nie wypalil i sie gubi w zeznaniach? Po 10.5 godz snu polozyl sie spac popoludniu? Zasnal? A 50tys zginelo? Nie ma to zadnego sensu!

      • Precz z pomówieniami

        30 marca godzina 10:08

        Kłamiesz, oczerniasz , niesłusznie posądzasz, mataczysz, mącisz i piszesz ciągle jedno i to samo bo innych argumentów brak. Wstydź się! Zamilcz! Pan Czesław nie zrobił krzywdy żonie, wszyscy to wiedzą.

        • Anonim

          30 marca godzina 19:58

          Skąd masz taka pewność? Byłeś/byłaś wtedy z nimi w nocy 3/4 stycznia? Czy co? To dlaczego nie widziałeś/widziałaś kiedy i gdzie G. wychodziła? Trzeba było ją śledzić. Chyba że już zeznawałeś/zeznawałaś na Policji co i jak?!

      • Jo

        30 marca godzina 13:44

        Pppieram ten komentarz w 100% również.
        Ludziom nie można oczu zamydlić. Ludzie myslą i wnioskują dobrze.

      • Anonim

        30 marca godzina 19:21

        Pomijając wszelkie wątki obyczajowe, a nawiązując do nagranej rozmowy chyba oczywiste jest to co się słyszy. Wydaje mi się, że mąż wiedział, że żona chce rozwodu. Podróżowała w listopadzie do Włoch, może po tej wycieczce coś wyszło na jaw, może mąż coś zaczął się domyślać i żona może oznajmiła mu początkiem grudnia że chce rozwodu, bo na nagraniu ewidentnie słychać, że chodzi o podział majątku i że rozmowa może dotyczyć rozwodu. Może wówczas zaczęły się kłótnie i G. w związku z tym nie przyjechała na święta do PL, przyleciała tylko na jeden dzień aby załatwić jakieś formalności czy notariusza. Może chciała iść faktycznie spać do ojca (klucze do domu ojca podobno miała w kieszeni) i wtedy coś się wydarzyło, skoro chciała iść spać do ojca mąż mógł się wściec i albo coś wydarzyło się z w afekcie albo z premedytacją. W afekcie człowiek zazwyczaj się przyznaje gdy dotrze do niego co zrobił… Tutaj wygląda mi nie do końca na afekt…. Jeśli/ o ile (bo nie chcę osądzać lecz tak się zastanawiam) zrobił to mąż – nie był to raczej afekt. To by oznaczało, że manipulował, wysyłał smsy, próbował dzwonić, zmieniał jej profil, G. była ubrana w wyjściowe ubrania więc albo została w nie ubrana albo była ubrana, wynajęcie detektywa, te wszelkie prezentacje oczyszczające itd do tego wyrzucenie do rzeki, która zaciera ślady – to by oznaczało celowe działanie a nie w emocjach, jeśli to mąż to nie miał wiele czasu na działanie. Później wiele tygodni milczał, bo nie wiedział co i jak, czytał co się dzieje, co się mówi, a później dopasowywał swoją wersję do komentujących. Do tego jeszcze te 50 tyś. Mąż zauważył, że nie ma tych pieniędzy w schowku i nie ma żony i co zrobił? Próbował do niej dzwonić, był u teścia ale było zamknięte, później rozbierał choinkę i pojechał do swoich rodziców aby odpocząć przed podróżą – taki spokój. Ja bym na rzesach stanęła z powodu tych 50 tyś a nie spała. Na pewno skoro tel nie miałby zasięgu to jakiś sms bym napisała. Bardzo by mnie to zaniepokoiło. Ta nagrana rozmowa i te 50 tyś dają mi do myślenia. Miałam dużą nadzieję i po niekąd jeszcze ją mam ale w mniejszym stopniu, że okaże się że Pan Czesław jest niewinny, ale co raz bardziej w to wątpię, może liczę na cud. Chciałabym aby okazał się niewinny dla swojego dziecka, dla syna, który teraz z najbliższych osób ma tylko ojca.

        • Agnese

          31 marca godzina 14:18

          Trafny komentarz!

    • łodz

      29 marca godzina 23:23

      popieram ten komentarz

      Anonim

      29 marca godzina 22:33
      w 100%

    • Anonim

      29 marca godzina 23:55

      Tez Tak mysle

    • Carmen

      30 marca godzina 02:28

      Nie prawda, panie anonim…

    • Piotr

      30 marca godzina 07:23

      Pod kazdym artykułem piszesz w kółkó to samo tylko zmieniasz nicki,nic to nie da te twoje klepanie w kółkó.Ludzie inteligentni maja gdzies te twoje wypociny,jaki masz cel w oczernianiu p.Marioli? Siedz i czekaj ,postepowanie jest w toku,miejmy nadzieje ze niebawem dowiemy sie kto stoi za ta potworna Zbrodnią!!!

      • ubaw

        30 marca godzina 08:08

        Rozpędziłaś się Mariolka i wpisałaś nie w tę rubrykę.hahahaha

    • Gość

      30 marca godzina 08:04

      Myślę, że Czesław Marioli nie oskarży, ….. Chyba, że dla samej satysfakcji i jakiegos symbolicznego datku na np. Caritas.

      • gość z Polski

        31 marca godzina 10:55

        Dokładnie też tak uważam. Czesław to zbyt dobry człowiek, żeby babrał się w Sądy. Niemniej jednak uważam, że po takiej nagonce na całą jego Rodzinę, ktoś z Rodziny powinien wystąpić o odszkodowanie! W takiej sytuacji nie ma zmiłuj się !!! Wpisy, wypowiedzi Marioli nie powinny być bezkarne !!!

  9. Gość

    30 marca godzina 06:03

    Jeśli najbliższa rodzina kobiety, to motywy, jakie dotąd znamy miał głównie mąż i ojciec Grażyny.
    W gronie najbliższej rodziny jest jeszcze brat, ale nie znamy, czy mógł mieć motyw. Z tego, co ja czytam i widzę w programach telewizyjnych najbardziej podejrzanym jest dla mnie ojciec.
    Ale głównymi winowajcami tego wszystkiego są Kurd Sardar i siostra Mariola, a sam motyw zabójstwa jest emocjonalny, a zacieranie śladów i mataczenie, bo to też przestępstwo ma motyw finansowy.

    • Anonim

      30 marca godzina 09:14

      Może i ojciec miałby motyw podobnie jak mąż, ale nie pasuje mi to, że kobieta została znaleziona 6km od miejsca zamieszkania, pod prąd nie popłynęła, mało prawdopodobne aby tam się udała bo i po co, najbardziej prawdopodobne jest to, że wcześniej ją zamordowano a później wrzucono do rzeki w tym miejscu, a to aż 6 km. Ojciec chyba samochodu nie posiada, a przecież na rowerze by jej tam nie zawiózł albo nie zaniósł na rękach. Wątpię też w to, że znalazłby na poczekaniu kogoś chętnego do pomocy aby pomógł wywieźć mu zwłoki córki. Bez przesady w Borzęcinie takiej gangsterki nie ma. Brat, który z rodziną i z ojcem kontaktów nie utrzymywał z uwagi na jakieś swoje może żale, nie sądzę aby nagle chciał ojcu pomagać w takiej sprawie.

      • Anonim

        31 marca godzina 07:30

        „Brat, który z rodziną i z ojcem kontaktów nie utrzymywał z uwagi na jakieś swoje może żale, nie sądzę aby nagle chciał ojcu pomagać w takiej sprawie.”

        No i tutaj nastąpiła właśnie ta PRZEMIANA. Brat, który jest skonfliktowany i z ojcem, i z Grażyną od pierwszych chwil razem z żoną biorą BARDZO czynny udział w poszukiwaniach. A potem finansuje nawet pogrzeb Grażyny

        Tak, tak. Ten sam brat, który 1,5 roku wczesniej w ramach konfliktu z rodzicami woli jechać na wakacje niż być na pogrzebie własnej matki.

        • Roman

          31 marca godzina 11:00

          @

          Anonim

          31 marca godzina 07:30
          To ciekawe info???!!! Dziwi fakt, że też od razu uwierzył w śmierć 🙁 a nie ucieczkę do Kurda 🙁 lub w inne miejsce. To aż nieprawdopodobne, że cała rodzina Grażyny uwierzyła Marioli. Kto jaką rolę odgrywa w tej układance ???

          • Anonim

            31 marca godzina 16:07

            Czesław w którejś ze swoich wypowiedzi udostępnionej kiedyś przez Weremczuka oficjalnie mówi o konflikcie z bratem. Zerwał relacje z rodziną, został wydziedziczony. Do tego stopnia się zacietrzewił, że nie pożegnał matki na pogrzebie.
            Dlatego nienaturalne bardzo wydaje mi się to nagłe ocieplenie relacji w kontekście kilkudniowej (na początku) nieobecności siostry. Dorosłej przecież kobiety.
            Nie wierze w takie dziwne porywy i bezinteresowność brata, który w kontekście wczesniej przecież pieniędzy lekceważy świętą ceremonię, jaką jest pogrzeb własnej matki
            Do tego finansując pogrzeb Grażyny odpycha podobnie jak Mariola Czesława i piętnuje go tym samym winą za jej śmierć.
            To się wszystko nie trzyma kupy.

        • Anonim

          31 marca godzina 22:49

          Jaki brat miałby motyw? No żaden! Może i były konflikty w tej rodzinie majątkowe. Ale gdyby brat pomagał ojcu lub sam coś zrobił siostrze to cóż by zyskał po śmierci Grazyny? No nic. Skoro został wydziedziczony to mógł mieć żal. Ale po pewnym czasie żal miesza się z innymi uczuciami. Pewno z jednej strony miał żal A z drugiej strony nie da się zapomnìec o rodzinie nawet takiej którą sprawiła Ci przykrość i zawsze w człowieku jawi się nadzieja że może coś się zmieni. Nie wiadomo dlaczego brat został wydziedziczony, może był jakiś powód o którym nie wiemy. Może właśnie w tej sytuacji po śmierci siostry zrozumiał że też popełnił błąd np. nie będąc na pogrzebie matki, może chciał coś naprawić jakieś zepsute relacje z własną rodziną, może miał wyrzuty sumienia, może chciał coś udowodnić rodzinie … A tu od razu jakieś podejrzenia. To że nie utrzymywał kontaktu z rodziną lub rodziną z nim, nie znaczy że nie cierpiał z jakichś powodów przez te niewlasciwe relacje. Może po prostu czuł że tak trzeba. Nie wydaje mi się aby przyczynił się do śmierci siostry bo po co?

          • Anonim

            01 kwietnia godzina 11:13

            Nie wiem w jakiej kulturze jesteś wychowany, choc to i tak bez znaczenia, bo każda ze znanych mi kultur szanuje pochówek swoich krewnych, bliskich zmarłych.
            Matka jest najważniejszym człowiekiem w życiu człowieka. Jest świętością.
            Nie ma takich pieniędzy na świecie, które mogłyby tę relację zaburzyć, szczególnie w obliczu pogrzebu.
            Nie wypisuj tu takich bzdur.
            A co do zysków po śmierci Grażyny, to byś sie już nie ośmieszał do reszty.

    • obserwator

      30 marca godzina 13:47

      Ojciec podejrzany?? hahahaha
      Tylko przez ciebie podejrzany hahahaha

      • Do Anonim 01 kwietnia 11:13

        01 kwietnia godzina 12:23

        Strasznie mądrzysz Anonimie. Widocznie masz skromne doświadczenia i wiedzę w pewnych tematach. W świetle normalnych norm i wartości powinno tak być jak mówisz, natomiast nie zawsze tak jest, jak być powinno. Popracuj troszkę np. z patologią (polecam) to poznasz ludzi, którzy wyrzekli się swoich matek czy rodziców i nie chcą mieć z nimi kontaktu, z powodu krzywdy jakie im wyrządzono i może wówczas staniesz się mniej zarozumiały, bardziej empatyczny i nie narzucający swojego zdania. Co to za sprawiedliwość, że dwoje dzieci dostaje cały majątek, a drugie nic?! Też być może miałabym żal, że tak mnie potraktowano i tak na prawdę nie wiadomo dokładnie o co tam chodziło. Jedynymi osobami, które mogłyby coś zyskać po śmierci G./odziedziczyć są mąż i syn i to chyba tylko ten dom w Borzęcinie + pożyczki, które zaciągnęła. A skoro brat organizował pogrzeb/pisano, że pokrywał koszty, to by oznaczało, że może nawet nie była ubezpieczona.

        • patologia

          01 kwietnia godzina 18:56

          „Popracuj troszkę np. z patologią (polecam) to poznasz ludzi, którzy wyrzekli się swoich matek czy rodziców i nie chcą mieć z nimi kontaktu, z powodu krzywdy jakie im wyrządzono”

          Zgadzam się, ale pamiętaj, że to ty powiedziałeś.

    • xxx

      30 marca godzina 14:02

      Gość, Dla ciebie może ma motyw finansowy.
      Dla wiekszości NIE MA.
      Zamordował lub uczestniczył w morderstwie ten, kto wysłał wiadomość „Do zobaczenia w Londynie”.
      Wszystkie szczegóły, które były potem zmieniane, to było mataczenie w sprawie.

      To wyglada na zabójstwo z PREMEDYTACJĄ.
      Zabójstwo w emocjach to pochopne działanie, bez przygotowania.
      Emocje wyciszają się i zabójca sam zgłasza się na Policję.

  10. Anonim

    30 marca godzina 06:18

    Aby postawić komuś zarzut zabójstwa prokurator musi mieć zgromadzony cały materiał, muszą byc spełnione wszystkie kwestie formalne, a jedną z nich jest zawarcie w nim wszystkich wyników badań, jakie prokurator zlecił.
    Prokuratura może mieć juz podejrzanego i zgromadzone dowody, ale nie zamknie aktu oskarżenia, dopóki nie ma wszystkich wyników badań, dlatego ta zwłoka.
    Ta zbrodnia nie jest aż tak skomplikowana, aby jej nie udowodnić. Prawdopodobnie ma tło emocjonalne i co za tym idzie nie była planowana, przemyślana, co ułatwia zawsze znalezienie dowodów..
    Najwyraźniej dowody są juz zgromadzone i to na tyle mocne, że nie dokonano żadnego zatrzymania w areszcie śledczym, bo prokurator nie obawia się ani mataczenia, ani ucieczki ze strony podejrzanego.

    • Anonim

      30 marca godzina 09:48

      Choc z drugiej strony niekoniecznie ten wywód jest zasadny, ponieważ może być i tak, że dowodów winy nie ma, bo przecież na miejscu takiego prokuratora obawiałabym się innej ucieczki, tej w zaświaty. Zabicie kogoś – wyrzuty sumienia- strach- frustracja itd. A więc jeśli w tym kontekście się spojrzy, to gdyby były dowody winy, powinien zaaresztować delikwenta.

  11. Gość

    30 marca godzina 06:58

    Szkoda, że nie wiemy na pewno czy była skrępowana czy nie. Wersje są różne.
    Jesli była, to świadczyłoby, że mogła być przetrzymywana i wtedy bardziej podejrzany byłby dom ojca oraz wypadek w trakcie „przetrzymywania”.

    • Anonim

      30 marca godzina 08:53

      Gość 06:58. Wyobraź sobie, że prokurator i śledczy na pewno stwierdzili czy była skrepowana czy nie, a jeśli była to na pewno ich śledztwo bierze pod uwagę pewne okoliczności. Oni mają już wiele ustalone ale nie podają do wiadomości. Być może wiedzą już wszystko. Gdy kogoś aresztują to się o tym dowiemy, natomiast na szczegóły musimy poczekać do zakończenia postępowania (tak prokurator powiedział). Poczekać do zakończenia postępowania a nie do czasu przesłania wyników do prokuratury. Gdy sprawa się zakończy, wówczas będzie wiadomo co i jak się wydarzyło. Ludzie przecież Wy śledztwa nie prowadzicie wiec po co tak ciśnieniować?! Wiadome, że każdy zainteresowany tym co się stało ale bez przesady!

      • Gość

        31 marca godzina 06:06

        Zawsze, kiedy prowadzone jest śledztwo prokuratorskie nie wolno i to nikomu informować kogokolwiek o jego szczegółach zawartych w aktach. Dlatego rodzina zmarłej, o ile ma dostęp do akt sprawy nie może, pod karą odpowiedzialności prawnej, udzielać żadnych informacji, jakie poznała z akt – podpisuje w prokuraturze specjalny dokument w tej sprawie.
        A więc tym bardziej prokurator nie wyświetli niczego publicznie.
        Takie jest prawo.

        • In

          31 marca godzina 17:19

          Na etapie postępowania przygotowawczego większośc informacji ze sprawy jest utajniona.
          Sytuacja zmienia się na kolejnym etapie, na postępowania sądowego.

  12. nie wierze...

    30 marca godzina 07:15

    do Anonim 22: 33
    Daj już spokój …. za dużo z Twojej strony „aktywności „….

  13. pytanko

    30 marca godzina 07:31

    A kto kierował poszukiwaniami tak, że nie szukano Grażyny w rzece?

    • Anonim

      30 marca godzina 09:00

      Szukano w rzece ale na określonym odcinku albo w innym kierunku(wróć do komentarzy z akcji poszukiwawczej). Warunki pogodowe wówczas były jakie były a Uszwica to dość długa rzeka i nie sposób sprawdzić wszystkiego od razu. Na pewno nie M. kierowała. Kierującymi były specjalne grupy poszukiwawcze, policja, straż a nie mieszkańcy Borzęcina (którzy przyszli w ramach wsparcia jako ochotnicy i każda grupa miała swojego przewodnika w poszukiwaniach)

      • km

        31 marca godzina 04:20

        Wszystko się zgadza, ale ciało mogło być przeniesione do rzeki. A więc w poszukiwaniach mógł brać udział ktos, kto znał te plany i wiedział, że rzekę pomijają i wrzucił tam obciążone ciało.

    • ???

      30 marca godzina 10:02

      No właśnie jak to jest? Tyle ha przeszukanych, ludzi setki szukało a tu w plyciutkiej rzeczce nic nie znalaźli? Dziwne bo gdzieś było że 700 ha przeszukane to odległość 6-7 km chyba objęto szukaniem, rzeki w ogóle nie brali pod uwagę? Może ktoś tam szukał był a nic nie mówi?

    • On

      30 marca godzina 13:53

      Szukano w lasach, później w zbiornikach wodnych, ze względu na pogodę.
      Uważam, że ciało G. zostało obciążone (po ok. 2 miesiacach ciało w wodzie wypłynie) lub zostało tam później podrzucone.
      Raczej to drugie, bo woda w rzece w tym czasie miała tylko kilka stopni, więc nie byłoby tak dużego rozkładu zwłok.

  14. Gość

    30 marca godzina 11:26

    Rzeka to ostatni chyba etap wędrówki tego ciała. Oczywiście sekcja zwłok i badania wykażą, ale jakieś odrywanie się BRĄZOWYCH płatów skóry wskazuje, że woda była dopiero po jakimś czasie, dla zatarcia śladów na zwłokach. Topielce nie brązowieją.

    • gość

      31 marca godzina 08:49

      Brązowe płaty mogą również świadczyc o tym, że ciało leżało w pom. o wyższej temp. Styczeń to było zimno w lesie, a więc było schowane w pomieszczeniu.

  15. Anonim

    30 marca godzina 12:20

    Najpierw szukano w szambach, potem w rzece , tylko w kierunku jej nurtu. Dajcie ojcu spokój, to staruszek.

    • Luk

      31 marca godzina 05:56

      Bardzo chciałbym mu dać spokój, bo szanuję ludzi starszych. Ale miał motyw i sposobność. I tak na to trzeba zawsze patrzeć.

  16. Gość

    30 marca godzina 14:45

    A prokuratura ani mrumru.
    Monitoring z domu Kuliszewskich chyba działał, to cos by zarejestrował. Chyba, że można jakoś wyjść z domu omijając monitoring, albo wynieść ciało. Ale z drugiej strony, gdyby Grażyna wychodziła, to by ją monitoring nagrał. Wszelkie ślady manipulowaniu przy monitoringu by śledczy wyłapali też. Do tego Czesiek mówi w tv, że zasnął i spał, a nie mówi, że o północy wstał i wyszedł na spacer.
    Jesli mają monitoring w całym domu, a nie tylko wokół domu, to już sam monitoring bardzo dużo powie.

    • ehh

      30 marca godzina 21:33

      A skad wiesz ze on o północy wstał i wyszedł na spacer?

  17. Kasia

    30 marca godzina 16:00

    Redakcja śpi, nie wpuszcza postów.

    • Gość

      31 marca godzina 08:44

      Ot, czytanie ze zrozumieniem ..:)
      ” NIE mówi, że o północy wstał ….” , a więc teoretycznie twierdzi, że nie wychodził z domu, bo spał, a więc gdyby monitoring wskazał, że wychodził czy schodził do kotłowni..itd …

  18. Ja

    31 marca godzina 02:55

    A ja tak sobie myślę, że może Mariola kiedyś była zakochana w Czesku ale bez wzajemności, a on wybrał Grazyne. Dziwi mnie jej ogromną nienawiść do niego od samego początku tej sprawy. Czyżby dawne niespełnione plany.

    • Lol

      31 marca godzina 08:21

      Ty naprawdę masz coś z głową. Co w tym dziwnego że Mariola jest po stronie siostry? Wiezz co to więzi krwi? Moja siostra, rodzeństwo zawsze są po mojej stronie choćbym największą głupotę świata zrobiła. Biedna ograniczona istoto.

      • próbuje zrozumiec

        31 marca godzina 10:37

        Lol więź to więź wiadomo ze rodzeństwo jest zawsze za soba ale dlaczego usilnie stara się pogrążać Czeska nie majac najmniejszego dowodu na jego winę? rozumiem gdyby sie okazało że to mąż dobra wtedy moze miec zal złość ale teraz? w koncu to jej szwagier i jak ktos pisał chrzestna jego dziecka a i jeszcze jedno nie zawsze ludzie powiazani krwia sa dla siebie przyjazni

        • Lll

          31 marca godzina 15:50

          Jak to nie ma dowodu??? Co ty bredzisz?? Zniknęła z jego domu, to on ja ostatni widział, miał motyw, straszył ją co wynika z nagrania, ściągnął ją do Polski to niby o kom ma siostra myśleć? O krasnoludkach? Nawet jeśli jest niewinny to normalne że pierwsze ma jego na myśli tym bardziej że na pewno wie więcej o ich sytuacji rodzinnej. I niby dlaczego siostra miałaby ingerować w jej życie, jej romans jej rozwód?? To dorosła osoba! Mój brat jak się rozwodził o zdanie mnie nie pytał a już ostatnia rzecza byłoby komentowanie czy pouczanie go jak ma żyć. No ale kulturę osobista wynosi się z domu. U ciebie jej brak.

          • Kultura

            31 marca godzina 19:28

            To u was brak kultury, nie macie wpojonych wartości rodzinnych, podwójne życie to dla was norma jak widać, siostra nie mieszkała z Kuliszewskimi i nie może wiedzieć wszystkiego, ale do oskarżania pierwsza. Niech się zastanowić nad swoim zachowaniem bo jak przełknie gorzka pigułkę gdy jej osądy się nie sprawdzą?

          • Do Lil

            31 marca godzina 23:37

            Jak sie ma taka sztuke przed soba to trudno zachowac kulture – cytat ale jakze trafny

      • Do Lol

        31 marca godzina 10:55

        Wiesz skoro piszesz o wiezach krwi a Mariola była na bieżąco poinformowana przez Grażynę o rozwijającym się romansie , to siostra której zależy na drugiej siostrze powinna bezwzględnie reagować i odradzac do czasu rozwodu , ja osobiście gdybym się dowiedziała ze moja siostra tak się wikla uwierz mi miała by grubo ,zresztą ona tak samo by się zachowała w stosunku do mnie , ale cóż widzę ze siostry biorą Zycie jakim jest a ta jeszcze siostrę z kochankiem w sekrecie przed mężem gości we Włoszech miejcie kobiety wszystkie trochę szacunku same dla siebie a inni będą was szanować a tu szkoda gadac

    • Zyga

      31 marca godzina 11:40

      Może masz rację, że to stara miłość. Takiej nienawiści do szwagra nie można wytłumaczyć.

      • fakt

        31 marca godzina 15:38

        Prawda? Ta nienaturalna, pompowana nienawiść jest od pierwszego dnia od zaginięcia Grażyny, od pierwszej chwili trąbiła na cały świat, że Czesiek zamordował żonę, choć Grażynie mogło przydarzyć się wiele innych nieszczęśc po drodze, to Mariola od razu wiedziała, że nie żyje, i że jest w Borzęcinie. Skąd?
        Od razu też wskazała kto ją zabił.

        • OnaUK

          04 kwietnia godzina 19:31

          Według publicznego rejestru osób które mogą głosować w lokalnych wyborach w UK siostra zmarłej (a przynajmniej ktoś o tym samym nazwisku) mieszkał z Grażyna i jej mężem pod tym samym adresem przez pewien czas. Siostra mogła poznać szwagra od nienajlepszej strony w tym okresie obserwując jego stosunek do żony. To było na długo przed rzekomym romansem pani Grażyny…

  19. Pytanie

    31 marca godzina 06:10

    Interesuje mnie kto wykonuje prawa pokrzywdzonej Grażyny Kuliszewskiej w sprawie, którą prowadzi prokurator. Kto ma dostęp do akt sprawy?
    Mąż przyjął spadek, a więc teoretycznie powinien miec takie prawo. Kto jeszcze?

    • Do pytanie

      31 marca godzina 08:16

      W/g prawa tylko maz , nie siostra nie ojciec , ale dopoki aledztwo jest prowadzone , to i maz o szczegolach postepowania nie jest informowany.

      • gość

        31 marca godzina 14:43

        To jest postępowanie przygotowawcze, akta i dostęp do nich jest utajniony. Mąż ma bardzo ograniczony dostęp do akt.
        Za każdym razem decyduje prokurator co może mu okazać.
        Wydaje mi się, że siostra również może być stroną w tej sprawie i starać się o dostęp do akt.

  20. Ja

    31 marca godzina 15:30

    Dlaczego kobiety są takie głupie? Odpowiedź
    Od małego nie uczone są logicznego myślenia
    Wierzą w wielka miłość i księcia na białym koniu
    Nie potrafią samodzielnie żyć, szczególnie na wsi
    Maja słabość do sniadych brunetow to z moich obserwacji
    I najważniejsza rzecz nie potrafia
    zrozumieć, że żaden romans nie zmieni ich życia na lepsze, może ewentualnie trochę zagluszyc braki w ich smutnym życiu.
    To tylko takie moje skromne przemyślenia. Nie chciałam nikogo urazić ani krytykować. Sama jestem kobietą

    • Ela

      31 marca godzina 17:48

      Mów o sobie. O innych nie masz prawa.
      A to co napisałaś, świadczy jaka jesteś 🙂

    • taa

      31 marca godzina 19:34

      Sporo w tym prawdy. Niestety.

  21. Anonim

    31 marca godzina 16:12

    Pani Mariolo

    Proszę sobie na przyszłość zapamiętać.
    Im więcej usiłuje się ludziom wmówić, im szybciej, im codziennie mocniej, im bezwzględniej i z coraz większym impetem, tym większy będzie opór materii. Nie od razu, stopniowo.

    • Kasia

      31 marca godzina 18:18

      Anonim
      Rady zachowaj dla siebie.
      Dawaj je wtedy, gdy cię ktoś o nie poprosi.
      Mariola umie myśleć. Nie potrzebuje rad osób jej nieżyczliwych!!!

      • Gość

        31 marca godzina 19:16

        Ależ Mariola nikogo nie poprosi o żadne rady, bo ona wie wszystko. Wie najpewniej i najlepiej w świecie. To niech teraz jeszcze się tylko dowie skąd wziąć kasę na zadośćuczynienie za pomówienia dla Cześka.
        Sardar ma bogatego kolegę, pożyczy.
        A Mariola? 🙂

        • Kasia

          01 kwietnia godzina 07:43

          Ty też wszystko wiesz.

          Co jeśłi osoby szkalujące Mariolę i jej rodzinę /ohca, brata, bratową/ będą musiały zadośćuczynić im za pomówienia?
          Czy o tym też wiesz???

          • taa

            01 kwietnia godzina 09:00

            Widzi Kasia różnicę pomiędzy podejrzeniami, a rzucaniem gołosłownych oskarżeń?
            Nie widzi, bo gdyby widziała, nie pisałby głupot.

  22. Ann

    31 marca godzina 18:56

    Tu nie chodziło o to, aby ciała nie odnaleźć, ale aby odnaleźć je jak najpóźniej, aby woda miała swój czas na zatarcie śladów.
    Dlatego wrzucono je powyżej Borzęcina, przeciwnie do nurtu.
    Zrobił to ktoś, kto wiedział gdzie będą prowadzone poszukiwania, i że nie będzie się ich prowadzić w tym miejscu. Nie mógł tego wiedzieć morderca, który nie miał kontaktu z poszukującymi, ale mógł to zrobić jego wspólnik.

    • Igor

      31 marca godzina 22:00

      Wspólnik lub pseudo-wybawca 🙁 …… byle Czesiek poszedł do paki 🙁

    • Anonim

      31 marca godzina 23:08

      Nie wiem czy znasz położenie Uszwicy w Borzęcinie i w Bielczy. Miejsce w Bielczy gdzie ja znaleziono to idealne miejsce aby po cichu i bez świadków pozbyć się ciała. Rozne drogi dojazdowe, z dala od domow, praktycznie pola.Natomiast w Borzęcinie po obu stronach rzeki są zabudowania dom przy domu. No raczej morderca nie ryzykowalby aby wrzucać ciało do rzeki gdzie chyba po obydwu stronach są latarnie i dom przy domu aby ktoś to zauważył. Logiczne że ten ktoś chciał aby nie została prędko odnaleziona. Stąd porzucono ciało dalej. Wiadome też że pierwsze co to szuka się najpierw w najbliższej okolicy. Ktoś myślał w tej sprawie. Do tego musiał to być ktoś z okolic i musiał znać teren. Inaczej gdy ktoś samochodem zatrzyma się w polach A inaczej jak na drodze oswietlonej aby zejść do rzeki między domami pozbyć się ciała. No bezsens. Skoro ktoś zmieniał profile na jej koncie pisał SMS… Nie sądzę też aby jej ojciec, starszy prosty człowiek zalogowal się na córki Instagram by zmienić profil. To chyba tak jakby moja babcia umiała to zrobić. Heh! Moim zdaniem zrobił to ktoś z premedytacją. Człowiek w afekcie nie byłby w stanie aż tak przykombinowac i poddalby się już dawno i tyle czasu nie wytrzymały psychicznie. Zrobiła to osoba o cechach psychopaty.

      • @Anonim

        01 kwietnia godzina 10:55

        W punkt.

      • hm'm

        01 kwietnia godzina 10:58

        „Nie sądzę też aby jej ojciec,starszy prosty człowiek zalogowal się na córki Instagram by zmienić profil.”

        Ty naprawdę przypuszczasz, że Grazyna, która od około 2 lat miała romans z Kurdem i kilkała z nim po dziesiatki razy dziennie dopuściłaby męża do haseł od swojego konta?

        • Anonim

          01 kwietnia godzina 13:33

          Hehe! Może nie zdążyła się wylogować pisząc tego wieczoru z Sardarem, a telefon został jej zabrany?!Może hasła były zapisane i po wyjściu z profilu bez ponownego wpisywania hasła można było się zalogować? Bo ja tak mam. Mąż nie miał sposobności a pewno ojciec staruszek wiedzial co to Instagram 🙂 Chyba żart! Ten ojciec to zwykły, prosty człowiek. I ojciec byl tak domyślny, że pewno wiedział co oznacza skrót SGPMM i zmienił jej profil?! Hehe! Pewno nawet nie wiedział, że córka ma romans. Mąż podobno nie wiedział o romansie żony, ale później prędko wyjaśniał skrót tylko trochę się pomylił, bo on twierdził, że znaczy to : Sardar, Grażyna, Patryk, Mariola, Maria…Ale znaczyło to: Sardar, Grażyna, Patryk, Milano, Marko czy jakoś tak podobnie te dwa ostatnie MM. Pisała to Grażyna do Sardara ostatniego wieczoru, ten skrót i całymi imionami. Skąd ojciec czy brat, który nie miał kontaktu z rodziną mieli to wiedzieć aby tak zmienić profil?

          • Deyna

            01 kwietnia godzina 17:34

            taaa, a może poszła do lasu … 🙂 ?

            Bzdury same, ale trudno cię winić za to, jak cię ukształtowano i z jakiego wyszedłes sąsieka. To nie twoja wina.

  23. Kasia

    31 marca godzina 21:07

    Oczywiscie, że wie. Przypuszcza od samego poczatku i najprawdopodobniej się nie myli.
    Obyście ci, którzy ją i jej rodzinę oczerniacie nie musieli im tego zadośćuczynienia zapłacić.
    Prawda wyjdzie na jaw.
    Poczekajmy…

    • Do Deyna

      01 kwietnia godzina 19:35

      Pan W., Anonim, Gość, ubaw + Deyna? Wypowiadaj się pod jednym nickiem i będzie prościej, chociaż twoje komentarze są dosyć jednoznaczne i rozpoznawalne. Nie wiedziałam, że w stolicy tak namiętnie wieprze i świnie chowają?! To z jakiej to obory pochodzisz? Twoje zaś ukształtowanie bardzo wpłynęło na twój poziom i sposób logicznego myślenia oraz rozumowania przyczynowo-skutkowego. No cóż…. współczuję ci, ale nie mogę ci pomóc i nawet nie chcę… Są od tego inni specjaliści…A pretensje o własne wypatrzone ukształtowanie osobowości miej do swoich najbliższych. Współczuję, że tak cię skrzywdzono! Powodzenia!

      • Anonim

        01 kwietnia godzina 21:10

        Proszę ślicznie nie wypaczać zasad pisowni polskiej aż tak, bo mnie już więcej nie wypatrzysz swoim tęsknym wypatrzaniem… 🙂

  24. Gość

    01 kwietnia godzina 11:27

    Mariola znała Czesława od wielu lat. Była w stałym kontakcie z tą rodziną. Można się kłócić, nienawidzić czy nawet odgrażać się sobie, czy sięgać do rękoczynów, ale zamordować ? i to jeszcze, jak ona twierdzi, z premedytacją.
    Nie każdy byłby zdolny do czegos takiego, tym bardziej, że jest małe dziecko w tle.
    Czy Mariola miała jakieś podstawy, aby podejrzewać Cześka? Musiał coś strasznego chyba zrobić kiedyś, że z takim przekonaniem wzięła pod uwagę jego osobę, bo nie tylko Czesiek miał motyw.
    Tylko, że Cześka motyw kwalifikuje go do zbrodni w afekcie, a ona sama twierdzi, że to premedytacja.
    Nie morduje się z premedytacją z zazdrości.

    • Pytanko do Gościa

      01 kwietnia godzina 13:05

      Masz rację… A jak to jest gdy ktoś celowo ukrywa zwłoki tak by zostały nieodnalezione, wrzuca do rzeki by zmyć dowody , później mataczy i celowo kieruje śledztwo w inną stronę- smsy że jest w Londynie i włamanie na insta sugerujące że jest z S.
      Czy tak może postępować ktoś kto popełnił zbrodnie w afekcie? Jak to wygląda z punktu prawa?

      • Gg

        01 kwietnia godzina 16:46

        Po zbrodni w afekcie wszystko można, ale wykonuje się to tak chaotycznie, że zostawia się masę dowodów dla śledczych. Bardzo łatwo dla nich osiągalnych Tak łatwo, że bardzo szybko zamykają podejrzanego w areszcie śledczym, bo wtedy mają łatwo dostępne podstawy, aby przekonać sąd, żeby taki areszt zastosować.

  25. Do Gość

    01 kwietnia godzina 13:58

    Dlaczego nie może być zbrodni z premedytacją z powodu zazdrości? Może to być zazdrość ale jest też coś takiego jak tzw.”toksyczne związki” lub „chora zazdrość” – która wynika z problemów z samym sobą,zaburzonej osobowości, wykańcza obydwie strony swoim jadem itd. Taka osoba może uważać, że akt ślubu to akt własności żony/męża i w pewnym momencie może też stwierdzić, że albo będzie mój/moja albo niczyj/niczyja, bo jego chore uczucie przeradza się w nienawiść i chęć zemsty. Trzeba byłoby zagłębić się bardzo w psychologii.

  26. Anonim

    02 kwietnia godzina 10:18

    „Nie wyklucza jednak, że w sprawę mogą być zamieszane osoby z najbliższej rodziny kobiety.”

    … co jednak nie wyklucza, że sprawcą może być ktoś zupełnie spoza kręgu rodziny czy najbliższych Grażyny…….

  27. migas

    02 kwietnia godzina 17:44

    Po co sąd ,po co dochodzenie ?jak już zapadł wyrok na męża ,w grupie ,tajemnice śmierci,…….i Graszka juz wcieliła się w role prokuratora i sędziego i zapadł wyrok,winny mąż .Aby sie tylko potem sie nie wyparła swoich słów a Dortmund nie jest na końcu świata i tam tez poczta działa a myśli że jest anonimowa ?Nie ,prawda zaboli obrończynie Mariolci,,

    • Anonim

      02 kwietnia godzina 18:59

      No coz innego podejrzanego jak daleko spojrzec nie widac. Niepotrzebnie sie wypowiadal publicznie w TV i przez swojego detektywa, a ludzie logicznie myslacy wyciagneli wnioski bo Sherloka nie trzeba, zeby sie zorientowac o co tu chodzi. Nie ogladal amerykanskich filmow sensacyjnych:’Masz prawo milczec, cokolwiek powiesz moze zostac uzyte przeciwko tobie…’ Jeszcze ktos zdziwiony, ze ludzie gadaja? Taka zyciowa lekcja: problemy malzenskie za zamknietymi drzwiami.

      • Anonim

        02 kwietnia godzina 19:40

        Zapomniałes, że to Mariola z Sardarem wywalili w sieć i w gazety problemy małżeńskie Kuliszewskich, a mąż dopiero po około 2 tyg. na to zareagował? I to upubliczniając fakt romansu z człowiekiem pochodzącym z kultury, gdzie porywa i przetrzymuje się kobiety. Nie wydaje ci się, że ta publikacja w tamtym czasie miała sens?
        Kuliszewski szukał żony żywej.

        • Anonim

          02 kwietnia godzina 22:30

          Mnie tylko i wylacznie interesuje i skupiam sie na tym co maz upublicznil. Nikt inny mnie nie interesuje. Wczytuje i wsluchuje sie tylko w jego slowa i staram sie wyciagnac z tego jakis sens. Ze nie wiedzial dlaczego zona chciala przepisac dom na niego? Ze spal 10.5h w nocy a potem jeszcze popudniu? Ze 50tys zginelo? Ze nie wiedzial o romansie, rozwodzie, nigdy nie grozil zonie i bylo miedzy nimi wspaniale? No i wybaczylby mordercy??? To co inni ludzie mowia z rodziny czy obcy to nie ma znaczenia bo naturalnie rodziny obojga beda obstawac przy swoich. Natomiast jego zachowanie jest podejrzane i jesli jest niewinny to dlaczego sprawia wrazenie jakby mial co z tym wspolnego??

          • Gość

            03 kwietnia godzina 07:14

            „to dlaczego sprawia wrazenie jakby mial co z tym wspolnego??”

            Ponieważ padłaś ofiarą nagłośnianego przez 2 tyg. subiektywnego przekazu medialnego kreowanego przez bliską ofiary i jej przyjaciela. Straciałas dystans i obiektywizm. Narzucono ci sposób myślenia i zbiorowo go podsycano w grupach fb. Zapomniałas lub zlekceważyłaś w związku z tym, że w takich sytuacjach bierze się pod uwagę WYŁĄCZNIE potwierdzone fakty, a tych jest wciąż bardzo niewiele. Dużo za mało, aby oskarżać męża.
            Można go podejrzewać, mieć wątpliwości, ale NIE WOLNO go oskarżać.

            ale stały się KREATOREM zbiorowych zachowań i określonych sposobów myślenia

          • Anonim

            03 kwietnia godzina 16:37

            No wlasnie Gosc nikt go nie oskarza ale wszyscy go podejrzewaja. Nie jestem w zadnej grupie i skoro przekaz medialny byl subiektywny to dlaczego nie przekonuje mnie to co mowi pan maz? G musialaby miec strasznego pecha gdyby padla ofiara przyladkowego przestepcy akurat wtedy gdy wpadla do Borzecina na 24h. Akurat zadna inna mieszkanka tylko ona? Nie bylo to przypadkowe? A bardzo interesuje mnie co maz ma do powiedzenia bo byl ostatnia osoba ktora ja widziala zywa. To co inni mowia to nie ma znaczenia bo byli daleko od borzecina. Jesli nie on to napisz moze kto tobie sie wydaje podejrzany bo g nie zyje a winnego nie ma

        • ?

          03 kwietnia godzina 14:37

          W jaki sposób mąż szukał żony?

          • Gość

            04 kwietnia godzina 06:51

            @Anonim

            Nikogo nie podejrzewam, bo nie znam akt sprawy i nie wiem kto tam mógł byc.
            Motyw mają : mąż, ojciec, brat również. Inne osoby i ich motywy są pomijane w przekazie medialnym, co nie świadczy, że ich nie ma.
            Mógł to też byc ktos obcy lub znajomy, kto był umówiony z Grażyną – pieniądze.
            Mógł byc ktoś przypadkowy, dlaczego nie?
            Wreszcie mógł to byc ktoś ze środowiska Sardara, z Anglii lub z innego kraju.

    • Anonim

      02 kwietnia godzina 19:45

      Wszystko zależy od Cześka. Jesli zdecyduje, że pozywa te kobiety, a jest ich w fb trochę, to ma szansę na spore kwoty. Dortmund jest za miedzą przecież.
      Formalności w fb zostały spełnione. Detektyw wystosował oficjalne ostrzeżenie. Mam nadzieję, że Czesiek pomysli o zabezpieczeniu synka i wystąpi z pozwami.
      Według mnie powinien.

    • anonim

      03 kwietnia godzina 07:24

      Co migas?, wywalili Cie zgrupy i glupoty piszezsz? ..najpierw Ty odpowiesz za takie pomowienia, bo Ty rowniez nie jestes anonimowy i mozna Cie latwo po IP namierzyc .

    • taka jaka

      03 kwietnia godzina 11:50

      Akurat tam w tej grupie to nie widze oskarzen. Normalnie sie dyskutuje. Mozna przypuszczac ze masz na pienku i dlatego bzdury piszesz. Dopuki nie udowodniona wina nie ma winnego.

  28. Anonim

    02 kwietnia godzina 20:30

    „No coz innego podejrzanego jak daleko spojrzec nie widac.”

    Widzisz wyłącznie to, co prokuratura i media chcą, abyś widział. Niekoniecznie też zresztą te obie instytucje chcą to samo ci pokazać.
    A prawda, czyli to, kogo prokurator ma na tzw.oku lub może juz i na swoim stole z krzyżykiem na czerwono, to tego nie widzisz. I nie zobaczysz. Wszystko, co widzisz, pamiętaj, może być elementem GRY prokuratury, oczywiście standardowo DLA DOBRA ŚLEDZTWA 🙂

    • Anonim

      02 kwietnia godzina 22:32

      Tak bo prokurator akurat prowadzi jakas gre lol

  29. logika

    02 kwietnia godzina 21:54

    Niektorzy chca wierzyc, ze to nie pan Czeslaw, ale z tego, co publicznie zostalo naglosnione, tylko glupi nie podejrzewa jego,. Pisza o winie ojca, albo siostry Grazyny ( o zgrozo)! czy ludziom juz calkiem rozum odebralo? … moze wnet sie dowiemy kto to zrobil i dlaczego, bo niektorzy juz takie bajki ukladaja, ze nie mozna tego sluchac…

    • Anonim

      03 kwietnia godzina 05:51

      Skąd ci się wzieła myśl, że ktoś pisze o winie Marioli w samej zbrodni? Nie ma takich zapisów. Mariola jest winna, ale sytuacji w pojęciu szerszym, która mogła doprowadzić do zbrodni. Natomiast ojciec, podobnie jak mąż ofiary ma motyw. Nie mamy pojęcia jakie życie prowadziła Grażyna, poza tym, co wiemy z mediów, a więc nie wiemy wszystkiego, ba, wiemy bardzo mało. Nie wiemy również KTO miał jeszcze motyw.
      Czesław został uznany przez szerokie gremium komentujących, na czele z Mariolą uznany nie za podejrzanego, ale wprost za oskarżonego o to morderstwo.
      Jeśli chcesz się posługiwać logiką, a to podkreślasz w swoim poście, nie używaj błędnych, fałszywych danych, bo wynik takiej analizy będzie fałszywy z definicji.

      • Sam sobie przeczysz

        03 kwietnia godzina 14:34

        Masz rację, nie wiemy jakie życie prowadziła Grażyna, wiemy bardzo mało, nie wiemy wszystkiego… Więc czemu piszesz że Mariola jest winna?

        • Anonim

          03 kwietnia godzina 16:19

          Jej wina, wpływ na siostrę, motywy zachowań odnośnie szwagra, siostrzeńca itd odnośnie tej sytuacji została dosyć wyczerpująco opisana pod art. „Uwaga TVN poświęcona sprawie Kuliszewskiej” Nie chce mi się dublować wpisów, ani pisac znowu kolejny raz.
          Mariola ma swój mocno negatywny udział w całej tej sprawie, więcej do nadal bardzo szkodzi Czesławowi i małemu Patrykowi.

          • Anonim

            03 kwietnia godzina 19:16

            Może i ma swój jakiś udział ale to kwestia zasad i moralności ale nikogo nie zamordowała! Co Wy ludzie szukacie okoliczności łagodzących dla mordercy? Nic nie usprawiedliwi takiego czynu jak morderstwo. Nawet zdrada małżeńska czy coś tam. Niech ta sprawa zostanie w końcu wyjaśniona. Może wówczas zamkną się buzie co niektórym. Bo tutaj toczy się jakiś medialny proces. Szkoda że nie możecie wyroków dosłownie wydawać.

        • Anonim

          03 kwietnia godzina 16:53

          Co to znaczy ‚motywy zachowan wobec szwagra’?? Kto to pisze w ogole? Nie ma to sensu. Nie mozna rowniez kogos ‚uznac za oskarzonego’. Mozna oskarzyc albo uznac ze winny ale nie mozna uznac za oskarzonego. Byle bronic czeska za wszelka cene i byle atakowac siostre. Boze ten fanklub czeslawa to jakies niewypaly. Kopiuja slowa z innych postow a nawet nie rozumieja ich znaczenia. Smieszni jestescie. Uwazajcie bo bedziecie placic odszkodowanie lol

          • Anonim

            03 kwietnia godzina 19:18

            Cos usilnie próbujesz wykoncypować, ciągle zmieniasz temat, byle tylko dociąć. Ale słabiutko ci to wychodzi i nie radzisz sobie biedactwo. Daruj sobie analizy, jakiekolwiek. Nie szukaj siłowo żadnych kolejnych niby argumentów, bo nawet gdyby s je jakimś cudem i znalazła, to nie potrafisz ich właściwie wyartykułowac.
            To, jak widac, nie na twój różowy, słodki móżdżek.

            Śpij spokojnie, ze wszystkimi swoimi kolorowymi misiami.

        • W/z

          03 kwietnia godzina 18:13

          Fakty :

          1. To nikt inny jak ona z ojca tego dziecka zrobiła mordercę. Zaraz po zaginięciu stwierdziła,że Grażyna żywa z domu nie wyszła
          2. To nikt inny jak Mariola tolerowała nowego „tatusia” dziecka.
          3. To nikt inny jak Mariola przyjmowała u siebie mamusię i nowego „tatusia” dziecka, gdy on kochał obydwu rodziców.
          4. To nikt inny jak Mariola i nowy „tatuś” dziecka niszczyli psychicznie biologicznego ojca dziecka gdy ten nie wiedział co stało się z żoną.
          5. To nikt inny jak Mariola nie wspierała ojca dziecka i samego dziecka w ostatnim pożegnaniu Grażyny.

          Nie ma wyroku, nie ma nikt postawionych zarzutów a ojciec dziecka został oskarżony….kto i dlaczego dziecku chce odebrać ojca?

    • Prawdziwa logika

      03 kwietnia godzina 11:17

      Głupia logika, nie można tego czytać co ta logika co z logiką nie ma nic wspólnego wypisuje

  30. M

    03 kwietnia godzina 11:44

    Mnie zastanawia jedno, jak ten ktos kto dopuscil sie tej zbrodni moze z tym zyc.

  31. cezar

    03 kwietnia godzina 18:57

    Te idiotki na facebuku dalej ujadają na Cześka, rzucają oskarżenia.
    Najwyraźniej słabo znają się na ludziach i nie doceniają Weremczuka. Przecież on już wielokrotnie udowodnił, że jest uparty i nie odpuszcza. A pociągnięcie tych kobiet do odpowiedzialności za oskarżenia to będzie dla niego kolejna doskonała promocja, jako osoby walczącej z hejtem w sieci. Przecież on cały czas o tej walce mówi.
    On nie odpuści.
    Jak on to zrobi i te idiotki będą musiały płacić, to ja umrę chyba ze śmiechu.

    Ps.
    Cos ostatnio Mariole, Sardary, inne poszukiwaczki zwłok typu Kasie jakoś wymilkły. Ciekawe czemu.

    • Anonim

      04 kwietnia godzina 08:10

      No coz Weremczuk juz dawno przejrzal na oczy i sie szybciutko wycofal z wspolpracy bo pewnie nie chce sobie opini w biznesie popsuc ze taki z niego detektyw ze morderce mial pod nosem a jeszcze z nim wspolpracowal. Podal tylko na fb ze ‚chec rozpoczecia zycia z kurdyjskim kochankiem mogla byc u motywem’ a w wystapieniu na zywo dodal ze bedzie to osoba z najblizszego otoczenia. Wiec sie nie wysilaj swoimi smiesznymi komentarzami bo bedziesz placacil odszkodowania za pomowienia.

      • Anonim

        04 kwietnia godzina 14:11

        A ty śnisz chyba …. 🙂

        Weremczuk szukał żony zleceniodawcy i badał okoliczności jej zaginięcia.
        W momencie odnalezienia ciała zlecenie się wyczerpało. Materiały z przeprowadzonego przez swoją grupę prywatnego sledztwa i wnioski ze swojej pracy przekazał policji i prokuraturze. Wspiera prawnie do nadal i chroni interesy prawne Czesława, pewnie mu też w kilku kwestiach doradza – pani mecenas i jej wezwanie do piszących na fb. Przecież ona współpracuje własnie z Weremczukiem. Dla niej ta seria pozwów odszkodowawczych to również żyła złota.
        To, że Weremczuk na ten moment sie wycofał z publicznego komentowania świadczy wyłącznie o jego profesjonalizmie.

        • dodatek

          04 kwietnia godzina 14:34

          Na tym etapie sprawy Weremczuk nie ma umocowań prawnych, aby ją prowadzić . Przeciez to jest prywatny detektyw, nie może przesłuchiwać, robić przeszukań itp….
          Ty naprawdę masz AŻ tak nikłe pojęcie o świecie, że wypisujesz takie bzdurki?

  32. Marioli się nie udało

    04 kwietnia godzina 05:59

    Dziewczyna w grupie o zaginięciu na fb wkleiła post potępiający nagonkę na Cześka.
    Wynik jest 47 za potępieniem nagonki a tylko 9 przeciw. Ludziom zaczynają otwierać się powoli oczy. Tylko kilka bab coś jeszcze mieli tam i gadają między sobą wymyślając dla samych siebie kolejne bzdury. Ostatnio o zdradzie Cześka, bo mu G. zakrzyczała, że dziwkarz, to te królowe intelektu hahaha już wiedzą, że zdradzał. Do takich właśnie ludzi, jak te królowe trafił przekaz Marioli, to też chyba o czymś świadczy.

  33. Anonim

    04 kwietnia godzina 06:21

    @ próbuje zrozumieć

    Nie aż tak trzeba rozumieć samą Mariolę, co raczej pewne mechanizmy bardziej ogólne.
    Ludzie prości, jak ona, posługują się prymitywnymi kryteriami w ocenie ludzi i sytuacji, są leniwi umysłowo, postrzegają świat przez pryzmat zakorzenionych w nim schematów i uproszczeń. Niezdolni są do samodzielnego myślenia i niezależnego wartościowania. Są roszczeniowi i bezwzględni, a wymagają szacunku sami go nikomu nie okazując. Wymuszają siłowo swoje racje, nie licząc się z nikim.
    Nie próbuj tego zrozumieć, a jedynie omijaj takie osoby szerokim łukiem.

    • dodatek na M

      04 kwietnia godzina 07:05

      Agresja
      Arogancja
      Banalność

      Draństwo
      Barbarzyństwo

      Bezbarwność
      Bezceremonialność
      Bezczelność

      Brak kindersztuby
      Brak klasy
      Brak kultury
      Brak obycia
      Brak ogłady
      Brak polotu

      Brutalność
      Buta

    • sprostowanie

      04 kwietnia godzina 07:42

      Przepraszam, bo to jest niescisłe. Mam na uwadze ludzi PROSTACKICH, a nie prostych. To jednak różnica.

    • Anonim

      04 kwietnia godzina 08:02

      Zachowaj sobie swoje gorzkie zale dla siebie bo brzmisz zalosnie. Nie wiadomo o co ci chodzi. Atakujesz bo to ostatnia deska ratunku. Czesio sie tak zamotal i tak go to pograzylo ze jedynie poprzez ataki na m wydaje ci sie ze cos osiagniesz, ale to tak nie dziala. Nikogo m nie obchodzi w tym calym zagmatwaniu. Mnie tylko intetesuje czesio i co on ma do powiedzenia. Uwielbiam mu sie przysluchiwac jak mataczy ‚grozil pan kiedy zonie’ odp ‚grozil, ze jak grozil…’. Z tego wszystkiego zapomnial co oznacza slowo grozil.

  34. gość

    04 kwietnia godzina 09:11

    Jeśli policja dotrze do informacji odnosnie nagrania kłótni Kuliszewskich do osoby, która to oddała do upublicznienia, to tutaj jest kolejny złamany paragraf. Mam nadzieję, że odpowiedzialni za to poniosą karę.

  35. Artur

    04 kwietnia godzina 09:31

    Anonim
    Nie zapomnij, że właśnie w tym środowisku doszło do tragedii. Skąd wiesz ilu ludzi z tego środowiska posiada cechy o których się rozpisujesz? Tymi samymi przesłankami przez które, według Ciebie, szwagierka ocenia szwagra, mógł się kierować mąż oceniając postępowania żony.

    • Anonim

      04 kwietnia godzina 13:04

      Zgadzam się. To jest zbliżone środowisko.
      Ja nie wiem, bo skąd mam wiedzieć, CO zrobił mąż, ani czym się kierował i kiedy. Widzę jak zachowuje się teraz i nic mnie nie oburza, a wręcz przeciwnie.
      Jesli chodzi o wypunktowane przesłanki, to Czesław nie dorasta Marioli do pięt.

  36. Karma Wraca

    04 kwietnia godzina 15:48

    Ludzie wypisujecie głupoty o tym „profesjonalnym” detektywie a jestem ciekaw kto jemu postawi zarzut o oficjalne ubliżanie wtedy jeszcze zaginionej, dziś już nieobecnej tutaj z nami kobiety.

    Chyba wszystkie grupy i odpowiedni ludzie posiadają zrzuty wiadomości w której wypisywać m.in cytuję…

    „Grażyna się sprzedała za funty”

    Czy tak postępuje „profesjonalny” detektyw? Czy tak powinno wyglądać śledztwo, to z jaką ironią i pogardą odnosił się do Wójta a także grupy poszukiwaczej z pieskami.

    Nie zapomnijmy że to właśnie te ambitnie zorganizowane osoby wpadły na celny trop, aż w końcu odnalazły Panią Grażynę…

    Ja to nazywam bólem dupy, bo nagle cała dzika teoria pseudo… tzn „profesjonalnego” detektywa rozwaliła się jak domek z kart.

    Zwinął żagle na wszelki wypadek gdyby i jemu tyłek zaczął się palić i tyle go widzieli.

    Sęk w tym że internet nie zapomina hahaha…

    Wracając do sprawy…

    Martwi a zarazem bardziej ciekawi fakt że wciąż trzeba czekać na wyniki badań itp.

    A może po prostu wyniki już są, jednak dobro śledztwa w tej sprawie jest wciąż zachowane.

    Tak czy siak, na swój sposób interesującym faktem jest to że wszyscy zatrzymali wręcz ograniczyli się do rodziny Pani Grażyny.

    Mielą w tą sprawę siostrę, ojca, brata a zupełnie zapomnieli o drugiej stronie medalu.

    Kto wie może już po drugiej stronie zostały nałożone pierwsze „kajdanki”

    PS: Interesują was Ci, co nie powinni.

    Pan Czesław także ma ojca, brata, szwagra, siostrę…

    I nawet jeśli ten komentarz może wydawać się wam dziwny.

    To jeszcze moje „słowa” wspomnicie!

    Nie bądźmy jak przysłowiowe lemingi!

    Bierzemy pod uwagę wszystko, w końcu chodzi o prawdę!

    Ja wierzę, tak samo jak wierzę w to że…

    Karma Wraca!

    • Jańcio

      04 kwietnia godzina 18:37

      Jesli detektyw pisał to, co cytujesz, a później to usunął. Jeśli zniknęły wpisy osób (a zniknęły) szkalujących jedną czy drugą stronę, to na pewno szykują się pozwy. To są zbyt pewne i szybkie pieniądze oraz prosta promocja, właściwie bez kosztów, aby to odpuścic.

  37. ?

    04 kwietnia godzina 17:46

    „Grażyna się sprzedała za funty”

    … czy Weremczuk napisał na fb takie info?

    • anonim

      05 kwietnia godzina 07:16

      Chyba wiedział co pisze. Ale za wczesnie to ujawniał.

      • Flora

        05 kwietnia godzina 08:42

        Ale jak wiedział to detektyw, to musiał też wiedzieć Czesiek. to by tłumaczyło jego mówienie o Grażynie jako o „matce biologicznej” dziecka, bo tak mówią ci co się dystansują do danej osoby. Czesiek się zdystansował do żony, która dorabiała nie tylko jako sprzątaczka i trudno mu się dziwić.

  38. Gość

    04 kwietnia godzina 17:54

    Rodzina Cześka nie ma znanego mi motywu, aby zabić G. Cześka motyw jest emocjonalny, ciężko to rozciągnąć na kogos z rodziny, bo emocje to osobista sprawa.
    Rodzina mogła jedynie pomóc w ukryciu zwłok, gdyby zabił Czesiek.

    Ps. Twój komentarz jest normalny, niczego dziwnego w nim nie ma.

  39. Anonim

    05 kwietnia godzina 07:28

    z tego wszystkiego wynika, że Sardar też miał motyw aby zabić Grażynę. Nie musze chyba przypominać jak w świecie islamu karze się niewierne mężczyznom kobiety. A do tego tylko Sardar wiedział, że miała iść spać do ojca.

    • Ela

      05 kwietnia godzina 18:44

      Anonim 05 kwietnia g. 07:28 Bzdury pleciesz! Sardar nie miał motywu, by zabić Grażynę. Wg mnie zabł ten, kto miał motyw. Myślę, że sms o tym, że idzie spać do ojca nie wysłała Grażyna.

      • Pol

        05 kwietnia godzina 21:34

        Nie twierdze, że Sardar zabił, ale twierdzę, że Sardar miał motyw by to zrobić, bo Grażyna zdradzała i jego.
        Takie są fakty.

      • Anonim

        06 kwietnia godzina 06:18

        To, co myślisz jest tak mało ważne. Ważne są fakty. Nie znasz ich zbyt wiele.
        Oczywiście, że zabił ten, kto miał motyw i Sardar też go miał, co wcale nie przesądza sprawy. Im dłużej to trwa i poznajemy trochę lepiej życie Grażyny, tym tych motywów pojawia się coraz więcej.

      • ....

        06 kwietnia godzina 14:15

        Myślisz że mąż wysylal do kochanka swojej żony sms i jeszcze serduszka tam wklejał nie badz śmieszna !

        • Gość

          07 kwietnia godzina 15:11

          To mogłaby zrobić „fantazyjna” Grażynka, ale nie prostolinijny Czesiek.

  40. JEDNYM SŁOWEM

    05 kwietnia godzina 10:19

    PATOLOGIA !!!

  41. Gość

    06 kwietnia godzina 12:23

    @Anonim

    „Mnie tylko intetesuje czesio i co on ma do powiedzenia. Uwielbiam mu sie przysluchiwac jak mataczy ”

    Po pierwsze nie mam pewności czy nie jesteś psychopatą, skoro uwielbiasz przyglądać się człowiekowi w takiej, jak jego sytuacji, a po drugie odwieś się z niego, bo mogą ci umknąć inne ważne aspekty sprawy.

    Ps. Ludzie potrafią być jednak obrzydliwi.

  42. ?

    06 kwietnia godzina 12:25

    „Grażyna się sprzedała za funty”

    Czy Weremczuk napisał takie info? A jesli tak, to kiedy?

  43. Anonim

    07 kwietnia godzina 16:18

    Coś mi się wydaje, że wyniki badań już są i albo nic nie wspominają w tym temacie aby znów nie wywołało to burzy w internecie, albo nie mają sensownych dowodów aby komuś konkretnemu postawić zarzuty. Mam nadzieję, że osoba/osoby, które dopuściły się takiego czynu, nie pozostaną na wolności. Zastanawiam się też, jak ten ktoś (morderca) może tak żyć z takim piętnem i spać spokojnie. Myślę, że ten ktoś nie śpi spokojnie i jest pełen lęków czy przyjdą go aresztować, czy nie, a jeśli tak to kiedy?!

    • i.

      08 kwietnia godzina 06:58

      Niepotrzebnie podniecacie się przedłużającymi się wynikami sekcji. To nic nadzwyczajnego.
      Biegły mógł poprosić o przedłużenie terminu sporządzenia protokołu, albo np. prokuratura powołała kolejnego biegłego z innego zakresu.
      To, że sprawa się przedłuża wcale nie świadczy o tym, że coś mają, że knują, że nie chcą wywołac burzy w Internecie. Internet to oni mają w głebokim poważaniu 😀

      • Anonim

        08 kwietnia godzina 09:23

        chyba też dziennikarze mają tę sprawę w głębokim poważaniu już teraz, bo gdyby było inaczej, to któryś by użył argumentu łapówki i wyciągnął jakies info. A tu nie ma nic.
        Tylko grupka starych bab niedociumanych na fb się wypisuje w kółko o jednym i tym samym pijąc sobie na wzajem z dziubków swój jad .. 🙂

  44. Pozdro

    08 kwietnia godzina 11:15

    Niedociumanych

  45. Kika

    20 maja godzina 20:31

    Witam
    Zapraszamy wszystkie osoby, zainteresowane sprawą śmierci Grażyny K., do dyskusji na ten temat do nowej, bezstronnej grupy, związanej ze sprawą zabójstwa Grażyny.
    Link do nowej grupy: https://www.facebook.com/groups/1145086842325136/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Góra