Wydarzenia

Borzęcin. Ja żony nie zabiłem! – mówi Czesław Kuliszewski, mąż zaginionej 34-latki

fot. archiwum prywatne

Z Czesławem Kuliszewskim, mężem Grażyny Kuliszewskiej rozmawia Małgorzata Więcek-Cebula

Nie wierzy pan w to, co mówi czterech jasnowidzów?
Nie wierzę. Moim zdaniem żona żyje i świadomie zerwała kontakt z rodziną.

Skąd taka pewność?
Jest wiele okoliczności, o których jeszcze nie mogę mówić. Nie na tym etapie śledztwa, które prowadzi na moje zlecenie agencja detektywistyczna Weremczuk&Wspólnicy.

Wszyscy się jednak zastanawiają, dlaczego dopiero teraz zlecił pan poszukiwanie żony, w sumie to trzy tygodnie od jej zaginięcia?
Rozmawiałem już od dawna z detektywami, ponad tydzień temu otrzymali ode mnie potrzebne pełnomocnictwa. I działają.

Podobno poza granicami Polski…
Tak, ale w Polsce również.

Zatrzymajmy się w takim razie przy Borzęcinie i tym dniu, kiedy zaginęła pana żona. To był 3 styczeń – czwartek…
Grażyna przyleciała z Londynu samolotem po Polski koło południa. Odebrałem ją z lotniska. Tego dnia byliśmy faktycznie u notariusza w sprawach związanych z naszym domem. Byliśmy też u rodziny, około 18 wróciliśmy do naszego domu.

I…
Zjedliśmy wszyscy razem kolację. Później syn prosił, abyśmy z nim rysowali różne rzeczy. Przynosił nam zabawki i chciał aby je odrysowywać w zeszycie. Więc to robiliśmy. Trwało to może około godziny. Potem żona wzięła syna na górę, wykąpała go i miała go uśpić.

A co pan robił w tym czasie?
Byłem na dole, oglądałem telewizję, był mecz. W pewnym momencie usłyszałem krzyk żony i płacz syna. Nie chciał spać. Przez ostatnie dwa tygodnie pozwoliłem mu chodzić spać, kiedy chce. Przed spaniem dawałem mu też jogurt. Przyzwyczaił się do tego.

I o to płakał?
Był bardzo rozżalony, trochę czasu upłynęło, zanim się uspokoił. Zjadł jogurt i chciał, żebyśmy się oboje razem z nim położyli spać. Wyłączyłem więc telewizor i poszliśmy do naszej sypialni, była to może 22.30.

Wstawał pan w nocy?
Nie, obudziłem się dopiero po 8 rano. Żony nie było w sypialni, syn jeszcze spał. W pierwszej chwili pomyślałem, że może poszła po pieczywo do sklepu, albo do teścia. Próbowałem nawet tam zadzwonić, ale nikt nie odbierał. Wtedy też zauważyłem na drugim angielskim telefonie informację od żony przesłaną przez komunikator VIBER „Zobaczymy się w Londynie”.

Nie zdziwiło pana to, że pisała na ten angielski telefon?
Zdziwiło mnie to, ale bardziej zastanowiło, jak dostała się na lotnisko z Borzęcina i dlaczego wyjechała, tak wcześnie, skoro lot miała zaplanowany na popołudniu.

I co było dalej?
Pojechałem do domu teścia. Nie było tam żony. Dom był zresztą zamknięty. Wróciłem i powoli zacząłem się pakować. Mieliśmy jechać z synem w nocy, razem z nami jechała moja siostra. Wyjechaliśmy ok. 1 w nocy. padał śnieg, podróż była trudna. W Londynie byliśmy po 25 godzinach, dopiero w sobotę w nocy. Żony nie było, następnego dnia zgłosiłem jej zaginięcie na policję.

A dlaczego żona nie jechała z panem samochodem, tylko leciała samolotem?
Twierdziła, że miała problemy zdrowotne, przekonywała, że nie mogłaby tak długo podróżować.

I jeszcze jedno: londyńscy znajomi przekazali siostrze pani Grażyny informację, że dostali SMS z wiadomością, że żona idzie na noc do domu ojca…
Nic mi na ten temat nie wiadomo, że miała spać, poza domem.

W Borzęcinie ludzie już pana osądzili…
Piszą różne rzeczy, nie znając wielu faktów i okoliczności. Przez całe to zamieszanie tak naprawdę okazało się, kto jest prawdziwym przyjacielem. Wierzę, że zagadkę zaginięcia Grażyny uda się rozwiązać. Jestem bardzo ciekawy, jak ci ludzie, którzy teraz wypisują takie rzeczy, spojrzą mi wtedy w oczy.

Był pan badany wariografem?
Tak.

I jak wypadło to badanie?
Mówiłem prawdę, więc jak miało wypaść? Ja żony nie zabiłem.

241 komentarzy

241 Comments

  1. Anonim

    04 lutego godzina 15:10

    Normalnie sielanka małżeńska…

    • Samba

      04 lutego godzina 18:09

      Uważam ze mąż owej Pani jest niewinny ale ona widać niezłe ziółko

    • Bianka

      07 lutego godzina 22:10

      Dokładnie to samo pomyślałam.Razem spali w sypialni, nie miał nic przeciwko żeby z nim wracała.mąż anioł;) a nie było jej na święta i miała romans. On coś ukrywa.

      • Qwerty

        08 lutego godzina 01:23

        Mozna spac razem w sypialni dla dziecka i nie trzeba przy tym uprawiac nic. Nawet jarzyn. Czasem ze wzgledu na dziecko zaklada sie mache ze sztucznym usmiechem coby nie cierpialo. Trza miec dzieci i je kochac, zeby zrozumiec. Ja kocham i rozumiem, Ty nie kochasz i masz problem. Stad takie plyciutkie myslenie, ale nie martw sie…. przynajmniej sie nie utopisz. 🙂

      • Anonim

        08 lutego godzina 09:34

        Może położyli się razem z dzieckiem bo ono tak chciało aby go razem uśpili? Skoro odbierał ją z lotniska z Krakowa w dniu przylotu, a później byli razem u jego rodziny więc chyba nie miała nic przeciwko…

  2. Ktos 2

    04 lutego godzina 15:12

    Tydzien temu detektyw?! A wczesniej gdzie byles ? Co zrobiles? Ma to wyglada ze nic

    • Edyta

      06 lutego godzina 13:53

      Pewnie czekał aż policja z polski ruszy dupe u coś ustali. A że szło im to jak krew z nosa to nie wytrzymał i wzia sprawy w swoje ręce! I bardzo dobrze zrobił

    • Qwerty

      08 lutego godzina 01:29

      Nastepny zadajacy wyjasnien. Odciac Cie od internetu, to moze obiad chlopu zrobisz, albo gary umyjesz. Wiem, wiem masz zmywarke. Wobec tego idz z dzieckiem na spacer, zrob zakupy, posprzataj. Zajmij sie domem, a nie rozwiklywaniem zagadek nalezacych do policji. Poradza sobie bez Ciebie. Powaznie 🙂

    • Anonim

      08 lutego godzina 09:43

      A skąd Ty wiesz czy coś robił czy nie? A gdzie była jej siostra? Taka akcja a ona we Włoszech, co robi oprócz udostępniania na fejsie i manipulowania komentarzami razem ze swoimi koleżankami z podstawówki? Wczorajsze jej wulgarne wypowiedzi, co do niektórych osób zniknęły z jej profilu, a to chyba nie czas na takie zabawy.

  3. Ktoś

    04 lutego godzina 15:31

    Te komentarze są zbędneMąż P.Grazyny nie winny

  4. A..

    04 lutego godzina 15:32

    Takie bajki możesz opowiadać dziecku chociaż nie bo będzie miało koszmary po co zabrałeś siostrę do Anglii

    • Qwerty

      04 lutego godzina 23:40

      Proponuje, zeby wszyscy komentujacy snujacy swoje scenariusze podpisywali sie imieniem i nazwiskiem. Wtedy bedziecie bohaterami. Bo poki co nasuwa mi sie na mysl taki tekst: „Kozak w necie pi.da.w swiecie”. Pozdrawiam cieplutko Panie i Panowie

      • Marek Tarchała

        06 lutego godzina 10:03

        Sam sie niepodpisales czyli jesteś pizda

        • qwerty

          06 lutego godzina 10:35

          Nie podpisalem sie, bo nie snuje swoich scenariuszy, a co za tym idzie nie robie nikomu krzzywdy. |Czytaj ze zrozumieniem.

          • Anonim

            07 lutego godzina 17:21

            Nie ma ideałów „Niech rzuci kamień ten kto jest bez winy”,niestety ludzie juz tak maja dostrzegaja drzazge u innych a u siebie belki nie widza…

    • Edyta

      06 lutego godzina 13:54

      A to rodzina już nie może jechać żeby Cię odwiedzić? Uważam że twoje myślenie jest zbyt płytkie

    • anonim

      07 lutego godzina 14:12

      chyba juz ma bo po wyjezdzie z Polski dziecko chodzi do psychologa .

      • Anonim

        08 lutego godzina 13:08

        Jak dorośnie i poczyta internety i co kochany tatuś tak ochoczo wywleka na temat matki i co wywlekają ludzie to może się skończyć psychiatrą :(((

        • .........

          08 lutego godzina 14:51

          A to co się pisze na temat ojca dziecka to jest O.K.? A jeśli jest niewinny?

  5. Anonim

    04 lutego godzina 15:37

    SIELANKA MALZENSKA JAK KTOS CHCE ROZWOD,KAZDY SIE MOZE ROZSTAC ALE NIE W TEN SPOSOB

    • Jan

      04 lutego godzina 16:39

      Dokładnie. Trzeba uszanować decyzję jednego z małżonków, który z jakiegoś powodu chce się rozwieźć (na pewno nie dlatego, że była szczęśliwa w tym związku). Nikt nie jest naszą własnością, może dokonywać wyborów. Mamy prawo do szczęścia i podejmowania dobrych dla nas, życiowych decyzji.
      Zastanawiam się, komu mogło zależeć na zniknięciu Grażyny Kuliszewskiej? Na pewno nie kochankowi.

      • Mercimerci

        07 lutego godzina 10:02

        Tak jasne. Możemy sobie zrywać z kwiatka na kwiatek żeby być szczęśliwym. Co za bzdury opowiadasz. Ma się rodzinę to i ma się zobowiązania. Wam teraz tylko rozwody w głowie z byle blahego powodu. Dawniej ludzie życie w jednym związku do śmierci. A teraz ciągle szukanie nowych wrażeń. I ten drugi związek na krzywdzie poprzedniego zazwyczaj kiedyś podupada.

      • Anonim

        08 lutego godzina 12:42

        Komu mogłoby zależeć np na kobiecie, która jeszcze w małżeństwie zdradza męża i to jeszcze z kim? (jeśli to prawda) Nie ma o kogo się rozbijać. Nawet kochankowie nie szanują takich kobiet. Co innego, wolna, rozwiedziona (bo jej się nie ułożyło) ok. to rozumiem, ma do tego prawo… Nigdzie nie pisze, że mąż chciał z nią być (wiedząc co wyprawia), nie pisze aby ją z tego powodu ograniczał, czy zmuszał do pozostania. A może chciała tego szczęścia i podjęła własną decyzję nie mając odwagi się przyznać może po prostu zwiała. Nie jest udowodnione, że stała jej się krzywda, równie dobrze mogła się zabrać i iść w długą… nawet z łóżka w Borzęcinie. Z tego co wiadomo różne opcje bierze się pod uwagę więc muszą być ku temu jakieś przesłanki.

    • ............

      08 lutego godzina 16:01

      „Anonim” W jaki sposób? Skąd wiesz jak się rozstawali? Chyba że z góry coś zakładasz i wiesz co się stało?! Tutaj pisze, że zaginęła i jej nie ma i nie wiadomo gdzie jest, a nie ma mowy jak się rozstawali… No jedynie to, że miała kochanka, a to dużo mówi o niej samej,bo nie dotrwała do rozwodu, musiała wcześniej… Nie pisze, że On miał kochankę i zostawił dziecko na święta lecz z nim był… a jej nie było?!Co jeszcze chcesz dopowiedzieć? Skąd się urwałaś/eś? Z Paryża piszesz?

  6. Anonim

    04 lutego godzina 15:38

    I ja też wierzę że Czesław tego nie zrobił

  7. Anonim

    04 lutego godzina 15:41

    Pani redaktor nie zapytała dlaczego tak idealne małżeństwo spędzało osobno święta

    • ...

      04 lutego godzina 16:27

      Piękne pytanko ale szkoda że nie zadane przez szanowna panią redaktor!!?

      • Jjj

        04 lutego godzina 18:13

        Pani redaktor nie zadala zadnego niewygodnego pytania. Take tam pogaduchy jak u cioci na imieninach

    • Ak

      04 lutego godzina 16:29

      Jak idealne jak mieli się rozstać? Może dla dobra dziecka udawali co?

      • Edyta

        06 lutego godzina 13:56

        A kto powiedział że mieli si rozstać? Sąsiadka z wioski którą puściła plotkę? Z tego ci wiem to rzadneho rozwodu nie miało być! Tyle wypowiedzi Marioli Wróbel i jakoś nigdy nie powiedziała że siostra miała się rozwiezc!

  8. Bochniak

    04 lutego godzina 15:50

    Tak skomplikowanej sprawy zaginięcia osoby jeszcze w Polsce nie było.

    • ja

      04 lutego godzina 17:19

      No nie było bo zona w łózku ,w nocy zginęła .

    • Brzesko

      04 lutego godzina 17:33

      Nie ? A zaginiecie 18 lat temu Joanny M ? Do dania dzisiejszego sladu brak , i informacji tez nie

      • Kiki

        04 lutego godzina 20:27

        Ja sie zastanawiam po co tu detektywow wynajmowac skoro ludzie z borzecina wiedza wszystko lepiej. Sama tu mieszkam wiec wiem jacy tu ludzie sa niestety wszyscy tu oceniaja a sami nie maja idealnych zwiazkow. Ludzie rozstaja sie z roznych powodow czasem gdy sie razem zamieszka wychodzi ze ma sie inne poglady i inny plan na zycie. Ludzie dopatruja sie czegos dziwnego w tym ze np. dziecko jechalo z tata a nie z mama sama mam prawie piecioletnia corke ktora uwielbia tate i z pewnoscia wolala by z nim jechac i uwielbia z nim spedzac czas mimo ze mnie tez bardzo kocha. Co sie stalo tego nie wiemy i nikt nie ma tu prawa oceniac ani jej ani jego

        • Anonim

          04 lutego godzina 21:02

        • Anonim

          04 lutego godzina 21:40

          Brawo,trafione w punkt.

        • Znam Cię robaczku

          05 lutego godzina 10:53

          Kinga S….., od kiedy Ty masz dziecko?

          • Be2

            05 lutego godzina 12:18

            Wychodzi NATO że jesteś ja te babcie w oknach i działasz jak kamera

        • Znam Cię robaczku

          05 lutego godzina 11:03

          Kinga S…… przecież Ty nie masz żadnych dzieci! Czego ludzie nie wymyśla żeby rozhulac sprawę jeszcze bardziej… Powołują się na rzeczy i ludzi i historię które sami wymyślają…

          • Be2

            05 lutego godzina 12:15

            robak to z ciebie jest I nawet nie masz pojęcia co i jak z takim tekstem się wyrwałes żałosne są twoje slowa

          • Be2

            05 lutego godzina 12:21

            I jeszcze jedno robaku czytaj dokładnie że wszlez z nory to nic nie znaczy

          • Kiki

            05 lutego godzina 12:39

            Nie wiem z kim mnie pan jasnowidz pomylil bo nie jestem kinga s i mam dzieci ale jak widac ktos wie lepiej niz ja. Ale nie dziwi mnie to

          • Kiki jest nas więcej

            06 lutego godzina 22:49

            Nie jednemu psu Burek

    • Anta

      07 lutego godzina 10:04

      Byla. Sorawa iwony wieczorek. Po 8 latach nadal nie rozwiklane.

  9. Aniołek

    04 lutego godzina 15:57

    A ja słyszałam że ona się chowa przed mezem

    • anonim

      05 lutego godzina 10:40

      To chyba siedzi pod małzenskim łozkiem ,tam się schowała.

  10. nimo

    04 lutego godzina 16:16

    Dlaczego nie spytała co sądzi o zniknieciu zony i kto za tym moze stac ?????? i czy byli w trakcie rozwodu ,z tego widac ze zadnych niewygodnych pytan .

  11. Ktoss

    04 lutego godzina 16:24

    Najlepiej wiedzą dewoty ze wsi , kto z kim, kto bez kogo i dlaczego.

  12. ktosia

    04 lutego godzina 16:27

    Nie osądzam go ale w takim krótkim wywiadzie zdążył zaznaczyć mniej lub bardziej dosłownie, że mieli idealny związek i że Ona była tym złym rodzicem. Krzyczała a dziecko płakało. O byle jogurt. To się ma nijak do pytania, do sprawy i sorry, każdy czasem podnosi głos na dziecko. Po co o tym wspominał? Ma się to też nijak do tego co w wywiadach na początku mówiła siostra Wybaczcie, ale jedyne to czuję po przeczytaniu wywiadu to kupa nieszczerości obok drugiej kupy wyrachowania.

    • ja

      04 lutego godzina 16:56

      Tez nie rozumiem stwierdzenia krzyk zony ,płacz dziecka no chyba nie o yogurt.

      • Anonim

        04 lutego godzina 17:05

        Widocznie bardzo chce ją przedstawić jako złą matkę, która finalnie sfingowała zaginięcie a jest sobie gdzieś tam w nowym życiu. Te odpowiedzi są bardzo przemyślane zachowawcze

        • Alexa

          04 lutego godzina 21:01

          A co byla dobra matka? zostawila dziecko na dwa tyg! ktora kochajaca matka zostawia dziecko az na dwa tyg! moze specialnie!
          Miala przez ten czas spokojnie duzo czasu zeby zaplanowac swoja ucieczke! Ja nie wierze ze maz jej krzywde zrobil! Widac po jej oczach ze nie jedno ma na sumieniu! Zwierzac sie jakiemus arabowi ze swoich problemow,powierzac swoje sekrety! Chore! Jakies arab jej w glowie zawrocil i poszla w tango! Winna jej w 100%

          • Anonim

            04 lutego godzina 22:19

            Rzucaj kamień w takim razie

          • 1111

            05 lutego godzina 00:35

            Do Aleksa
            Ty jesteś idealna, niedługo będą Cię kanonizowac
            Fajnie tak kogoś oceniać I oczerniac,tym bardziej, że na dany moment P.Grażyna nie moze się bronić. Co innego mąż, on tu udziela wywiadu jaki był wspaniały, bo dawał dziecku jogurt przed snem I chodziło spać kiedy chciało. Akurat dziecko musi mieć ustalony porządek dnia, a śpi nie kiedy chce,bo przechodzi pół nocy, I jeszcze ten jogurt na kolację, kto to wymyśla takie bzdury, przecież to nie jest odpowiednia pora na takie jedzenie. Już 5 letnie dziecko też musi mieć stawiane granicę, a nie robić co chce. Bzdury totalne do wybielania tatusia. Wywiad, który nic nie wnosi

          • Anonim

            06 lutego godzina 21:40

            8Ja też jestem tego zdania

    • Anonim

      04 lutego godzina 17:17

      dokladnie

    • Jjj

      04 lutego godzina 18:17

      Ja tez na to zwrocilam uwage. Zaznaczyl ze ona krzyczala a dziecko plakalo, z gory ustawil siebie na pozycji dobrego rodzica, a ona to ta zla. Z wywiadu nie wylania sie zatroskany zniknieciem maz. On jej cos zrobil, na 200 proc

      • 200%

        05 lutego godzina 18:46

        Jeśli niewinny to może szybciej niż ci się wydaje wytoczyć ci sprawę za te pomyje. Wtedy ci się będziesz miała problem na 200%

        • Jjj

          05 lutego godzina 21:21

          Nie strasz, nie strasz bo sie zes…

      • Odpowiedź

        08 lutego godzina 05:31

        Miała wolną rękę i się ….. Jakby moja żona tak zrobiła, to rozwód murowany i byłby brak zainteresowania jej losem. Według mnie dziwek nie brakuje w Polsce, które wyjechały za granicę. Matka która ma dziecko i się …. nie zasługuje na torbę sieczki i dla mnie to …… Nawet śliny na taką szkoda , bo ślina potrzebna jest do trawienia.

        • Anonim

          08 lutego godzina 09:57

          Zgadzam się w zupełności. Nie chciałbym już znać kobiety, która mnie zdradziła i do tego jeszcze ….. Jeśli ktoś zdradzi raz to zrobi to też po raz kolejny.

    • Detektyw

      09 lutego godzina 10:52

      Wytlumacze ci lopatologicznie to czego nie rozumiesz,
      Zona nie interesuje sie dzieckiem tylko kochankiem, z tego co juz zdazylem sie zorientowac w sprawie Dziecko wiekszosc czasu spoedza z ojcem nawet swieta, czytajcie ludzie ze zrozumieniem, sam powiedzial ze dziecko jest przyzwyczajone do pewnego rytualu na wiczor jak idzie spac i kazdy kto ma dzieci to zrozumie, no i wpada zona na jeden dzien i idzie dziecko uspic ale nie wie ze dziecko ma okreslone przyzwyczajenie wiec dziecko placze bo chce robic to co robi codziennie, zona nie ma cierpliwosci do dzicka bo w glowie jej siedzi kurdyjski kochanek dlatego nerwowo krzyczy i to jest proste wytlumaczenie. Zal mi meza tej dziewczyny. Siostre ma pbardzo podobna i mysle ze siostra wiele wie w tej sprawie. Duzo moanz by pisac. Zycze mezowi wyjasnienia sprawy wziecia jak najszybszego rozwodu i ulozenia sobie zycia z normalna kobieta poki jest na to czas.

      • Anonim

        09 lutego godzina 22:42

        Gosc A ja mysle ze nikt nie wybiera sie w podroz bez dokumentow a wiec jednak musialo sie cos stac i dziwie sie ze maz pani grazyny nie zwrocil na to uwagi.Mieli sie spotkac w Londynie a dokumenty zostaly w domu przeciez wiec jak mogla gdziekolwiek wyjechac.

  13. Zola

    04 lutego godzina 16:28

    W wielu malzenstwach tak jest ze druga osoba ma kogos na boku i utrzymuje pozory malzenskie/zona by maz sie nie zorientowal.Skoro zona na swieta zostala w Londynie to mysle ze zaplanowala sobie wszystko by uciec od meza.I tutaj nie chodzi o niezgodnosc czy klotnie malzenskie.Byc moze sie zakochala byc moze ktos ja omamil pieknymi slowami.Rozne sa historie. Nie nam oceniac nikogo.

    • jo

      04 lutego godzina 16:43

      A dlaczego miałaby UCIEKAĆ od męża? Przecież mogła odejść, jeżeli była nieszanowana. Rozwód to nie koniec świata !!!

    • prawdy szukaj blisko domu

      05 lutego godzina 08:44

      po co miec miala uciekac skoro i tak zlozyla pozew o rozwod i caly Borzecin o tym wiedzial!

  14. bee

    04 lutego godzina 16:29

    Ludzie piszą ze byli w trakcie rozwodu ,z rozmowy NIE wynika ze mieli się rozwodzic ,nawet razem kładli się spac ,ale chwilę dlaczego swięta spedzali osobno i on prawie 3 tygodnie był z dzieckiem w polsce.Gdy dzwoniła do siostry to mowiła ze idzie spac do ojca,on mowi co innego.

    • ....

      04 lutego godzina 16:50

      Pisała do kogoś ze znajomych że idzie spać do ojca siostrze powiedziała że kładzie się spać bo jest zmeczona, ale czemu rozmawiała przez telefon ojca że siostra to co? Pozyczyl jej ojciec telefon czy była u niego ? To wkoncu który telefon został w domu ojca czy jej angielski?

  15. Anonim

    04 lutego godzina 16:52

    Gładki i bezpłciowy wywiad, który nie porywa i niczego nie wnosi jak super hiper „news” o badaniu wariografem na podstawie zwierzeń Pana Czesława (na pewno nie jest to informacja od policji). Zero niewygodnych pytań, napisana na nowo historyjka. Poziom portalu Bochnia Brzesko z BLISKA pikuje w dół.

  16. jacek

    04 lutego godzina 17:00

    Może mąż wściekł się na żonę po tym jak krzyczała na dziecko i nie dała mu jogurtu przed spaniem?
    Bo z tego co on opowiada, to dlaczego miałaby odchodzić od niego, skoro żyli w zgodzie?

  17. Anonim

    04 lutego godzina 17:18

    Kto daje dziecku jogurt przed snem?????

    • Vv

      04 lutego godzina 17:52

      Ja

    • ...

      04 lutego godzina 18:59

      A co to za pytanie? Uważam, że wywiad męża był celowy i wcześniej sobie ułożył to co ma powiedzieć. Kurde w wywiadzie jak opowiada co było przed jej zaginięciem?? Stawia ja w niezbyt dobrym świetle… Że jogurt? Że niby płakało?? Że synowi pozwalał na siedzenie wieczorem… Odwraca od siebie uwagę a ja nadal się tego trzymam i myślę E on stoi za jej zniknięciem…. Jasnowidz wierze i wierze że miała rację wiele spraw pomogła roWiazac!!! I tutaj też napewno się nie myli…. Sprawa się sama rozwiąże na wiosnę zobaczymy!!!?? Jak ciało samo wypłynie po rozyopach!!!

    • Anonim

      05 lutego godzina 10:33

      Ja i sam zjadam takowy. I co?

      • Gos

        05 lutego godzina 19:24

        A dlaczego niby nie wolno jogurtu na kolacje?z ciekawości pytam, bo jem codziennie xD

  18. Kasia

    04 lutego godzina 17:26

    Pewno ze angielki a pan czeslaw po jakims czasie kliknol w ikonke instagramu i pokazalo ze byla aktywna .
    Na instagrama nie mozna zalogowac sie z komputera czy laptopa, tylko z telefonu ….
    Sprytny jest i srytnie to wszystko zaplanowal.
    Widzi ze robi sie gorąco to zaczol działać.

    • Jooa

      04 lutego godzina 17:51

      Whaaat? Oczywiście, że można z komputera! Ale to nie zmienia faktu, że chcąc zerwać kontakt z rodziną, z taką precyzją pozorując własne porwanie/zabójstwo nie logowałaby się na Instagramie i to już po 2 tyg.

    • ??????

      04 lutego godzina 20:30

      Kasia.Na istagram można wejść i zalogować przez kompa i laptopa.

    • prawdy szukaj blisko domu

      05 lutego godzina 08:47

      tego nie wiedzialam z tym instagramdm,duzo daje do myskenia bo kazdemu pokazuje ze byla aktywna! musze to sama sprawdzic z tym instagramem

  19. ....

    04 lutego godzina 17:29

    Czemu nie zapytała czy jej rzeczy osobiste zostały w domu , a jeśli tak to czemu się tym nie zainteresował … i czym niby miała dostać się na to lotnisko tak wcześnie, skoro tak twierdzi mąż ? Do tej pory to chyba by się ktoś zgłosił ze ją wiózł. A jak zareagował na wieść o przyjacielu żony … a może o nim wiedział wcześniej … Jakiś taki „lichy” ten wywiad …

  20. Xxx

    04 lutego godzina 17:37

    Jesli nawet..co za matka porzuca dziecko?

  21. elisabeth

    04 lutego godzina 17:54

    Mówi, że nie zabił żony. Może komuś zlecił?

    • Www

      06 lutego godzina 09:05

      Tak za kase mysle, ale kto mu udowodni jak nie ma ciala

  22. Anonim

    04 lutego godzina 17:56

    Widziałam kiedyś pod jednym ze zdjęć Zaginionej na FB komentarz „zamordował panią” – później zniknął. Ktoś się zalogował i usunął niewygodne treści. Dla kogo niewygodne?

    Policja na pewno odradziła bliskim Grażyny kontaktu z mediami. A tu bach – cały wywiad

    • Marek

      10 lutego godzina 20:00

      Nikt się nie musiał logować na konto tej grażyny osoba która wstawiła ten komentarz może go sama usunąć po jakimś czasie ze swojego konta ale tylko ta osoba która zamieściła ten komentarz nikt inny no i oczywiście właściciel konta na którym został zamieszczony wpis także tylko te dwie osoby ze swoich kont

  23. Madzia

    04 lutego godzina 17:57

    Dlaczego żona Czesława Kuliszewskiego jest smutna na każdym ze zdjęć z nim? Przecież z tego co on mówi, tam była „sielanka” między nimi

    • Jjj

      04 lutego godzina 19:21

      Tez na to zwrocilam uwage, przy nim wygladala na smutna, przygaszona, zwyczajnie brzydko. Zdjecia ostatnie, solo, piekna , kwitnaca kobieta.
      Musiala byc z panem czeslawem bardzo nieszczesliwa.

      • Xxx

        06 lutego godzina 12:29

        Z tego co ludzie mówią to była bita przez męża.

      • Anonim

        08 lutego godzina 10:01

        Tak. Jasne. Ostatnie przerobione na Photoshopie wiec wspaniałe. Ludzie…

  24. mmg

    04 lutego godzina 17:59

    czy ona miała brata? Bo trafiłam na fb post udostępniony przez mężczyznę, że jego siostra zaginęła. Jeśli faktycznie ma brata a nie tylko skopiował teść z ogłoszenia siostry zaginionej to dla czego o bracie nie ma ani słowa od samego poczętku?

  25. Hh

    04 lutego godzina 18:05

    Bzdury wygaduje. Niewinny czlowiek skupilby sie na tym co w sprawie robi wydzial kryminalny w krakowa, nie na potrzeby wynajmowania detektywow, ktorzy notabene nie sa oplacani przez meza, ale robia to pro bono, dla rozglosu.
    Kto moze byc sprawniejszy od policji kryminalnej z krakowa?

    • Xyz

      09 lutego godzina 20:43

      Krzysztof Rutkowski powinni go zaangażować aby wyjaśnił sprawę. Tzn siostra p. GRAŻYNY wynając. Sprawę małej Magdy z Sosnowca wyjaśnił wiele lat temu

  26. Hh

    04 lutego godzina 18:11

    Grazyna chciala rozwodu, zaczac nowe zycie z arabskim przyjacielem, wypiekniala, odzyla. Nie miala powodu sobrowolnie znikac. Miala syna, ktorego kochala. Wszystko sie klarowalo. Pan maz nie mogl zniesc upokorzenia i utraty rodziny i wyszlo jak wyszlo. Tragedia wszystkich zainteresowanych

    • Ela

      12 lutego godzina 23:17

      Racja. Mama Magdy z Sosnowca długo udawała kochająca, szlochająca mamę. Apel do całej Polski „ oddaj mi Madzię” a po kilku dniach powiedziała prawdę. Pani Grażyna zaginęła w drodze z domu do domu ojca.
      Niewygodna żona która chce wprowadzić w życie syna muzułmanina. Może to być nie do zniesienia przez meza. Taka perspektywa na lata. Zrozumiem pana Czesława jeśli on przyczynił się do zaginięcia żony.

  27. Ktoś

    04 lutego godzina 18:12

    Nie wierze w to wszystko i dalej utrzymuje moja wersje, że zabił Grażynka jeśli nie że swoich rąk to z polecenia… Sorry, ale ten wywiad był nijaki i nic nowego nie wnosi dla sprawy bo mógł to wszystko zmyślić by oddalic od siebie podejrzenia … Ostatnio była podobna sprawa w mediach Doroty Białowąs… Weszła do domu męża by zobaczyć dzieci i już z niego nie wyszła??… Śledztwo utknęło w martwym punkcie i mąż nie przyznaje się do niczego…. Podobnie tutaj???

  28. Natka

    04 lutego godzina 18:21

    Od początku uważam,że żyje…..

    • 111

      04 lutego godzina 20:11

      Do Natka
      Wcześniej pisałaś ,że ma kochanka, pod innym artykułem. Jeśli żyje to znajdź ją Sherlocku Natko, bo dziecko czeka … A Ty wszystko wiesz, z kim sypiała, żyje, wskaż miejsce

  29. monika

    04 lutego godzina 18:23

    Przecież pisało,że dokumenty i rzeczy osobiste zostały w domu,więc jak mogła pojechać wczesniej na lotnisko. Bez dokumentów ?Wygląda na to,że ktos kto zrobił krzywdę Grażynce napisał esemesa do męża z jej telefonu ,,zobaczymy się w londynie”Jasnowidz Kamila powiedziała wyraźnie,że to nie mąż zabił lecz osoba ,którą on wynajął.I to ta osoba napisała esemesa.Moim zdaniem było to morderstwo z premedytacją.Wszystko zaplanowane i zapięte na ostatni guzik.Bliskie osoby wiedziały,że Grażynka przyjeżdża do Polski tylko na jeden dzień do notariusza.Myslę,że miejsce ukrycia jej ciała zostało już dużo wczesniej przygotowane i będzie naprawdę trudno ją odnaleźć.Straszne to jest ale ja tak myslę.Została ukarana za zdradę i być może była w ciąży ze swoim przyjacielem ?

  30. Anonim

    04 lutego godzina 18:29

    Zauważcie, że siostra Grażyny, która udostępnia b. dużo treści dot. zaginięcia zupełnie ignoruje rewelacje o detektywie i to bardzo znanym. Na logikę – nie kupuje tych bajeczek i się z nimi nie zgadza

    • ............

      08 lutego godzina 16:13

      A siostra Grażyny jest wyrocznią czy co? Ja jej też nie wierzę!

  31. Anonim

    04 lutego godzina 18:33

    Bo źli panowie policjanci cisną go żeby powiedział gdzie jest ciało. Pan Weremczuk dobry bo szuka wiatru w polu i nie ocenia…

    • Anonim

      04 lutego godzina 18:53

      a cisną …? Wątpię… W końcu by mogli zacząć to robić bo nigdy jej nie znajdą …

      • Anonim

        04 lutego godzina 22:23

        Z wywiadu wyziera zimny, bezduszny, wyrachowany człowiek. Przy braku mocnych dowodów mógł się nie dać cisnąć. Te techniki działają na słabych i wystraszonych…

        • Anonim

          08 lutego godzina 10:14

          Nie każdy płacze na dzień dobry! Jak go tyle hien atakuje komentarzami, a być może jest niewinny i jeśli prawdą jest to, że żona zdradzała go z …. i jeszcze nie wiadomo co tam… to jak ma się zachowywać?! Tylko się załamać (jeśli jest niewinny). Więc facet i tak jest silny. W Borzęcinie pewno zostałby ukamienowany albo rozszarpany przez hieny borzęckie. Niektórzy nie potrafią się powstrzymać nawet do momentu rozwiązania sprawy. Gdyby był faktycznie niewinny to po takiej fali hejtu i tych komentarzy pod jego adresem można skończyć w psychiatryku i totalnie się załamać i stracić wiarę w ludzi. Tego nikt nie bierze pod uwagę?! A jeśli udowodnią że jest niewinny to co hieny? Odejdziecie z pożartym mięsem bez słowa i udacie że nic się nie stało!

    • Jjj

      04 lutego godzina 19:11

      Dokladnie, zgadzam sie.
      Aczkolwiek detektyw Weremczuk nie jest glupi,ot po prostu reklamuje swoje nazwisko przy okazji.

  32. Digidigi

    04 lutego godzina 19:04

    „nie chciała jechać z nimi bo przekonywała że miała problemy zdrowotne”???

    Nie kupuje tego to się kupy nie trzyma??? Choćby nie wiadomo jak było to mąż napewno by wiedział co jest nie tak z żoną i jakie miały by mieć niby problemy zdrowotne… Sorry, zapytać siostry Grazynki bo napewno wie jakie problemy zdrowotne miała by nie i podejrzewam że by wiedziala, ze wraca sama samolotem a nie z nim i dlaczego? To wszystko się nie trzyma kupy!!! Śmierdzi i to na kilometr!!!!

    • Qwerty

      04 lutego godzina 20:12

      Ciekawskie hieny. Gdybym miala opowiadac o swoim malzenstwie, to rowniez w skrocie, zeby nie nakarmic plotkarskich ryjkow. Przed odpowiednimi wladzami na pewno powiedzial co trzeba, a pod publike to i po co? Ciekawe ktora z Was byle portalowi opowiadalaby szczegoly? Czasem trzeba postawic sie na czyims miejscu, a pozniej ewentualnie pieprzyc w sieci farmazony. Brak zajec… Posprzatajcie se w chalupach, bo internet Was pochlonal do reszty. Pozdrawiam ciekawskie plotkary

    • A

      04 lutego godzina 20:13

      Może była w ciąży..?

      • Anonim

        05 lutego godzina 10:32

        A może miała próchnice? Borzeckie bojcory do roboty

        • Obca

          05 lutego godzina 15:36

          A ja tam myślę,że zadała się z jakąś sektą.. izolacja od dziecka była już przed zaginięciem..plus przyjazd do Pl do notariusza.. kasa, majątki i te sprawy.. obwiniacie męża, że powiedział o krzyku. Może była zdenerwowana, bo nie wszystko szło po jej myśli. Musiała już się ulotnić a dziecko jak na złość nie chciało spać a dobre dusze już na nią czekały. Dajcie jej spokój.. widocznie nie chce się odnaleźć. Borzęcin to nie metropolia nie wiadomo jaka. Nie rozpływa się człowiek ot tak. A kamery same się nie wyłączają. Znam sprawę tylko z waszych komentarzy i domniemań, ale dajcie sobie na wstrzymanie i przestańcie pisać baśnie..

          • Anonim

            06 lutego godzina 08:13

            UFO ją porwało we współpracy z Iluminatami pod patronatem Kim Dzong Una. Ludzie, co za teorie!

        • Kiki

          05 lutego godzina 21:02

          He he super

    • Tamten kolo

      11 lutego godzina 14:00

      Co za zgodne i szczęśliwe małżenstwo, Pan Cz. chyba się nie słyszy. „Weź daj mi 75tyś. zł.” Eee chyba na leki potrzebowała, ale nie wiem” To znaczy, że nic nie wie o swojej żonie i nie łączą ich żadne bliskie relacje. Śmiem twierdzić, że żadne relacje. Albo kłamie nieudolnie :)) Za tyle można już kupić kawalerkę do remontu w mniejszych miastach w Polsce. I jeśli małżonkowi są potrzebne tak duże pieniądze to to drugie powinno wiedzieć przynajmniej π razy oko na co

  33. Anonim

    04 lutego godzina 19:36

    dziwne brednie ten pan opowiada,biorą rozwód ,dziela się majatkiem,a on jedzie po byla zone na lotnisko,razem ida na impre do rodziny ,razem usypiaja synka,bawia sie z nim ,razem zasypiaja ,a ona znika gdy maz sie budzi???czyli biora rozwod ,dziela sie majatkiem ,czy sa zgrana rodzinka?moze zgrana na pokaz tylko czy dla dziecka?o co tu chodzi?

  34. Nie jestem za

    04 lutego godzina 19:46

    Czytam i widzę tylko jedno ile ludzi tylko liczy na śmierć to smutne że wyrok już opinia wydała a poco sąd i policja wam ?

  35. On

    04 lutego godzina 19:55

    Jakby zona chciala zerwac Kontakt z rodzina zrobila by to w anglii a nie przyjezdzala by do polski zeby zerwac Kontakt z rodzina !!!!!!! To sie kupy i dupy nie trzyma ta wersja mezulka glupszych rzeczy nie slyszalem

    • ....

      04 lutego godzina 21:22

      W Anglii właśnie było by ciężko się oddalic kamery na każdym kroku pełno ludzi na ulicach a na wsi jak to wsi poza monitoringiem przy płocie nic nie ma ale on działa tylko w dzień 😉

  36. Anonim

    04 lutego godzina 19:56

    nie mogla jezdzic samochodem dlugo ,bo nie mogla wytrzymac dlugiej podrozy z rodziną lub faktycznie skoro miala przeprowadzac badania w Anglii mozliwe,ze ciaza byla przyczyna jej klopotow z jazda samochodem z rodzina 😉 pani Mariola pewnie wie jak bylo skoro mialy taki dobry kontakt o to ja by pytac

    • Pilot

      05 lutego godzina 13:45

      NO I SPRAWA ROZWIAZANA. Przecież kobietom w ciąży zaleca się latanie samolotem. Zwłaszcza w 36 miesiącu. Bojcory!!!!

  37. Brzeszczanka

    04 lutego godzina 19:58

    Najlepiej jest osadzac nie znając faktów . A może faktycznie to nie on może faktycznie nic facet nie wie. Też jest ewentualność że sama odeszła bo miała kogoś. Albo faktycznie on ja zabił? Czy ktoś to wie na 100 % nie nikt z nas nie wie co tak naprawdę się stało wie moze niech każdy zostawi takie komentarze dla siebie sprawa miejmy nadzieję się wyjaśni i wtedy będzie można oceniać bo takie snucie domysłów nie prowadzi do niczego dobrego. Nikomu takim gadaniem nie pomagacie A nie umyślnie możecie kogoś słowami skrzywdzic.

  38. Jakw

    04 lutego godzina 21:18

    święta osobno, wracają osobno, po co notariusz? I ta wiadomośc że czeka w Londynie – alibi? Żeby spokojnie miał alibi żeby wyjechać ? I że niby uciekła? Coś mi tu nie gra .nigdzie nie ma mowy i niepokoju o nią, strachu i tęsknocie .

  39. R.J

    04 lutego godzina 21:23

    Moje zdanie jest takie że Gość ściemniasz i na 100 procent wie co się stało z Grażyną.I ten jego głęboki sen aż cud że się obudził

  40. Przypuszczenia

    04 lutego godzina 21:37

    Moim zdaniem gdyby było aż tak źle z mężem to uciekła by jeszcze w Londynie …. skoro się przed nim chowa… hmmm….. natomiast skoro mąż twierdzi że rano po spędzonej razem nocy już jej nie było A wszystko zostało w domu dokumenty itp to znakiem tego albo on w nocy coś jej zrobił i udaje niewiniatka sam pisząc smsa o Londynie albo kobietę ktoś zaczepił nie koniecznie musiala wyjść z domu równie dobrze ktoś mógł wejść bo po co miała by wychodzić. A nie wierzę w to ze zostawiła Syna i uciekła bez niego . Gdyby chciała uciec mogła nawet w nocy z synem gdy mąż spał.

    • Xxxx

      04 lutego godzina 22:29

      Niby racja.Ale jak tutaj wypisują wszechwiedzacy wszyscy ze ona miała araba to niestety ale dziecka nie mogla zabrac.A nie przyjechala na święta z rodzina bo widocznie realizowała swoj plan na zycie z obcokrajowcem.Wszyscy skupiają sie na mężu a moze trzeba pomyslec o zonie.Moze faktycznie tzw problem zdrowotny to ciaza? Jest tyle domysłów i wymyslow a tak naprawde liczymy na policje i teraz detektywow.Najlepiej nikogo nie oskarżać bo pamietajmy ze mimo wszystko to jest w dalszym ciagu maz i caly czas tata który opiekowal sie dzieckiem podczas calego pobytu w Polsce.A kto wie jak bylo w Londynie ….Nie oceniajmy…Nie wszystkie matki sa idealne a nie wszyscy mezowie i ojcowie tyranami

      • Ja

        04 lutego godzina 23:21

        Dlaczego dziecka nie mogla zabrac ? Wlasnie araby sa tacy ze jeszcze by pomogli walczyc o to dziecko aby z nia zostalo .

  41. Basia

    04 lutego godzina 22:50

    A może doszła do ojca i tam się coś wydarzyło?

  42. Ktos

    04 lutego godzina 22:59

    Mnie jedno zastanawia, dlaczego kolega,ktory dawal 100tys nagrody, nie przeznaczyl tych pieniedzy na zatrudnienie chociazby Rutkowskiego? Minal praktycznie miesiac od zaginiecia,co zrobil,jak pomogl w poszukiwaniach,oprocz wpisu na facebook????

    • Anonim

      09 lutego godzina 12:38

      Tak. Taki dobry kolega..Istotne sa tez sprawy finansowe. Uregulowala u notariusza podzial majatku a wczesniej wziela spora sume kredytu. Może tu

  43. Anonim

    04 lutego godzina 23:04

    Nie mogla uciec w Londynie,tu musieli zalatwic sprawy majatkowe przeciez

  44. Debno

    04 lutego godzina 23:18

    A ja mysle ze P.Grazyna w nocy wrocila do Londynu samochodem i tam sobie zyje z obcokrajowcem ,gdzie za niedlugo jej pokaze gdzie jej miejsce (bo niestety araby tacy sa,na poczatku super a pozniej jak szmate traktuja ,a jak juz dziecko przyjdzie to zobaczy realia jaka ta narodowosc jest ),a rodzina sie teraz glowi co sie z nia dzieje.Moim zdaniem maz jest nie winny i przestancie oskarzac kogos jak nie macie dowodow !!!!!!!!!!. A to wypisywanie ze krzyk na dziecko bylo o jogurt, to przeczytajcie uwaznie ze chodzilo bardziej ze dziecko chodzilo spac przez te 3 tyg o ktorej chcialo , a nie o porze co bylo nauczone i jako matka chciala aby dziecko poszlo spac o danej godzinie i dlatgo ton podniosla bo dziecko nie chcialo i sie rozplakal .Normalna sytuacja z zycia wzieta ,trzeba tez byc i stanowczym.Wyspisujecie co niektorzy tutaj jakbyscie rodzicami nie byli a guwniarzami.

    • Anonim

      05 lutego godzina 05:31

      Nie znasz ortografii, gramatyki, interpunkcji ale o muzułmanach wiesz wszystko. Może naucz się nie pisać jak „guwniarz” żeby nie powiedzieć jak debil zanim się wypowiesz publicznie. Cała wiedza zapewne z telewizji 😉 wiejski kulturoznawca iksde

      • Dębno

        05 lutego godzina 11:46

        Moja wiedza jest z życia wzięta a nie z telewizji.Znam doskonale arabów,bo parę jest moich znajomych jak i innej narodowości.Do rasistów nie należę.Debilka to ty jesteś jak nie znasz życia i zamknięta wśród Polaków.

        • Anonim

          05 lutego godzina 12:04

          Sprawdź czy cię nie ma pod sklepem z piwem w ręce bo poziom wypowiedzi sugeruje, że to twoje główne miejsce urzędowania

          • Dębno

            05 lutego godzina 14:45

            Hahaha to cię rozczaruje, że się pomyliłaś i to grubo bo nie jestem z osób pijących,ale ty jednak do takich osób należysz jeżeli taka myśl ci przyszła do głowy.Wspolczuje ci bardzo

    • Anonim

      05 lutego godzina 15:24

      Dębno – jeszcze nam coś o sobie opowiedz 😀

  45. Qwerty

    04 lutego godzina 23:35

    Debno, choc jedna osoba, co zycie rozumie. I zgodze sie z Toba w kazdej literce.

  46. Anonim

    05 lutego godzina 05:19

    Moim Zdaniem znalazła sobie kogoś innego i to dla niego zostawiła rodzinne odchodząc bez słowa..i nie miała odwagi się przyznać po. Prostu.

    • anonim

      05 lutego godzina 09:11

      I akurat wybrała ucieczkę w nocy ,z łozka w ktorym spała z męzem i oczywiscie mąz nic nie słyszał i jeszcze zostawiła dokumenty .Faktycznie proste jak konstrukcja cepa.

      • Mia

        05 lutego godzina 10:19

        Maz pokazuje zdjecie z lotniska ze niby uciekla tylko na zdjeciu jest Data 2 luty to wtedy kiedy przyjechala . Klamie w zywo oczy i chce odwrocic kota ogonem.

        • Sara

          05 lutego godzina 10:58

          Nie może być 2 luty Pani Grażyna przyleciała do Polski podobno 3 stycznia w czwartek !!.

        • ....

          05 lutego godzina 11:04

          2 lutego przyjechała ????? A nie czasem 3 stycznia co ?

      • Ja

        05 lutego godzina 13:07

        W życiu wszystko jest możliwe … Może akurat tak zrobiła???? A jeśli tak to co??? Możecie sobie gadać tutaj snuć nie wiadomo jakie historię ale może ona faktycznie postanowiła uciec??? Mało to takich historii było??? Może ta jest jedną z nich. Obawiam się że może coś w tym być że Mąż nic nie wie… Mogła przecież uciec???!!!! Nikt A to ręki nie da uciąć?? A co do tego glolupiego jogurtu?? Dziecko to tylko dziecko, moje je jogurt często i co jestem zła Matką?? W weekendy chodzi spać później niż w tygodniu i co też trzeba się doszukiwać w tym jakiś tajemnic??
        Ja pierdziele ludzie z tej wsi planujcie się bo to aż straszne co wy wygadujecie i wypisujcie. Teraz nagle nikt nic nie widział i nikt nie słyszał a ile razy się tam do was przyjeżdża to firany aż latają czy to dzień czy noc!! Masakra !!!! Włóżcie ryj w swój talerz ile moNa tego słuchać !!!!

  47. Tolek

    05 lutego godzina 09:19

    Mieszkalem w Anglii kilka lat i widzialem co Polskie kobiety wyrabiaja dla arabow traca rozum zostawiaja rodziny i dzieci sa omotane i owiniete wokol palca.Jak ptzeczytalem w tym artykule ze mieli sie rozwiesc odrazu pomyslalem ze jest jakis arabski przyjaciel!Chcesz aby Ci sie malzenstwo rozpadlo,jedz z zona do Anglii

    • Lol

      05 lutego godzina 13:09

      Brawo !! Coś mądrego wreszcie

  48. Agnieszka

    05 lutego godzina 10:04

    No juz fakt, ze od dwoch tygodni pozwalal dziecku spac kiedy chcialo , o czyms swiadczy. Nie wyglada to na wspolna decyzje.Czyli jskis konflikt byl. Tu sie wkopal.

    • ...

      05 lutego godzina 11:15

      Czym? Bo matka była w Anglii i dzieciak sobie szedł później spac? Czym sie wkopał?

    • Lol

      05 lutego godzina 13:10

      Hahaha

    • Anonim

      05 lutego godzina 13:55

      Mosz babo 100 tysięcy od szejka

  49. .?.

    05 lutego godzina 10:06

    Według mnie ten wywiad nie wnosi nic,jest dużo niejasności i duża rozbieżność w tym co mówi mąż i mówiła jej siostra.Siostra wypowiadała się,że rozmawiała z Grażyną,gdy ta była u swojego ojca,z rozmowy z mężem nic takiego nie wynika.Nie wierzę w to aby Grażyna mogła dać nogę i ot tak zerwać kontakty z rodziną,z siostrą z którą rozmawiała codziennie.Para była w trakcie rozwodu,po co zaginiona miałaby zniknąć,po rozwodzie mogła sobie ułożyć życie na nowo.Nie osądzam nikogo,i uważam,że nikt tego robić nie powinien,mam nadzieję, że sprawa się szybko wyjaśni.

  50. Kiki

    05 lutego godzina 11:26

    W prawie kazdym komentarzu ktos oskarza Jego albo Ja wiekszosc snuje domysly bez wzgledu na to ze kogos moga one ranic. Piszecie ze byla zla matka bo zostawila dziecko na 3 tygodnie a przeciez zostawila je z tata a nie z kims obcym. Piszecie ze na zdjeciach przy mezu Grazyna jest smutna to rozumiem ze przy was byla by usmiechnieta. To czy brali rozwod to ich indywidualna sprawa. Widze ze ludzie z Borzecina najchetniej zrobili by samosad i ukamieniowali ich pod kosciolem.

  51. Anonim

    05 lutego godzina 11:28

    Prezsluchac siostre i tego Serdara co tak mu lajkuje,oboje cos musza wiedziec jedno trzyma strone drugiego,czy to nie dziwne?albo ta siostra nie wie nic o Grazynie,albo mąci z tym arabem

  52. Ja

    05 lutego godzina 11:57

    Mąż Grażyny napewno nie jest winny jej zaginięcia,bardziej bym powiedziała że winną osoba jest jeden z tych oskarżycieli co go obwinia o zabójstwo aby siebie oczyścić.A może bardziej trzeba się przyglądnąć tym osobom.A mężowi Grażyny życzę dużo wytrwałości z pośród tych hien co go oskarżają.

    • Anonim

      05 lutego godzina 14:54

      oczywiscie,ze tak-przesluchac arabow i siostre -czemu ona ich tak broni?zna prawde ,ze Grazyna z nim byla?chyba tak i chyba popierala zwazek,ciaze tez?

    • ania

      06 lutego godzina 15:39

      Ale jest problem bo ona zaginęła męzowi w łozku w Polsce .

  53. Xyz

    05 lutego godzina 12:53

    Twierdzi również że detektywi są zbędni .. historia lekko dziwna. Do sprawdzenia jest również szarina lejla która strasznie się udziela niczym zaginiona grazyna.
    Sądzę że mąż może mieć trochę racji w tym że twierdzi że jego żona żyje i wygląda to tak jak upozorowanie własnej śmierci, tylko po co ?

    Problemy z podróżą, badania itd ? – fakt mogła być w ciąży z kochankiem… Obiecała że odejdzie od męża itd dlatego rozwód notariusz itd..

    No i jeszcze rozbieznosci:
    Mąż pojechał do ojca sprawdzić czy jest tam Grażyna – ale czemu pojechał skoro mógł się wybrać pieszo dom ojca jest rzut beretem od ich wspólnego domu.

    A może w domu rodzinnym coś się stało jeśli mowa o niedajboze smierci.

    • Anonim

      05 lutego godzina 14:58

      Szarina Lejla ?to ta kuzynka Grażyny,tez ma araba ,a jej konto prawdziwe to Mouche Agnieszka ,czy jakos tak

      • Anonim

        05 lutego godzina 15:40

        Zleciały się tępe, wioskowe, prymitywne, chamskie i ograniczone dzidy. Znacie tych konkretnych ludzi? Zrobili wam coś? Co niedziela za… do kościoła powtarzając „szanuj bliźniego swego”. Obłudne hipokrytki.

        • Anonim

          05 lutego godzina 16:35

          Kasia b i Baśka J-ka jako jedna i ta sama plus kilkanascie jej lewych fejkow ?Kasia twierdzi ,ze ta kuzynka miesza z siostra Grazyny ,ino moze tok i być ,ino moze

        • Anonim

          05 lutego godzina 21:01

          Zgadzam sie i popieram te slowa

    • Basia

      06 lutego godzina 16:32

      No właśnie, też mogło się stać coś u ojca ? Drzwi były zamknięte…. Więc mąż Grażyny nie wszedł do środka.

  54. Alka

    05 lutego godzina 13:22

    Ludzie w w domach nie ma nic do roboty? Tylko snucie jakiś chorych historyjki, kto z kim, po co, dlaczego itp. Zajmij cię się swoimi sprawami a nie cudzym!!! Dajmy policji pracować i detektywówi a swoje spiskowe historie to wieczorem po opowiadajcie mężowi. Miejmy nadzieję że sprawa szybko się wyjaśni bo rodzina czeka na nią i synek

  55. Anonim

    05 lutego godzina 15:00

    Na nią czeka synek?za to ona ma to gdzies na to wyglada ,szkoda dziecka tylko

  56. ja

    05 lutego godzina 17:13

    Myślę, że ta kobieta ma niejedno za uszami.

  57. Monika

    05 lutego godzina 17:30

    Najlepiej wychodzi komentowanie pelne oskarzen wobec kogos ,gdy siedzicie w domu i klikacie.Niejednokrotnie jest udowadniane ze nawet prokuratorzy oskarzaja na podstawie bezpodstawnej.A wy? Tacy odwazni, tacy prorocy….Ogarnijcie swoje mozgi i przestancie zywic sie plotami i domniemaniami.Policja i detektywi w koncu dojda co sie stało. Oskarzajac kogokokwiek i kiedykolwiek w zyciu pomyslcie ze kiedyś was moze spotkac szykana od innych.Troche empatii

  58. Lubuskie

    05 lutego godzina 18:08

    Od dawna śledzę sprawę, bo sama jestem matka dwójki dzieci. Nie wyobrażam sobie życia bez nich. To straszne co się dziś na świecie dzieje. Samobójstwa, morderstwa i w tym wszystkim śmierć dzieci. Przez co? Zazdrość. ” ja nie moge jej mieć to nikt nie będzie mial”. Nie nam to osądzać ale myślę, że sprawa się niedługo wyjaśni. Są od tego ludzie z odpowiednich instytucji. Chociaż i tam popełniają błędy. Jeżeli się ukrywa to pewnie śledzi komentarze w Internecie…A jeżeli nie żyje to ten ktoś na górze chce żeby ktoś wkoncu odkrył prawdę. Szkoda rodziny A najbardziej dziecka. Gdyby była taka zła matka to by odeszła z dnia na dzień poza granicami kraju A nie przyjezdzala do polski załatwiać sprawy notarialne…życzę z całego serca zeby zakończenie tej sprawy było pozytywne i odnalazła się cala i zdrowa.

    • Anonim

      05 lutego godzina 20:14

      przecież z dnia na dzien znikła,a przyjechala ,zeby kase za dom zalatwic ,to bylo najwazniejsze jak widac i to przykre,ze nie świeta z synem i mezem ,a sprawy majatkowe,czy teho pani nie widzi?

      • Anonim

        05 lutego godzina 20:22

        Co to znaczy „teho”, „mezem”, „majatkowe”? Następny Borzęcin analfabeta się błaźni

        • Jjj

          05 lutego godzina 21:25

          Pomysl, ze niektorzy nie m aja polskich znakow. Wypowiedz jest zrozumoala wiec nie czepiaj sie dla samego czepiania.

          • Anonim

            06 lutego godzina 07:16

            Zrozumoala… Trzeba dbać o jakieś standardy, przecież jak się ubierasz rano to nie przewiązujesz byle kawałka postrzępionej szmaty, byle tylko bobra zakryć tylko starasz się żeby to było ładnie. Czeszesz się, może malujesz. Tak samo sprzątasz mieszkanie, myjesz samochód a nie byle było. Języka to nie dotyczy? Może wyzamykajmy szkoły bo po co wam. Kasę na szkoły się przeznaczy na kolejny socjal dla patoli

        • On

          05 lutego godzina 21:59

          Nastepny Miodek spadziowy

        • ja1234567

          06 lutego godzina 08:16

          Podobno nikt nie lubi być uważany za idiotę. Jak widać tu nikomu to nie przeszkadza.

        • ...

          06 lutego godzina 13:32

          Ale się czepianie wszystkiego. Podły polski naród, widzi tylko kogoś drzazgi a swojej belki w oku nawet nie zauważy!! K***a jakoś nie mam problemu z przeczytaniem gdy ktoś się pomylono robi błąd, czytam dalej i nie komentuje a wy tylko czyhacie by komuś zwrócić uwagę. Popatrz na sobie Polaczku!!!!!

      • Anonim

        05 lutego godzina 20:23

        borzęcki*

  59. Miki

    05 lutego godzina 20:13

    Nie znam tych ludzi czytam tylko artykuły i oglądam wiadomości raz mówią tak raz tak nie wiek kto zabił a kto się ukrywa . Ale wiem jedno wcześniej czy puzniej prawda wyjdzie na światło dzienne. I ktoś zostanie zza to ukarany a kto to będzie wszyscy wtedy się dowiemy ☺

    • BLEBLA

      05 lutego godzina 21:46

      nikt jej nikt nie zrobil. Wyjechala do swojego arabskiego ksiecia wariatko !

  60. Anonim

    05 lutego godzina 21:44

    Cos mi tu nie gra.Siostra Grazyny cos wie na jej temat i policji nie ujawnila,moze juz razem we Wloszech siedza i maja jakis cel, aby pograzyc meza Grazyny.A Grazyna nie musiala zabierac
    dokumentow dla zmylki ,przeciez spokojnie mogla wyrobic nowe .No i jakas jedna z rodziny polonistka tutaj w komentarzach sie znalazla,co zwraca uwage na ortografie a nie wnosi nic szczegolnego w tej sprawie.

  61. Obca

    05 lutego godzina 22:40

    A ja czytając te wszystkie artykuły jedyne co mi się na myśl nasunęło to, że ona zadała się z jakąś sektą..popatrzcie jakby chciała być z jakimś kochankiem to jaki w tym wielki problem.. ona wróciła do Pl, żeby załatwić sprawy majątkowe, być może pod wpływem innych osób.. Tak działają sekty, ludzie zostawiają rodziny bez zawahania. Ona już miała mniejszy kontakt z dzieckiem przed zaginięciem. Jestem matką dwójki dzieci i nie wyobrażam sobie spędzić Świąt bez nich.. a ona nie dość, że Święta spędziła bez syna to przyleciała na jeden dzień i znów bajlando.. plany osobnej podróży były już dużo wcześniej, skoro wykupiła bilet tylko dla siebie.. mąż podróży samochodem sobie nie wymyślił na poczekaniu. Ok- może byli w trakcie rozwodu, ale ja bym wolała wziąć dziecko ze sobą niż męczyć tyle godzin w aucie.. Nie kupiła. Widocznie świadomie. Chciała uspać dziecko, pożegnać się i zniknąć, ale młody marudził to i się denerwowała. Zapewne jakaś dobra duszyczka już czekała na nią, żeby ją zabrać „do lepszego życia, w wielkiej rodzinie”. Dajcie spokój mężowi, zmarnujecie mu tylko życie tymi oskarżeniami. Kiedyś to wszystko będzie czytać jego syn. A Pani Grazynka pewnie ma się dobrze. Nie chce zostać odnaleziona, no chyba, że zmądrzeje, ale ciężko będzie się jej wyrwać..A ojciec niech się skupi na dziecku, bo ono jest najważniejsze a nie ślęczenie na fb i ciągłe udostępnianie i robienie z siebie pośmiewiska.

    • anonim

      06 lutego godzina 16:43

      Co za stek bzdur .

    • Anonim

      07 lutego godzina 14:45

      Popieram. Sekta może być prawdą. Ale większość ludzi nie zdaje sobie sprawy jak one funkcjonują, a tym bardziej w takim Borzęcinie. W takie układy wchodzi się nieświadomie. Mogła być też odurzana jakimiś narkotykami, a wtedy zupełnie zmienia się świadomość. Dużo by pisać a i tak nie wszyscy zrozumieją. Bo wszyscy (większość)widzą obraz kochającej i cudownej matki oraz niedobrego męża.

  62. Anonim

    06 lutego godzina 05:38

    Wiem, że jest możliwe, że odeszła sama. Cały czas jednak obstaję przy tym, że policja (która jest naprawdę niedofinansowana) nie szukała by ciała (czas i pieniądze) wiedząc, że gdzieś go tam nie ma. I ten brak jakichkolwiek emocji u pana męża. Gdyby ją nadal kochał – strach, tęsknota lub złość i rozżalenie gdyby faktycznie kogoś miała jak ludzie piszą. On jest wyzuty z czegokolwiek. Kawałek lodu. PS Nawet gdyby wariograf „szalał” to nie może być dowodem w sprawie więc nic mu nie mogli zrobić. Myślę, że skoro proponowali to badanie (a nie robi się go codziennie i każdemu) to nie kupują tej historyjki ani alibi. Obym był w będzie

    • ..

      06 lutego godzina 16:43

      Sam się poddał badaniu

      • Anonim

        06 lutego godzina 18:17

        Sam sobie zrobił i przyniósł swój wariograf nawet? Sam się poddał to znaczy, że zapytali czy mogą zrobić (jako świadek może się nie zgodzić). A co wyszło to wiemy tylko z przekazu „na gębę” pana męża bo sorry ale z komendy na Mogilskiej takie info nie miało prawa się wydostać

    • Anonim

      08 lutego godzina 19:08

      Może to nie Policja ale rodzina zorganizowała tą akcję poszukiwawczą przy wsparciu Policji? Było wielu wolontariuszy więc to chyba nie inicjatywa Policji?! Może to rutynowe czynności? Nikt z Policji czy Prokuratury nie wypowiadał się, że szukają ciała i biorąc pod uwagę 3 okoliczności, najpierw mówi się o ” pozbawieniu wolności, samowolnym zerwaniu kontaktów a nawet pozbawieniu życia” (to ostanie na samym końcu). Widocznie istnieją także inne przesłanki i powody, niż większość tutaj na forum zakłada.

      • Anonim

        11 lutego godzina 13:53

        Było tam kilkudziesięciu policjantów, którzy szukali i grzebali w zupełnie innych miejscach niż wolontariusze. Pisze o tym wójt gminy Borzęcin

  63. iwonka

    06 lutego godzina 06:42

    Wtedy też zauważyłem na drugim angielskim telefonie informację od żony przesłaną przez komunikator WIBER „Zobaczymy się w Londynie”.
    Zona zabiera polski telefon izapomina zabrac na wyspy brytyjski numer z tego polskiego pisze na brytyjski zobaczymy sie w Londynie … telefon TAM jest potrzebny jak paszport wszedzie gdzie coc zalatwiasz musisz podac nr telefonu wyjezdza i zapomina dokumentow i telefonu ,,, i jeszcze ten przyjaciel z nagroda ,, leci samolotem on z siostra samochodem facet o mocnej psychice moze oszukac wariograf ta kobieta nie zyje sladow krwi nie musi byc mozna ja bylo uspic wywiezc gdzies dalego do przygotowanego miejsca i szukaj wiatru w polu .

  64. chelsy

    06 lutego godzina 08:05

    Ja zony nie zabilem, pomagalem tylko koledze ja zakopac zeby sladow nie zostawic co podpisali oboje u notariusza to bardzo wazne ,, pewno ze zona zrzeka sie praw do domu ktory razem wybudowali ,, maz ,,, podpisze ci rozwod i opieke nad synem jak podpiszes mnie prawa do wlasnosci domu jak juz to zrobila kamien w wode sladow krwi wcale nie musi byc mozna ja bylo czym uspic wywiezc gdzies daleko od zamieszkania szukaj wiatru w polu

    • Mia

      06 lutego godzina 08:14

      Skoro byl na cpn o drugiej to moze ja wywiozl na Wisotki to jego miejscowosc rodzinna to zna las jak wlasna kieszen. Tam jest maszt internetowy nie wiem czy przeszukali tam.

      • Me

        06 lutego godzina 10:39

        Przecież policja może sprawdzić kamery z tego CPN, o którym mówisz że tankował o 2:00 w nocy, i okaże się, czy spał całą noc snem susła ?

        • Basia

          06 lutego godzina 16:06

          Przy dziecku nie spi sie snem susla, dziecko budzi mnie z 2 razy w nocy jak jest dobrze a jak zle to z 5 razy i tez ma 5 lat. Albo chce sie pic , albo szuka misia albo mnie szuka i tak co noc 🙂

      • Anonim

        06 lutego godzina 12:25

        a może Wisowatki ?

        • Mia

          06 lutego godzina 14:11

          Tak wisowatki mialam na mysli

    • Anonim

      06 lutego godzina 09:32

      gdzie on pisze,ze pomagal koledze ja zakopac???co za brednie!! jeden jest fakt,ze jako matka nie mogla byc dobra matka,skoro dziecko tyle czasu w swieta bylo z ojcem,a ona miala to gdzies ,ktora matka tak postepuje?????

  65. anonim

    06 lutego godzina 16:49

    Ciekawe czy jest prawdą ze mył samochod o 2 w nocy na stacji CPN w Borzęcinie ,co podobno zarejestrowały kamery .

  66. Kasia

    06 lutego godzina 17:21

    Nie na cpn tylko na myjni samochodowej o 2 w nocy w czwartek. …

    • Kinga

      06 lutego godzina 18:03

      To trzeba zglosic na Policje bo podwaza to jego zeznania ze spal!!! Na myjni sa kamery ?

  67. D

    06 lutego godzina 17:56

    Brednie to każdy wypisuje i snuje nie wiadomo jakie historię bo nie na swojego życia … Ja rozumiem każdy tą historię śledzi, żyje nią ale na Boga ile można słuchać tych bredni…. Każdy z was tylko domniema?? Gadać to sobie można?? Policja i detektywi napewno wiedzą więcej niż my wszyscy tutaj zebrani a to czy dał jogurt czy mył auto czy tankował czy szedł do teścia i czy dzwonił itp its to tylko on jeden wie i Ci którzy się tym zajmują więc k****a mać dajcie już spokój i patrzcie w swoje talerze!! Bo już sluchac się tego nie da. Historia podejrzewam że się wyjaśni za niedługo i oby było szczesliwe zakończenie a Wam Borzęckim ludziom wszystkiego dobrego zycze bo jesteście zawistni obłudni i tylko żyjecie tym by kogoś obgadac i zobaczyć i obrobić dupę!! Jak się idzie po wiosce to firany i drzwi aż trzaskają bo was telepie by zaspokoić swoją ciekawość a jak się już coś dzieje poważnego to pierwsi jesteście tylko nie wtedy kiedy potrzeba!! Ojjjj jak dobrze że już tam nie mieszkam !!!!

  68. Anonim

    06 lutego godzina 18:37

    Każda wiocha tak wygląda. Ja mieszkam w dużym mieście. Z nikim nie gadam, znam sąsiadów tylko z widzenia, mówię jedynie „dzień dobry” w windzie. Nie wychowałam się tam, nie mieszkała tam wcześniej moja rodzina. Sąsiedzi jednak wiedzą wszystko. Gdzie pracuję, co lubię, co robię, jak się nazywam itd. Skąd???? Świat jest piękny tylko ludzie …. Na wiochach jest ich tylko większe zagęszczenie. Bo nie ma innych „rozrywek”. Nikt już nie czyta książek, nie ma pasji, dzieci wychowuje komputer, sprzęty agd sprawiają, że jest więcej czasu. Lepiej durnej babie zaglądać ci do łóżka i palcem w zupie zamieszać. Takie Trudne Sprawy na żywo. Faceci wcale nie lepsi. Zaginięcie Grażyny to młyn na wodę borzęckich oszołomów, „wydarzenie” stulecia. Szkoda tylko, że kosztem np. Marioli, która dostaje od życia po dupie podwójnie, przez was (niektórych) 🙁

    • Anonim

      06 lutego godzina 20:13

      Mariola dużo kryje,dlaczego tak staje murem za arabem Sarderem?

      • Anonim

        06 lutego godzina 20:40

        Bo może go zna w przeciwieństwie do ciebie i wie jakim jest człowiekiem????? Następna idiotka

      • Anonim

        06 lutego godzina 20:53

        Jesteś upośledzona/y intelektualnie? Widziałaś/eś człowieka na jednym zdjęciu na FB i oceniasz? I czujesz się lepsza/y. Bo co? W czym jesteś lepsza/y? Brawo ty. Brawo wy wszyscy w tej osranej wsi. To takie chrześćjańskie, na pewno miejsce w niebie już ci grzeją 😀 szanuj bliźniego swego… Ale przecież to tylko pusty frazes bo do kościoła chodzicie wymieniać płoty kto z kim, ile razy i w jakiej pozycji.

      • Anonim

        06 lutego godzina 20:57

        Nawet nie umiesz imienia poprawnie przepisać a się wypowiadasz publicznie. Kulturoznawca z Zapchlonego Tyłka

  69. D

    06 lutego godzina 19:54

    Niestety zgodzę się z tym co powyżej… I to jest bardzo smutne i nie zycze nikomu takiej historii i z całym sercem jestem z Siostra Marioli choć jej nie znam…. powodzenia !!!! I szczęśliwego zakończenia !!!!

  70. Anonim

    06 lutego godzina 21:16

    Czytam te komentarze i się zastanawiam, wy tam w tym całym Borzęcinie i okolicach chyba rzucacie kamieniami na widok Murzyna. A rudych palicie na stosie pośrodku wsi. Nigdy nie widziałam takiego zbiegowiska ignorantów. XIX wiek. I to pierwsza połowa

    • Anonim

      07 lutego godzina 17:56

      Jestem z okolic Borzecina i nie rzucam kamieniami w murzyna. Nie wierzę, że po tylu latach pobytu w Anglii nagle wszystko zostawia dla Kurda i zakochuje się w nim.

      • Anonim

        07 lutego godzina 20:13

        Jeżeli to „wszystko” to np. przemoc domowa to ja się nie dziwię

      • Anonim

        08 lutego godzina 09:31

        To jeszcze mało wiesz, że tak można jak się w główce poprzewraca, a może to jeden z tych przypadków?

        • Anonim

          08 lutego godzina 19:47

          A skąd wiesz, że mało wiem. Znasz mnie, znasz moje życie. Na pewno nie spędzone tylko w okolicach Borzęcina….

      • .......

        08 lutego godzina 16:22

        W murzyna nie, ale w Cześka wolno przecież 🙁

        • Anonim

          08 lutego godzina 22:09

          Nie rozpłacz się

  71. Anonim

    07 lutego godzina 10:24

    nie nam osadzac malzonkow ale jak zona odeszla powinna zadzwonic i powiedziec ze odchodzi od rodziny a najwazniejsze ze zyje bo niepewnosc zabija

  72. Anonim

    07 lutego godzina 11:58

    szkoda dziecka ,wspolczuje takiej żony i matki

    • anonim

      07 lutego godzina 13:17

      A ja współczuje takiego męża.

      • jo

        07 lutego godzina 13:55

        DOKŁADNIE.

      • Jjj

        07 lutego godzina 16:30

        Popieram w 100 proc

  73. Patrząc obiektywnie

    07 lutego godzina 14:01

    Ludzie wiedzą tylko tyle co prasa pisze, wiele niewiadomych jest a chociażby czy faktycznie do ojca wyszła i czy wgl się z nią widział bo to istotne a Pan mąż zdziwiony że większość obarcza jego ale mówiąc krótko z tych informacji co media nas informują to on 1ny jak narazie widział się z nią tej feralnej nocy więc co się dziwić że podejrzenia padają na Niego. Tym bardziej jak nie układało im się w małżeństwie. Szkoda dziecka naprawdę bo mi ciężko pojąć to a co dopiero 5latkowie gdzie jest mama, czemu nie zadzwoni itp ono cierpi najbardziej :((((

  74. Anonim

    07 lutego godzina 14:24

    Wydarzenia
    Borzęcin-Londyn. Sensacyjne ustalenia detektywa: Grażyna Kuliszewska kupiła Koran, miał też romans z Kurdem

    • Jjjj

      07 lutego godzina 16:36

      Tez mi ustalenia! To mozna sie bylo domyslec. Romans z kurdem, kupowanie koranu czy branie pozyczki w banku to nie zbrodnia. Mozna sie domyslac ze rozwod za pasem, czesiu o kochanku wiedzial, notarialnie dzielili dom. Normalna kolej rzeczy. Tak jak normalne jest to ze dziecko ma prawo spedzac swieta z ojcem, to tez nie grzech. Naturalna kolej rzeczy przy rozwodzie i dzieleniu opieki. Sytuacja sie klaruje, nie ma powodu znikac i zrywac kontaktu z rodzina.
      I tylko Czeskowi moglo zalezec na pizbyciu sie zony. Chcial dac nauczke? Czyz nie?

      • ............

        08 lutego godzina 16:30

        Idź nakarm dzieci swoje i zajmij się nimi uczciwie. Zabij Cześka bo winny a z zaginionej zrób świętą męczennicę. Oby się odnalazła, a najlepiej cała i zdrowa i mam taka nadzieję, a wtedy utrzesz sobie tą swoją mordę tym szambem którym plułaś i rzygałaś. Co za tępy umysł!

        • Jjj

          08 lutego godzina 18:41

          Wez prostaku nie napinaj sie. Nie stosowalam wyzwisk powyzej a ty mongole w dyskusji nie uczestnicz skoro nie umiesz sie zachowac jak homo sapiens.

          • .................

            08 lutego godzina 19:26

            „Jjj” Ciągle piszesz komentarze na temat tego faceta? Kim jesteś aby go posądzać o takie czyny? Masz dowody zbrodni? Na to są paragrafy! Jak nie to stul się i spadaj stąd…. Widocznie też byłaś super żoną skoro tylko Ex Ci pozostał! Masz jakieś uprzedzenia ogólnie do facetów czy co?!

          • .............

            08 lutego godzina 20:08

            „Jjj” Twoje teksty są gorsze niż wyzwiska, posądzasz bezkarnie o coś bardzo poważnego, na co w tej chwili nie masz dowodów, jak każdy tutaj. Jeśli masz to zgłoś się na Policję ze swoimi rewelacjami, albo się zastanów nad tym co mówisz, bo nie można tak bezkarnie gdekać w nieskończoność!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tyle w tym temacie!!!!!!!!!!!!!!!!!

  75. On

    07 lutego godzina 20:45

    W SAMO SEDNO !!! Takie jest też moje zdanie.

  76. Mmm

    07 lutego godzina 21:46

    Czytam to wszystko i sama nie mam pojecia co myslec.Na dobra sprawe jedni najpierw oskarzyli meza teraz detektywi wywlekajac sprawy prywatne utorowali droge wirtualnym oskarzycielom do oskarzanai i szykanowania p.Grazyny.Porazka.Jacy Ci ludzie sa glupi bo przeczytaja cos i od razu zmieniaja punkt widzenia i robia dalej ploty i domysly. Nie osadzam Nie oceniam i Wy tez przestancie.Przestancie zywic sie plotka i dramatem rodzinnym.Sa odpowiednie sluzby powolane do wyjasnienia okolicznosci zaginiecia pani Grazyny. Ps. Tez czytalam koran z ciekawosci bo mam otwarty umysl. Kredyt tez bralam i mam meza Polaka.I co w tym zlego ze ludzie roznych narodowości sie przyciagaja? Ja osobiscie mam to.gdzies.Wiec taki ciemnogrod uwsteczniony niech lepiej nie komentuje o religiach, narodowosci bo czasami bywa tak ze wlasnie ci inni niz Polacy bywaja dawcami szpiku dla naszych najblizszych.Wiec wazcie slowa bo zycie jest przewrotne.

    • Anonim

      08 lutego godzina 20:13

      To jest właśnie kwintesencja Borzęcina :)))

  77. anonim

    08 lutego godzina 22:05

    Po tych nowych artykułach trzeba chyba ostro przycisnąc męza i dobrze go przesłuchac.

  78. tepe dzidy

    09 lutego godzina 08:27

    …… lepiej ostro przycisnijcie tepe dzidy
    Skad uchodzca ma 100 000 zl? A wiem od bogatego kolegi.Kon by sie usmial!!! A moze z pozyczki co to babsko zaciagnelo bez wiedzy meza? Tak to jest jak sie wchodzi w uklady z …..!!!! Nie zal mi jej. Pewnie oskubal ja z kasy meza i se la vi wywiezli ja jak Magde Zuk.

    • anonim

      09 lutego godzina 17:39

      Tępak ze słowną biegunką .

      • Anonim

        10 lutego godzina 20:49

        Ej, to jest mój tekst 😀

  79. Pytak

    09 lutego godzina 12:41

    Tak. Taki dobry kolega. Takie deklaracje moga duzo sugerowac.
    Istotne sa tez sprawy finansowe. Uregulowala u notariusza podzial majatku a wczesniej wziela spora sume kredytu. Może tu istota. Zabezpieczyla meza i syna przed bankiem?

    • Anonim

      09 lutego godzina 14:12

      Chyba nie zabezpieczyła męża i pozytywnego finału nie było bo nie dostarczyli jakiś dokumentów ważnych do notariusza.

  80. Bbb

    09 lutego godzina 15:59

    Pytanie gdzie sa pieniadze z kredytu skoro maz nie wiedzial i ile dlugu ma teraz pan mąż do splaty.

  81. Lll

    10 lutego godzina 07:20

    Czytajac komentarze pod postami detektywow wynajętych przez meza zaginionej jestem w szoku.Jak ludzie moga wypisywac swoje wymysly,domysly i oceniać językiem tak prymitywnym.Po co detektywi publikuja zycie prywatne na fb a najwazniejsze dlaczego maz na to pozwolil.Jakby nie bylo co by jego zona nie robila to jest straszne.To jest matka jego dziecka.To ona nosila to dziecko pod sercem.Po co te brudy sa udostepniane do opinii publicznej.Ludzie siedzacy na fb nie angazuja sie w pomoc rodzinie Ci ludzie szukaja sensacji i zyja czyims dramatem.A to ze maz wyrazil zgode na publikacje swiadczy o braku klasy. Zenujace i ci detektywi i ci komentujacy.Chyba co poniektorzy sie pogubili i zapomnieli ze tutaj liczy sie odnalezienie zaginionej a nie zagladanie do garów i łóżka tych ludzi.Prymitywi.Gdyby ta kobieta rzeczywiscie wybrala muzulmanina to jej sprawa prywatna.Nie Nam to oceniac.A gdyby panstwo komentujacy przeczytali Koran to by wiedzieli ze oskarzajac muzulmanow o zlo jest chore.Wszedzie sa chorzy umyslowo co wyrzadzaja zlo a w Koranie o zabijaniu nie ma.Jestem Polka i maz tez Polak zeby nie bylo waszych domyslow.Skupcie sie na poszukiwaniach swojej sasiadki a nie na oczernianiu.Prawda wczesniej czy pozniej wyjdzie. I prosze pamietac ze jestesmy ludzmi a nie hienami zyrujacymi na krzywdzie innych.

    • Anonim

      16 lutego godzina 21:38

      Jak to dlaczego zezwolił na publikację tego wszystkiego na temat żony? Bo jest potworem. Czas pokaże jak wielkim

  82. anonim

    10 lutego godzina 13:08

    A kto tego Pana w ogóle w tym wywiadzie pyta czy zabił żonę?
    Dlaczego on odpowiada na pytanie, które nie zostaje zadane?
    Uderz w stół???

    • Anonim

      10 lutego godzina 14:43

      uderz ale w swoj pusty leb

    • ..........

      10 lutego godzina 16:23

      Od takich pytań jest policja, a nie jakaś tam redakcja!!!

    • On

      11 lutego godzina 10:32

      W samo sedno!
      Może pytanie: Jak pozbył się żony??

  83. Mk

    13 lutego godzina 12:32

    A ja sadze, ze p. Grażyna nie żyje …… W okolicy sa zbiorniki wodne i tam należy jej szukać.

    • Ktoś Coś Gdzieś?

      16 lutego godzina 17:46

      Jakiś czas temu za zabicie żony skazano Marka G., policjanta z Sosnowca. W procesie poszlakowym. Ciała nigdy nie odnaleziono a sprawca nie przyznał się do winy. Jako policjant wiedział jak zacierać ślady, fabrykować alibi i jak w takich sprawach działa policja. A i tak wpadł – wysłał w paczce jej włączony telefon (logowania!) do hostelu w Niemczech lecz paczka wróciła i trafiła do Koluszek. Wątpię, by pan, którego imienia nie wymienię był chociaż w połowie tak sprytny jak Marek G.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Vistula
Akces
Góra