- REKLAMA -
- REKLAMA -
Sprawa Grażyny Kuliszewskiej

NASZ NEWS. Rozprawa odwoławcza męża Grażyny Kuliszewskiej nie wcześniej niż 15 grudnia!

- REKLAMA -

Mec. Dawid Gąsawski, który reprezentuje Czesława K. przekonuje, iż rozprawa odwoławcza od decyzji o ekstradycji odbędzie się najwcześniej w połowie grudnia tego roku. – Takie informacje uzyskałem od mojego klienta i jego londyńskiego obrońcy – zapewnia adwokat w rozmowie z portalem bochniazbliska.pl.

Czesław K. nadal przebywa w areszcie w Her Majesty’s Prison Wandsworth. Jest jednak w stałym kontakcie z adwokatami: brytyjskim i polskim.

– Interesuje się tym, co dzieje się w Polsce. Przed Sądem Rodzinnym w Brzesku toczy się postępowanie w sprawie ustalenia opieki nad synem mojego klienta. Tymczasowo chłopiec został oddany pod opiekę swojej ciotki. Mieszka razem z nią w Borzęcinie – tłumaczy mec. Gąsawski.

Czesław K. został zatrzymany w Londynie 22 lipca 2019 roku na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Wydał go Sąd Okręgowy w Tarnowie na wniosek Prokuratury Okręgowej w Tarnowie. Prokuratura nie ujawnia powodów zatrzymania. Nieoficjalnie mówi się jednak, że chodzi o zarzut zabójstwa Grażyny Kuliszewskiej.

Zatrzymanie Czesława K. było przełomem w sprawie zagadkowego zniknięcia kobiety. Zaginęła w nocy z 3 na 4 stycznia 2019 roku po tym, jak przyleciała do Polski, gdzie od dwóch tygodni przebywał już jej mąż i syn. Małżonkowie mieszkali w Londynie, w Borzęcinie mieli wybudowany dom.

To w nim po raz ostatni Grażyna Kuliszewska była widziana żywa. Wieczorem razem z mężem i synem miała położyć się spać. Czesław K. twierdził, że gdy obudził się rano, kobiety nie było. Zapewniał, że zniknęły też pieniądze (15 tys. funtów), które miał żonie przekazać w zamian za zrzeczenie się prawa do domu w Borzęcinie.

Kobieta miała romans z Kurdem mieszkającym w Londynie. Planowała z nim spędzić resztę życia.

Po zaginięciu 34-latki rozpoczęły się jej poszukiwania. Szukała jej policja, wsparta przez OSP a także mieszkańcy Borzęcina. Ciało Grażyny Kuliszewskiej odnaleziono dopiero pod koniec lutego 2019 w Uszwicy. Było w stanie mocno posuniętego rozkładu. Przy wyłowionych w Uszwicy zwłokach ładowarkę do telefonu z angielską „końcówką”, 20 zł, papierosy i klucze.

Czesław K. nie przyznaje się do stawianych zarzutów, w szczególności związanych z ewentualnym przyczynieniem się do śmierci żony.

Zapewnia, że chce złożyć wyjaśnienia przed prokuraturą. Chce jednak odpowiadać z wolnej stopy. Stąd odwołanie od decyzji o ekstradycji.

– Zależy nam na tym, aby mój klient mógł uczestniczyć w postępowaniu przygotowawczym i sądowym z wolnej stopy, dlatego wykorzystuje on przysługujące mu możliwości odwoławcze. Będziemy się starać o wydanie ”żelaznego listu” – mówi mec. Gąsawski.

List żelazny – zgodnie z kodeksem postępowania karnego specjalny dokument, wydawany przez właściwy miejscowo sąd okręgowy, zapewniający oskarżonemu przebywającemu za granicą pozostawanie na wolności do czasu prawomocnego ukończenia postępowania.

KLIKNIJ I ZOBACZ WIĘCEJ MATERIAŁÓW NA TEMAT TEJ ZAGADKOWEJ SPRAWY

11 komentarzy

11 Comments

  1. Piter Parker

    03 listopada 2020 godzina 15:17

    Adwokaci kosztują a działeczki kiedyś się skończą …

    • JK

      03 listopada 2020 godzina 16:46

      Najważniejsze,że niewinny.

      • DM

        03 listopada 2020 godzina 22:01

        EWENTUALNIE przyczynił sie do śmierci zony, prok.nie jest tego pewna czy jak?

      • Czego?

        04 listopada 2020 godzina 23:49

        Ale się to ciągnie. Kopa w zad i won z UK do polskiego przepełnionego pierdla na następne 25 lat.

    • Grincz

      03 listopada 2020 godzina 17:39

      Coraz bliżej świeta coraz bliżej Święta.A pod choinke rodzina Czeska dostanie.

    • Czego?

      04 listopada 2020 godzina 23:24

      Ale się to ciągnie. Kopa w zad i won z UK do polskiego przepełnionego pierdla na następne 25 lat.

  2. stasiu

    03 listopada 2020 godzina 19:12

    Czesław K. nie przyznaje się do stawianych zarzutów, w szczególności związanych z ewentualnym przyczynieniem się do śmierci żony. I to wszystko a dowodow nie ma zydnych .To co jest to tylko poszlaki, jezeli dojdzie do procsu to bedzie to sprawa poszlakowa.

    • Czego?

      04 listopada 2020 godzina 23:28

      A ty skąd wiesz jakie są czy nie ma dowodów? Ty myślisz że ENA to sędzia wystawia na podstawie widzimisię? Ludzie włączcie mózg zanim zaczniecie tu te wypociny pisać.

    • I tak tu wroci

      16 listopada 2020 godzina 00:53

      J.w

  3. alfa

    03 listopada 2020 godzina 19:15

    Ot, wymyślił. List żelazny to raczej się daje gdy nie ma możliwości ekstradycji albo nieznane jest miejsce pobytu podejrzanego. A nie wtedy gdy podejrzany siedzi w areszcie w Londynie. Może jeszcze status świadka koronnego?:)) Przeciąganie sprawy. A może ma bilet na Melediwy?

  4. pomyslowy dobromil

    03 listopada 2020 godzina 19:15

    co to za dzialki? moze linie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

- REKLAMA -
Góra