
Za nami drugi dzień wędrówki! Czwartkowy poranek rozpoczęliśmy Mszą Świętą w Strumianach. Zaraz po niej zostaliśmy ugoszczeni przez wspaniałych mieszkańców w miejscowym Domu Ludowym, gdzie zjedliśmy przygotowane przez nich pyszne śniadanie.
Nasyceni i z nowymi siłami wyruszyliśmy w dalszą drogę. Już po kilku kilometrach wkroczyliśmy w granice Krakowa, a nasz pierwszy postój zaplanowany był na terenie parafii w Starym Bieżanowie. Tam nie zabrakło radosnych akcentów – nasza młodzież dała upust swojej energii i wspólnie odtańczyła między innymi słynną, pielgrzymkową „Belgijkę”.
Kolejny etap trasy był zdecydowanie najbardziej niestandardowym odcinkiem w historii naszego pielgrzymowania. Doszliśmy do pętli na Bieżanowie, skąd… przejechaliśmy tramwajem w okolice bulwarów wiślanych!
Następnie wzdłuż Wisły przemaszerowaliśmy na postój u ojców Paulinów na Skałce. Skąd taka wyjątkowa decyzja? Podyktowała ją ekstremalna pogoda. Czterdziestostopniowy upał i lejący się z nieba żar uniemożliwiały bezpieczne przejście przez pozbawione cienia ulice Bieżanowską i Wielicką.
Bezpieczeństwo pątników jest najważniejsze, a w takich warunkach nasze służby medyczne mogłyby nie zdążyć odpowiednio szybko zareagować w razie ewentualnych zasłabnięć. U ojców Paulinów na Skałce zawierzaliśmy nasze intencje, odmawiając wspólnie Różaniec oraz Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Następnie, mijając Wawel i spacerując zacienionymi alejkami krakowskich Plant, dotarliśmy na zasłużony odpoczynek.
Dzisiejszy nocleg spędzamy w zdecydowanie chłodniejszych (co po dzisiejszym skwarze jest prawdziwym błogosławieństwem!) krużgankach ojców Karmelitów. Przed nami wielki dzień. Już jutro połączymy się z całością 46. Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej. Po uroczystej Mszy Świętej na Wawelu ogromną wspólnotą ruszymy w dalszą drogę, prosto do Maryi!




























































































