Wydarzenia

Borzęcin. Mąż Grażyny Kuliszewskiej został przebadany wariografem

Fot. Patryk Salamon

Bartosz Weremczuk z agencji detektywistycznej Weremczuk&Wspólnicy ujawnia, że Czesław Kuliszewski, mąż zaginionej 34-latki został przebadany wariografem.

Informację w tej sprawie Bartosz Weremczuk opublikował na Tweeterze. Badanie zostało przeprowadzone 14 stycznia.

Wcześniej detektyw, poinformował, że zajmuje się sprawą zaginionej kobiety.

ZOBACZ TAKŻE:

42 komentarze

42 Comments

  1. Anonim

    04 lutego godzina 14:27

    Wyniki badania wariografem nie mogą być dowodem w sprawie. Urządzenie można „oszukać”. Czyli taki dowód to nie dowód

  2. Anonim

    04 lutego godzina 14:33

    I skąd szanowna agencja detektywistyczna wie takie rzeczy? Policja takich informacji nie udostępnia tak detektywom jak i Pani Zosi ze spożywczaka. Słowo przeciwko słowu. Pan Weremczuk może sobie napisać równie dobrze, że trawa jest niebieska a niebo zielone

  3. Anonim

    04 lutego godzina 15:19

    Arabów sprawdzić !

  4. Nie

    04 lutego godzina 15:44

    Nie wieże w badania

    • ...

      05 lutego godzina 16:16

      a wierzysz?

      • Anonim

        05 lutego godzina 20:25

        Wierzy wieży. Latem może nad morze. W tym całym Borzęcinie nikt nie umie jednego zdania poprawnie po polsku napisać.

    • Amisia

      05 kwietnia godzina 07:25

      A gdzie zostało napisane jaki był wynik tego badania, bo ja jakoś nie mogę się doszukać. Nigdzie nikt nie napisał że wynik potwierdza zeznania ani nikt nie potwierdził wiarygodnie ze to badanie się odbyło. Więc to co pisze jakiś tam detektywina mnie wcale nie przekonuje że to jest zgodne z prawdą.

  5. On

    04 lutego godzina 16:12

    Zamiast badac go wariografem trzeba byli przeszukac jego Auto, przesluchac siostre ktora zabral do Londynu i przesluchac dziecko.
    A to ze myl Auto na cpn o drugiej sprawdzone ?

    • Anonim

      04 lutego godzina 17:10

      Poszlaka. Niestety nikt nikomu nie zabroni myć auta o dowolnej porze. Jeśli to prawda to wiadomo co każdy pomyśli ale sprawy to zamknie.

      • Karolina Bączur

        08 marca godzina 01:25

        Jest w tym trochę racji ale i trochę za dużo bredni. Ktoś tam twierdził że to mógł być wypadek Od początku domyślałam się , że ona padła ofiarą morderstwa.. A jak odnaleziono zwloki to mam już 100% pewności. To wszystko wygląda jak skrupulatnie zaplanowane… Nie ma tu miejsca na domysły. Kobieta pewnie duszona w domu.. I wrzucona do rzeki.
        Jest 2 podejrzanych … .

    • R.K

      04 lutego godzina 21:56

      Zgadzam się

  6. Anonim

    04 lutego godzina 17:16

    przeciez mogl myc auto przed podrożą

  7. mimi

    04 lutego godzina 18:00

    myć auto u 2:00 w nocy (prawie dobę przed podróżą)?? Przecież on w wywiadzie mówi, że spał całą noc, obudził się o 8. rano.
    Ktoś tu klamie!!

    • Kbr

      26 marca godzina 20:07

      A gdzie są dowody że mył auto o 2 w nocy ? Może to farmazon puszczony przez osoby połączone ze zbrodnią

  8. jola

    04 lutego godzina 18:17

    Czy on mył auto w tą noc co zona mu zaginęła ,czy w następną po zaginieciu ????

    • Ktos

      05 lutego godzina 18:07

      W ta co zona zginela bo w nastepna juzo pierwszej wyjechal do Londynu

  9. Ktoś

    04 lutego godzina 18:26

    A skąd wiecie że myl auto w nocy? Ja nie wiem, widzieliście nagrania czy powtarzacie historyjki sąsiadów i ludzi ze wsi?? Dodając oczywiście parę dodatkowych słów dla podkoryzowanja historii. Działają wiedzą co mają robić więc przestańcie już snuć dodatkowe scenariusze…

    • On

      06 lutego godzina 14:00

      W kazdej bajce jest prawda

      • Qwerty

        08 lutego godzina 00:34

        W Gumisiach tez?

  10. Jjj

    04 lutego godzina 18:59

    Po tym wywiadzie pana meza jestem przekonana ze zrobil jej cos zlego.
    Nie sprawia wrazenia osoby skupionej na znalezieniu zony, podkresla fakt, ze ona krzyczala , dziecko plakalo, jakies blahe sprawy o jogurt.
    Wywiad o niczym, zreszta dziennikarka tak pytala zeby pana meza nie urazic.
    Normalny czlowiek nie wynajmuje agencji detektwistycznej tylko skupia sie na tym co ustali polcja z krakowa. Ci detektywi to wynajeci dla picu, i ten wariograf ktorym pan maz sie zaslania. To badanie nic nie wyklucza, nie wiadomo czy zostalo wykonane w standaryzowanych warunkach. To wywiad majacy odwrocic uwage od pana meza.
    Bije od niego zimnem i wyrachowaniem. I to nie byla zbrodnia w afekcie ale doskonale przygotowana akcja.
    On ten dobry tatus, ona to zla matka, bo dziecko plakalo.
    Pani Grazyna nie opuscila domu dobrowolnie, nie porzucila dziecka. Nie miala ku temu powodu, bo jesli prawda jest ze byl konflikt i mieli sie rozwodzic, to rozwod jest uwolnieniem,sprawy sie klaruja, zaczyna sie nowe zycie, nie czas na ucieczki i zrywania kontaktow z dzieckiem, czy dajmy na to arabskim kochankiem.
    Bullshit, az po oczach bije.
    Czuc w slowach pana meza niechec do zaginionej zony, to nie jest obraz zatroskanego meza.
    I tak jak przedtem poniekad wspolczulam temu panu sytuacji, zdrady przez zone, to teraz po tym wywiadzie wylania mi sie obraz manipulanta i przebieglego typa.
    Ktory robi tylko to co pozwoli odciagnac od siebie uwage. A pograza sie jescze bardziej. Mam nadzieje ze policja z KW z Krakowa depcza mu po pietach i szybko go przyskrzynia.
    A te osoby ktore poczuly sie urazone moimi wczesniejszymi komentarzami o tatuazach czy kolczykach, przepraszam. Ten wywiad zmienil caly moj sposob postrzegania tej rodziny.

    • anonim

      04 lutego godzina 20:26

      dla mnie ten wywiad go bardziej pogrązył niz pomogł,widac facet nie wytrzymuje cisnienia sprawy i robi złe ruchy .Kwestia czasu jak się wszystko wyda ,raczej krotszego niz długiego.

    • Anonim

      05 lutego godzina 18:19

      bravo
      zgodze sie z panem

  11. Anonim

    04 lutego godzina 19:15

    Ludzie, jak można rzucać takie oskarżenia?? Póki człowiek nie dostanie wyroku jest niewinny. Pomyśleliście co czuje jej mąż czytając takie rzeczy, jeśli jest niewinny? Chore pisać publicznie takie rzeczy, bawicie się w detektywów tylko po to żeby później w razie czego powiedzieć „a nie mówiłem?”
    A jeśli to nieprawda to zapomnicie o sprawie. A człowiek tak zgnojony będzie przeżywał, ale co to kogo obchodzi…

    • Jjj

      04 lutego godzina 21:15

      Oczywiscie ze jeszcze nie jest nawet podejrzanym, ma status swiadka w sprawie.
      I jezeli pani Grazyna sie znajdzie cala i zdrowa, okaze sie ze uciekla, ja pierwsza tu przeprosze pana Czeslawa.
      Ale niestety w to nie wierze. Byl ostatnio osoba ktora ja widziala, mial powody by sie jej pozbyc, czekam az policja go przyskrzyni.

      • Nie ja

        06 lutego godzina 15:34

        A ja liczę na detektywa Weremczuka. Myślę, że sam się zgłosił i pracuje nad sprawą za free, żeby wypłynąć dzięki medialnemu zaginięciu. Jak Rutkowski i sprawa Madzi z Sosnowca. I zgodnie z ustawą o działalności detektywistycznej ma obowiązek zgłosić organom ścigania jeśli ujawni przestępstwo. Inaczej może stracić licencję. A że działa trochę inaczej niż policja to co dwie głowy to nie jedna.

    • R

      10 lutego godzina 13:52

      Prawda

  12. On

    05 lutego godzina 15:59

    Dokladnie czesiu symuluje cos co nie mialo miejsca. Jak mozna tak glupio klamac ze zona z lozka zginela i on nic nie wie i ze policja w to wierzy i go jeszcze nie przymknela. Jak sie nie wstydzi wstawiac zdjecie z jej przylotu i symulowac ze to z jej ucieczki. Chce tylko namieszac mysli ze ludzie sa glupi!!!!

    • Anonim

      05 lutego godzina 17:06

      a ten Serdar co niby kase proponuje,a jak go przyciska reporter to wstawia kita,ze te 100tys za wiadomosci o Grazynie ma jego bogaty koles dać?to nie dziwne ?????????fryzjer jej syna ktory strzyze dziecko od urodzenia?bo zna sie z Grazyna 5lat wiec skad sie znaja?strzygl noworodka tez ??hahahahahaha ,a najlepsze ,ze siostra tej pani jeszcze temu Sarderowi przytakuje

      • On

        05 lutego godzina 18:05

        Zona zginela z lozka czesia nie sardara!!! A on spal jak kamien i nic nie widzial dobrze ze sie rano obudzil!! Ja wiem jak z dziecmi jest spanie minimum 3 razy w nocy cie obudza i co nie widzial ze jej nie ma ?

        • Qwerty

          08 lutego godzina 00:33

          Masz slabo wychowane te dzieci. 🙁 Ale ucz sie dalej, dojdziesz do wprawy 🙂

    • anonim

      07 lutego godzina 11:31

      To najgłupsze co mogł wymyslic ze zona z ich łozka zginęła ,to jest bardzo pokrętne tłumaczenie .Mam obawy ze ona nie wyszła z tego domu.

      • Anonim

        07 lutego godzina 13:34

        Jak każdy w Borzęcinie…

      • anonim

        08 lutego godzina 15:10

        Tak wyjątkowo dziwne tłumaczenie ,i kto ma w nie wierzyc ??????

  13. monika

    05 lutego godzina 22:31

    Przecież mąż mówił,że twardo spał całą noc.No to jak mógł myć auto o 2 w nocy?

    • anonim

      06 lutego godzina 09:22

      Jezeli faktycznie są DOWODY ze mył auto w tą noc ,a tu twierdzi ze spał całą noc ,no to ewidentnie KŁAMIE .Policja będzie wiedziała co z tym zrobic.

      • Basia

        06 lutego godzina 12:58

        Ktos napisal ze kamery go nakrecily. Ale czy Policja to wie to nie wiadomo.

        • Nieja

          06 lutego godzina 14:29

          Policja czyta komentarze w Internecie, z nich się można najwięcej dowiedzieć po weryfikacji oczywiście

    • Anonim

      06 lutego godzina 09:35

      to na kolejny dzien w nocy o 1 wyjechal,przeciez pisze,ze noc ktora usypiali syna byli i spali razem,a wtedy ona znikla

  14. Anonim

    06 lutego godzina 08:28

    Jaki to samochód i w jakim kolorze?

    • Ludzie Leczcie się

      06 lutego godzina 17:47

      Przebieg i wzór pościeli w jakiej rzekomo tak twardo spał całą noc gdy mył to auto o 2 w nocy też potrzebujesz? Jaka bielizna? Co było na kolację? JPRDL!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Góra