Wydarzenia

Borzęcin. Mąż Grażyny Kuliszewskiej wynajął detektywa. Poszukiwania są prowadzone poza granicami Polski

Fot. Patryk Salamon

Agencja detektywistyczna Weremczuk&Wspólnicy, która jest zaangażowana między innymi w poszukiwania Michała Rosiaka studenta z Poznania, od tygodnia pracuje nad zaginięciem Grażyny Kuliszewskiej. – Czynności w tej sprawie prowadzimy również poza terenem Polski, nie mogę jednak zdradzić w jakich krajach – powiedział portalowi Bochnia Brzesko z bliska, detektyw Bartosz Weremczuk.

Agencję detektywistyczną zatrudnił mąż Grażyny Kuliszewskiej. -Jego zdaniem żona żyje i dobrowolnie opuściła rodzinę – wyjaśnia detektyw Weremczuk .

-Mamy pewne ustalenia, ale nie możemy ich zdradzać -dodaje . Przyznaje też, że jego pracownicy badają trzy możliwe hipotezy zniknięcia Grażyny Kuliszewskiej.

Grażyna Kuliszewska zaginęła w nocy z 3 na 4 stycznia. Dziś w Borzęcinie odbyła się olbrzymia akcja poszukiwawcza, której inicjatorami byli bliscy 34-latki. Około 300 osób przeszukało 600 ha. Nic nie znaleziono.

126 komentarzy

126 Comments

  1. Anonim

    02 lutego godzina 18:35

    Bez dokumentów. W innym kraju. No bardzo ciekawe…

  2. ania

    02 lutego godzina 18:44

    Mimo wszystko badają 3 hipotezy a nie tylko dobrowolne zniknięcie ,samolotem tez nie odleciała do Londynu….

  3. Danuta

    02 lutego godzina 18:54

    Dziwne to zniknięcie

  4. ...

    02 lutego godzina 19:08

    Autem jadąc bez dokumentów może już być wszędzie. Już zmieniły się czasy, ponad 15lat mieszkam za granica jadę różnie i uwierzcie mi może tylko 2 raz zdarzyla się sytuacja gdy zatrzymali nas i poprosili o dokumenty. Samolotem inna sprawa bo faktycznie trzeba mieć dokument by kupić bilet ale autem Grażyna może już być gdzie tylko chce.

    • Anonim

      02 lutego godzina 19:21

      Dokładnie, tez tak myślę..

    • Anonim

      03 lutego godzina 16:35

      Nie znamy ustaleń policji, bo dobro śledztwa bla bla bla. Powinno Wam jednak dać do myślenia KTO pracuje nad sprawą. Komenda Wojewódzka Policji z Krakowa i Prokuratura z Tarnowa. A nie jak to by zwykle było przy zaginięciach Posterunek Policji w Szczurowej. Gdyby faktycznie był cień szans, że Grażyna żyje nie angażowanoby powyższych instytucji. To logiczne!

  5. A.

    02 lutego godzina 19:19

    Ten wspaniały mąż – cały miesiąc jak szalony udostępnia posty o zaginięciu, te o dzisiejszych poszukiwaniach nawet po parę razy, nie broni się, ludzie mu piszą na FB prawie że dosłownie że jest mordercą, nawet tego nie usuwa i nagle po miesiącu twierdzi, że Grażyna żyje? Przecież to się kupy nie trzyma!!! A może się cieplutko zrobiło i trzeba było zmienić taktykę???

    • Ewa

      02 lutego godzina 20:56

      Sami jasnowidze lepsi od policji to wszystko co piszecie to bezpodstawne oskarżenia ludzie śmieszni jestescie a tak naprawde to są tylko domysły wasze i obrzucanie błotem męża i tej rodziny to co piszecie jest ohydne nagonka jedno drugie przekrzykuje kto jaką tezę ustalił. Nie zapominajcie że jeszcze jest dziecko które za jakiś czas będzie te bzdury czytać!!!!!

      • Anonim

        06 lutego godzina 14:35

        Mądre słowa.

        • Anonim

          07 lutego godzina 19:21

          Madre Slowa

    • Anonim

      03 lutego godzina 14:16

      Jak można tak szkalowac za to powinny być kary a jak się okaże ze żyje i ma się dobrze to nie bedzie wstyd. Nie wydajmy wyroków przed czasem.

      • Anonim

        03 lutego godzina 17:05

        Gdzie tu widzisz szkalowanie? Znasz definicję tego słowa? Opisuję to co widzę ja i każdy inny też może na jego profilu fejsbukowym. Dostrzegam bezsens i brak logiki. To jest szkalowanie i obrzucanie błotem? Wydawanie wyroków? Nie

  6. Ktos

    02 lutego godzina 19:48

    Od początku obstawiam, uciekła i nadal się tego trzymam. Gdyby mieli ja zamordować to, to się kupy nie trzyma żeby ktoś ją ukrył w pobliżu domu od tak sobie i siedział spokojnie, że niby jej nie znajdą…. Jest 2019r techniki poszukiwań są różne i nie ma opcji by jej nie znalezc no w lesie obok domu czy gdzie kolwiek indziej. Cholera, najbardziej przemawia do mnie opcja że uciekła bo miała wszystkiego dość. Każdy pisze, że była (jest) cudowna i dobra matka. Nie wątpię w to może tak jest ale myśląc logicznie może celowo nie przyjeżdżała i nie spędzała czasu z dzieckiem by było jej poprostu łatwiej dokonać tego co zaplanowała?? Bo gdyby była ciągle przy dziecku było by jej trudniej tak zwyczajnie opuścić czy uciec i zerwać z dotychczasowym życiem… A tak to np bez skrupułów uciekła i teraz może sobie żyje i spędza czas w ciepłych krajach i się śmieje!

    • Anonim

      02 lutego godzina 20:08

      I zerwałaby kontakt z ukochaną siostrą, przyjaciółmi itd? Narażając bliskie osoby na tak niewyobrażalny stres, traumę i rozpacz? To byłby egoistyczne do granic możliwości. Nie wiem czy stać by na to było zwykłą dziewczynę, która ciężko pracowała w obcym kraju by cokolwiek mieć w życiu.

      • Anonim

        02 lutego godzina 20:45

        Mogła być odurzona jakimiś środkami (może nawet nieświadomie), a wtedy nie posiada się trzeźwego umysłu.

      • Tak

        02 lutego godzina 20:48

        To tak samo, ja nie wiem czy byłoby stać na takie rzeczy jak ludzie tu piszą, zwykłego chłopaka pracującego w obcym kraju.

        • Anonim

          02 lutego godzina 20:59

          Tylko mówi się różne rzeczy o przemocy domowej, o konieczności hospitalizacji po pobiciu. W każdej plotce jest ziarno prawdy. Zwykły chłopak i damski bokser to częste połączenie…

      • Kakaka

        07 lutego godzina 22:01

        Zaczęła czytać Koran, wzięła pożyczkę, założy burke i nikt jej nie rozpozna. Miała rodzinę dom pracę w Angli i dalej była nieszczesliwa, w główce się ….., ….. brakowało do pełni szczęścia… cokolwiek się stało zasłużyła na to. Ona już nie wróci z lraku ….. nie ma powrotów a zwłaszcza dla tych co uciekają

  7. Ktoś

    02 lutego godzina 20:07

    Przecież ona ma dokumenty,czytajcie do huja

    • Ktos1

      02 lutego godzina 20:22

      Gdzie ma dokumenty? Kto to wie panie ktos!!!!!!najlepiej sie dowiedziec czy wyszla z domu o wlasnych nogach!!!

    • Anonim

      03 lutego godzina 13:55

      W Jednym podaja ze ma w drugim ze nie to wszystko sie kupy nie trzyma

    • Anonim

      03 lutego godzina 22:59

  8. Jajs

    02 lutego godzina 20:26

    Czytamy Raz piszą że ma raz że nie ma w każdych artykułach są jakieś rozbieżności. Tylko oni wiedzą jak było naprawde, nie wiem śledzę czytam zastanawiałam się i jestem bardzo ciekawa jaki będzie finał tej historii oby nie tragiczny !!!!

  9. Ktos 2

    02 lutego godzina 20:28

    Czemu sa prowdzone za poza siegiem polski jak nawet nie wiadomo co sie stalo w domu? Wyszla czy nie wyszla dziwne ?

  10. Smutna

    02 lutego godzina 20:31

    Może poznała jakiegoś Allaha Akbara? Dla takiej miłości można opuścić rodzinę i dosłownie zapaść sie pod ziemie

    • Alla

      02 lutego godzina 20:50

      W końcu Allah zaoferował 100 tysięcy za podanie faktów gdzie może się znajdować, więc no, mocno śmierdzi.

      • Anonim

        02 lutego godzina 21:13

        A może z innym Allahem jeszcze uciekła i tamten ściga?

      • K

        02 lutego godzina 23:22

        Komentarz godny pożałowania

        • Kakaka

          07 lutego godzina 22:05

          Dlaczego?

      • No tak

        04 lutego godzina 09:03

        Te 100 tysięcy to dla zmylenia przeciwnika..

  11. Anonim

    02 lutego godzina 20:32

    Do … nie ma dokumentów lecz jedynie telefon… czytaj uważnie artykuły. Zniknął telefon, a dokumenty i rzeczy osobiste zostały w domu do …

  12. Ktoś

    02 lutego godzina 20:45

    Czytam dokładnie artykuły, już nie będę przytaczać jakie są rozbieżności w informacjach. Choćby, że to że miała czy nie miała dokumentow, czy telefonu gdzieś było zE ma 34 lata potem że 35. Ale to nie istotne teraz, tylko to żeby się znalazla!! Przykra ta cała historia nie mnie oceniać ale mam nadzieję, że żyje i że moze się wkoncu odezwie do rodziny czy chociaż do siostry da jakis znak bo na to zasługuje (tym bardziej że miały super kontakt z tego co również czytalam)

  13. Proszę imię i nazwisko.

    02 lutego godzina 20:46

    Widzisz, ten szalony mąż jednak żyje sprawą, a nie pierdoli jak ostatni dzban pod jakimś artykułem anonimowo.

    • Anonim

      02 lutego godzina 21:03

      Tylko po co promować i udostępniać akcję poszukiwania zwłok jeśli jest przekonany o tym, że żona żyje. Nie ma to sensu ani trochę. I śmierdzi.

  14. Ktos

    02 lutego godzina 21:00

    Czepiliscie się tego Allacha czy jak mu tam. Miał zaoferował a wy ciągle o jednym?? Może naprawdę chciała uciec, odpocząć i powrócić po jakimś czasie ale w sumie gdyby tak było dlaczego tak gwałtownie by zerwała z siostra kontakt -to mi tutaj nie pasuje. Pozatym policja wie więcej niż my wszyscy i nie mogą ujawniać wszystkiego piszą w necie co chcą a my się może tylko domyślac… Sprawa trudna i mam nadzieję że niedługo będzie jej finał oby pozytywny !!!!!!!! I tego życzę z całego serca jej i jej bliskim!!!!!!!!!!!!!!

  15. Jarek

    02 lutego godzina 21:30

    Wątek z arabskim fryzjerem z Iraku dodaje w tej sprawie śmierdzącego smaczku. Swoją drogą jeśli on tyle płaci za informacje to wie że się nie znajdzie i nic nie ryzykuje, oczywiście to tylko domysły.Zastanawiam się czy policja coś robi czy tylko udaje że coś robi i nie robiąc nic usprawiedliwia się dobrem śledztwa. Ta sprawa jest wyjątkowo interesująca nadaje się na scenariusz do filmu .Nie mogę doczekać się finału tej historii.

    • anonim

      03 lutego godzina 10:08

      Ta sprawa jest klasykiem czyli trojkąt ,bo to ze ma kochanka to jest pewne,tylko dlaczego poswieciła swoje dziecko dla niego.Mąz trzy tygodnie prawie siedział z dzieckiem i to w swięta,a matka przyjezdza na 1 dzien do Polski ,tak jej się spieszy i znowu własciwie nie ma czasu dla dziecka.Ona nie jest pierwsza i nie ostatnia co inny facet jest ponad wszystko .Trochę mi zal męza bo juz pewnie nie mogł zniesc tej chorej sytuacji i arabskiego kochanka .

      • Jjj

        03 lutego godzina 16:55

        Ja tez tak mysle, baba oszalala za arabem, a maz zajmuje sie dzieckiem przez cale swieta i nowy rok. Klasyka, trojkat. Chlopina nie wytrzymal, poniekad jest mi go zal. Fajna zona i mamuska nie ma co. Mogla chociaz zaczekac do rozwodu i nie ponizac meza do konca. Byc zdradzanym w dodatku z arabem…

        • Anonim

          03 lutego godzina 19:55

          Marze** J** z Policji Obyczajowej. Wiesz, że tak zachowują się ludzie w ortodoksyjnych krajach muzułmańskich? Nie wiesz bo jesteś niczym kura nioska, tylko gdaczesz bezmyślnie i grzebiesz pazurem po internetach. Nie wiesz gdzie leży Irak i na podstawie kilku szczątkowych informacji wiesz z kto z kim i ile razy. Wydałaś wyrok. Teraz internetowe e-ukamienowanie. Arabia Saudyjska :)). Co cię to obchodzi wioskowa plotkaro? Ile ty masz klas skończonych? Zamknij ignorancką japę bo już każdy ma dość twojej słownej biegunki!

          • Jjj

            03 lutego godzina 23:09

            Dziecko, nie unos sie bo ci zylka peknie. Nie jestem stad, nie jestem ta osoba za ktora mnie bierzesz. Wnioski nasuwaja sie same, wystarczy czytac ze zrozumieniem. Zal mi pani grazyny, ale jest mi zal calej tej rodziny, bo do tragedii doprowadzaja bezmyslnosc, proznosc i glupota.
            Anonimie, prawda boli i dlatego tak sie rzucasz.

          • Anonim

            04 lutego godzina 05:38

            Wiem doskonale, że nie jesteś stąd. Wieszaki psy na zaginionej bo się naoglądałaś telenowel a potem masz na tyle chamstwa, prostatctwa i tupetu w sobie żeby siostrę zapytać wprost „czy już coś wiadomo?”. Gdyby nie internet tylko rodzina by wiedziała że pod tym utlenionym kołtunem tylko wiatr hula. Uważaj na słomę w butach bo to materiał łatwopalny. Nie ma nic gorszego niż kwoka 500+ karmiona telewizją z dostępem do internetu

          • Jjj

            04 lutego godzina 18:38

            No i dalej zapluwasz sie jadem. Nie udlaw sie.

  16. Bob

    02 lutego godzina 21:35

    Myślałem że to mąż kumek ją zabił podobno ten dom to na jej działce był i na nią zapisany mieli wziąć rozwód i on został by z niczym ale jaka jest prawda? Zeby Sama uciekła bez słowa? Musiało się coś stać może być tak że prawda nigdy nie wyjdzie na jaw…

  17. Bob

    02 lutego godzina 21:37

    Dziwna sprawa może już nigdy się nie rozwiązać…

  18. Anonim

    02 lutego godzina 22:08

    A widzieliście co pisze pod postami męża niejaki Neil (po angielsku, pod każdym z dziś, pod innymi wcześniej)? Czy w dzisiejszych czasach ktoś odważyłby się pisać wprost „zabiłeś ją, jesteś mordercą” nie bojąc się choćby sprawy w sądzie? Nie sądzę… To też jest mega dziwne

    • kucyk

      03 lutego godzina 07:59

      Bo to pisze ktos kto ich zna i wie jak wyglądało ich zycie ,i pewnie nie boi się pisac tego co mnostwo ludzi mysli,tylko ze on ich zna.

  19. Hanka

    02 lutego godzina 23:16

    Moim zdaniem to było morderstwo z premedytacją.Ktos wiedział,że Grażynka przyjedzie do Polski tylko na jeden dzień i miał dużo czasu żeby przygotować miejsce ukrycia ciała.

  20. Ak

    03 lutego godzina 00:06

    Ludzie opamiętajcie się kurde. Ja tam ani za mężem ani przeciwko ale może on poprostu ma ja daleko gdzieś jako mąż wkoncu się mieli rozwodzic tak? Może wiedział że nie jest wobec niego nie fer i co teraz nagle zacznie rwać wlosy z głowy i rozpaczać. Sami piszecie że uciekła z arabem drugi placi 100 tys za info i dziwicie się mężowi że nie wyje z rozpaczy do księżyca? Dramat serio jak się to wszystko czyta

  21. Agnieszka Gonzales

    03 lutego godzina 00:43

    Tez obawiam się ze sprawa się nie rozwiarze i ze była planowana od dawna.

    • anonim

      03 lutego godzina 09:58

      to Ci od razu powiem ze ten owy pan pierwszy zglodil zaginiecie Grazyny s UK,zanim jej maz ruszyl dupe!i dodatkowo caly czas przebywa w UK.Gdyby miala z nim uciec to raczej by sie z nim skontaktowala-a kontaktu z jej strony brak

  22. Ewa

    03 lutego godzina 08:16

    Ludzie wy chorzy psychicznie jesteście jak można takie bzdury pisać osądzać po co policja jak w Polsce tyle śledczych co wszystko wiedzą jak jasnowidzem!!!

  23. Anonim

    03 lutego godzina 08:57

    Zgadzam sie z Hanka

  24. Natka

    03 lutego godzina 09:33

    No przecież podobno miała ciapatego kochanka od ponad pół roku….

    • .....

      03 lutego godzina 10:21

      Do Natka
      Jak możesz oskarżać P.Grażynę, że miala kochanka, a może materacem byłaś. To jest wstrętne, wchodzić w czyjeś życie z buciorami, oczerniac kogoś, kto nie moze się w danym momencie obronić. Co Cię obchodzi jej życie. Meritum sprawy jest odnaleźć P.Grażynę,a nie wnikać w czyjeś życie.

    • Anonim

      03 lutego godzina 11:55

      A to ma jakieś znaczenie? Usprawiedliwia zabójstwo? Następna święta. Rzucaj kamień

  25. Ktoś

    03 lutego godzina 10:33

    Niech sobie ma kogo chce nie nam oceniać czy to ‚ciapaty’ czy jakiś tam inny. jej sprawa!! Skoro się zdecydowała na rozwód, to nie chciała być już z mężem. Nie trzeba być Detektywem by wiedzieć, że wina zawsze leży w obu stronach w każdej historii jest ziarnko prawdy… Skoro chciała się rozwiesc odejść od męża i im się już dłuższy czas nie układało może faktycznie w historiach jest prawda że między nimi jest źle i coś się nie układało. Takie sytuacje tworzą się miesiącami, widocznie miała jakiś powód by już z nim nie być!!?? Tylko oni wiedzą jak było naprawdę. A co do tych komentarzy tego Anglika (tylko w profilu FB Meza) to faktycznie musi coś wiedzieć, i być czegoś świadkiem skoro się decyduje wypisywać takie rzeczy?? Może warto by było się. Jim skontaktować??? Może już to policja zrobiła????? Tego nie wiemy!! Fakt faktem jest że oczernia męża Grażyny i napewno nie robi tego bezpodstawnie (tak mysle?) bo to bardzo dziwne, że koleś od tak oczernia w taki sposób drugą osobę!?! Musi coś wiedzieć na bank!!! Nie sądzicie ???

    • Kasia

      03 lutego godzina 11:07

      Policja nawet nie przesluchala syna Grazyny i nie przeszukala samochodu tak pracuja wcale mnie dziwi ze w Polsce slaba wykrywalnosc sledzctw. A mezulek wcelu odwrocenia uwagi nagle wynajal detektywa i oghlosil to na Facebook . O wynajeciu detektywa sie nie informuje dla dobra sprawy to wie kazdy!!!!

      • Anonim

        03 lutego godzina 11:38

        Specjalistki od pracy policji – mąż na przesłuchanie przyleciał samolotem i bez dziecka (sprytne) więc nie mogli nic zrobić.

        • ???

          03 lutego godzina 15:03

          ciekawe ???? bo w czasie jak ojciec dziecka był w pl. na przesłuchaniu to rodzina widziała dziecko w ich domu i z nim rozmawiała

      • xxxxyyyyzzzz

        03 lutego godzina 22:40

        Brawooooo….nareszcie mądry komentarz

  26. Ktosik

    03 lutego godzina 11:23

    Mysle, że on jej nie zabił tylko jak już to się mogł do tego przyczynić albo kogoś wynająć. Ale w sumie aż tak byłby zdesperowany by takie coś zorganizować?? Człowiek to taka istota, że w sumie jest zdolna do wszystkiego a jeszcze jak ma powód to już w ogóle… Nie wiem… Bardzo ciężka sprawa i ma wątek kryminalny!! Pozatym popatrzcie na zdjecia w męża wcześniej była przeciętna kobieta( przy mężu na zdjęciach ma smutek w oczach i takie się ma wrażenie jakby pozowala na siłę) a w ostatnich taka „wylaszczona” piękna kobieta w ogóle nie podobna do siebie!!? Może coś w tym jest?? Może już wtedy było coś nie tak, zmieniła się miała kochanka chciała się komuś podobac?? Pozatym jeśli się od kogoś odchodzi nie dzieje się to od tak. Takie sytuacje się tworzą długo i musiałby jakiś powód. Śledzę cały czas tą historię i już sam nie wiem… Smutna sprawa!!!!! Jeszcze jedno nie daje mi spokoju???? Jej Syn!!! Napewno od tak sobie by go nie zostawiła???!!! Jaka matka taka robi? Dla kochanka dla zmiany i zmiany otoczenia jest w stanie poświęcić i stracić kontakt z dzieckiem??? Dla mnie jest to niedopojecia!!!!

  27. Anonim

    03 lutego godzina 11:50

    A może detektywi to taka zmyłka? ze niby tak szuka ?a czemu dopiero od tygodnia przed planowanymi poszukiwaniami w ich okolicach?

    • Bubi

      03 lutego godzina 15:58

      Dokladnie to zmylka. Jezeli ktos detektywa wynajmuje to zostaje pouczony ze dla dobra sprawy sie nikogo o tym nie informuje !!!

  28. Anonim

    03 lutego godzina 11:53

    A ja myślę, że policja ma sporo dowodów tylko z braku ciała nie można nikogo posadzić. Myślę też, że przy tak ograniczonych środkach nie wydawałaby ich na poszukiwania ciała nie mając pewności, że gdzieś go tam nie ma. Pytanie tylko jak sprytny był zabójca i ile poczytał nt. kryminalistyki przed zbrodnią zaplanowaną z zimną krwią.

  29. Anonim

    03 lutego godzina 11:55

    Arabska love story moze ?

  30. Ja

    03 lutego godzina 12:32

    Taka lov story to tylko w filmach… Zresztą kto wie?? Obstawiam, że ciało leży sobie na dnie tych wód w lasach!! Kto by sobie żądał tyle trudno by ją gdzieś wywieźć czy ukryć zwłoki albo podrzucić zupełnie gdzie indziej? No kto?? Jeśli by przyjechał ktos specjalnie by ją zabić( tak jak wiele. Osób obstawia tego araba albo jakiegoś tam Anglika) to nie bał by się w obcym kraju w nocy jeszcze dokonać takiej zbrodni. Chyba by się bał że się wyda albo że ktoś go namierzy. Jeśli już to w to zamieszanych musiało być więcej osób niż tylko jedna. Mam nadzieję i obstawiam cały czas że Grażyna żyje i że ma się zupełnie dobrze!! I do cholery oby tak było!!!! Bo już za długo to trwa

    • anonim

      03 lutego godzina 14:22

      To zdecyduj się na co obstawiasz ze zyje ,czy ze została zabita i sobie lezy gdzies w lasach .

  31. A.

    03 lutego godzina 15:10

    Ludzie, mąż najął agencję detektywistyczną już jakiś czas temu. Z newsem wyskakuje niczym królik z kapelusza PO wielkiej akcji poszukiwań ciała, którą zresztą ochoczo udostępniał. Czy to nie jest mega cyniczne? Czy to nie jest kpina z ludzi, którzy łazili tyle godzin po błocie i krzakach? Chyba jest.

    • On

      03 lutego godzina 16:47

      Obawiam się że Grażyna zyje a jeśli żyje i ktoś ją przetrzymuje?? Nikt nie bral takiej opcji pod uwagę??! Może ktoś ją porwał, świat jest niebezpieczny nawet w takim Borzecinie!!? Może Kochanek oszalał i chciał ją mieć tylko dla siebie??

  32. B

    03 lutego godzina 16:40

    A po co mąż Grażyny brał siostrę w tym dniu do Anglii skąd wiedział że poczebuje siostrę do opieki dla dziecka zwolniła się z pracy po co mył samochód o 2 w nocy zarejestrowały to kamery w Borzęcinie to ty ją zabiłeś a teraz się gorąco robi to wynajołeś dedektywa

    • On

      03 lutego godzina 20:24

      Kto myje samochod o drugiej w nocy ? Pewnie zmywal dowody !!!! Wszystko bylo zaplanowane mial na to czas byl od deoch tygodni w polsce a potem na przynete byla wizyta u notariusza i Grazyna przyjechala po to zeby ja usunac. Policja wie ze myl Auto w nocy ???

      • Anonim

        04 lutego godzina 10:45

        Dokładnie może tak było. Jeśli mył auto o tej porze i jest to potwierdzone to może wieczorkiem stała się tragedia jak dziecko uśpiła a później jeździł z nią po lasach, gdzieś ukrył, zabrudził samochód i pojechał umyć, aby rano ktoś z sąsiadów nie zauważył a dziecko w tym czasie smacznie spało. Ale puki jej nie znajdą żywej lub nie,to nie ma pewności, że nie żyje, a tym samym zarzutów dla kogoś konkretnego.

    • Anonim

      03 lutego godzina 22:24

      Jeśli to widziałeś lub wiesz kto widział, zgłoś śledczym. Ja słyszałam jednak, że kamery w Borzęcinie nie działają ponieważ nie ma kto o nie dbać

    • Anonim

      04 lutego godzina 08:45

      Więc jeśli podróżował w tym dniu z siostrą do Anglii (jeśli to prawda) to jeśli miałby coś wspólnego z jej zniknięciem nie zabieralby nikogo do bagażnika i pozbywal się gdzieś po drodze i jeszcze przy siostrze więc ta opcja odpada. Jeśli coś jej zrobił to miał dużo czasu od zaginięcia do wyjazdu aby gdzieś się jej pozbyć. O ile w ogóle coś jej się stało.

      • Mia

        04 lutego godzina 11:55

        Stalo sie kobieta zniknela! Siostra powinna byc tez przesluchana skoro jechala z nim do Londynu!!!

      • Mia

        04 lutego godzina 11:58

        A kto myje Auto o 2 w nocy ???? Tylko ten co chce cos ukryc.
        Siostra jego tez powinna byc przesluchana jak z nim jechala

    • Anonim

      04 lutego godzina 08:53

      Może zabrał siostrę bo załatwił jej jakaś pracę A nie celowo z myślą do opieki nad dzieckiem? Może siostrą miała pracować w Anglii? A na to nałożyła się sytuacja z Grażyna. Przecież dziecko podobno chodzi do przedszkola. Może to zbieg okoliczności.

      • On

        04 lutego godzina 13:54

        Za duzo tych zbiegow okolicznosci . Wyglada to na dobrze zaplanowana akcje!!! ktos napisal ze myl samochod o drugiej w nocy i Kamery to ujely !!!

        • Jjj

          04 lutego godzina 18:33

          O 2 ej w nocy to sie spi a nie myje auta.

    • Anonim

      04 lutego godzina 09:06

      Więc pewno powiedział do siostry „słuchaj zabiłem żonę i musisz zwolnić się z pracy i pojechać do opieki nad moim dzieckiem” A za chwilę może jeszcze powiecie że mąż że swoją siostrą jej coś zrobili. Jesli jechała tam to musiała mieć cel- załatwiona pracę. Akurat wracał do Anglii po dłuższym pobycie w PL więc była okazja razem pojechać A tym bardziej że w tak długiej trasie miało nie być żony bo samolotem miała lecieć, a wiadome że 5 latek może marudzić w trasie, może mu się chce pić, jeść itd. A kierowca jest kierowca.

  33. Ja2

    03 lutego godzina 17:13

    Śledzę sprawę zaginięcia młodej dziewczyny i materiały, które są na ten temat w internecie. Pozwalają one wyciągnąć następujące wnioski:

    1) Mąż p. Grażyny po jej zaginięciu stara się przekierować uwagę na sprawy, które nie są związane z jego osobą i „zaciemniają” istotę sprawy:
    * udostępnia artykuły odnośnie poszukiwania żony, w ogóle w nich nie uczestnicząc. —- Jest to bierne postępowanie. Udostępniam, więc zależy mi na odnalezieniu żony.
    * w domu i przed domem wyłączone były kamery. —- „Komuś” zależało, by nie było żadnych dowodów, co wydarzyło się w tym domu feralnego wieczoru czy nocy.
    * w rzeczach osobistych żony znaleziono materiały z pogróżkami dla p. Grażyny. —– Dziwne, że stało się to po jej zaginięciu. Czyżby to odwrócenie uwagi od męża, jako tego, który chyba jako ostatni widział żonę ?
    * zabiera ze sobą do Anglii swoją siostrę do pomocy nad synkiem. —- Pani Grażyna jest kochającą i odpowiedzialną matką. Gdyby mogła, wróciła by do domu w Anglii do synka. Czyżby wiedział, że ona nie wróci ?
    * wynajmuje agencję detektywistyczną Weremczuk&Wspólnicy, by zbadała sprawę zaginięcia żony z dala od Polski. —- Przecież pani Grażyna zaginęła w rodzinnej miejscowości na trasie do 200m od domu (jeśli w ogóle z niego wyszła).
    * pani Grażyna przylatuje tylko na jeden dzień załatwić sprawę u notariusza (było to z korzyścią dla męża, bo ponoć działka budowlana była jej własnością). Może w grę wchodzi też wysokie ubezpieczenie ? —- Ten przyjazd był na rękę tylko jej mężowi, bo on na tym zyskał.
    * Uważam, że nikt z przyjaciół p. Grażyny nie przybyłby do jej rodzinnej miejscowości, aby ją uprowadzić. —- Mógł to zrobić w Anglii.

    Analizując powyższe informacje nasuwa się wniosek, że była to dobrze zaplanowana zbrodnia.
    Zniknięcie pani Grażyny byłoby na rękę jej mężowi (przepisana działka, pół domu, niemożność pogodzenia się z faktem, że żona chce od niego odejść, itd.). Należałoby bardziej zainteresować się osobą, której „zaginięcie” jej byłoby na rękę.

    Pod linkiem o wynajęciu agencji detektywistycznej u męża pani Grażyny swoje komentarze umieścił Neil H McCauley, który twierdzi, że to jej mąż stoi za zaginięciem p. Grażyny. Twierdzi, że znał ją, wiedział dużo o relacjach małżeńskich i o tym, jaki naprawdę był jej mąż.
    OBY prawda była inna !

    • Anonim

      03 lutego godzina 20:05

      W punkt!

    • Anonim

      03 lutego godzina 20:12

      Do Ja2
      Oczywiscie wziales pod uwage to co wiemy,a co myslisz o tajemniczym habibi z Iraku i jego nagrodzie?jaki on ma tutaj motyw?czy nie bierzesz pod uwage uprowadzenia np do krajów muzulmanskich ?

      • Ja2

        03 lutego godzina 22:32

        Wg mnie – zależy temu pan na znalezieniu Grażyny. Zna ją, jej sytuację rodzinną, jej męża z opowiadań jego żony i wie, że w Polsce stało się z nią coś złego. Dlatego zależy mu na rozwikłaniu tej zagadki.
        To jest moje zdanie.

        • Anonim

          04 lutego godzina 23:07

          Tak,oferowal 100tys,to dlaczego do dzis nie wynajal detektywa za te pieniadze?

    • Security

      03 lutego godzina 21:29

      Swiat sie konczy….. Mam nadzieje ze za kazdy akapit odpowiesz osobiscie, z oficjalnymi przeprosinami za posadzanie rzecz jasna

      • Ja2

        03 lutego godzina 22:26

        Czytaj dokładnie!!! To jest moje zdanie.

      • Ja2

        03 lutego godzina 22:33

        Każdy ma prawo wyrazić soje zdanie i wnioski !

      • Ja2

        03 lutego godzina 22:35

        Każdy ma prawo do swojej opinii i wyciągania wniosków. Oby prawda była inna!!!

      • Ona

        03 lutego godzina 23:42

        Swiat sie konczy bo zaginela bez sladu kobieta a osoba ktora sie do tego sie przyczynily jest bezkarna !!! Mam nadzieje ze istnieje sprawiedliwosc na tym swiecie 🙁

  34. Mia

    03 lutego godzina 20:52

    Pokutuje dość powszechne przekonanie, że bez zwłok nie można ścigać i karać za morderstwo. Owszem, utrudnia to skazanie, gdyż trzeba dodatkowo dowodzić fakt śmierci ofiary i sposób, w jaki ona nastąpiła. W Polsce jednak skazanie bez ciała ofiary jest możliwe!!!

  35. Anonim

    03 lutego godzina 22:30

    Żeby nie było jak z Iwoną Cygan. Wszyscy w promieniu 50 km wiedzieli kto ją zabił a winni jeszcze dwie dekady byli na wolności

  36. Real

    04 lutego godzina 07:19

    Ci wiedzacy niechze swoja wiedze przekaza policji. Nie uwazam, aby komentarze pod postem, ze ktos jest winny mogly pomoc w sprawie. Chcecie bezkarnie oskarzac wirtualnie? Moze pora na dzialania realne. Sugeruje kazdej mendzie, ktora rozpisuje sie w komentarzach, by zgłosila sie na policje. Tam rozwaza Wasze wersje, zarzuty, podejrzenia. Kozaki wirtualne.

    • On

      04 lutego godzina 09:35

      Każdy może wyrażać tu swoje zdanie. Ale robi to z kulturą, bez wyzywania innych, jak ty.
      Może pomoże to odpowiednim słuzbom iść jednym z tropów z komentarzy lub wziąć je pod uwagę (np. ten o myciu auta o 2:00 w nocy przez męża p. Grażyny Kuliszewskiej)

      • Ooo

        04 lutego godzina 13:26

        Myśle, że wiele rzeczy już sprawdzili i sprawdzają… Przecież my sobie możemy gadać a oni i tak swoje robią w tej kwestii i nie ujawniają wiele rzeczy bo dla dobra śledztwa nie mogą. Mam nadzieję, tylko że tego Anglika sprawdza i do niego dotrą bo On napewno coś musi wiedzieć skoro tak publicznie oskarża Męża Grazynki…

        • nikt

          09 lutego godzina 04:47

          kochal ja i wierzy kto tylko mogl zrobic jej krzywde,wyciaga wnioski z jej opowiesci jaki byl maz,teraz chcilby po prostu aby morderca nie uszedl bez kary,moim zdaniem maz mial duzo czasu na wszystko od momentu uspienia syna,ona rzeczywiscie mogla pozniej miec zamiar isc spac do ojca,bo sie po prostu bala albo po prostu nie bylo jej przyjemnie w lozku z mezem,napiala zreeeszto smsado siostry chyba,tak czy inaczej wstala z lozka i wyszla z pokoju,dziecko dalej spalo,maz wyszedl za nia ,mogl ja udusic,cialo do samochodu,mial cala noc na pozbycie sie ciala,to promien nawet 300 400 km,sprawdzilbym jego podroze w ostatnich 3 tygodniach po okolicy,napewno upatrzyl miejsce wczesnie,nie bedzie latwo odnalesc ciala,to jest tylko moja teoria,bo czytam i zainteresowalem sie ta sprawa,daje znikomy procent na to ze zniknela sama,miala tylko jednego kochanka przeciez ktory jest w londynie,jemu tez nie zalezy na jej majatku w POLSCE tylko na niej,potwierdzaja to jego akcje teraz ,maz ne mogl pogodzic sie ze stratami materialnymi i strata zony,takze zaazdrosc ze z arabem,wszystko to razem doprowadzilo do tego co sie stalo,

  37. Me

    04 lutego godzina 09:26

    Sorry, ale każdy z nas ma prawo wyrazić swoje zdanie… Nikt nie wie jak było naprawdę!! Na każdych postach informacjach wypowiadają się ludzie bo mają takie prawo. Owszem nikt nikogo nie powien oczerniac, wyzywać czy też oskarżać nie mając żadnych dowodów…. To są nasze sugestie, każdy przeżywa na swój sposób ta całą historię bo jest bardzo przykra i smutna… Mam nadzieję, że będzie finał pozytywny!!
    Proszę Was, opanuj się i dajcie sobie na wstrzymanie z tymi komentarzami i klutni między sobą. To naprawdę nikomu nie pomaga w niczymm. Ja tutaj będę optymistą i z całego serca życzę Grażynie i rodzinie by się ta zagadka rozwiązała!!!! By wróciła całą i zdrowa!!!!!!! A jeśli to czyta to proszę Cię odezwij się do Siostry bo na Ciebie czeka i mega się o Ciebie martwi!!!!!!

  38. Ja2

    05 lutego godzina 10:25

    Ostatnie posty na stronie Agencji detektywistycznej Weremczuk&Wspólnicy oraz zdjęcie jej z kamery na lotnisku w Krakowie rzucają inne światło na zaginięcie pani Grażyny Kuliszewskiej. Może rzeczywiście jej mąż jest niewinny? A ona odeszła od męża, wyleciała gdzieś (może pod innym nazwiskiem), a jej fagas nie pozwala jej na kontakty z rodziną, nawet z siostrą?

    • anonim

      05 lutego godzina 10:57

      No zdjęcie jest z przyjazdu do Polski ,to juz mowiła siostra,a biuro twierdzi ze opusciła wspolny dom ,tylko ze nie wyjasnili na jakiej podstawie .bo nawet mąz nie wie kiedy wyszła itd,więc na razie wszystko jest po staremu.

      • Mia

        05 lutego godzina 13:47

        Dokladnie czesiu symuluje cos co nie mialo miejsca. Jak mozna tak glupio klamac ze zona z lozka zginela i on nic nie wie i ze policja w to wierzy i go jeszcze nie przymknela. Jak sie nie wstydzi wstawiac zdjecie z jej przylotu i symulowac ze to z jej ucieczki. Chce tylko namieszac mysli ze ludzie sa glupi!!!!

        • Rozsądny

          06 lutego godzina 11:00

          Komuś było na rękę Jej „zniknięcie”. Łatwo się domyśleć komu. Tam trzeba szukać dowodów, jeśli wogóle jakieś zostawił?
          Sprawdzić jego ALIBI, że mąż spał całą noc i wszystko będzie jasne.

          • Kakaka

            07 lutego godzina 22:41

            To spał cała noc czy myl auto?

    • Anonim

      06 lutego godzina 15:22

      Wszystko jest możliwe!!! Najlepiej oskarżać męża bo miał motyw i to jest obiektywna ocena… Też tak myślałam… ale teraz nie mam pewności. To byłoby zbyt proste i wiadome, ze oskarżenia padną najpierw na męża. Nawet jeśli był wobec niej agresywny chwilami to nie znaczy że ją zamordował. Może przyprawiała mu rogi i facetowi nerwy puszczały, może chciał wić sobie gniazdko z kobietą, a ona go zdradzała i facetowi nerwy puszczały czasem… ale to nie dowodzi, ze ją pozbawił życia. Jeśli kobieta uwikłała się w jakieś związki z Arabem, a wiele na to wskazuje, że tak było, to może być problem. To jest inna kultura. Miałam znajomą, która była z Arabem, nie pozwalał jej odejść i bała się sama od niego odejść bo jej na to nie pozwalał, przywiozła go do Polski, swoją rodzinę przedstawiła… a później bała się odejść od niego, bo powiedział, że zabije ją i jej rodzinę, dlatego była z nim. Później on sam od niej odszedł i to było dla niego dopuszczalne, sam ją zostawił.Gdy ona chciała odejść, to jej na to nie pozwalał i tak sprawa się zakończyła. W sumie nie mam pewności tak, ani tak. Ale osobiście nie chciałabym mieć nic do czynienia (w sensie związek) z obcą kultura, bo na pewnej płaszczyźnie zawsze wychodzą pewne różnice i powstaje zgrzyt. Najpierw oczarowanie a później zgrzyt. Znam też osobę, która po związku z Arabem skończyła w psychiatryku, a przy tym straciła cały swój majątek, pozostała z długami, bo tak ja zbajerował, a później zwiał.

  39. jacek

    05 lutego godzina 14:05

    Dlaczego ten fryzjer z UK -przyjaciel Grażyny- nie przekaże część pieniędzy jasnowidzowi Krzysztofowi Jackowskiemu /on nie raz bardzo trafnie wskazywał miejsca zaginionych/ na wskazanie miejsca pobytu /ukrycia zwłok/ pani Grażyny ?
    Pomogło by to i rodzinie, i policji.

    • On

      05 lutego godzina 16:46

      W tej sprawie wypowiadalo sie 4 jasnowidzow i kazdy powiedzial to samo nie wiem czy ma sens jeszcze jednego wynajmowac. A jak cialo w kwasie rozpuszcuone to nic nie zostalo.

      • jo

        05 lutego godzina 21:09

        Co Ty piszesz? Ciało może być rozpuszczone w kwasie bez śladu ???
        Jestem w szoku :O

    • anonim

      05 lutego godzina 18:11

      Sprawa jest głosna i gdyby Jackowski cos wiedział ,toby cos powiedział .Zresztą 4 jasnowidzow twierdzi ze NIE zyje ,byc moze Jackowski tez jest w tej 4 .

    • Anonim

      06 lutego godzina 15:46

      Dziwna znajomość. Bo ja przyjacielowi a nawet przyjaciółce nie bardzo bym się zwierzała z problemów małżeńskich. Zazwyczaj wszyscy idealizują swoje związki nawet jeśli jest źle to nie biegną i nie opowiadają o tym wszem i wobec pierwszej lepszej osobie,To jest proces zanim osoba, która doświadcza przemocy zaczyna o tym mówić, a tu się okazuje, ze Sardar(fryzjer syna) zna szczegóły i problemy małżeńskie zaginionej niczym terapeuta. Wiec to rzuca cień podejrzeń, że coś mogło ich łączyć bo raczej nikt obcemu się nie zwierza, a tym bardziej kobieta facetowi do tego jeszcze z takich niby problemów. I nagle zwykły kolega daje 100.000 zł, do tego jeszcze nie swoich lecz „bogatego znajomego”za pomoc w odnalezieniu koleżanki? Dziwne bardzo! Mąż jest napiętnowany pod każdym prawie artykułem, facet nie ma siły przebicia pośród tych wszystkich obciążających go komentarzy, a jeśli jest niewinny, to na pewno bardzo to wszystko przeżywa i opinia publiczna od razu skazuje go na potępienie bez słowa głosu. W sumie to chciałabym aby okazało się, że ta kobieta żyje i gdzieś prysnęła i oby się okazało, że facet jest niewinny, bo strasznie duża presja jest na niego, a nie wiadomo co jest prawdą, zaś ludzie jak hieny żywcem by rozszarpały, a wydaje mi się, że ta kobieta niewinną dziewicą nie była. Ja obstawiam 50%/50%. I oby sprawa w 100% się wyjaśniła i to by zaspokoiło wszystkie ciekawskie istoty, do których ja też należę (przyznaję się szczerze).

      • Oczywiste

        06 lutego godzina 16:27

        To niezwykły kolega, a przyjaciel Grażyny chce dać te pieniądze za znalezienie Grażyny. Dla mnie to nie jest wcale dziwne, że ona zwierzała się przyjacielowi. Człowiek nie potrafi żyć sam z problemami, potrzebuje rozmowy.
        Mąż milczy i jest pewnien swego (podobno śmiał się i mówił, że nikt jej nie znajdzie), a to on OSTATNI widział żonę żywą. Wygląda na twardziela, zbyt pewnego siebie, bez uczuć. Ludzie, pomyślcie, komu mogło zależeć na „wyparowaniu” żony Czesława!!!??? Odpowiedź jest bardzo prosta.

        • Anonim

          06 lutego godzina 16:50

          Nic nie jest oczywiste, aż nie stanie się oczywiste! A czasem człowiek może mieć zdziwko. Ja tam nie wierzę w przyjaźnie miedzy mężczyzną a kobieta na dłuższą metę. Nie wierzę. Co innego gdy rodziny się przyjaźnią. A Pan Czesław nawet nie ma w znajomych Sardara, ale chyba ma go siostra zaginionej. I w sumie ani za kolegę, ani za koleżankę bym się nie zadłużyła na taką kwotę nawet w takiej sytuacji, bo są granice pomocy i wolałabym zainwestować w swoją rodzinę. Więc pierdu, pierdu. A komu mogło zależeć to nie wiadomo. Tutaj pięknie się pisze jaka matka wzorowa itd., a nie wiadomo jak było w Londynie i co tam się wyczyniało. Ojciec z dzieckiem tyle tygodni, a kobieta sama gdzieś tam. Nie do wiary. Matka (normalna)przeważnie jest bliżej dziecka niż ojciec, bo już od samego poczęcia jest z nim związana, nosi go pod sercem 9 miesięcy, a to inaczej niż ojciec. nikt mi tego nie powie. Ale znane są przypadki, że matki idą w długą, a ojcowie stoją murem za dzieckiem.

        • Anonim

          06 lutego godzina 17:04

          Zwykłemu koledze bym się nie zwierzała, a jedynie kochankowi aby wzbudzić w nim litość i zrobić jakieś wrażenie. Mam kolegów w pracy, ale nie zwierzam się ze szczegółów pożycia małżeńskiego bo byłoby mi wstyd. Gdy kiedyś miałam kochanka przed małżeństwem i miałam wtedy jakiegoś chłopaka, a nie byłam zadowolona z partnera to wtedy snułam opowieści swojemu kochankowi o szczegółach mojego życia z moim oficjalnym partnerem aby usprawiedliwić chyba swoją zdradę. A teraz mam męża i swoją rodzinę i nikomu nie opowiadam takich szczegółów.

  40. prorok

    06 lutego godzina 14:42

    Dlaczego za granicami Polski? NONSENS. Przecież on ją widział ostatnio!!! Specjalnie chce skierować poszukiwania daleko od domu, gdzie „wyparowała!!! Baaardzo wąski krąg się zrobił. Sprawdźcie Czesława. Tylko jemu mogło zależeć na „zaginieciu” żony

    • Anonim

      06 lutego godzina 16:38

      Szuka poza granicami bo może wie coś więcej o czym tutaj się nie pisze, bo nie można mówić?! Może szuka bo zna jakieś szczegóły tj. Sardar i jakiś tam Neil (powiązania/przyjaciele). Z tego co pisało to detektyw szuka nie tylko za granicami (gdzie może należy szukać źródła problemu) ale także w Polsce. Dlaczego przekręcacie wszystko na korzyść własnych argumentów?! Chwilami mam wrażenie, że jacyś ograniczeni ludzie się wypowiadają, bo nie doczytają uważnie, a swoje pitolą. Czasem zero logiki w wypowiedziach, zdania jakieś wyrwane z kontekstu itd. Ludzie czytajcie ze zrozumieniem. Jakiś fragment przeczytał i jedzie po całości… Dla mnie ta kobieta też jest podejrzana. Bo tak logikę to może i mąż miał motyw, ale do zastanowienia daje wiele rzeczy. Dlaczego ta kobieta spędzała chociażby święta w Londynie? Bała się męża? No nie bardzo, bo niektórzy twierdza, ze nikogo się nie bała i była silną kobieta. No i z mężem z lotniska wracała podobno. Podobno Sardar twierdzi, ze zaginiona była rozwiedziona z mężem,a gdzieś tam piszą, że byli w trakcie rozwodu, natomiast siostra zaginionej mówi wielokrotnie, ze nie wie o co chodzi, ale utrzymuje, że miała z siostrą częsty kontakt i często rozmawiały, więc myślę, że może sporo wiedzieć o życiu siostry.

  41. anonim

    06 lutego godzina 16:34

    Jak mozna szukac poza granicami kraju,skoro zona zginęła w łozku w Borzęcinie w Polsce.

    • On

      06 lutego godzina 18:49

      Też tak uważam. Zginęła męzowi w łóżku, choć miała wylecieć do Londynu na drugi dzieñ po południu. Po cóž miałaby uciekać kilka godzin wcześniej ??? Zginęła w lozku, a kaze szukac jej za granica?! To sie kupy nie trzyma.
      Pewnie jej londynscy przyjaciele wiedza, jaka byla sytuacja miedzy nia a mężem, jaki jej mąż był naprawdę, skoro oferują tak dużą stawkę za jej znalezienie.

      • Anonim

        07 lutego godzina 07:47

        A jeśli mąż mówi prawdę? Może wyszła z domu po cichu? Może była umówiona nie wiadomo z kim i gdzie i udać mogła się też nie wiadomo dokąd? Rozumiem, że poszukiwania za granicą są po to aby wyjaśnić jej powiązania czy przyjaźnie, bo w końcu tam żyła na co dzień. Jeśli gdzieś uciekła to musiałby ktoś na nią czekać np samochodem, bo w nocy z Borzęcina nie dostałaby się nigdzie. To jedyna opcja. Może i mąż nie był dobry dla niej,tego nie wiemy, w końcu musiał być jakiś powód dla którego chcieli się rozwieźć, ale w takie hojne, bezinteresowne przyjaźnie to nie wierzę. Myślę, że prędzej czy później sprawa się wyjaśni i może niekoniecznie tak jak większość zakłada.

        • anonim

          07 lutego godzina 11:46

          Dla mnie wazne jest KTO miał motyw i korzysc zeby pozbyc się zony ???? i tylko jedna osoba tu pasuje ,zaden kochanek,znajomy,kolega ,siostra itd.

          • On

            07 lutego godzina 13:54

            Też tak myślę. TRAFIONE w samo sedno.

          • Kasia

            08 lutego godzina 07:47

            Co za bzdury. Zabiłbyś poświęcając dziecko? Żaden zdrowy człowiek nie zrobiłby czegoś takiego mając świadomość że w pewnym momencie małe dziecko zostaje samo bez rodziców bo jeden nie żyje a drugi w więzieniu do końca życia.

      • Anonim

        07 lutego godzina 15:26

        Londyńscy znajomi piszą na jego FB o tym wprost: „zabiłeś”, podobno mają nagrania jak jej groził, nie boją się namierzenia IP i procesu więc…?

        • tepe dzidy

          09 lutego godzina 09:28

          Wiec gowno. Poczytaj sobie co to jest taquija u muzulmanow.

  42. Anonim

    07 lutego godzina 14:20

    Borzęcin-Londyn. Sensacyjne ustalenia detektywa: Grażyna Kuliszewska kupiła Koran, miał też romans z Kurdem – artykuł w „Bochnia Brzesko z bliska”. Motyw mógł mieć ktokolwiek, nie tylko mąż. Mogła wejść w jakiś układ jak do sekty. A wtedy człowiek może stracić rozum. Ile było takich przypadków.

  43. Anonim

    07 lutego godzina 14:21

    To że pasuje, nie oznacza, że jest winny!

  44. ppp

    10 lutego godzina 02:08

    Przykra teoria ale … mógł ją zabić jej ….. …, tym bardziej że to ojciec przywiózł dziecko do Polski na dłuższy czas i to wygląda trochę jakby „ratował je przed pobytem z matką ” u islamisty.
    Inna opcja że Kurd wysłał za nią kolegę też jest możliwa i panienka właśnie odrabia w ……..
    Handel żywym towarem jest niedaleko bo w PRADZE gdyby ktoś nie wiedział …

  45. Obserwator

    11 lutego godzina 10:23

    Oby żyła.
    Moim zdaniem – Grażyna nie żyje, a za jej „zniknięciem” stoi mąż. Dobrze przygotował się do „pozbycia” żony, bez śladow, bez świadków, bez kamer w domu i przed.
    Nie mógł jej zatrzymać przy sobie, to nikt inny też jej nie będzie miał. Wydaje mi się, że to chora zazdrość męża stoi za „wyparowaniem” Grażyny.
    Chciałbym się mylić!!!!

  46. Kk

    11 lutego godzina 18:34

    Profil fecbook grazyna kuliszewska dużo mówią komentarze o biciu żony przez męża

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Vistula
Akces
Góra