Wydarzenia

Bochnia. Na oczach dzieci katowali trenera sportów walki. Sprawę bada prokuratura

policja

Pocięty i mocno poobijany trafił do bocheńskiego szpitala 51-letni trener sportów walki. Mężczyzna został dotkliwie pobity przez kilkunastoosobową grupę zamaskowanych mężczyzn. Do zdarzenia doszło pod koniec prowadzonych przez niego zajęć w sali wynajętej od MOSiR przy ulicy Wojska Polskiego 2 w Bochni.

1 czerwca ub. roku na zajęcia dla dzieci i młodzieży prowadzone przez trenera sportów walki wbiegła grupa kilkunastu zamaskowanych mężczyzn z maczetami, kijami bejsbolowymi i pałkami. Dzieci zostały przegonione w głąb sali. Napastnicy zaatakowali trenera. Bili go po głowie, rękach i plecach. Wszędzie było pełno krwi. Po kilku minutach mężczyźni wybiegli z sali. Wezwano policję i pogotowie. Trener trafił do szpitala.

-Miałem kilka bardzo głębokich ran na rękach, głowie i plecach – mówi prowadzący zajęcia. Całe to zdarzenie obserwowała grupa dzieci biorących udział w zajęciach, a wśród nich 14-letni syn trenera. Chłopak długo nie mógł dojść do siebie, po tym, co widział.

Zajęcia w klubie sportowym odbywają się nadal. Choć w innym miejscu. Sala jest zamykana na klucz.

Zaraz po tym incydencie właściciel klubu sportowego złożył oficjalne zawiadomienie na policję, opisując zdarzenie i wskazując sprawców.

Policja długo nie chciała udzielać informacji na temat tego incydentu, zasłaniając się dobrem prowadzonego postępowania. Toczy się ono nadal, obecnie jest jednak prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Bochni. Śledczy przekonują, że finału sprawy należy się spodziewać w ciągu najbliższych dwóch miesięcy.

-Nie możemy ujawniać naszych ustaleń. Nadal trwają czynności zmierzające do wyjaśnienia okoliczności tego zajścia – powiedziała portalowi bochniazbliska.pl Barbara Grądzka, zastępca Prokuratora Rejonowego w Bochni.

Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów, niewykluczone jednak, że w najbliższym czasie zostaną one postawione.

5 komentarzy

5 Comments

  1. Mig

    07 lutego godzina 06:54

    W Brzesku była też taka akcja.W jednym z Klubów wpadli też zamaskowani i z maczetami.To są podobno jakieś porachunki

  2. Anonim

    07 lutego godzina 08:31

    To wiezienia z nimi.
    Przejdę na czerwonym świetle to jestem przestępca a te bandziory kim są pytam się policji?

  3. Anonim

    07 lutego godzina 12:22

    Pewnie bandyci Wisła Kraków sharks.

  4. rdkpilnujsie

    09 lutego godzina 14:14

    i po co komu te kajokusziny? to niezle ajkido mu pomoglo, ogolnie to nie planuje sie takiej akcji jesli chodzi o …., a te zamaskowane swiry moze sa wariatami fizycznie ale moralnie prezentuja poziom lba ktory nie zdal 6 lat w OHP zeby na oczach dzieci robic takie numery. I jaki wynik calego zajscia? ze oficjalnie mozna stwierdzic ze …. to rozjebus a szarksy to …. nacpane lby bez rozumu bo usunac kogos z planszy mozna bez zadnego sladu, heh

  5. Bayern

    09 lutego godzina 23:02

    U nas w niemcach nie do pomyslenia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.