- REKLAMA -
- REKLAMA -
Wydarzenia

Józefa Szczurek-Żelazko: Moja decyzja o odejściu z Ministerstwa Zdrowia była podyktowana wyłącznie osobistymi powodami

- REKLAMA -

Kilka dni temu Józefa-Szczurek Żelazko niespodziewanie zrezygnowała z pracy w Ministerstwie Zdrowia. W wywiadzie udzielonym portalowi bochniazbliska.pl tłumaczy, co było powodem tej decyzji i jakie ma plany na przyszłość.

Z Józefą Szczurek-Żelazko posłem PiS i byłą Wiceminister Zdrowia rozmawia Małgorzata Więcek-Cebula

Czy w Ministerstwie Zdrowia dzieje się coś złego?
Nie, dlaczego pani tak sądzi.

Kilka dni temu dość niespodziewanie zrezygnowała pani z pracy w tym resorcie…
Moja decyzja była podyktowana wyłącznie osobistymi powodami. Nie będą o nich publicznie mówić. Na pewno nic złego nie dzieje się w Ministerstwie Zdrowia.

A dlaczego akurat teraz pani odeszła?
Tak naprawdę żaden moment nie byłby dobry. Odeszłam po czterech latach pracy w tym resorcie. To były naprawdę ciężkie cztery lata. Praca przez siedem dni w tygodniu, po kilkanaście godzin. Życie pomiędzy domem i rodziną a Warszawą. Ciągle w drodze. Ktoś powie, że sama się na to zdecydowałam. Tak to prawda. Teraz sama też zdecydowałam, że odchodzę.

Czy to oznacza, że wraca pani do szpitala w Brzesku, którym pani kierowała przez wiele lat?
Na razie muszę odpocząć. Złapać oddech. Pomyśleć o sobie i swojej rodzinie. Jeszcze nie podjęłam decyzji. Na pewno zintensyfikuję swoją działalność parlamentarną. Poprzez pracę w Warszawie nie zawsze miałam czas na wszystko, choć starałam się bardzo być wszędzie tam, gdzie byłam potrzebna. Teraz na pewno zwiększę aktywność w okręgu, który reprezentuję w Sejmie.

Teren to szpitale w Bochni i Brzesku. Jak pani myśli poradzą sobie z koronawirusem?
Radzą sobie cały czas, choć nie jest prosto, zarówno w szpitalach w Bochni i Brzesku, jak i w Dąbrowie Tarnowskiej czy Tarnowie. Pacjentów z zakażeniem przybywa, na bieżąco jest zwiększana ilość łóżek dedykowana chorym na koronawirusa. Decyzje w tej sprawie podejmuje wojewoda. Mam nadzieję, że sytuacja się ustabilizuje po wprowadzeniu ostatnich obostrzeń. Decydujące będą najbliższe dni. Jeśli ilość zakażeń będzie spadać albo przynajmniej nie rosnąć, pokaże to, że te kroki miały sens. I były potrzebne. Jeśli nie, czeka nas jeszcze więcej obostrzeń. Sytuacja się poprawi po uruchomieniu w Tarnowie szpitala tymczasowego. W tej sprawie trwają już zaawansowane rozmowy.

Jakie będą tegoroczne Święta Bożego Narodzenia?
To zależy tylko od nas samych. Jeśli będziemy się stosować do zaleceń, czyli pilnować dystansu społecznego, nosić maseczki i dezynfekować ręce, to są spore szanse, że podczas świąt nie będzie konieczny lockdawn. Mocno na to liczę.

A pani już przechorowała koronawirusa?
Nie, nie zaraziłam się. Przestrzegam obowiązujących zasad. Staram się też inwestować w swoją odporność tj. zdrowo żyć, choć przy takim natłoku obowiązków nie zawsze jest to możliwe .Ale aktywność fizyczna na świeżym powietrzu, sen, dużo warzyw i owoców w diecie na pewno pomaga w budowaniu odporności nie tylko na koronowirusa.

Kliknij i dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

- REKLAMA -
Góra