- REKLAMA -
- REKLAMA -
Wydarzenia

🔴 BOCHNIA. Radny wojewódzki Krzysztof Nowak dostrzega źdźbło u innych, a belki u siebie nie widzi?

- REKLAMA -

Radny Sejmiku Województwa Małopolskiego Krzysztof Nowak (KO) głośno krytykuje sposób obsadzania stanowisk spółkach i jednostkach podległych Marszałkowi Łukaszowi Smółce (PiS). W swoich wypowiedziach mówi wprost o „pisowskiej sitwie” i „fieście na swoim” , określając to jako przejaw politycznego kumoterstwa. Taka postawa rodzi jednak pytania o konsekwencję i wiarygodność. Czy osoby stawiające innym zarzuty dotyczące politycznych nominacji same powinny podlegać równie wnikliwej ocenie?

Z oświadczenia majątkowego Krzysztofa Nowaka wynika, że w ubiegłym roku osiągnął dochód w wysokości 50 638 zł z tytułu zasiadania w radzie nadzorczej Miejskiego Zarządu Budynków SP. z o.o. w Tarnowie. Funkcję tę pełni od 27 czerwca 2024 roku, a więc objął ją krótko po wyborach samorządowych.

To rodzi naturalne pytania. Czy o powołaniu zdecydowały przede wszystkim kwalifikacje i doświadczenie zawodowe, czy też znaczenie miały polityczne powiązania, w tym przypadku polityczna przyjaźń z prezydentem Tarnowa Jakubem Kwaśnym.

Zresztą Nowak, miał też wpływ na obsadzenie człowieka od Kwaśnego w bocheńskich spółkach komunalnych. W Bochni, gdzie władze sprawuje protegowana Krzysztofa Nowaka – Magdalena Łacna, do Rady Nadzorczej MPEC trafił … Tomasz Żmuda radny z Tarnowa.

Sam fakt objęcia przez Nowaka funkcji członka RN w tarnowskim MZB nie jest dowodem na nieprawidłowości, jednak skoro radny tak stanowczo ocenia podobne sytuacje u swoich politycznych przeciwników, opinia publiczna ma prawo oczekiwać od niego pełnej transparentności oraz jasnego wyjaśnienia okoliczności tej nominacji.

Nie zmienia to jednak faktu, że formułując ostre oskarżenia wobec innych dotyczące politycznych wpływów w służbie zdrowia, warto zachować szczególną ostrożność i pamiętać, że identyczne standardy przejrzystości powinny obowiązywać wszystkich.

W debacie publicznej nie może być miejsca na podwójne standardy. Jeżeli krytykujemy polityczne nominacje, powinniśmy być gotowi odpowiedzieć na pytania dotyczące własnych stanowisk i własnego środowiska. W przeciwnym razie łatwo narazić się na zarzut hipokryzji.

Kliknij i dodaj komentarz
Góra