Wydarzenia

Bochnia. Piekarczyk nie przekonał radnych. Nadal żadnych konkretów w sprawie budynku dla szkoły muzycznej

Fot. Małgorzata Więcek-Cebula

Podczas wczorajszej sesji Rady Miasta w Bochni został poruszony temat możliwości przekazania budynku po straży miejskiej dla szkoły muzycznej w Bochni. Po informacji odczytanej przez wiceburmistrza Gustawa Kortę rozgorzała dyskusja. Na sam koniec głos zabrał Marek Piekarczyk. Jego wystąpienie nie przekonało jednak radnych do podjęcia żadnych decyzji w sprawie budynku na Plantach Salinarnych. Sprawa ma wrócić na kolejnej sesji.

– Ewentualne przekazanie odpłatne czy nieodpłatne nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa z przeznaczeniem na potrzeby Państwowej Szkoły Muzycznej II stopnia w Bochni będzie wymagało zgody Rady Miejskiej w Bochni – poinformował Gustaw Korta, wiceburmistrz Bochni odczytując pismo przygotowane przez Stefana Kolawińskiego.

Dopuszczalnymi formami przekazania nieruchomości mogą być: darowizna, odpłatne zbycie, zamiana, dzierżawa, najem, użyczenie na okres powyżej trzech lat.

Burmistrz Korta poinformował, że łączna powierzchnia budynku przy ulicy Regis 2 wynosi: 594 metry kw. W budynku tym znajdują się: straż miejska (419 metrów kw.), Polski Związek Niewidomych i Fundacja Auxilium (24,68 m kw.), Polski Związek Emerytów i Rencistów (22 m. kw), Związek Żołnierz Wojska Polskiego (15 m. kw.). Jest także jedno mieszkanie komunalne (88,83 m. kw.)

Remont obiektu kosztował samorząd około 800 tys. zł. Przekazanie tego budynku szkole – zdaniem burmistrza – będzie się wiązało z koniecznością zapewnienia nowych lokali instytucjom, ale też lokatorom.

Co na to radni?

– Myślałam, że usłyszymy jakieś konkrety ze strony władz miejskich. Ta wypowiedź tak naprawdę nic nie wnosi. Dalej jesteśmy w tym samym punkcie – zwróciła uwagę radna Anna Morajko.

Burmistrz Korta uzupełniając swoją wypowiedź, dodał, że przeniesienie wszystkich instytucji do wskazywanego przez radnych budynku przy ulicy Poniatowskiego, pochłonie 3,4 mln zł. Tyle kosztować będzie rozbiórka i odbudowa budynku zlokalizowanego obok dworca PKP.

Według radnego Jerzego Lysego to absurd, by burzyć i budować na nowo obiekt przy ulicy Poniatowskiego. Według niego koszt przystosowania tego budynku pod siedzibę straży pochłonie nie 3,4 mln zł, ale około 400 tys. zł. Radny zobowiązał się przygotować kosztorys na remont tego budynku.

– Większość radnych i mieszkańców chce, by ten obiekt przekazać szkole bezpłatne. Na przyszłą sesji przygotujemy uchwałę tej treści, wcześniej projekt przejdzie przez wszystkie komisje – zapewniał Jerzy Lysy.

Radny Kazimierz Ścisło zwrócił uwagę, że do szkoły chodzą uczniowie powiatu bocheńskiego. – Dlaczego miasto ma samo pokryć wszystkie koszty związane z uruchomieniem tej placówki w miejskim budynku – pytał.

Radny Eugeniusz Konieczny mówił z kolei, że władza miejska nie uczyniła ani jednego kroku do przodu, by rozwiązać tę sytuację. W podobnym tonie wypowiadała się także radna Zenona Banasiak.

-Sami musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy my chcemy pomóc szkole – zasugerował radny Jan Balicki, podpowiadając, że w tej sytuacji potrzebna jest konkretna pisemna deklaracja różnych stron, także powiatu i innych gmin.

Na zakończenie dyskusji głos zabrał Marek Piekarczyk Honorowy Ambasador Bochni.


– Szkoła muzyczna jest potrzebna, dlatego że, co się będziemy czarować, chamieje społeczeństwo. Siedzą wszyscy przed telewizorami, skazani są tylko na to, co im pokaże telewizor, jakieś najwyżej imprezy masowe. Bez tej kultury kim my będziemy ? – pytał muzyk

Piekarczyk podkreślał, że w sprawach kultury wszyscy musimy być jednomyślni. Jeżeli kultura kuleje i jest zagrożona, jeżeli również szkolnictwo jest zagrożone, to my jesteśmy zagrożeni całkowicie.

– Staniemy się starymi dziadami, na których nie będzie miał kto pracować, bo nasze dzieci uciekną do lepszych krajów – gdzie jest naprawdę wysoko postawione szkolnictwo i kultura. Dlatego jeżeli mogę coś zasugerować: albo mamy jakiś cel, albo go nie mamy. Jeżeli go nie mamy, to nie dyskutujmy, nie traćmy czasu – mówił Piekarczyk.

Kolejna sesja Rady Miasta, podczas której ma być poruszony temat szkoły muzycznej odbędzie się pod koniec maja.

1 Komentarz

1 Komentarz

  1. Quasar

    26 kwietnia godzina 14:56

    Autorka troszkę nadinterpretuje.. Oglądałem na żywo w internecie wczorajsze wystąpienie Marka Piekarczyka… odniosłem zupełnie inne wrażenie jak Pani w tytule sugeruje. Otóż muzyk i ambasador Bochni zwracał się na sesji Rady Miasta do wszystkich tam zgromadzonych, więc do radnych i to urzędników miejskich z burmistrzem na czele. Radni chcieliby widzieć konkretne postępy i plan działań ze strony władzy wykonawczej, czyli burmistrza. Niestety burmistrz Kolawiński swoim sposobem udowadnia, że się nic nie da. Nie idzie nic w tej sprawie, a bo to lokatorzy, a bo to brak lokali na instytucje… radni wskazali kilka alternatyw, ale w urzędzie miejskim panuje imposybilizm… więc ośmielę się nie zgodzić z tytułem, że Marak Piekarczyk nie przekonał radnych.. nie musiał oni chcieliby załatwienia sprawy średniej szkoły muzycznej. Co do drugiego członu zgoda. Nadal żadnych konkretów ze strony burmistrza Kolawińskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Akces
Góra