Artykuł partnerski

Urząd Miasta Bochnia: Jeszcze raz o śmieciach

Publikowane poniżej informacje są w dużej części powieleniem tekstu jaki już był kierowany do mieszkańców i przedsiębiorców z Bochni i wyjaśniającego co się takiego nagle stało, że śmieci są takie drogie, ale w końcowej części przestrzegamy tych, którzy opłat unikają. Nadchodzi dzień 1 kwietnia 2021 roku i tym co dzisiaj próbują ominąć obowiązujące przepisy lub po prostu oszukiwać poprzez podawanie nieprawdziwych informacji w deklaracjach –  mimo tego że będzie prima  aprilis – to nie jest niestety żart…

Dlaczego śmieci są tak drogie???

Sprawa wzrostu cen za odbiór, wywóz, składowanie i utylizację śmieci jest baaaardzo skomplikowana. Spróbujemy jednak w miarę przystępny sposób wyjaśnić skąd to się wzięło? Przyczyn jest kilka. Polska jako członek wielkiej europejskiej rodziny przynależący do Unii Europejskiej, musi oprócz korzyści z tego płynących ponosić także wyrzeczenia. Te wyrzeczenia mają różnoraki charakter, ale jako wspólnota przyjęliśmy określone dyrektywami standardy, które musimy przestrzegać. Każdy z nas nawet bez wgłębiania się w sprawy, wie jak silny jest nacisk w Europie, na rozwiązania służące środowisku. Odnawialne źródła energii, wyznaczanie stref ochronnych dla przyrody, głęboki humanitaryzm w podchodzeniu do naszych „braci mniejszych” czyli zwierząt itd. Bardzo duży nacisk kładziony jest również na – ujmując to ogólnikowo – gospodarowanie odpadami.

W Polsce wprowadziliśmy i wprowadzamy coraz więcej zmian dot. ochrony naszego zdrowia i ochrony środowiska. Olbrzymie pieniądze są kierowane na proekologiczne programy służące ograniczaniu emisji szkodliwych substancji z naszych kominów, rur wydechowych, ale i zakładów przemysłowych. Coraz bardziej restrykcyjne normy, powodują wielokrotne zwiększanie nakładów na dotychczas zaniedbywane lub pomijane sfery. Polska również uczestniczy w tych działaniach.

O co tak naprawdę chodzi?

Po tym wstępie czas przejść do konkretów. W naszym kraju nie jest prowadzona jednolita polityka gospodarowania odpadami i to zarówno tymi z naszych koszy na śmieci, jak i z naszej kanalizacji. Do tego dochodzi też chęć wyprzedzania pewnych działań i próby dojścia do określonych norm, przed obowiązkiem ich wprowadzenia. Dotychczasowy brak wielu uregulowań w powiązaniu z przedwczesnymi uregulowaniami, doprowadziły do bałaganu i szalejących cen za odbiór śmieci. Obecny Rząd wprowadził ustawodawstwo, które zobowiązuje samorządy do zmian, a to przekłada się bezpośrednio na wzrost opłat. Nie bez znaczenia jest też wzrost kosztów płacy minimalnej i inne koszty wpływające na wzrost cen. Jednak tych czynników jest bez porównania więcej i nie da się wskazać tylko jednej, głównej przyczyny. Można powiedzieć, że to efekt wieloletnich zaniedbań, a obecny Rząd jeszcze tego nie naprawił. Wyjściem z sytuacji byłoby szybkie wprowadzenie rozwiązań systemowych w zagospodarowaniu odpadów komunalnych, jednak kiedy i czy to nastąpi?

U nas też?

Niestety…również w Bochni zwiększyły się opłaty za wywóz śmieci. Wzrost tych kosztów mogłyby  w przyszłości ograniczyć wspomniane powyżej i oczekiwane od dłuższego już czasu decyzje rządowe.

Ceny za przyjmowanie odpadów komunalnych od mieszkańców i ich zagospodarowanie rosną w całym kraju. W zależności od gminy, miasta – ceny za odbiór śmieci wzrosną w wielu  polskich miastach o 50% (w gminach gdzie wcześniej dokonano znaczących podwyżek) do nawet 400%. Wynikające z takiego stanu rzeczy przyczyny, są narzucone i niezależne od samorządów. Pomimo wyraźnych sprzeciwów miast i gmin dla szeregu zmian w przepisach o gospodarce odpadami i podawaniu skutecznych rozwiązań, nie są one jednak brane pod uwagę.

Kiedy to się tak naprawdę zaczęło?

W 2012 roku wprowadzono nowe ustawowe obowiązki, nakazujące samorządom organizację systemu odbioru i zagospodarowania odpadów, koszty ponoszone przez mieszkańców w tym zakresie zaczęły  właśnie wtedy odczuwalnie rosnąć. Ostatnie 8 lat to wielokrotne zmiany przepisów, a ich wynikiem jest kolejny wzrost kosztów systemu. Rosnący kwotowo balast zagospodarowania odpadów, jest główną przyczyną wzrostu cen usług za odbiór śmieci. To przeważnie 60-65% kwot ustalanych w przetargach. Pozostałe koszty na które składają się: zakup i eksploatacja pojazdów, zatrudnienie pracowników, dostarczanie i czyszczenie kontenerów na odpady czy w końcu sam ich odbiór – stanowią dużo mniejszą choć równie dolegliwą część kosztów.

Odwrót tendencji i brak zainteresowania surowcami wtórnymi

Kiedyś, całkiem niedawno nie było problemu ze zbywaniem surowców wtórnych typu szkło, papier, plastik, jeszcze na tym zarabialiśmy. Dzisiaj za odbiór surowców wtórnych naliczane są bardzo wysokie opłaty. Przy obowiązujących progach osiągania odpowiedniej ilości odpadów sortowanych na rzecz zmniejszania odpadów zmieszanych, koszty rosną wręcz lawinowo! Droga jest także  selekcja w sortowniach, umożliwiająca utylizację lub ponowne wykorzystanie odpadów. Postawione bariery osiągania coraz to wyższych poziomów segregacji, określone dokładnie w czasie po prostu muszą być przestrzegane pod rygorem wysokich kar. Dochodzimy do takiej dziwnej sytuacji, że gospodarka odpadami segregowanymi jest droższa od gospodarki odpadami zmieszanymi… W tym miejscu nie sposób, nie wspomnieć o tzw. „opłacie marszałkowskiej”, która wciągu ostatnich 3 lat wzrosła o 125%!!! Ponosi się ją za składowanie każdej tony  odpadów.

Przeciwko nielegalnym wysypiskom?

Dla zapobieżenia działalności „mafii śmieciowej” wdrożono wiele wymaganych ustawami rozwiązań, takich jak np. obowiązkowy monitoring składowisk. Wzrost płacy minimalnej ustalany rok-rocznie ma również istotny wpływ na koszty związane z zagospodarowaniem i odbiorem odpadów. Wszystko to razem po prostu MUSI przełożyć się na wzrost cen usług, za które wszyscy płacimy. Jaka jest skuteczność tych rozwiązań w świetle nagminnych pożarów na składowiskach odpadów, pochodzących przeważnie zza naszej zachodniej granicy i jakie konsekwencje – czy też może raczej ich brak? – ponoszą właściciele tych składowisk, wszyscy obserwujemy…

Śmieci do PSZOK–u, nie do lasu…

Ustawowe zmiany z 2012 r. miały być również orężem do walki z dzikimi wysypiskami. Wtedy to powstały Punkty Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK), gdzie każdy mieszkaniec może bez opłat oddać wszelkiego typu odpady, również te wielkogabarytowe. W Bochni też mamy taki punkt i jego utrzymanie nie jest tanie, a z racji popularności jaką cieszą się PSZOK-i koszty ich utrzymania są coraz wyższe. Każda tona odpadów to dodatkowy wydatek, a likwidacja coraz większej ilości odpadów wielkogabarytowych przynosi największe obciążenia. Nie zrekompensuje jednak kosztów odzysk surowców wtórnych np. metalu. 

Spalarnie i odpowiedzialność producentów – szansą na zahamowanie  wzrostu cen?

Pojawiają się pomysły i to konkretne, na ograniczenie kosztów gospodarki odpadami, ale kiedy to i czy w ogóle to nastąpi? Wybudowanie nowoczesnych spalarni śmieci, rozszerzenie odpowiedzialności producentów za odpady wielkogabarytowe typu pralka, lodówka, telewizor itp. czy zmuszenie wytwórców do zmniejszania wagi opakowań lub zastępowania ich opakowaniami ekologicznymi przynosi wprawdzie skutki, ale na dzień dzisiejszy niezauważalne. Tak samo żadnych kosztów nie ponoszą producenci opakowań plastikowych… To wszystko razem doprowadza do sytuacji, w której ciężar podwyższonych opłat spada na mieszkańców. godnie z obowiązującymi przepisami, opłaty pobierane od mieszkańców MUSZĄ pokrywać wszystkie koszty systemu gospodarowania odpadami w mieście  To oczywiście przekłada się na nasze domowe rachunki i wzbudza uzasadnione, negatywne emocje. Niezrozumiałe jest ograniczenie samorządów, w możliwości poniesienia choćby części kosztów wzrostu opłat za śmieci. Pieniądze wpływające od mieszkańców z tytułu wywozu odpadów, mogą być przeznaczone – tylko i wyłącznie! – na finansowanie usług wywozu śmieci, ewentualny zakup np. koszy na śmieci oraz wszelkiego rodzaju akcje edukacyjne związanez gospodarką odpadami np. informowanie mieszkańców w formie ulotek o tym jak śmieci segregować i jak to jest ważne i potrzebne…

Szansa na zmianę?

Tak więc, bez rozwiązań ustawowych i wprowadzenia wreszcie jednolitej polityki Państwa w sferze gospodarki odpadami, samorządy są zmuszane do podejmowania wbrew sobie decyzji o podwyżkach za śmieci, a mieszkańcy zgrzytają zębami na tak horrendalne obciążenia. Może wielokrotne monity,  proponowane konkretne i logiczne rozwiązania w końcu znajdą zrozumienie i akceptację, przybierając postać ustawy, która  z kolei uruchomi potężne środki na budowę nowoczesnych spalarni, bo takiego ciężaru nawet największe samorządy nie są w stanie samodzielnie udźwignąć.

Co robi Urząd Miasta Bochnia?

 Żeby możliwe było obniżenie kosztu odbioru śmieci dla mieszkańców bocheński samorząd chce wprowadzić rozwiązania, które w tym pomogą. Idąc śladem już coraz większej liczby gmin, również w Bochni zostanie użyta aplikacja, pozwalająca na zweryfikowanie ilości osób zamieszkujących w danym gospodarstwie domowym i zderzeniem z tym co jest podawane w deklaracjach. Również przedsiębiorcy zostaną poddani kontroli, ponieważ z danych jakie ma UM wynika, że spora część z nich nie płaci za odbiór odpadów pochodzących z prowadzonej działalności ani grosza, a odpady te umieszczają w domowych koszach… Straż Miejska ma odpowiednie uprawnienia do skontrolowania takiego stanu rzeczy i intensywne kontrole zostaną przeprowadzone.

Nikt nie zakłada złej woli tych, którzy często z niewiedzy postępują jak postępują, ale ten stan musi się zmienić. Dlatego – choć data ta kojarzy się z żartami jakie robimy sobie nawzajem – począwszy od 1 kwietnia 2021 roku kontrole ruszą tzw. pełną parą. Ci przedsiębiorcy, którzy nie skorzystają z obecnej szansy możliwości zawarcia umowy na wywóz odpadów i Ci mieszkańcy, którzy podają nieprawdziwą ilość osób, będą po prostu karani karami pieniężnymi. Cena za odbiór odpadów powinna być jak najniższa i nie można pozwolić na to żeby jedni nie płacili nic a inni płacili za nich.

Chcielibyśmy także przestrzec osoby, które sądzą że informacja o przebywaniu jakiegoś domownika w innej gminie nie zostanie sprawdzona. Deklarowanie nieobecności zostanie poddane weryfikacji i jeżeli dana osoba mieszkająca np. w Krakowie – wg informacji podanej do Urzędu Miasta – nie znajdzie się w krakowskim wykazie naliczanych opłat za wywóz śmieci,  niestety będą naliczane kary. Z całą pewnością nie należy do przyjemności sprawdzane czy ktoś mija się  z prawdą i karanie tych, którzy próbują oszukać innych, ale z taką nieuczciwością trzeba walczyć. Pozostaje nadzieja, że Straż Miejska nie znajdzie zbyt wielu powodów do kontroli a Ci, którzy dzisiaj z niewiedzy, albo z rozmysłem nie deklarują tego co powinni, uderzą się w piersi i nie będą się musieli obawiać żadnych restrykcji.

Tak więc od 1 kwietnia naprawdę nie będzie się opłacało podawać nieprawdziwych informacji lub podrzucać śmieci z firmy do domowych koszy, ponieważ rozpoczęte zostaną działania służące ustaleniu kto płaci rzetelnie, a kto nie.

Góra