Marta Mrzygłód Sekretarz Generalny Konfederacji Korony Polskiej, przewodnicząca osiedla Proszowskie w Bochni była gościem ZAPYTAM WPROST. Rozmawiałyśmy o braku absolutorium dla władz Bochni, zamieszaniu wokół uchwalania Planu Ogólnego miasta, a także pomyśle na Dom Sąsiedzki przy ulicy Proszowskiej w Bochni. Nie brakło także ogólnopolskich tematów, jak choćby: problemów z ochroną zdrowia i stosunków polsko-ukraińskich.
PREMIERA WYWIADU – PONIEDZIAŁEK GODZ. 12.00
Obserwując działania pani burmistrz i rady od początku kadencji, choć podkreślam, że wszystkich ich bardzo lubię, i to nie są moje osobiste dygresje do tych osób, z mojej perspektywy te dwa lata były męczące. Jak się obserwuje, to co się dzieje z urzędem miasta z radą miasta, to jest to przepalanie zasobów i marnowanie czasu. Nie dziewie się, że pani burmistrz nie otrzymała absolutorium. W tej sytuacji muszę się mieszkańcy wypowiedzieć, co dalej. Pytanie, czy Rada Miasta będzie miała chęć zrobić uchwałę, która zainicjuje referendum – mówi Marta Mrzygłód.
Na początek Marta Mrzygłód proponuje jednak mediatora, który spróbuje pogodzić obie strony
Tarcia wewnętrzne na poziomie samorządowym w ogóle nie powinny mieć miejsca. Z drugiej strony nie można tyle obiecywać w programach wyborczych. Pani burmistrz bardzo dużo obiecała w swoim programie wyborczym, pan Filip Pach też. Ja się mogę odnieść do swojego programu wyborczego, był on bardzo syntetyczny. Nie wolno ludzi oszukiwać, trzeba mówić to, co się jest w stanie realnie zrobić. W tym momencie mamy w Bochni sytuację konfliktową, która niestety odbija się na mieszkańcach Bochni, a tak nie powinno być – dodała Marta Mrzygłód.







































