
To już fakt. W Urzędzie Miasta w Bochni Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadzi kontrolę. W środę do Jana Balickiego Przewodniczącego RM w Bochni dotarł dokument potwierdzający zaplanowane czynności. Jest to pokłosie zawiadomienia, jakie trafiło do inspekcji. Jego inicjatorami byli radni komisji rewizyjnej.
Sprawa mobbingu po raz pierwszy oficjalnie została poruszona podczas styczniowej sesji RM w Bochni. Radna Katarzyna Korta-Wójcik pytała wówczas Wojciecha Woźniczkę zastępcę burmistrza Bochni, czy słyszał o mobbingu w UM w Bochni. Woźniczka zaprzeczył.
Podczas tej samej sesji ZOBACZ zostało przywołane zdarzenia, do którego doszło w jednym z wydziałów bocheńskiego magistratu.
Portal Bochnia z Bliska jako jedyny napisał o tym incydencie w efekcie którego po rozmowie z przełożonym urzędniczka źle się poczuła. Konieczne było wezwanie pogotowia, które zabrało ją do szpitala. Tam spędziła kilka godzin. Do pracy wróciła po dłuższej przerwie.
Na początku lutego pisaliśmy także o tym, że kolejny zwolniony przez UM w Bochni pracownik odwołał się do sądu pracy ZOBACZ.
Jako jedyna redakcja uczestniczyliśmy w procesie, który były już pracownik magistratu wygrał. Miasto musi wypłacić odszkodowanie. ZOBACZ





































