Wydarzenia

Borzęcin. Sekcja nie potwierdzi, czy to Grażyna Kuliszewska. Wiadomo tylko, że to kobieta

fot. KWP w krakowie

Ze względu na stan zwłok, nie jest możliwe jednoznaczne potwierdzenie, czy z Uszwicy wyłowiono ciało Grażyny Kuliszewskiej – powiedział portalowi Bochnia Brzesko z bliska mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik prasowy KWP w Krakowie. Wiadomo natomiast, że jest to ciało kobiety.

W tej sytuacji konieczne jest zlecenie dodatkowych badań DNA. Na ich wynik trzeba jednak poczekać co najmniej kilka tygodni.

Nieoficjalnie udało się nam ustalić, że wyłowiona kobieta miała na sobie kurtkę. Nie miała natomiast ani telefonu, ani też dokumentów.

Sekcja zwłok w Katedrze Medycyny Sądowej UJ w Krakowie nadal trwa. Medycy ustalają, co było przyczyną śmierci kobiety.

77 komentarzy

77 Comments

  1. asd

    01 marca godzina 10:58

    Czyli borzęckiej internoweli ciąg dalszy…

    • On

      01 marca godzina 13:11

      To nie jest nowela tylko tragedia najbardziej szkoda mi synka 🙁

  2. Anonim

    01 marca godzina 11:38

    Dokumenty czy telefon mogły gdzieś popłynąć gdzie indziej.. przecież nie miała ta osoba przywiązanych tych rzeczy do ciała a z kieszeni mogły wypaść i popłynąć gdzieś. .lub gdzieś leżą na dnie.

  3. Estera

    01 marca godzina 11:39

    Dokumenty mogą gdzieś być na dnie lub gdzieś indziej poplynely. Z kieszeni mogly wypaść lub wogóle ta osoba nie miała tych rzeczy ze sobą.

    • On

      01 marca godzina 13:09

      Przieciez wyszla z domu bo szla spac u ojca to po co jej wszystkie dokumenty. Byla w kurtce bo bylo zimno. Na tej drodze do ojca jej sie cos stalo o dziewiatej napisala ze idzie a o jedynastej juz nie odpisywala na sms.ktos ja w tym czasie zabil a potem pojechal w kierunku bielczy a moze jechal juz w kierunku na londyn do autostrady i ja wrzucil po drodze do uszwicy.w pierwszym artykule pisalo ze dokumenty zostaly w domu.to raczej prawda po tem juz odwracanie kota ogonem!!!

      • ania

        01 marca godzina 14:47

        Nie pisz bzdur była u męza i w tym domu zginęła.

        • bella

          01 marca godzina 19:29

          taa… w domu zaginęła… ty nie pisz bzdur, widziałas ze zaginęła w domu? masz dowody na te swoja głupią teorię? w domu zaginęła…to czemu jej w domu nie znaleźli przeciez dom był przeszukany

      • seba

        02 marca godzina 15:11

        z tego domu nigdy nie wyszła ,miała zamiar.

        • kk

          03 marca godzina 21:27

          a jak wytlumaczyc ze skoro nie wyszla to miala na sobie kurtke??Jesli zaklada sie , ze znaleziona kobieta to Pani Grazyna. Kurtke ubiera sie wychodzac na dwor lub wrcacjac do domu -tez ma sie kurtke na sobie.

          • Anonim

            03 marca godzina 23:06

            Ktoś jej tą kurtkę i buty mógł założyć aby jej wyjście z domu upozorować? Lub też ubrała się aby wyjść do ojca i ktoś jej to uniemożliwił? Czy to takie trudne?

  4. ixi

    01 marca godzina 12:48

    a były już takie przypadki ze ofiarę wrzucano do rzeki czy tez innego akwenu z dokumentami czy telefonem? ktoś chciał zatrzeć ślady i wrzucił bez dowodów. Żal kobiety:(

  5. Anonim

    01 marca godzina 13:13

    Wiekszosc ubran jest sztucznych a to sie rozklada nie 7 tygodni wiec to sa albo jej rzeczy albo nie cala ta sprawa szyta grubymi nićmi

    • kk

      04 marca godzina 16:35

      moze celowo takie wiadomosci podane w artykulach sa , aby zmylic-uspic czujnosc mordercy????? a ludzie sie nakrecaja , ze dziennikarze pisza tak czy siak. Zastanow sie jeden z drugim-trwa sledztwo-jeszcze nieskonczona sprawa-wiec…pismaki moga celowo tak pisac..

    • kk

      04 marca godzina 16:37

      a po co pisac wszystko skoro sledztwo w toku? specjalnie takie artykuly , aby uspic czujnosc mordercy

  6. Aninom

    01 marca godzina 13:20

    A jej rzeczy z którymi przyjechała z Anglii? Przecież zniknęła razem z nimi

    • XXX

      01 marca godzina 14:18

      Jeżeli były te rzeczy w domu a tego nie wiemy, to chyba nie trzeba tu Sherlocka żeby wiedzieć kto je wyrzucił … no bo z domu to same nie wyszły. A skoro ktoś się pozbywa tego to znaczy że coś ma na sumieniu … Wniosek … ?

  7. fanny

    01 marca godzina 13:32

    Przeciez było mowione ze wyszła bez telefonu i dokumentow ,a kurtkę to rodzina jej moze poznac.

  8. Anonim

    01 marca godzina 13:39

    Bliscy chyba wiedza czy to jej garderoba?

  9. Tak

    01 marca godzina 14:21

    Dlaczego nie chcą podać czy to kurtka w jakiej była odziana ? W ogóle szok że takie sprawy u nas w okolicach. Wcześniej to tylko w tv. Biedny dzieciak 🙁 teraz tylko pytanie kto ją zabil. Czy to ten kochanek czy może to było zabójstwo nieumyślne z kimś się pokłóciła i ja wepchał do rzeki ? Mam nadzieję że się tego kiedyś dowiemy. Życzę przede wszystkim tej rodzinie żeby dowiedzieli się kto był zabójca

    • ya

      01 marca godzina 16:25

      Nie udawaj to chyba nie jest trudne KTO .

    • Anonim

      01 marca godzina 17:08

      Rodzina WIE 🙂

      • Amand

        02 marca godzina 15:39

        Kochanek Sardar nie mial motywu zabijac kobiety,z ktora sypia i ktora chce zalatwiac rozwod by z nim byc…. zabic mogl ten ….

    • MM

      01 marca godzina 20:22

      Z kimś? Hmmm

      • Anonim

        01 marca godzina 21:43

        Wiem, że to raczej już chyba mało prawdopodobne ale nie daje mi spokoju ta jasnowidz, która mówiła, że kobieta wyszła z domu i że nie daleko od domu zginęła, czy że w niedługim czasie po wyjściu z domu (coś takiego) i że to nie do końca mąż jej coś zrobił a jakiś jego kolega… Skoro powiedzmy jedna wizja jej się prawie potwierdziła (załóżmy że 99 % że to Grażyna) to zastanawia mnie czy dalsza część widzenia tej jasnowidz może być jakąś prawdą, bo to by oznaczało że oprócz męża jest ktoś jeszcze…

        • Anonim

          03 marca godzina 09:57

          Ok ale chyba gdyby maz to zlecil to zadbalby o lepsze alibi tzn np w czasie zbrodni by byl z kims?

        • Mirek

          03 marca godzina 12:14

          Tylko że ta czy tam któraś inna jasnowidz mówiła że ciało jest w bunkrach w rodzinnym miasteczku Czesława Wicioswatkach a nie w rzece.

          • Anonim

            03 marca godzina 17:25

            No wlasnie albo ze w lesie.nie mowili ze w wodzie

  10. Anonim

    01 marca godzina 16:56

    kochanek telepatycznie :/ kłóciła się nad brzegiem rzeki w środku nocy , kilka km. od domu. Ludzie potrafią brednie wymyślić:/

  11. ...

    01 marca godzina 18:37

    strażacy z Borzęcina rozpoznali ja od razu wiec nie wiem po co ta szopka !

    • beti

      01 marca godzina 19:35

      a żebys se pooglądał bo ci sie nudzi widać

    • asia

      02 marca godzina 10:52

      Moze czekają celowo na reakcję „zatroskanego ” męza.

      • Ooooooo

        03 marca godzina 18:12

        Też tak uważam ,chcą aby przyjechał do Polski

  12. Mouss

    01 marca godzina 18:56

    Zastanawia mnie bardzo watek zachwiania …. wynikające z opisu przebiegu zdarzeń męża( jesli w ogóle jest prawdziwa) Dla mnie to jasne że doszło do morderstwa, natomiast nie byłbym taki pewny że zrobił to mąż. Czy fakt przepisania ojcowizny oraz posiadania muzułmańskiego kochanka nie był powodem żeby pewna osoba doznała wzburzenia? To tylko luźne dywagacje , jedna z wielu opcji. Pamiętajcie ze żyjemy w kraju katolickim w którym pewne rzeczy moga być traktowane jako ujma na honorze, szczególnie w małych społecznoścach. Mam nadzieję ze Policjanci bądźcie każda wersję i oprawca poniesie najsurowsza kare.

    • Oglądając Alarm...

      01 marca godzina 21:17

      Oglądając program „Alarm” w TVP moją uwagę przykuła ta koleżanka-szefowa Grażyny, jakaś dziwnie pobudzona itd. Mówi że w Lipcu jej Grażyna powiedziała że ma romans z Kurdem no i w lipcu G. wzięła kredyt, potem niby kazała wypłatę przekazywać sobie w gotówce nie na konto. Coś tu nie halo… może po te rzekomo skradzione mężowi pieniądze przyleciał do polski jakiś „Ogon” ale G. się postawiła i dalej samo poszło? zobaczymy co ustali nasz wymiar sprawiedliwości…

  13. N

    01 marca godzina 19:07

    X

  14. miecia

    01 marca godzina 19:32

    taa… w domu zaginęła… ty nie pisz bzdur, widziałas ze zaginęła w domu? masz dowody na te swoja głupią teorię? w domu zaginęła…to czemu jej w domu nie znaleźli przeciez dom był przeszukany

    • Anonim

      03 marca godzina 12:57

      A ty miecia masz mózg ? Używasz go czasem ? to co ,w domu miał ją ukryć ? Ktoś pisząc dom miał na myśli że tam się coś wydarzyło .

  15. jumi

    01 marca godzina 19:36

    czemu nie została znaleziona wczesniej w czasie intensywnych poszukiwań? jak to mozliwe?

  16. MM

    01 marca godzina 20:23

    Z kimś? Hmmm

  17. Widz

    01 marca godzina 21:37

    A mi to wali szantażem na kilometr! Kredyt, Rzekoma prośba o udzielanie wypłaty „do ręki”-( wywiad z szefową Grażyny w Alarm TVP), a jak już nie było co dać szantażystom to ruszyła do PL by przekazać im środki zdeponowane w kraju. a z Londynu wyruszył za Nią „ogon” który spotkał się z G. tamtej nocy a że wiedział że co by się nie stało to i tak będzie … pierwszym podejrzanym więc odebrał pieniądze i zabił Grażynę po czym zniknął jak Londyńska mgła.

    • leszcz

      01 marca godzina 22:36

      co za bzdury ,dobrze się czujesz ,chyba dekiel ci padł.

    • ya

      02 marca godzina 08:08

      Co za bzdury .

    • inny

      02 marca godzina 10:54

      Na prozno twoje proby wybielania męza ,policja ma pewno twarde dowody ,więc się nie produkuj bez sensu.

    • Możliwe

      03 marca godzina 08:27

      Mogło tak być

    • Mimi

      03 marca godzina 17:26

      Widz !! Jestem tego samego zdania ! W końcu ktoś mądrze pisze. Nie wierzę że mąż by jej coś zrobił to wszystko jest tak naciągnięte jak baranie jaja… A ludzie tylko znaleźli sob8e maskotkę do maltretowania jak by mąż to zrobił w domu to był by jakiś ślad… sądzę że wisiała komuś pieniądze za narkotyki albo kochanek był z nią tylko żeby kasę wyciagnac A później się kobiety pozbył. Ile już było takich durnych polek? Wiele !!!

  18. Anonim

    02 marca godzina 14:14

    Ja myślę, że sprawa się wyjaśni… Policja prowadzi swoje śledztwo o którym nie informują. Obecnie będą czekać na potwierdzenie czy to Grażyna na 100 %. I myślę, że jeśli z kimś byłaby tej nocy umówiona w sensie, że z kimś wyszła to na pewno, ten ktoś musiałby kontaktować się z kobietą telefonicznie bo musieliby się umowić. Nie ważne, że jej tel nie ma. Policja już zapewne sprawdziła w sieci bilingi jej połączeń i to z jakimi numerami się kontaktowała ostatnio. Jeśli wyszła z domu to na pewno nikt za rogiem na nią nie czekał aby jej krzywdę zrobić bo też skąd miałby wiedzieć, że wyjdzie z domu. Jedyne co mogła to się z kimś zgadać (po co i na co to nie wiadomo – może była winna komuś tą dużą kasę i ten ktoś po nią przyjechał). To jedyna możliwa opcja w tej sytuacji (jeśli samobójstwo zostanie wykluczone) bo jeśli w bilingach wyjdzie że z nikim się nie kontaktowała tej nocy poza osobami o których wiemy, to najmniej prawdopodobne aby przypadkiem coś jej się stało i wtedy wiadome jaki finał… Ale myślę że Policja wszystko już wie.

    • Anonim

      03 marca godzina 10:05

      Po za tym maz nie wrzucalby jej do rzeki kolo domu? Chyba ze dzialal w stresie itp. Ale wtedy pewnie ktos by go widzial ? Trudno powiedziec. Moze ktos ja napadl po drodze. Platny zabojca tez odpada bo wtedy maz zadbalby o lepsze alibi.

      • Anonim

        03 marca godzina 21:34

        Nie została znaleziona blisko domu lecz w Bielczy a to kilka km dalej. A biorąc pod uwagę że rzeka płynie od Bielczy do Borzęcina a nie odwrotnie, to z jej nurtem przez 2 miesiące mogła jeszcze trochę się przemieścić. Uszwica w niektórych miejscach w okolicach Bielczy to szczere pola bez zabudowań stąd nikt nie musiał nic widzieć, zaś w Borzęcinie domy są usytuowane wzdłuż rzeki i trudno byłoby pozbyć się ciala bo zawsze ktoś mógłby zauważyć. W napad też trudno uwierzyć, bo od swojego domu do ojca przechodzić by musiała przez samo centrum zabudowane i oświetlone i w tych okolicach nikt by nie ryzykował napadu, porwania.

      • Ja

        04 marca godzina 07:08

        Napadający rzadko mają przy sobie taśmę do krępowania rąk i nóg a ktoś widział, że taśma była użyta

  19. Anonim

    02 marca godzina 14:26

    Może faktycznie miała zamiar iść spać do ojca tak jak pisała Sardarowi i wtedy mąż się wkurzył bo nabrał dużych podejrzeń po ponad 2 tyg samotnego z synem pobytu w PL? Może zauważył że pisze ona z Sardarem (bo pisała wieczorem) albo zauważył co pisze i się wkurzył i stała się tragedia niekontrolowana? Też myślę, że Policja już dużo wie. Czekają na DNA. Mąż się pewno nie przyzna i proces będzie poszlakowy. No chyba że był ten ktoś kto ją wyciągnął z domu tej nocy ale to będzie proste, bo tak jak wcześniej pisałam, to musiałaby się telefonicznie kontaktować z kimś a bilingi na pewno Policja już sprawdziła. W jakiś tam napad w Borzęcinie też nie wierzę. Samobójstwo wykluczą… Więc…

  20. Anonim

    02 marca godzina 14:43

    Kobieta też miała polecieć samolotem a nie wracać z mężem samochodem wiec pewno się wzburzył mocno, może była w ciąży i powiedziała to mężowi w ten wieczór, może coś od niej oczekiwał intymnego po dłuższej rozłące a ona nie chciała, mogli się kłócić o jej nieobecność przez święta i Sylwestra w PL? Obiektywnie patrząc wszystko wskazuje na jedną osobę… Jedyne ale jest takie, że może przez kogoś została wywołana z domu, ale to sprawdzą. Bo strasznie na tych pieniądzach jej zależało, że aż do PL przyjechała. Ta jasnowidz nie daje mi spokoju bo mówiła, ze to nie mąż ale jego znajomy coś jej zrobił…Wszystko się okaże.

  21. rada

    02 marca godzina 15:09

    …. w tym momencie to juz psychiczny wrak ,NIE myslał ze zwłoki tak szybko znajdą……,wybrał najgorszy scenariusz .Ostatnie dni robił dziwne ruchy ,poprzez dziwne wpisy ,sprawa go przerosła ,niech w koncu zrzuci ten cięzar z siebie,niech juz nie kręci ,bo drogi powrotnej juz nie ma.

    • Szkoda dziecka i męża

      03 marca godzina 08:24

      Wszyscy którzy robią bez dowodów z Czesława mordercę pi……cie się w te głupie łby albo łeb bo chyba tu tylko jedna osoba pisze na męża i podszywa się pod innych, policja już się zainteresuje bo ktoś usilnie chce odsunąć podejrzenia od siebie a skierować je na meza MĄŻ JEST NIEWINNY!!!! Wszyscy to wiedzą tylko nie ci co bronią aspołecznych zachowań. Grażynę trzeba było ratować wcześniej z tego przebrzydlego romansu!

      • monia

        03 marca godzina 09:07

        Spokojnie policja ma dowody ,opanuj się ,jego na pewno nie obronisz pisząc bzdury.

      • aga

        04 marca godzina 08:00

        Gdyby mąz był cudowny ,na pewno by się nie wdała w „przebrzydły’ romans jak piszesz ,zona nie jest własnoscią męza i ma prawo podejmowac decyzje dla swoje dobra,Rozwody sa stare jak swiat i lepiej się rozejsc niz stworzyc sobie piekło na ziemi.

  22. Burza

    02 marca godzina 15:47

    Wlasnie przeczytalam wpis detektywa i mnie zagotowalo twierdzi ze ojciec Grażyny jest kluczowym świadkiem i mariola zabrala go ze sobą. Nie dziwie sie moze byl meczony przez detektywa i beda z ojca chcieli zrobic mordercę.. Tylko moje pytanie brzmi to spala na lozku z mężem czy poszla do ojca bo detektyw swoje a czesiu swoje… Wariatkowo o co tu w końcu chodzi?!! Detektyw mi działa juz na nerwy tymi swoimi glupimi zdaniami wyssanymi z palca

    • ewa

      02 marca godzina 16:10

      To tylko juz rodzina Grazyny powinna sprawę do prokuratory zgłosic ,nie ma innego bata na tego bajkopisarza.

  23. Anonim

    02 marca godzina 16:21

    Usypiali razem dziecko bo ono tak chciało aby się razem położyli a nie że spali. A co później się stało to nie wiadomo, bo może obydwoje wstali gdy dziecko zasnęło i stała się tragedia, może mąż zasnął, a żona wyszła. Z drugiej strony ta jasnowidz Kamila, mówiła że kobieta nie żyje i tu jej wersja by się potwierdziła ale mówiła też że wyszła z domu i że po ok 40 min zginęła. Ona cały czas widziała ta 3 osobę i że to był kolega męża. Puki ta opcja nie zostanie rozwiana to zawsze jest jakieś ale…Mimo, że na męża wiele wskazuje. Może Grażyna faktycznie wyszła spać do ojca a czy tam dotarła to nie wiadomo.

  24. Kkkkk

    02 marca godzina 18:26

    Wlasnie.O co chodzi z kluczowym swiadkiem.Maz stwierdzil ze poszli spac a rano zony nie bylo.Detektyw ze byc moze ojciec widzial ja jako ostatni.Ciagle mieszaja …maz i jego detektyw.

  25. jkhnnolj

    02 marca godzina 18:39

    Gdyby nie wspolczesna technologia, gdyby nie to, ze wiadomo z kim sie kontaktowala i kiedy, kto wyslal wiadomosc z jej komunikatora, gdyby nie to ze w rzece mogly byc uzyte sonary itp, pewnie do teraz niektorzy snuliby przypuszczenia ze to Sardar przyjechal do Borzecina zeby wrzucic Grazyne do wody. NIE MA takiej mozliwosci zeby z Wysp przedostac sie do Borzecina niezauwazonym na kamerach, niezeskanowanym i nie przeswietlonym.Poza tym Sardar nie mial motywu.
    A pieniadze? Moze chciala sie uwolnic od meza, wynajac osobne mieszkanie stad kredyt, nic dziwnego. Na londynskie warunki to nie sa duze pienadze.
    Gdyby nie to ze maz tak zawziecie odpychal wszelkie dzialania od Borzecina mozna byloby sie ludzic i wierzyc w inna wersje. Przeszedl juz sam siebie kiedy obwiescil swiatu ze mial wlamanie do domu, ze zostaly poprzestawiane zabawki i ukradziona ksiazeczka zdrowia dziecka sugerujac ze Grazyna tam byla i znowu cos ukradla! I ze takim wspanialym malzenstwem byli on biedny nic nie wiedzial o zdradzie i tak tylko sie zastanawiali z kim zamieszka ich syn, i czy rozbic jej szklanke na twarzy czy nie. Normalne jest tez to ze kazdy dobry malzonek odkupuje od zony jej czesc domu za 45 tys…nie wiem co juz gorsze czy samo zabojstwo czy te wszystkie ohydne klamstwa lacznie z sugestia ze winny jest ojciec. Na szczescie sa dowody i skoro policja juz na drugi dzien wypompowywala szmbo to widocznie miala powody zeby tak robic a nie szukac Grazyny w kurdyjskiej wiosce czy na islamskich rekolekcjach.

  26. KTOŚ

    02 marca godzina 19:41

    Z tragedii ludzkiej zaczyna się robić tragikomedia. Również myślę że sprawa potrwa krótko. Zrobią badania DNA i ekspertyzy i będzie już cała reszta jasna. Tak… ojciec winien a później ją pewno na rowerze zawiózł do Bielczy z Borzęcina. Kobieta nawet kurtkę miała na sobie, więc albo może ubrała się i chciała wyjść i coś się wtedy wydarzyło bo załóżmy że może miała zamiar faktycznie iść do ojca spać, albo ktoś jej ją ubrał a to już działanie z przemyśleniem. Myślę, że ojciec coś by wiedział o tym, że córka przyjdzie do niego nocować późnym wieczorem bo by go poinformowała wcześniej lub telefonicznie.

  27. KTOŚ

    02 marca godzina 19:47

    Do tego jeszcze mąż informuje, że rano brama była otwarta. Gdyby ktoś po nią przyjechał to na pewno nie pod sam dom by przyjeżdżał aby mu bramę otwierać lecz ona gdzieś by tam wyszła w jakieś miejsce, a gdyby chciała wyjść z domu, to wyszłaby bramką wyjściową. Po prostu zapomniał sobie jej zamknąć gdy wracał w nocy albo już układał swoją historię z otwartą bramą i sam celowo jej nie zamknął.

  28. Karma Wraca!

    03 marca godzina 01:25

    Obserwuje temat od początku, krok po kroku, materiał po materiale…

    Nie mam zamiaru karmić trolli a tym bardziej bawić się w sędziego, po prostu zadam kilka pytań, z resztą nie od dziś wiadomo że „Prawda chociaż bolesna, zawsze wyjdzie na jaw a razem z nią… Karma Wraca!!!”

    Wróćmy do początku, pierwszy materiał jaki został wrzucony o zaginięciu na portalu Facebook i jedne z pierwszych komentarzy ludzi z miejscowości Borzęcin a mianowicie komentarz w stylu:

    „Czesiek widziałem Cię, odpowiedź, kto normalny myję auto o 2 w nocy” kilka minut później komentarz został usunięty… Odpowiesz?

    Kolejny bojkot to Detektyw W… odpowiedź proszę jak bardzo trzeba upaść i jak wiele trzeba zapłacić aby zostać oczyszczonym? Pamiętaj sumienie ma się tylko jedno, drugiego nie kupisz!

    A jeśli skończą się wymówki to nie tylko Twoja dupa spłonie, ale także wielce Detektywa. Wiesz?

    Następnie, relacja w TV… czy taak wygląda przejęty mąż? w Twoich oczach ja i nie tylko ja widziałem morderce, nie jedna kobieta powinna się Ciebie bać i nie jedna się bała! Nerwus z Ciebie TROSZKU przyznaj się hmm?

    Kolejna kwestia… Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o majątki a to ponoć u Ciebie RODZINNE Co?

    Masz zamiar przylecieć do PL czy wciąż się „plątasz” po lotnisku w UK?

    „Ale żeby nogi i ręce krępować taśmą” To wręcz szalone, nie sądzisz?

    Posłuchaj 9 Marca jest planowana bardzo ważna data, odpowiedź – będziesz?

    PS: Powyższe pytania nie mają na celu urazić, oczernić kogokolwiek to są po prostu pytania… 😉

    Świeć Panie nad jej Duszą!

    • Kokal

      03 marca godzina 14:11

    • Ktoś

      03 marca godzina 15:03

      Też słyszałem od znajomego strażaka że ręce i nogi miała związane taśmą.

      Dla mnie to jest coś okropnego 🙁

      • szok

        03 marca godzina 17:13

        Jeśli to prawda to Straszne

    • Anonim

      03 marca godzina 16:11

      Co jest planowane 9 marca?

    • ale odlot

      03 marca godzina 18:11

      mocne to co bierzesz

    • ale odlot

      03 marca godzina 18:11

      mocne to co bierzesz

  29. W oczekiwaniu na sprawiedliwość

    03 marca godzina 19:11

    A co jest planowane na 9 marca? Komentarz wyglada jak od kogos kto jest bezposrednio zwiazany ze sprawa skoro zna tyle szczegolow. Chyba mial trafic do Męża zaginionej i pewnie trafi, bo juz krazy po grupach na ktorych jest Maz. I maz na pewno wie co ma sie stac 9go…

    • Anonim

      03 marca godzina 22:04

      Może pochówek będzie 9…?

  30. W oczekiwaniu na sprawiedliwość

    03 marca godzina 19:14

    Komentarz wyglada jak pisany od kogos z najbliższego otoczenia zaginionej bo zna sporo szczegolow. Celem komentarza bylo trafienie do meza p Grazyny za pewne. I ten cel zostanie osiagniety bo komentarz juz lata po grupach na ktorych jest Maz. A co ma sie stac 9go…Maz zapewne wie bo w koncu pytanie jest skierowane wlasnie do niego czy sie zjawi…

    • Ktos

      03 marca godzina 21:21

      Pewnie pogrzeb jest 9 tego:(

  31. Co sie stanie 9go marca?

    04 marca godzina 22:52

    Nie sadze aby pogrzeb. Komentarz byl wstawiony jeszcze przed rozpoznaniem zwlok wiec jak mogli by oficjalnie pogrzeb zalatwiac? Tym bardziej ze nie wiadomo ile tak na prawde potrwaja wszystkie ekspertyzy w celu ustalenia przyczyny smierci, wyodrebniania dna osob trzecich i inne procedury. Poza tym ludzie pisali na grupach ze tam nie ma pogrzebów w weekend. Wiec opcja z pogrzebem raczej odpada.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Góra