Wydarzenia

Borzęcin.Psy poszukiwawcze ujawniły jakieś ślady. Czy to trop do rozwiązania zagadki zaginięcia Grażyny Kuliszewskiej?

Fot. Patryk Salamon

Równolegle do działań policyjnych, a także czynności prowadzonych przez detektywa – 34-latki z Borzęcina poszukują także dwa zespoły z psami do wyszukiwania zapachu zwłok ludzkich oraz zespół nurków 5 Fal. Specjaliści pracują na zlecenie bliskich Grażyny Kuliszewskiej.

Wczoraj na swoim profilu FB poszukujący zamieścili informację.

-Wszelkie wyniki naszej pracy jak i miejsce w którym psy dokonały detekcji zapachowej przekazane zostały policji i zleceniodawcom. Ze względu na rodzaj ujawnionych śladów, jedynie policja może się zająć ich weryfikacją oraz potwierdzeniem lub zaprzeczeniem, czy należą one do zaginionej – wyjaśnili na profilu FB.

W związku z przewijającymi się pytaniami o brata Grażyny Kuliszewskiej i uprzedzając falę komentarzy oświadczam,że na…

Opublikowany przez POSZUKUJEMY Sobota, 23 lutego 2019
24 komentarze

24 Comments

  1. Ja Nie Ja

    24 lutego godzina 18:46

    Wynika z tego jasno, że znaleziono ciało ludzkie lub jego fragmenty. Choć wiele nie podają można się domyślić, że to może być zaginiona 🙁

  2. ...

    24 lutego godzina 20:21

    Idiot! Musi to być ciało lub fragment? Może być ubranie lub jego cześć i niekoniecznie zaginionej! Boże! Co za lud. Wszystko interpretuje po swojemu.

    • Anonim

      24 lutego godzina 20:52

      Przecież jest napisane, że może być a nie jest, naucz się czytać ze zrozumieniem 🙂

    • Ja

      25 lutego godzina 05:55

      Psy tropiące określony zapach nie zaznaczają zapachów z grupy z której nie zostały wyszkolone. Ubraniem zdjętym z żyjącej osoby by się nie zainteresowały. Martwym psem czy jeżem też nie

      • Anonim

        25 lutego godzina 08:33

        No cóż… zobaczymy co z tego wyjdzie. Też tak sobie myślę, że przy okazji poszukiwań Grażyny, można natrafić na ślad Pana z Borzęcina, który zaginął przez laty i na stronie Policji figuruje jako osoba zaginiona i do tej pory nie został odnaleziony. On chyba wyszedł z domu i nie powrócił.

    • Anonim

      01 marca godzina 07:45

      I co idioto teraz napiszesz?

  3. Anonim

    24 lutego godzina 22:16

    Miejmý nadzieję że to się wreszcie wyjasni

  4. Anonim

    25 lutego godzina 14:27

    Jedyny artykuł z tego portalu, którego nie podlinkował mąż Grażyny

    • Anonim

      25 lutego godzina 16:45

      hahahahha

    • wala

      25 lutego godzina 17:26

      Bo NIE oczernia w jakis sposob zony ,a bardziej jego ,bo tu w Borzecinie cos znaleziono ,a mają szukac gdzies bardzo daleko u arabow ,w Londynie,u siostry itd .tylko NIE w Borzecinie.

  5. ???

    26 lutego godzina 09:51

    No i co tam wiadomo już co to za ślady te psy znalazły bo już kilka dni minęło więc chyba wiadomo co znaleziono ?? Znaleziono tą zaginioną czy nie ? No chyba że kolejny fake news tylko był żeby podgrzać sytuację ?

  6. diahfskjsja

    26 lutego godzina 22:28

    Nie wierze ze zaginiona dobrowolnie opuscila syna. Nawet w ostatniej wiadomosci do Sardara zaznaczyla jego imie.Byla zakochana i planowala zbudowac rodzine z Sardarem a w tej rodzinie bylo miejsce dla syna.
    Podziwiam Rodzine Grazyny ze organizuja poszukiwania i nie poddaja sie w dazeniu do prawdy.
    Boje sie ze to znikniecie moglo byc zlecone i bedzie mega trudne do udowodnienia.

  7. Anonim

    26 lutego godzina 23:42

    Tak mega kochała syna, że we święta nie mogła być z nim bo ,,,,,, niż dziecko?! Badań we święta się nie robi więc to nie usprawiedliwienie. Żaden powód i żadne usprawiedliwienie kochającej matki nie wyjaśnia tego faktu bo na rzęsach bym stanęła aby być z tym dzieckiem, chyba że niektórzy mają inaczej. Może mąż do d…, może wszystko do d… ale tak zostawić dziecko w święta? Do tego jeszcze z „niby agresywnym” mężem?! Przecież to dzieciątko ma dopiero 5 latek?! Gdzie mama, gdzie prezenty, gdzie Wigilia?! Nie wiem jaki będzie finał tej historii, może obydwoje są siebie warci zarówno mąż jak i żona?! Nie wierze też w jakiegoś tam Sardara i jego dobre intencje. Dobrze się bawił i może to tyle. Skoro tak była szczęśliwa z nim to dlaczego nie zostawiła męża już wcześniej?! Może nie była pewna Sardara?! Co innego dobrze się bawić, a co innego podjąć się odpowiedzialności!!! Jakoś nie widać aby Sardar szukał jej intensywnie?! Stwierdził, że nie ma sensu szukać, ponieważ ona i tak nie żyje! Fajna mi to miłość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • Anonim

      27 lutego godzina 08:25

      Też myślę podobnie,nie ważny syn ani mąż ani też ojciec który niby miał sam spędzać święta? Nie wiem co to za rodzina tej Grażynki,ale żeby w wigilie samotnego ojca samego zostawić? W rezultacie dwöch samotnych mēżczyzn i dziecko robią sobie wigilie.Bardzo mnie to poruszyło.

    • kamila

      27 lutego godzina 09:04

      No coz fryzjer mowi brutalną ale jakze niewygodną prawdę.

    • Anonim bez numeru

      27 lutego godzina 13:04

      Dwa słowa: Policja Obyczajowa w Arabii Saudyjskiej. Nadajesz się idealnie. Przejdź na islam, szmata na łeb,wyjedź, będziesz sobie rzucać kamieniami a nawet aresztować niewiernych małżonków :))) tak bardzo krytykujecie tu islam a sami jesteście jeszcze bardziej radykalni 😀 typowa katohipokryzja

      • Anonim

        27 lutego godzina 20:06

        Raczej nie chodzi tutaj o islam jako religię, bo żadna religia nie nakazuje zabijać, krzywdzić, chodzi o kulturę wschodnią ich obyczaje i zwyczaje. Wybierz się do krajów Bliskiego Wschodu to zobaczysz może jaką pozycję tam zajmują kobiety, jak traktują kobiety, jak traktują przestępców itd… Coś zostaje w osobie… nawet jeśli zamieszkuje w innej kulturze… Faceci tam latają za dupeczkami, a kobiety w tych swoich burkach na głowie, bez prawa głosu, bezwzględnie poddane, nie mają nic do powiedzenia… Pooglądaj sobie filmy o kobietach w Arabii Saudyjskiej, dopiero od niedawna mogą głosować w wyborach, zobacz jak grają w siatkę w burkach… to inna kultura, oni w tym żyją i się z tym godzą, nie neguję tego bo to ich świat a nasze zwyczaje są inne. Tylko jak ich zwyczaje i kultura przekładają się na funkcjonowanie w naszej rzeczywistości?… Ja myślę że w związku Grażyny i tego Pana nie było aż tak wspaniale jak się wszędzie mówi…

  8. Anonim

    27 lutego godzina 09:50

    Jakaż to brutalna i niewygodna prawda? Może sam się do tej prawdy przyczynił? Nie przyłączy się do poszukiwań w celu jej odnalezienia niezależnie od tego czy jest cała i zdrowa czy też nie? Dziwne! Bo stwierdzenie, że nie ma sensu jej szukać, bo ona nie żyje nie przekonuje mnie. Gdyby był to dla mnie ktoś bliski kogo kochałam to bym szukała nawet dla samego pochówku. Może za chwilę się okaże jeszcze że kobieta była w ciąży a kochanek nie chciał dziecka i ……

    • ja

      27 lutego godzina 12:55

      A czy mąz chodzi po lasach i naprawdę szuka zony NIE ,to z jakiej racji ma facet z UK przyjezdzac i jej szukac ,nawet gdyby była tylko kochanką NIE zoną ,o juz masz teorię gotową ciąza itd.Ostatni raz była widziana tu w Polsce w Borzęcinie ,mąz jako ostatni ją widział ,bo po zaginięciu NIKT jej więcej NIE widział i to są fakty nie plotki.

    • Ania

      28 lutego godzina 22:02

      To może być powód oczywiście.

  9. Anonim

    27 lutego godzina 16:24

    Nikt mu nie karze chodzić po lasach, niech wynajmie swojego detektywa. Wy tylko jedną opcje bierzecie pod uwagę, że pływa w Uszwicy albo zakopana w lesie… Ograniczone myślenie. Nie dowierzacie, że mogła wplątać się w jakieś g…, nie dowierzacie żadnej innej wersji, narkotyki też nie wchodzą w grę, nic poza lasem. Święta nie była, ….(nie będę mówić tutaj szczegółów bo nie moja to rola)a niektórzy nigdy się nie zmieniają albo zmieniają się tylko na chwilę. Nie ma raczej dowodów na to, że wyszła i z kim się widziała, bo oczywiste, że jeśli celowo chciałaby zniknąć, to zrobiłaby to tak aby nikt nie widział. Trudno też aby wychodząc w Borzęcinie jeszcze z miejsca w którym mieszkała gdzieś np po północy załóżmy aby ktoś ją zobaczył. Mało prawdopodobne… Przejdź się po Borzęcinie o północy albo poźniej!!!

    • ja

      27 lutego godzina 18:07

      Nie .nie dowierzamy zadnym innym opcjom,wystarczy ze mąz swięty jest -posłuchaj jak się odzywa do zony w nagranej rozmowie ,zgroza i to twoje myslenie jest wybitnie ograniczone.

      • Anonim

        28 lutego godzina 08:22

        Słyszysz fragment jakiejś rozmowy wyjętej z kontekstu i wydajesz ostateczną opinię… Nie twierdzę, że ładnie się odnosił, ale nie wiadomo również co ona mówiła do męża i jak się do niego odnosiła aby nagrać rozmowę. Każdy może się wkurzyć i każdego można wyprowadzić z równowagi i sprowokować.

  10. .......

    27 lutego godzina 16:33

    No i ch… z tego. Teraz może być nawet Honolulu jak nawiała cichaczem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Góra