Wydarzenia

Proszówki. Pędził 190 km na godzinę. Policjantom tłumaczył, że był zdenerwowany

Fot. Małgorzata Więcek-Cebula

Utrata prawa jazdy, a także wysoka grzywna grozi 20-latkowi z powiatu proszowickiego. Mężczyzna na terenie zabudowanym w Proszówkach nie tylko jechał jak po torze wyścigowym, ale też wyprzedzał inne samochody w miejscach niedozwolonych.

Do zdarzenia doszło 29 kwietnia, w samo południe, w Proszówkach na drodze nr 965. Kierowca bmw jadący tuż przed policjantami patrolującymi ten teren na gwałtownie przyspieszył i nie przejmując się podwójną linią ciągłą, podjął manewr wyprzedzania jadących przed nim samochodów.

– Policjanci widząc, co się dzieje, włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe i podjęli pościg oraz próbę zatrzymania kierowcy łamiącego przepisy – mówi podkomisarz Łukasz Ostręga, rzecznik prasowy KPP w Bochni.

Kierowca bmw jednak nie zareagował. Kontynuował wyprzedzanie na przejściu dla pieszych oraz w rejonie szkoły, nadal gwałtownie przyspieszając. Z relacji policjantów poruszających się za nim, w kulminacyjnym momencie prędkość bmw sięgała około 190 km/h.

Kierującym bmw okazał się, 20-letni mieszkaniec powiatu proszowickiego, który po przejechaniu dwóch kilometrów w końcu się zatrzymał.

– Policjantom na miejscu tłumaczył swoje zachowanie zdenerwowaniem, a brak reakcji na próbę zatrzymania tym, że nie widział wcześniej policjantów, gdyż nie patrzył w lusterka – dodaje podkomisarz Łukasz Ostręga.

Teraz 20-latek ma nie lata problem. Nie dość, że musiał oddać policjantom prawo jazdy, to jeszcze niebawem trafi przed sąd, gdzie będzie się tłumaczyć ze swojego zachowania na drodze. Grozi mu czasowy zakaz kierowania samochodem, ale też niemała grzywna.

 

Kliknij i dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.