Kondolencje

Kondolencje od Małgorzaty i Sławomira Potrzebskich z Rodziną

Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o  śmierci Pani Marii Serafińskiej-Domańskiej Opiekunki dworku na Koryznówce.  Miejsca, z którym wiążą się losy Mistrza Jana Matejki, Rotmistrza  Witolda Pileckiego, a także  losy przodków Pani Marii. 

Pani Maria z wielką serdecznością  przyjmowała nas w tym wyjątkowym miejscu, bywała także u nas  w Bieńkowicach. To były zawsze miłe spotkania, pełne serdeczności.  Pani Maria obdarowywała nas wszystkich niezwykłą wiedzą. W ten sposób poznawaliśmy historię, ale też… Panią Marię. Zawsze chcieliśmy słuchać tych opowieści.  Mówiła bowiem w sposób, który przyciągał różne pokolenia. Słuchaliśmy Jej my dorośli, ale z wielką uwagą słuchały też dzieci.

Pani Maria była aktywna, doskonale znała historię,  ale też rozumiała obecny świat. Z uwagą przejmowała się problemami innych  i miała jeszcze sporo planów…

Była wyjątkową,  mądrą, a przy tym skromną, dobrą i bardzo  zasłużoną  Osobą. Po prostu Pięknym Człowiekiem…

Dla nas  to wzór do naśladowania …

Będzie nam Jej  bardzo brakowało. Zostanie  w naszych sercach i wspomnieniach na zawsze …

Dziś możemy tylko podziękować Bogu, że postawił na naszej drodze Panią  Marię z  Serafińskich Domańską.

Składamy wyraz współczucia  Panu Stanisławowi i Bliskim.

Małgorzata i Sławomir Potrzebscy  z Rodziną

Herbatka u Domańskich

Cisza
na zamkowym wzgórzu
w majestatycznym bezruchu
korony starodrzewu
cisza
na klasztornym
nie przekleństwa, ni płaczu
przez  skwar
nie przebija  się  nawet
szeptana więzienna modlitwa …
mimo gorąca
nie parzy ust herbata
w szklance
gasi pragnienie
na tarasie Koryznówki
Cisza sierpniowa
pochowały pawie swoje ogony
szpaki, wróble, skowronki ,jeżyki
drzemią zmęczone porannym świergotem
ni kura zagdacze, ni kaczka kwaknie
a Passat leniwie
kopytem grzebie w trawie
z rzadka zerkając ku nam ….
Matejkowskie lato
pachnie jabłkami
w sadzie
ziołami z łąki
Przymykamy powieki
a Maria snuje barwną nic
przeszłości
Matejko
Serafińscy
Giebułtowscy
i Witold Pilecki…
Już by się tak do końca
leniwie przetoczyło 
to wiśnickie popołudnie
ku zachodowi
lecz Stanisław
prosi do salonu
zapachniał nam starym wnętrzem
modrzewiowy  dwór
ze ściany spoglądają
portrety teściów Mistrza Jana
i Serafińskich
i wesołe komentarze
z życia matejkowskiego drobiazgu …
Gospodarz  rozdaje  teksty
siada przy pianinie
,,cóż masz w świecie piękniejszego
nad człowieka  rycerskiego,,
bucha i wyrywa się przez okiennice
husarska pieśń
potem powstańcze
legionowe
lwowskie
zleciały się pawie
rozpostarły ogony
i zaglądają przez okna
nawet Passat
wierny ogier
podbiegł z radosnym rżeniem …
w końcu  gra znawca pieśni polskich
głosy też znamienite
Leszek Długosz
Wojtek Wysocki
I ,,Teatrzyk bez granic,,…
Aż ,,serce  rośnie patrząc,,…
Przez chwilę jesteśmy w Polsce

/autor  Bogdan Kasprowicz /

Góra