- REKLAMA -
- REKLAMA -
Wydarzenia

Cały czas słyszę głos mojej mamy: dziecko uciekajcie, idzie wielka fala ZDJĘCIA

Fot. Małgorzata Więcek-Cebula
- REKLAMA -

To były minuty, a może nawet sekundy. Woda wdarła się do ich domu w nocy, wyrywając potężne okno z framugą. Gdyby nie alarmujący telefon od mieszkającej nieopodal mamy, Kinga i Paweł straciliby także 12-letniego syna.

Z soboty na niedzielę mama Kingi nie mogła spać. Kręciła się niespokojnie po mieszkaniu. Na zewnątrz mocno padało. Zaniepokoił ją szum wody dobiegający od strony Stradomki przepływającej kilkadziesiąt metrów od jej domu. Był jakiś taki dziwny, głośniejszy niż zwykle. Jakby coś przeczuwając, postanowiła wyjść i sprawdzić, co się dzieje. Chwilę później, już wiedziała, że to nie jest normalna sytuacja. Poziom rzeki był bardzo wysoki, chyba najwyższy, jaki widziała do tej pory.

Nie ma na co czekać!

Kinga tej spała spokojnie. Wstała tylko około pierwszej, by zamknąć okno, bo mocno padało. Nic nie przeczuwając, położyła się dalej spać. Trzy godziny później zbudził ją telefon od mamy.

– Dziecko, uciekajcie, idzie duża fala, nie ma na co czekać – krzyczała do słuchawki.

Zerwali się z łóżek. Ona i mąż zbiegli z piętra, na parterze spał jej 12-letni syn Kuba. Wybiegli z domu w piżamach. Mąż Kingi chciał jeszcze zabrać samochód. Na podwórku było po kolana wody. Gdy się obrócił, zobaczył falę. Zaraz potem wodę miał już po pas.

– Gdyby nie mama i jej czujność nie miałabym dziś syna – mówi Kinga. Łzy same cisną się do oczu. Kuba rzadko śpi na parterze. Tej nocy został w tym pokoju wyjątkowo.

Wymarzony dom

Do nowego domu, który wybudowali w Łapanowie, wprowadzili się pięć lat temu. Długo odkładali pieniądze na jego budowę, ciężko pracując za granicą. Dom był taki, jak sobie wymarzyli: mały, przytulny, otoczony niewielkim ogródkiem.

W ubiegłym tygodniu jeszcze sadzili krzewy, wysypywali kamień, ciesząc się, że wszystko, tak pięknie wygląda. W tym roku w planach mieli budowę kamiennego tarasu.

Wszystko to legło w gruzach w nocy z soboty na niedzielę. Woda wdarła się do ich domu z taką siłą, że w salonie na parterze budynku wyrwała okno z framugą. Powyginała potężne drzwi do garażu, przeniosła również duży i ciężki stół ogrodowy. Zniszczeń jest więcej: wyrwana umywalka i kabina prysznicowa w łazience, wywrócona lodówka, roztrzaskany sprzęt AGD w kuchni, potargane i nasiąknięte wodą meble.

– Gdybyśmy wiedzieli, choć 30 minut wcześniej, że może być taka sytuacja, wynieślibyśmy te rzeczy na piętro. Nikt nas jednak nie informował, nie było żadnego sygnału – mówi Paweł.

Potrzebna pomoc!

Fala zalała ich dom do wysokości 1,20 metra. Przez sześć godzin wszystko stało w brudnej, zamulonej wodzie. W efekcie ściany są nie tylko zawilgocone, ale także popękane, zniszczył się kominek, a także to, co znajdowało się na parterze budynku.

Są załamani, ale cieszą się, że sami wyszli z tego bez szwanku, że nikomu z nich nic się nie stało. Aby odbudować dom, potrzebują wielu rzeczy. Na parterze budynku po wyniesieniu zniszczonego wyposażenia zostały gole ściany i wylewka. Potrzebne są materiały budowlane: farby, panele, glazura, regipsy, drzwi, ościeżnice, listwy podłogowe. Ale też wyposażenie kuchni: duże i małe AGD.

Muszą kupić: talerze, sztućce, przybory kuchenne, pojemniki na żywność, miski, garnki, patelnie, ręczniki, ścierki, meble do salonu i łazienki.

Aby mogli uporządkować dom, przydadzą się im worki na śmieci, środki czyszczące, środki dezynfekujące, rękawiczki jednorazowe do sprzątania.

Znajoma Kingi, która pracuje jako nauczycielka w Szkole Podstawowej w Sierczy (pow. wielicki), uruchomiła zbiórkę na portalu zrzutka.pl. Można tam wesprzeć remont domu po powodzi.

KLIKNIJ I WESPRZYJ REMONT DOMU KINGI I PAWŁA

12 komentarzy

12 Comments

  1. Www

    25 czerwca godzina 16:35

    Przecież woda przerwała wał z soboty na niedzielę puzne godziny nocne…. to gdzie byli rodzice w tym czasie. Zostawili niepełne letnie dzieci same ?? Że musieli dzwonić żeby uciekały…..

    • Anonim

      25 czerwca godzina 17:40

      Wydawało bu się, że mamy wykształcone Społeczeństwo! Skup się i przeczytaj, ze zrozumieniem!

    • Xyz

      25 czerwca godzina 18:25

      Kinga to dorosła kobieta, która ma już swoją rodzinę. Jej matka mieszka po sąsiedzku i przybiegła po pomoc.

    • Pxx

      25 czerwca godzina 18:32

      Proszę czytać ze zrozumieniem. Kinga i Paweł to rodzice 12-sto latka, który spał na parterze. Rodzice byli na piętrze.

    • Pxxx

      25 czerwca godzina 18:37

      Proszę czytać ze zrozumieniem. Rodzice spali na piętrze, dziecko na parterze…

    • Anonim

      25 czerwca godzina 19:10

      Kłania się totalny brak czytania ze zrozumieniem..

    • Greg

      25 czerwca godzina 19:22

      Czytaj dokładnie

    • Kinga

      25 czerwca godzina 20:12

      Kochani, jestem Kingą z artykułu – tak jak jest w nim napisane, spaliśmy piętro wyżej, w tym samym domu co nasz syn Jakub.
      Dziękuję wszystkim za wsparcie materialne, finansowe i duchowe. To bardzo ciężki czas dla mnie i całej mojej rodziny, a tylko dzięki ludziom dobrej woli uda nam się przetrwać to wszystko.
      Pozdrawiam i życzę wszystkim Moim Aniołom dużo szczęścia i zdrówka 🙂

    • hmmmm....

      26 czerwca godzina 15:31

      tak, inteligencja niektórych poraża…. nie dość, że nie czytają ze zrozumieniem, to i z ortografią i gramatyką na bakier…

  2. Anonim

    25 czerwca godzina 19:15

    Ludzie czytajcie ze zrozumieniem,przecież to mama mamy czyli babcia dzwoniła, do rodziców dziecka bo spali wszyscy,razem z dzieckiem!!!!!

  3. Ja

    25 czerwca godzina 19:16

    Ludzie czytajcie ze zrozumieniem,przecież to mama mamy czyli babcia dzwoniła, do rodziców dziecka bo spali wszyscy,razem z dzieckiem!!!!!

  4. Mmm

    25 czerwca godzina 19:27

    A gdzie był autor/autorka konentarza, gdy w szkole uczyli czytać ze zrozumieniem? Brak słów…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

- REKLAMA -
Góra