Wydarzenia

Borzęcin. Przewodnik psa, który poszukiwał Grażyny Kuliszewskiej chce zrezygnować z tego, co robi

Fot. Patryk Salamon

Mężczyzna na swoim profilu facebookowym zamieścił informację, w której tłumaczy, dlaczego zdecydował się na taki krok. Wpływ na to miała fala hejtu, która została skierowana w jego stronę, po tym, jak na prośbę bliskich Grażyny Kuliszewskiej zaangażował się w poszukiwania kobiety.

Przewodnik psa do wyszukiwania zapachu zwłok ludzkich poinformował, że do jego znajomych, firm z którymi współpracuje i współpracował, zostały rozesłane anonimowe maile z pomówieniami pod jego adresem. Mężczyzna rozważa skierowanie sprawy na drogę sądową.

-Z dniem dzisiejszym zawieszam swoją działalność w poszukiwaniu osób zaginionych. Teraz Wy zamiast siedząc bezproduktywnie przed komputerem, za… po terenie szukając wisielców i sprawdzajcie rzeki za topielcami, a ja sobie na spokojnie przeanalizuję wszystkie pomówienia i podejmę odpowiednie kroki – napisał na profilu FB odnosząc się do komentarzy dotyczącym jego działalności.

Pod emocjonującym wpisem przewodnika pojawiło się wiele komentarzy, także bliskich Grażyny Kuliszewskiej. Wszyscy dziękują mu za pomoc i zaangażowanie i apelują, by nie rezygnował z tego, co robi.

Grażyna Kuliszewska zaginęła w nocy z 3 na 4 stycznia w Borzęcinie. Po dwóch miesiącach jej ciało zostało wyłowione z Uszwicy w Bielczy, kilka kilometrów od Borzęcina. W jaki sposób zginęła kobieta mają wyjaśnić badania prowadzone w Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie. Ich wynik, lada dzień, ma dotrzeć do Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.


243 komentarze

243 Comments

  1. Ola

    31 marca godzina 10:04

    Czyżby komuś było nie na rękę znalezienie zwłok? Chyba pali się tej osobie grunt pod nogami. Wielki szacunek dla Pana przewodnika i jego psa, to bardzo ciężka, obciążająca psychicznie praca, nie każdy to wytrzyma.

    • samo życie

      01 kwietnia godzina 14:16

      Pan przewodnik sam wikłał się w dyskusje w mediach społecznościowych, niejako prowokując odpowiedzi tych do których się odnosił, były jego wpisy na facebooku wprost adresowane do określonych osób potem je usuwał. Ale skoro zaczepne wpisy wstawiał to chyba mógł się odpowiedzi spodziewać. W końcu sprawa medialna, przypominam więc, że na Pana detektywa działającego w imieniu męża który ujawniał niewygodne fakty dla zmarłej i jej kochanka też wylała się fala hejtu za jego działalność z drugiej strony której się te ustalenia nie spodobały. Tak to już bywa w sprawach medialnych. Tylko, że Pan detektyw przyjął na klatę krytykę i hejt i robi swoje, a Pan przewodnik widocznie słaba stabilność emocjonalna to i nieco emocjonalnie zareagował i jakieś rzewne posty produkuje jakby chciał na siebie zwrócić uwagę. Sprawa jest medialna, budzi emocje i spory, rodzina zmarłej jej bliscy jak widać mozolnie dbają aby w centrum zainteresowania medialnego pozostała, w mediach ciągle jakieś kolejne programy podgrzewające atmosferę gdzie rzucane są niczym nie poparte oskarżenia. Taki tygiel medialny wiec dotyka każdego kto się w ten tygiel pakuje

      • Roman

        01 kwietnia godzina 16:43

        Do tego aktywna działalność na facebooku co niektórych pań 🙁

      • Do samo życie... itp.

        01 kwietnia godzina 23:12

        Moim zdaniem , analizując wystapienia w tv, głównym medialnym prowodyrem był/jest Cz., Uważam, że zdecydowana większość występów w telewizji jest z jego udziałem lub za jego zgodą czy też za jego pozwoleniem. Telwizja ma zdecydowanie wiekszy zasìeg anizeli jakies fora internetowe itp.! Wystarczy obejrzeć wszystkie reportaże i przeanalizować je pod względem zaangażowania konkretnych osób.

        • chronologia zdarzeń

          02 kwietnia godzina 11:14

          No to jednak słabo widzisz. Już pierwsze info medialne jakie pojawiały się w tej sprawie gazetach opierały się na istnieniu nagrań z kłótni oraz aktywności medialnej kochanka który namiętnie kierował tropy w jednym kierunku, potem rozbujał się jeszcze bardzie wprost nakręcając cały medialny w oskarżenia męża, potem dołączyły kolejne postacie. Aktywność Cz medialna to dopiero znacznie późniejszy okres. Niemal kilka tygodni po zaginięciu

          • Fuu

            02 kwietnia godzina 15:47

            Przestań kręcić. Kto czyta uważnie ten zrozumie.

            „potem rozbujał się jeszcze bardzie wprost nakręcając cały medialny w oskarżenia męża” ?? Ha ha b/k

          • prawda

            02 kwietnia godzina 16:52

            Prawda, ciekawe po co ktos „Do samo życie… itp. 01 kwietnia godzina 23:12” tak kręci? aa prima aprilis wczoraj był

          • Anonim

            02 kwietnia godzina 20:58

            @chronologia zdarzeń

            Idealnie 🙂

        • dogrzało ci ?

          02 kwietnia godzina 16:50

          jeszcze nie ma upałów a juz dogrzało… niedobrze…

        • Anonim

          02 kwietnia godzina 20:20

          No wlasnie…Czy morderca by pokakazywal sie w tv? Czy wynajal by detektywa? Czy zgodzilby sie na badanie wariografem? Detektyw, ktorego wynajal Pan Czeslaw wczesniej pracowal w innych medialnych sprawach. Dlatego nie wierze w zle intencje Pana Czeslawa. Chcial po prostu znalezc zone. Kiedy pierwszy raz przeczytalam o tej sprawie w ogole nie przyszlo mi do glowy, ze maz moglby jej cos zrobic. Dlatego bylam zaskoczona pozniejszymy spekulacjami. Moze jestem naiwna?Odnosnie Pana przewodnika psa mam nadzieje, ze czuje satysfakcje mimo wszystko ze swojej pracy i z niesienia pomocy. Niestety nie zawsze jestesmy za wszystko doceniani. Kazdy z nas czuje sie nieraz, ze spotyka go niesprawiedliwosc. Natomiast praca przy szukaniu zwlok jest na pewno bardzo trudna, wymaga duzej odwagi, powolania, umiejętności.

          • Jody

            03 kwietnia godzina 18:04

            Ta sprawa byłaby dosyć zwyczajna, a ciało już też dawno odnalezione bez poszukiwań, gdyby nie nagrania rozesłane do mediów. Od tego zaczął się szum wokół niej.
            Nagrania wysłała Mariola z Kurdem.
            Równolegle z publikacją tych nagrań rozpoczęli nagonkę na Czesława w fb i innych gazetach.
            A dopiero potem, dosyć długo potem wkroczył do akcji Waremczuk i jego metody. Zrobił film, obnażył prawdę o Grażynie. Hahahaha, część prawdy ….., no i wtedy baby na fb jakby je ktoś w d….ugryzł zaczęły piszczeć jedna przez drugą.
            I tak piszczą do dziś.

    • przyjaciel zwierzat

      01 kwietnia godzina 17:53

      A co z psem? Pies ma sie dobrze?

      • hmm

        01 kwietnia godzina 21:37

        No właśnie nikt się nie zapytał jak się w tym wszystkim pies czuje i odnajduje. Cóż za nieczułość 🙂

        • Do hmm 21:37

          01 kwietnia godzina 23:24

          A spytałeś/aś jak się czuje synek Grażyny i Czesława w obliczu całej tej tragedii do której odnoszą się te wszystkie artykuły? Czy potrafisz tylko irocznie komentować?

          • oho

            02 kwietnia godzina 16:27

            No nie wiem jak się czuje synek G i CZ pewnie nie najlepiej jak w TV publicznie puszczane są kłótnie jego rodziców jakie „zatroskani” niby jego losem bliscy zmarłej rozsyłali do mediów żeby temat podgrzać medialnie.

    • Joł!

      07 kwietnia godzina 14:22

      Zabił ten kto odniół korzyść. Niekoniecznie musi być to korzyść materiałami ale w tym przyadku jest wiele aspektów tej”korzysci”. Mało prawdopodobne wydaje mi się aby policja kiedykolwiek wyjaśniła tą sprawę choć napewno mają swoje podejrzenia. Niema dowodów. Sprytnie to wszystko wykonbinowane. 😉

  2. czytelnik

    31 marca godzina 10:48

    Jak chce to niech zrezygnuje, swojej decyzji nie musi upubliczniać. Chyba, że domaga się rozgłosu 🙁

    U nas w Polsce centralnej, jest wiele przewodników psów tropiących, zawsze chętnie niosą bezinteresowną pomoc.

    • Jjj

      31 marca godzina 13:42

      czytelik:

      B. dobrze, że upublicznił tę swoją decyzję.
      Niech ludzie wiedzą, do czego posuwają się Ci, którym zależy na utajeniu prawdy.

      • ?

        01 kwietnia godzina 14:23

        Czy za takich ludzi którym zależy na zatajaniu prawdy należałoby uznać też tych którzy hejt nakręcali na detektywa za ujawniane fakty ?

    • Anonim

      31 marca godzina 18:35

      To nie są psy tropiące.Psów zwłokowych w cywilnych rękach praktycznie nie ma,a służbowe nie przeczesują hektarów lasów i kilkometrów rzek.

  3. On

    31 marca godzina 12:20

    Być może hejterami człowieka prawego, ktory bezinteresownie poświęcał swój czas, wiedzę i psa dla odnalezienia sprawcy/ców zamordowania G. są ludzie „z brudnymi rękami”. Bo jedynie takim osobom mogłoby zależeć, by ciało G. nie zostało odnalezione.
    Stąd ataki i hejty na bezinteresowną pomoc człowieka, ktory służył słusznej sprawie.

    Przeraża to, że w sprawie zamordowania G. tak wiele osób hejtuje i atakuje tych, którzy dążą do prawdy.
    Wg mnie nawet ten hejt i niszczenie dobrego, wrazliwego człowieka nie pomoże.
    Policja i Prokuratura ma mnóstwo dowodów w tej sprawie. Ich nikt nie shejtuje i nie zastraszy.
    Prawda wyjdzie na jaw.

  4. Name

    31 marca godzina 13:27

    No niby taki mocny psychicznie a tu rezygnuje z powodu hejtu w internecie? Trochę nieprofesjonalne, ale jego decyzja.

    • Jola

      31 marca godzina 16:41

      name; do krytyki jestes pierwszy/a.
      Dzialaj, pomagaj bezinteresownie.
      Wtedy zobaczysz, jaka łatwa i stresujaca to praca.

      • Name

        31 marca godzina 20:23

        Ty wiesz co to krytyka?

  5. Gość

    31 marca godzina 15:43

    Prawda, uważam, jest taka, że tu nie o o odnalezienie tego ciała chodzi i nie dlatego ma te kłopoty, ale dlatego, że on oraz jego partnerka, współpracownik Katarzyna wielokrotnie udzielali sie i komentowali sprawę w internecie, rzucając ostre oskarżenia na mężą ofiary.
    Szczególnie pani Katarzyna.

    • Anonim

      31 marca godzina 20:38

      masz rację,zwlaszcza ta Katarzyna przeciez oskarżała publicznie męża ofiary,stad się facet wystraszyl i taki post plus rezygnacja,musi byc bardzo wystraszony tym oskarżaniem

      • Marek

        31 marca godzina 21:39

        @31 marca godzina 20:38 co ma powiedzieć Czesław jak od kilku miesięcy wszyscy Go oskarżają, na facebooku hejtują. Z tego wynika że ten Wasz przewodnik psa mało odporny psychicznie 🙁 a do tego gaduła. Nie wszyscy, wszystkim mogą się zajmować, w pewnych dziedzinach liczy się profesjonalizm!

    • Poznań

      31 marca godzina 20:51

      Gość godz. 15;43
      I wszystko jasne 🙁 w temacie….a teraz histeryczne zachowanie. Tak jak pisałem wcześniej, znam wielu przewodników psów tropiących z centrum Polski, na których zawsze można liczyć. W tym fachu tajemnica jest podstawą.

    • Czytaj ze zrozumieniem

      31 marca godzina 22:36

      Do Gościa 15:43
      Jest jasno napisane- chodzi o
      HEJT i POMÓWIENIA.

    • Gość

      01 kwietnia godzina 09:37

      A Waremczuk ze wsparciem prawnika się nie pieści, ostrzegał ich w sieci, mógł później sięgnać po formy prawne.

  6. Do Gość 15:43

    31 marca godzina 17:28

    Podaj dowody a nie swoje insynuacje. Liczą się fakty- człowiek pomagał w odnalezieniu Grażyny. Skąd ten hejt w jego stronę?

    • Anonim

      31 marca godzina 19:07

      Tych dowodów jest pełno w sieci. Sam sobie poszukaj. Nie powinien zostać ten człowiek zaatakowany w świecie realnym jednak pomimo tego co wypisywał z Katarzyną w sieci, bo uważam, że jego praca jest bezcenna.
      Myślę, że ta sytuacja będzie dla niego pewną nauczką, a człowiek uczy się przez całe życie.
      Jeszcze raz powtarzam, nie popieram metod, jakie wobec niego zastosowano, więcej – potępiam je. Ale wskazuję kierunek, aby wiedziec dlaczego został zaatakowany.

      • Bez insynuacji

        31 marca godzina 22:52

        Chodzi konkretnie o hejt i pomówienia.
        Zrobił to ktoś wobec człowieka który chciał odnaleźć i szukał w terenie zaginioną. To są fakty.

        • Anonim

          01 kwietnia godzina 09:23

          Nie wiem o co konkretnie temu panu od psów chodzi. Przypuszczam, że ktoś zareagował na jego i jego współpracownicy słowa, które upubliczniali w sieci i podważył jego wiarygodność jako rzetelnego, poważnego partnera do pracy, współpracy itp. Poważni ludzie nie zachowują się tak, jak oni w sieci.
          Tyle.

  7. @Gość

    31 marca godzina 17:52

    Odwracasz kota ogonem. Jaki masz w tym cel? Zrobicie wszystko by postawić na swoim, byle shejtować Śp.Grażynę, jej siostrę, brata…ludzi którzy chieli odnaleźć mamę 5 letniego, niczym winnego chłopca.
    Obrażacie również kobiety, oceniając je jako głupie i naiwne.
    Zrozumcie, że swoimi postami największą krzywdę wyrządzacie 5-cio letniemu bezbronnemu i dziecku.
    Ten mały chłopiec stracił mamę, straszna tragedia;(
    Pomyślcie o nim, zanim znów zaczniecie wypisywać swoje subiektywne przemyślenia.

    • czytelnik

      31 marca godzina 21:31

      @Gość

      31 marca godzina 17:52

      Najwięcej krzywdy temu dziecku zrobiła Mariola….fakty….
      1. To nikt inny jak ona z ojca tego dziecka zrobiła mordercę. Zaraz po zaginięciu stwierdziła,że Grażyna żywa z domu nie wyszła 🙁
      2. To nikt inny jak Mariola tolerowała nowego „tatusia” dziecka.
      3. To nikt inny jak Mariola przyjmowała u siebie mamusię i nowego „tatusia” dziecka, gdy on kochał obydwu rodziców.
      4. To nikt inny jak Mariola i nowy „tatuś” dziecka niszczyli psychicznie biologicznego ojca dziecka gdy ten nie wiedział co stało się z żoną.
      5. To nikt inny jak Mariola nie wspierała ojca dziecka i samego dziecka w ostatnim pożegnaniu Grażyny.

      Nie ma wyroku, nie ma nikt postawionych zarzutów a ojciec dziecka został oskarżony….kto i dlaczego dziecku chce odebrać ojca???????????????

      • Anonim

        01 kwietnia godzina 08:53

        Bzdury i jeszcze raz bzdury! To Cz. i G. założyli rodzinę i zdecydowali się mieć dziecko i aby ją utrzymać, to trzeba brać za nią odpowiedzialność w każdym calu i na każdej płaszczyźnie zarówno jedna jak i druga strona. G. chyba nie była bezwolna, ubezwłasnowolniona czy coś tam. Była dorosłą osobą i sama podejmowała decyzje, ktoś jedynie mógł ją w tym umacniać, ale nie można powiedzieć, że ten ktoś trzeci jest winny. To były jej wybory życiowe, których dopiero następstwem mogło być to co się stało. Dlaczego tak postępowała? Trudno oceniać bo codziennych szczegółów małżeństwa nie znamy ale zapewne jest przyczyna jest i skutek. Kij ma dwa końce. Małżeństwo miało zapewne kryzys z którego nie potrafili wyjść, może zabrakło motywacji aby coś naprawić, może z uczucia zrodziła się nienawiść… Wtedy łatwiej jest rzucić się w wir aby zapomnieć, pogubić się, gdy brakuje już sił do walki o coś co być może wydaje się już bez sensu. Nie popieram takich rozwiązań ale czasem sytuacja staje się bez wyjścia.Nic nie dzieje się też z dnia na dzień, pewno obydwoje małżonkowie dolewali sobie oliwy do ognia. G. miała kogoś, Cz. szklankę jej chciał rozbijać, ubliżał w wulgarny sposób. Raczej się nie szanowali bo szanujący się ludzie znają pewne granice. I w ogóle nie wiadomo co tam jeszcze się działo poza zamknietymi drzwiami, jakie były relacje między nimi… Krzywdę temu dziecku zrobił ten, kto zabił jego matkę i żadne zachowania tego czynu nie usprawiedliwią!!! Gdybym chciała pozbawić życia tych, co wyprowadzają mnie z równowagi, denerwują lub do których mam żal lub których nie znoszę, to trochę by się tych osób uzbierało.

        • Ja

          01 kwietnia godzina 09:59

          Dokładnie zgadzam się w 100%! Jak można winić kogoś np siostrę ze przyzwalała na romans? G była dorosła osobą i szczerze wątpię żeby pytała siostrę o zgodę na założenie nowej rodziny. A to że M była po stronie siostry naprawdę kogoś dziwi? To normalne że rodzeństwo się wspiera. Słuchać tego ględzenia nie mogę że M pozwoliła na to czy tamto. Piszą to chyba osoby których życie jest mocno kontrolowane przez innych i nie wyobrażają sobie ze nawet będąc mężatką czy mężem wciąż jesteśmy wolnymi ludźmi i sami podejmujemy decyzję. Oraz ponosimy konsekwencje tych decyzji.

        • stary chlop

          01 kwietnia godzina 12:57

          Życie bez moralnych zasad, bez odpowiedzialności, tylko dla siebie to egoizm.

          • Anonim

            01 kwietnia godzina 15:48

            Zgadzam się w zupełności, ale niemoralne postępowanie kogoś, nie może być powodem i pretekstem do zabójstwa. W takim razie pozbawmy życia wszystkich, którzy żyją niemoralnie, demoralizują społeczeństwo, całą patologię społeczną i obyśmy za to nie musieli odpowiadać. Tak? Takie osoby człowiek z zasadami izoluje od siebie, czy też nie popiera, nie przyjaźni się z takimi, a nie morduje, bo są inne sposoby załatwienia sprawy!!! Każdy chce żyć! Ci co nie chcą żyć, to dobrowolnie przenoszą się w inny świat. G. Nie jeden facet ma romans i G. nie jest pierwszą kobietą, która znalazła faceta. Jej wybór – prawdziwe powody nieznane!!! Znamy tylko kilka szczegółów z artykułów, a co nie wyszło na jaw to jedna wielka niewiadoma.

      • Anonim

        01 kwietnia godzina 09:34

        Tak, Mariola wypada w tej całej sprawie zdecydowanie negatywnie.
        Kiedyś to do niej wróci, ze wzmożoną siłą.

        • Anonim

          01 kwietnia godzina 11:56

          Nie jest istotne jak M. wypada w tej sprawie. Jej sumienie i jej sprawa. Straciła siostrę. Może wiedziała że szwagier siostrę źle traktuje? To w jaki sposób siostry żyły to były ich wybory i decyzje. Na pewno nie była w stanie swojej siostrze nakazać co i jak ma robić. Może miały podobne wzorce ale nie to jest istotne. To jakim się jest człowiekiem w życiu dorosłym decyduje wychowanie już od chwili narodzin. Nie mozna komuś łatwo wpoić że normą jest coś co dla drugiej osoby normą nie jest. Najważniejsze w sprawie jest jednak to, kto pozbawił życia G. ??? To jest najważniejsze!!! Bo wszyscy dalej starają się skupić na ocenie moralności obydwu sióstr ale tą już po niekąd znamy a nadal nie wiadomo najważniejszego!!! Kto G. zamordował?! Bo ten ktoś nie miał takiego prawa.

          • Gość

            01 kwietnia godzina 13:00

            Z tym jękiem to nie do gazety Anonim a do policji i prokuratury.

        • ewa

          02 kwietnia godzina 08:05

          A co się obchodzi siostra Mariola ,chodzi o zamordowanie jej siostry ,i dzięki jej za to ze przez jej upor ją znaleziono ,bo męzowi cos nie bardzo chciało się szukac zony w Borzęcinie ,tylko gdzies na krancu swiata.Nie ma zadnego znaczenia jak siostra wypada w sprawie to mąz jest podejrzany nie ona.

          • Haha

            07 kwietnia godzina 09:03

            Podejrzany mąż? Przez ciebie tylko chyba hahahaha

      • Ania

        06 kwietnia godzina 17:06

        100 procent prawdy

  8. Melisa

    31 marca godzina 19:12

    Co konkretnie mu się zarzuca? Czemu się obraził na wszystkich?

    • powód obrazy pana Pawła

      01 kwietnia godzina 11:43

      Paweł Futiakiewicz
      20 marca o 22:45
      No i nadszedł dzień refleksji.
      Pragnę podziękować wszystkim POJEBOM z grup dotyczących zaginięcia jak i poszukiwania śp Grażyny Kuliszewskiej, za troskę objawiającą się rozsyłaniem po moich znajomych, firmach z którymi współpracuję i współpracowałem anonimowych maili z pomówieniami pod moim adresem. Jesteście głupcami babrającymi się w życiu innych, którym się wydaje że posiedli wszystkie rozumy.
      Z dniem dzisiejszym zawieszam swoją działalność w poszukiwaniu osób zaginionych.
      Teraz Wy zamiast siedząc bezproduktywnie przed komputerem, zapiepszajcie po terenie szukając wisielców i sprawdzajcie rzeki za topielcami, a ja sobie na spokojnie przeanalizuję wszystkie pomówienia i podejmę odpowiednie kroki. Pozdrawiam.

      • eeeee

        01 kwietnia godzina 12:51

        zadnych konkretów nie podał

      • anonimo

        02 kwietnia godzina 09:48

        Ma pan całkowitą rację ,komus mocno się nie spodobało ze zabitą jednak znaleziono .Cos za słabo ukryli zamordowaną kobietę,ciekawe co to za bestie i jeszce cały czas obrzucają błotem wszystkich zaangazowanych w poszukiwania zabitej.Ale ich dni są policzone .

    • Anonim

      01 kwietnia godzina 14:24

      Na wszystkich to obrażają się dzieci z przedszkola i tak się właśnie zachował

      • eeh

        01 kwietnia godzina 16:31

        No jest to zachowanie mocno niedojrzałe, ale ludzie są różni. Nie ma co tego rozdmuchiwać.
        Dostał nauczkę, mam nadzieję, że następnym razem zachowa się bardziej profesjonalnie. Trzeba dać mu szansę, bo potrzebni są tacy, jak on. Pasjonaci. Robi pożyteczne rzeczy i za to trzeba go doceniać.
        I powinien uważać jakimi ludźmi się otacza, bo ta jego Katarzyna się mocno skompromitowała, bardziej niz on. A oberwał on.

    • Do Gość 13:00

      01 kwietnia godzina 14:48

      A Ty Gość ze swoim beszczelem wróć się na wychowanie do przedszkola, do elementarza z podstawówki, bo kultury i poszanowania dla innego zdania niż twoje ci brak, a z jękiem, to pójdź do WC aby ci ulżyło i zrób co trzeba, bo chyba ciśnienie masz już na mózg. Poza tym chyba bardzo intryguje cię ta sprawa bo tak strasznie się udzielasz albo aż tak zdesperowany jesteś cudzym nieszczęściem, że poradzić sobie nie możesz z odmiennością zdania! Raz jesteś Anonim, a innym razem Gość i jeszcze nie wiadomo kto inny bo więcej nicków podejrzewam! P.S.Nie piszemy do gazety (coś ci się popier….) lecz jesteśmy na lokalnym portalu i większości z nas nasuwają się jakieś domysły, ale chyba tylko części z nas zależy na tym aby ustalono, kto zabił G.?! Dla Ciebie może bardziej istotny jest wątek obyczajowy. Spójrz w lustro i powiedz sobie: „To ja, narcyz się nazywam…”.

      • ubaw

        01 kwietnia godzina 17:30

        hahahahaha 🙂

        Dziękuję za ten prześmieszny post! Nooosz perełka prymitywnego kołtuństwa, cymesik … 🙂

        • Anonim

          01 kwietnia godzina 18:59

          Nie ma za co i polecam się na przyszłość 🙂 To nie komedia lecz dramat, tragedia wiec chyba sceny sobie pomyliłeś Panie W., Anonim, Gość, ubaw czy jak ci tam inaczej 🙂 Nie ten plan!!! Pozdrawiam cymesów i prymitywnych kołtunów tego świata ;-). Bez odbioru bo szkoda słów!!!!

  9. Sedno

    01 kwietnia godzina 08:42

    Cały czas odnoszę się do Twojego stwierdzenia : „Prawda, uważam, jest taka, że tu nie o o odnalezienie tego ciała chodzi i nie dlatego ma te kłopoty, ale dlatego, że on oraz jego partnerka, współpracownik Katarzyna wielokrotnie udzielali sie i komentowali sprawę w internecie, rzucając ostre oskarżenia na mężą ofiary.
    Szczególnie pani Katarzyna.”
    To było meritum moich postów, na które Ty odpowiadałeś zmieniając temat. Kierujesz swoje wypowiedzi w zupełnie innym kierunku. Ja też mogę przytoczyć przyklady i fakty w których ojciec dziecka je ranil,ale nie o to przecież mi chodzi! Widać do czego dążysz w swoich wypowiedziach. Rozmowa z Tobą nie ma sensu bo i tak wszystko pozmieniasz by osiągnąć swój cel- a jaki jest to właśnie podsumowałeś.

    • Anonim

      01 kwietnia godzina 09:27

      Coś marudzisz.

  10. Anonim

    01 kwietnia godzina 10:58

    czytelnik ….?! może i jesteś czytelnik….własnych u cudzych hejtów…

  11. nie wierze...

    01 kwietnia godzina 11:01

    czytelnik…? własnych i cudzych hejtów….

  12. ???

    01 kwietnia godzina 15:16

    do anonim 14:24 (czyli przedszkolaka)
    mozna kogoś opluc , a on niech myśli (i mówi ) , że deszcz pada …

  13. alina

    02 kwietnia godzina 07:57

    Niech pan nie rozwaza tylko proszę zgłosic na policję,w internecie działa grupa fanow Kuliszewskiego ktora hejtuje zabitą i jej rodzinę,a w szczegolnosci siostrę Mariolę.Zrobili z tego cyrk jakby tu chodziło o prowadzenie się siostry ,udają ze NIE rozumieją ze sprawa jest o morderstwo.Dziwię się siostrze ze jeszcze nie zgłosiła tego na policję,to na pewno parę osob ktore pod kazdym artykułem sączą jad w kierunku rodziny zabitej i jej samej tez.Oczywiscie ze sa zawiedzeni ze ciało znaleziono ,bo mogli ujadac na Sardara ,potem zmienili front.Zabita miała nigdy NIE zostac znaleziona .

    • gall anonim

      02 kwietnia godzina 08:35

      co za bzdury!!!ha,ha,ha”w internecie działa grupa fanów Kuliszewskiego”zamknąć ich!razem z Cześkiem zanim jeszcze znajdą właściwego mordercę!!!ha,ha,ha.Masakra!skąd się biorą tacy,jak ty,Alina?!

      • do alina

        02 kwietnia godzina 18:34

        Pani Alino w 100% ma Pani rację Jest DOKŁADNIE tak ,jak Pani napisała,i my to wiemy!! A hejterzy to mają tylko tyle z tego…co sobie tu nabazgrają,buahaha

    • Gość

      02 kwietnia godzina 09:18

      Alinko, skoro ktoś wrzucił zwłoki do rzeczki, która jest płytka,wąska, pełna korzeni i innych kamorów, cała w zakolach i w okolicy jest pełno domów, to jakim cudem ten ktoś mógł przypuszczać, że nigdy i nikt ich nie odnajdzie?
      Czy ty w ogóle myślisz kobieto?

    • ???

      02 kwietnia godzina 11:19

      Napisała alinka reprezentująca klub wielbicielek Sardarka którzy od pierwszych dni hejt na męża nakręcali , dziwne że ten mąż was nie pozywa za wasze pomówienia, inwektywy i obelgi jakimi go schowani za anonimami obrzucacie ?

      • Gość

        02 kwietnia godzina 15:38

        Spokojnie, na to też przyjdzie czas.
        Czesław musi teraz więcej czasu poświecić dziecku, będzie mniej pracował, a przeciez jakoś musi spłacić długi żony.
        Z tych odszkodowań będzie jak znalazł.

      • ewka

        07 kwietnia godzina 09:27

        I słuszeni hejt nakręcali bo to męzus jest podejrzanym nr 1.

        • Myśl Ewka

          07 kwietnia godzina 11:33

          Tylko w twojej chorej wyobraźni hahahaha

          • A Ty myślisz?

            08 kwietnia godzina 16:23

            Nie bez powodu Czesław był kilka razy wzywany na przesłuchanie.

          • hehe

            12 kwietnia godzina 12:42

            inni też byli przesłuchiwani chyba o tym zapomniałaś, a wezwanie na przesłuchanie dostał też kurdyjski kochanek ale on akurat jakoś straszliwie przed przesluchaniem w Polsce się broni, Czesław akurat nie miał nic do ukrycia i zawsze się stawia i poddaje czynnościom… ciekawe że jakoś on się nie boi a kochanek się boi ?

  14. OBSERWATORKA.

    02 kwietnia godzina 09:25

    Mnie zastanawia otwarta brama zwykle wychodzi się furtką,klucze podobno kochanka po co jej były w Polsce.? ładowarka z bolcami , które pasują w Anglii czy Włoszech w Polsce jest bezużyteczna , chyba ,że mieli w domu zainstalowane gniazdka takie jak w Anglii,logowanie się na portalu społecznościowym ,papierosy w kieszeni, które zwykle się wkłada jak się idzie zapalić.
    To są moje przypuszczenia…. mogła być z kimś umówiona , kto przyjechał po nią i zabrał do Anglii , albo innego kraju i tam pozbawił życia,a zwłoki podrzucił w pobliżu miejsca zamieszkania.——to są tylko moje przemyślenia.

    • bjjkljkj

      02 kwietnia godzina 11:03

      Klucze nie wiemy do kogo nalezaly,ladowarka angielska moze byc uzywana w Pl jesli masz przelaczke do gniazdka. Co do otwartej bramy : jesli G umowilaby sie z kims, to chyba nie chcialaby zeby przyjezdzal po nia pod dom, gdzie maz moglby go/ja zobaczyc. Podrozowanie ze zwlokami to ogromne ryzyko i po co ktos mialby to robic? Poza tym nie da sie przyjechac z UK niezauwazonym przez kamery monitoringow na promie albo w tunelu. Trzeba tez miec wykupiona rezerwacje na prom albo pociag. Nie. Grazyna zostala zamordowana na miejscu. Pytanie tylko kto to zrobil, lub zlecil i kto kryje zabojce?

      • anonim

        02 kwietnia godzina 15:29

        Ten ktos, kto mógł po Grażynę przyjechać, nie musiał przyjechać z Anglii. Nie musiał też podjeżdżać pod dom. Grażyna mogła zostać zamordowana na miejscu przez kogoś z kim się umówiła i kto dysponował byc może pożyczonymi przez nią z banków angielskich pieniędzmi i zgarnął również ostatnie 50 tyś. Może dlatego, że miało byc 75, a może z innych powodów.

        • ciekawe

          02 kwietnia godzina 16:11

          Jeśli Grażyna wzięła wtedy to 50 tyś. to dlaczego to zrobiła? Nie ustaliła tego z mężem, ryzykowała nieprzyjemną awanturę z nim. A jednak wzięła. Przecież, gdyby uzupełnili dokumenty do notariusza, to i tak by je w końcu od Cześka dostała, tyle, że za jakiś czas. Dlaczego musiała je miec natychmiast?

          • J.G.

            02 kwietnia godzina 20:45

            Wzięła 50 tyś. ? nikt nie widział tych pieniędzy, może w ogóle nie istniały.
            To jest wersja tylko Cz. a może to G. brała te pożyczki w Anglii żeby spłacić CZ. ? to w końcu jej działka była a razem kończyli ten dom i nie wierzę, żeby ot tak za marne 50 tys. oddała.

  15. Anonim

    02 kwietnia godzina 10:42

    „mogła być z kimś umówiona , kto przyjechał po nią i zabrał do Anglii , albo innego kraju i tam pozbawił życia,a zwłoki podrzucił w pobliżu miejsca zamieszkania.”

    Mnie również ta wersja wydaje się dość prawdopodobna.

    • remik

      02 kwietnia godzina 14:08

      BZDURY wersja zabicia jest tylko jedna i nikt nie przyjezdzał zeby ja zabic ,zadne wymysły nie pomogą ,policja ma tylko jednego ppodejrzanego .

      • Taa

        02 kwietnia godzina 15:41

        Dla ciasnych baniaków jak ty, Mariola, Sardar i inne tam takie wersja jest jedna, ale dla myślących jest ich kilka.

  16. jmbnjko

    02 kwietnia godzina 11:23

    oprocz tych 50 tys ktore maz tak latwo odpuscil, jeszcze nie daje mi spokoju to, ze maz przypuszczal ze Grazyna pojechala na lotnisko. Nie jest mozliwe ze nie wiedzial o ktorej ma lot powrotny. Gdyby miala bilet na lot poranny musialaby wczesniej z kims uzgodnic kto odwiezie ja na lotnisko, bylby swiadek,taksowkarz ktos kto podjechal przed dom ale Grazyny nie spotkal.
    Wtedy wieczorem pozegnalaby sie z synkiem, ojcem wspomnialaby siostrze ze musi b. wczesnie wstac zeby zdazyc na lot.I wtedy mozna byloby przypuszczac ze cos zlego zdarzylo sie w drodze na lotnisko. Lot rezerwuje sie wczesniej i nie jest mozliwe ze siostra, maz, ojciec nie wiedzieli o ktorej Grazyna wraca.Wiec maz nie mogl myslec ze Grazyna wstala w srodku nocy i pojechala na lotnisko, wysylajac wiadomosc”zobaczymy sie w Londynie” lub ze pojechala w srodku nocy zeby siedziec i czekac na lot popoludniowy.

    • moli

      03 kwietnia godzina 19:39

      cyt. Wtedy wieczorem pozegnalaby sie z synkiem, ojcem wspomnialaby siostrze ze musi b. wczesnie wstac zeby zdazyc na lot.I wtedy mozna byloby przypuszczac ze cos zlego zdarzylo sie w drodze na lotnisko. Lot rezerwuje sie wczesniej i nie jest mozliwe ze siostra, maz, ojciec nie wiedzieli o ktorej Grazyna wraca.Wiec maz nie mogl myslec ze Grazyna wstala w srodku nocy i pojechala na lotnisko, wysylajac wiadomosc”zobaczymy sie w Londynie” lub ze pojechala w srodku nocy zeby siedziec i czekac na lot popoludniowy.—- w ten sposób zachowuje sie ktos kto nie kombinuje, nie ma nic do ukrycia, kto prowadzi normalne rodzinne zycie, nie ma tajemnic, nie zadaje sie nie wiadomo z kim, Grazyna nie miała zamiaru leciec samolotem rzekomo z powodów zdrowotnych, mówila do męża że ma transport załatwiony, prawdopodobnie ona wysłała sms o spotkaniu sie w Londynie a co było dalej? tego nikt nie wie, czekamy na wyniki śledztwa, ktos ja tak zmanipulował, że najliższa rodzina jakby przestała dla niej istniec, i nie wiadomo tez czy jakis ogon nie przyleciał za nia do Krakowa, na pewno mąż nie zrobił nic złego kobiecie. Czekajmy na wyniki.

      • Anonim

        04 kwietnia godzina 06:59

        Poprawka tzn. Grażyna nie miała zamiaru podróżować samochodem z mężem(ze względu na problemy zdrowotne) lecz miała polecieć samolotem, transport podobno na lotnisko miała załatwiony. Szkoda, że mąż nie dociekał z kim niby miała mieć ten transport na lotnisko, bo ja jako żona bym dociekała i to bardzo, a tym bardziej po samotnie spędzonych świętach, sylwestrze itd. I rozumiem też, że na pewno miała bilet na samolot kupiony już na 100 %?! Na pewno to sprawdzono już bo w ostatniej chwili biletu też nie da się kupić na lot.

        • odp.

          04 kwietnia godzina 08:30

          Tak, masz racje, to mnie sie cos pokręciło.Dzięki za poprawke. Nie dociekał, bo juz widocznie nie dało sie rozmawiac z G. moze była tak zdeterminowana, że widział ze rozmowa nie ma sensu. Dziwne to wszystko.

      • bjhmnbjbbb

        04 kwietnia godzina 10:47

        do moli: teoretycznie jest mozliwe ze Grazyna byla umowiona z kims zeby zawiozl ja do Balic, wtedy musialaby wyjechac okolo 3-4 nad ranem, jest mozliwe ze ukradla 50 tys mezowi a ktos ukradl te 50 tys jej i pozbawil zycia wyrzucajac cialo do rzeki w ten sam dzien czy za kilka dni. Ale znajac bilingi byloby wiadomo ze Grazyna kontaktowala sie z tym kims, uzgadniala godzine wyjazdu raczej bylby to ktos miejscowy. Nie, dalej nie wierze ze nie powiedzialaby komus ze musi b wczesnie wstac zeby zdazyc na lot.
        Jaki ogon moglby za nia przyjechac?? To znalazlam :Jaką kwotę turysta może przewieźć przez granicę w portfelu ?

        Nie ma limitu na przywóz i wywóz pieniędzy dla podróżnych. Jednak ci, którzy nie lubią płacenia kartą i wybierają gotówkę powinni wiedzieć, że w momencie przekraczania granicy są zobowiązani zgłaszać w formie pisemnej organom celnym lub organom Straży Granicznej wykonującym kontrolę celną fakt posiadania krajowych lub zagranicznych środków płatniczych w kwocie przekraczającej równowartość 10 tys.euro. Z Wielkiej Brytanii do Polski można przewieźć równowartość 10 000 euro, nie zgłaszając tego Straży Granicznej.
        Wiec po co mialby przyjezdzac”ogon” skoro te pieniadze mogla bez zadnego problemu przewiezc i bylyby na miejscu wczesniej niz samochodem???
        Nie, nie wierze ze Grazyna wplatala sie w jakies porachunki mafijne i gangsterke, nie ma na to zadnych dowodow.Z jej korespondencji z Sardarem nie wynika ze byla przez niego zastraszona, ot po prostu sie zakochala, zauroczyla ale za to nie obowiazuje kara smierci.
        Kasa mogla byc jej potrzebna na nowe zycie, na wynajem mieszkania w Londynie albo na adwokata jesli chciala sie rozwodzic a maz nie chcial zgodzic sie na rozwod za porozumieniem stron.
        Zeznania meza dla mnie sa pelne niescislosci, mowiac prosto, to wszystko co mowi nie trzyma sie kupy. Byli swietnym malzenstwem ale nic o niej nie wiedzial, nawet z kim i o ktorej wraca, na co choruje, po co te badania, po co pieniadze, no i zadne dobre malzenstwo nie dzieli majatku jesli dalej chca byc razem. Ja rozumiem ze dalekiemu kuzynowi mozna powiedziac ze z powodow problemow zdrowotnych nie jade z toba, ale nie mezowi. Jedynie fragment nagrania obnaza smutna rzeczywistosc, ze maz wiedzial o wszystkim i planowal jak to rozwiazac. i nie chodzi w tym „sprwokowanym” nagraniu o inwektywy ale o fakty ze maz wiedzial o kochanku, ze planowali sie rozstac i rozwazali z kim bedzie syn i komu przypadnie dom.

  17. njkhiojho

    02 kwietnia godzina 11:37

    na pewno to wszystko jest zgromadzone w materiale dowodowym. Przeciez to latwo sprawdzic, z Krakowa do Londynu lataja 3 linie, latwo sprawdzic rezerwacje. No chyba ze planowala wracac z mezem i synem samochodem, wtedy mialaby rezerwacje na prom. Warto tez przyjrzec sie siostrze Czeslawa, kiedy i w jakich okolicznoscich, dowiedziala sie ze jedzie z bratem i bratankiem. Nie pamietam czy rezerwujac bilet na prom podaje sie tylko liczbe osob czy tez dane osobowe kazdego podrozujacego.

  18. Anonim

    02 kwietnia godzina 12:35

    Pezeciez z eak pani Katarzyny wspolpracownicy owego jegomoscia padly oskarzenia cytuje ze syn bedzie zawsze synem mordercy i oni teeaz jeszcze zaistniec chca?chyba sa przerazeni tym co w mediach spolecznosciowych pisali mezu

    • qwazz

      02 kwietnia godzina 14:10

      Przerazeni są bardziej hejtami o zmarłej i jej rodzinie.

      • trochę śmieszne te żale

        02 kwietnia godzina 16:04

        Wpakowali się w komentowanie sprawy, w której prowadzili poszukiwania. Komentowali w chamski sposób Czesława, nawet syna Kuliszewskich. Tak nie postępują profesjonaliści.
        Tak to juz jest w życiu, że na chamstwo odpowiada się chamstwem. To o co teraz ten płacz?

      • Anonim

        02 kwietnia godzina 18:47

        dlaczego sa przerazeni hejtami o rodzinie zmarlej ?tzn zaluja ,ze im wierzyli?tak to rozumiem teraz

        • Bzdura

          08 kwietnia godzina 16:26

          To źle rozumiesz

    • Mars

      02 kwietnia godzina 15:33

      aaa, faktycznie Katarzyna napisała taki post. Proszona o usunięcie nie zareagowała wtedy.
      No. To chyba nie powinni się dziwić dlaczego ktos zareagował na to i poinformował mailami z kim klienci współpracują.

  19. Anonim

    02 kwietnia godzina 20:00

    Ten artykuł wiele złego czyni temu o kim mowa,nie wiem czy on sobie zdaje sprawe z tego ,ale jak czytam faktycznie bardzo zle wypowidali sie on z ta Katarzyna o Czeslawie,przeciez wprost zostal nazwany tez morderca ,takze,ten artykul tylko wstydu temu facetowi narobil,powinien sie skulic i prosic o wybaczenie razem z ta Katarzyna,ja bym to zreszta zalawtwil inaczej-sadownie powinni odpowiedziec za oskarzenie

  20. Marta

    03 kwietnia godzina 01:13

    Sprawa jest tak zagmatwana tylko i wyłącznie dlatego ze to Grażyna każdemu co innego mówiła i opowiadała . Mężowi inaczej , siostrze inaczej a kochankowi inaczej / potwm każde upierało się swojej wersji a teraz wszyscy oskarżeni o kłamstwa …
    gdyby miała tak złe z mężem dawno by odeszła … gdyby kochanek był taki super – od razu by z nim zamieszkała. Siostrze mówiła ze mąż niedobry żeby mieć wytłumaczenie na romanse … a ze siostra sama po nieudanych związkach – oczywiście popierała Grażynę .

    • Anonim

      03 kwietnia godzina 07:05

      Bardzo trafne spostrzeżenia!

      • Magda

        06 kwietnia godzina 07:09

        Nie macie pojęcia co znaczy życie z psychopatą.Nie jest łatwo odejść zwłaszcza ,że mogła być od niego uzależniona finansowo i emocjonalnie.Faceci często wykorzystują przewagę finansową by sobie kobietę podporządkować.Możliwe ,że zaczął się proces alienacji rodzicielskiej(używanie dziecka do rozgrywek małżeńskich).W jednym z materiałów była wzmianka o pobiciu Grażyny przed wyjazdem na święta do polski.

        • Anonim

          07 kwietnia godzina 14:20

          O rzekomym pobiciu powiedziała G. do swojego ojca i o tym chyba wspominał Cz. Na pytanie dlaczego nie przyjeżdża na święta odp., że jest w szpitalu bo Cz. ją pobił. Myślę, że śledczy sprawdzili już tą kwestię, bo chyba nie jest to trudne do ustalenia skoro rzekomo była pacjentką jakiegoś szpitala to i na pewno figurowała tam jako pacjentka a Cz. gdyby był winny takiej sytuacji to chyba nie wspominałby o tym dobrowolnie lecz pominąłby tą kwestię. Wydaje mi się, że był to tylko pretekst dla ojca i zabezpieczenie na przyszłość na wypadek gdyby oznajmiła ojcu że się rozwodzi. Wówczas miałaby jakieś argumenty dla ojca na swoje postępowanie. Tak mi się wydaje. Pobił ją Cz. a później w Nowy Rok czy Sylwestra życzenia sobie składali jakby nigdy nic (screeny z tel męża) ? Dziwne!!!

          • Nie do wiary

            07 kwietnia godzina 16:10

            Jejku jak ta kobieta kręciła kłamała pewnie to było jej alibi bo święta spędzała z … . Współczuję temu Czesławowi. Co ona narobiła jemu i dziecku.

          • eeh

            07 kwietnia godzina 16:40

            Nawet nie próbuj nadążyć za kłamstwami Grażyny. Kobieta kłamała w sposób chorobliwy.

    • no cóż

      03 kwietnia godzina 07:44

      Jakąż splątaną sieć tkamy, gdy oszukiwać postanawiamy …………..

    • *

      03 kwietnia godzina 11:15

      Marto, ujełaś to bardzo dobrze, większość też ma takie przemyslenia

      • Klik klik

        03 kwietnia godzina 14:12

        Takie przemyślenia to mają ludzie, którzy nie potrafią spojrzeć prawdzie w oczy. A kto kłamie to ustali prokuratura.

        • Anonim

          03 kwietnia godzina 17:02

          @Klik klik

          Każdy ma swoją prawdę. Nie myśl, że ta twoja jest najważniejsza, bo nie jest. Jest tylko twoja. I nikomu jej nie wmówisz, ani nie wciśniesz na siłę, jak to usiłowała Mariola z Kurdem. Gdzie ofiarami ich pazernej, wściekłej, atawistycznej wręcz nienawiści i nagonki został Czesław i jego synek. I od stycznia do dzisiaj muszą się borykac z konsekwencjami tego ataku.I to wszystko PRZED ustaleniami prokuratury, a nie PO.

          • Do anonima

            03 kwietnia godzina 22:06

            Owszem, każdy ma swoje zdanie. I ja je wyrażam, mam do tego prawo. Nie pisz że wciskam komuś swoją prawdę. Moja dpowiedź dotyczyła komentarza w którym ktoś twierdzi że ” większość też ma takie przemyślenia”.

          • Ania

            27 kwietnia godzina 22:23

            Bronisz Czesława jak lwica, czy jesteś jednym z członków rodziny?

  21. Amin

    03 kwietnia godzina 18:25

    @J.G.

    „nie wierzę, żeby ot tak za marne 50 tys. oddała.”

    No to pomyśl pod jaką musiała być ogromną presją, może szantażowna, może zmuszona w jakiś inny sposób, skoro chciała zrobić taki absurdalny ruch.
    Przecież gdyby zaczekała trochę, to Czesiek zgadzał się na sprzedaż domu, prawda?
    Ile taki nowy dom jest wart? 300 – 500 tyś. W tych granicach. Połowa tego, to znacznie więcej niż 50 tyś. CO ją zmusiło do takich chaotycznych i absurdalnych decyzji?

    • Anonim

      03 kwietnia godzina 19:26

      Jak szantaz to Sardar

      • Aaa

        04 kwietnia godzina 08:39

        Ale pieniądze prawdopodobnie mialy zostac wręczone komuś tu w Polsce , bo czemu nie zaczekala jeszcze tych dwóch dni na meza w Londynie , na poczatku mowa byla ze chciala 15 tys. Funtow , miewiem czy z taka kasa wsiadlaby do samolotu .

        • ??

          04 kwietnia godzina 09:40

          Zgodziła się na dużo mniej, a już absurdalnie mniej niż mogła dostać trochę później, a to może świadczyć, że działała pod ogromną presją czasu. Tu nie chodziło o same pieniądze, ale o CZAS i jakiekolwiek pieniądze.
          Bardzo czytelna jest presja czasu.
          Albo była chora, … miała kłopoty z zajściem w ciążę – chciała to leczyć?, bo warunkiem bycia z Sardarem była płodność, inna choroba ?,albo kwestie z rozwodem i adwokatem / koszt/, albo właśnie Sardar wkręcił ją w jakieś brudne interesy, a z panami od tego typu tematów nie ma miętkiej gry?

        • qqxc

          04 kwietnia godzina 09:49

          Sardar wcale nie musiał osobiście do Polski przybywać po pieniądze. Mogły zostać odebrane i przekazane w każdym kierunku. A po co komu świadek takich interesów?

          • jhkaaakaoeioifvjkl

            04 kwietnia godzina 12:48

            Gdyby te pieniadze byly dla Sardara jak mowisz, Grazyna moglaby bez problemu przewiezc je w samolocie, torebce do Londynu i przesylka bylaby wczesniej niz samochodem. To nie narkotyki. Taka suma jest dozwolona bez zglasznia.
            W korespondencji Grazyny z Sardarem nie ma sladu strachu, zastraszenia, po prostu sie w nim zakochala, zauroczyla, wysyla mu jakies serduszka, calusy a wy piszecie o zastraszeniu i dorabiacie jakies teorie o gangach i mafiach.
            Jesli Grazynie byly potrzebne pieniadze,to potrzebowaja ich na nowe zycie, na wynajecie mieszkania, na adwokata w przypadku kiedy maz nie zgodzilby sie na rozwod za porozumieniem stron. Dla mnie mase niescislosci jest w wypowiedziach meza.
            Probuje wykreowac obraz idealnego malzenstwa a fakty mowia co innego. „Sprowokowana” rozmowa wyraznie obnaza prawde o tym ze maz wiedzial o zdradzie, ze probowali rozwiazac problem opieki nad synem i uzgadniali sprawy majatkowe. Nie chodzi tu o wyzwiska, wzajemne odnoszenie do siebie ale o to fakt wiedzial a mowil ze nie wie.
            Oczywiscie mozliwa jest wersja ze jednak Grazyna zabrala te 50 tys, a ktos z kim byla umowiona zeby podwiozl ja na lotnisko ja okradl, zabil i zwloki wrzucil do rzeki, ale wtedy policja b. latwo dotarlaby do tego kogos majac bilingi. Wtedy maz myslalby ze jest u ojca, ojciec ze u meza, siostra ze jest zmeczona i nie odbiera a pozniej maz ze wyjechala. To co najmniej dziwnei malo prawdpopodobne bo ktos musial( jak pisalam) wiedziec o ktorej ma lot powrotny i czy wyszlaby nie pozegnawszy sie z synem i ojcem.

        • Anonim 1

          27 kwietnia godzina 22:12

          A komu miały być wręczone w Polsce?

  22. Anonim

    04 kwietnia godzina 08:18

    O tych „50 tys. tylko Cz.K. gadał, kto wie jak było?G.chciała uzyskać rozwód i wymusił na niej zrzeknięcie się domu, wyraźnie było słychać w rozmowie.Nie wierzę, że za marne 50 tys. oddała dom na swojej działce.Tajemnice zabrała do grobu: ( Od momentu zaginięcia nie mogła się bronić, więc można było gadać do mediów co tylko ślina na język przyniesie i tak było.

    • bez sensu

      04 kwietnia godzina 09:42

      Po co miała się go zrzekać za groszę, skoro Czesiek zgadzał się na sprzedaż domu, a potem rozwód? W tej kolejności.

  23. A

    04 kwietnia godzina 12:54

    Marcin Dobski dziennikarz na swoim fb napisal o podwojnym zyciu o ktorym dziennikarze jeszcze nie pisza bo bylby to szok dla rodziny w tej chwili , moze ktos cos wiedzial i ja szantazowal ze kase musi dostarczyc do wyjazdu meza bo jak nie to sie dowie o wszystkim i napewno nie chodzilo tu o romans bo napisal to juz po wyemitowaniu Alarmu

    • ! bardzo ciekawe

      04 kwietnia godzina 14:45

      ????????????????!
      Muszę to sprawdzić.

    • Cała wypowiedź z dnia 9.03

      04 kwietnia godzina 15:34

      Cyt: ” Łatwo odczytać kto zabił Grażynę z Borzęcina, bo od początku było wiadomo kto miał motyw. Ciekawsze kto w tym pomagał, a są ciekawe tropy. Odnośnie podwójnego życia, media nie o wszystkim informują. Jeszcze nie czas na taki szok dla rodziny. „

    • Anonim

      04 kwietnia godzina 16:16

      możesz podać linka gdzie o tym ten dziennikarz pisze?

    • Anonim

      04 kwietnia godzina 16:26

      nie wiadomo kogo ten dziennikarz ma na mysli

  24. bądź mądry i pisz wiersze :(

    04 kwietnia godzina 15:19

    Marcin Dobski
    9 marca o 23:34 ·
    Łatwo odczytać kto zabił Grażynę z Borzęcina, bo od początku było wiadomo kto miał motyw. Ciekawsze kto w tym pomagał, a są ciekawe tropy. Odnośnie podwójnego życia, media nie o wszystkim informują. Jeszcze nie czas na taki szok dla rodziny.

    • Anonim

      04 kwietnia godzina 18:23

      Za sformułowaniem ” od początku było wiadomo” wnoszę, że dziennikarz typuje jednak Cześka.
      Co do reszty wypowiedzi, to gdyby miało być w tej historii coś nowego szokującego, to chyba jednak rodzina powinna sie o tym dowiedzieć jako pierwsza, zanim media zrobią z tego pożywkę. A że zrobią, nie mam watpliwości. O ile oczywiście jest tak naprawdę z czego, bo dziennikarz rmf nie jest żadnym autorytetem w tej sprawie.

      • DO ANONIM

        04 kwietnia godzina 20:49

        Polskie Radio nie RMF

      • cNa

        04 kwietnia godzina 21:54

        ” Udało nam się ustalić, że kochanków było więcej – dodaje Weremczuk.”

        Cytat z art/”Co się stało z Grażyną Kuliszewską?” w Na Temat

        • taa

          05 kwietnia godzina 08:32

          Jeśli Weremczuk podaje takie info do ogólnopolskiej prasy, tzn. ma dowody na swoje słowa, bo inaczej rodzina G. by go puściła z torbami.

          • ewka

            07 kwietnia godzina 09:34

            Taa nie zapomnij dodac jakie DOWODY miał Weremczuk na kursy behawioralne ,na ktore podobno zabita uciekła !!!!!!!!!!!

  25. ona

    04 kwietnia godzina 17:08

    Gdyby mój mąż powiedział do mnie , nawet w kłótni, że „mi szklankę rozwali na mordzie” byłby „mężem” tylko do tych słów. Za psychiczne znęcanie też są paragrafy. Mam nadzieję, że mądrzy ludzie prowadzą to śledztwo.

    • Ciekawa

      05 kwietnia godzina 07:05

      A powiedz, gdybyś się dowiedziała, że twój mąż od dwóch lat ma kochankę a po rozwodzie zabierze ci dziecko, oraz cały majątek na który pracowałaś od 15 lat, to byłabyś w stanie mu powiedzieć, że rozwalisz mu szklankę na mordzie? Tak tylko pytam.

      • Anonim

        05 kwietnia godzina 08:18

        Nie

      • do Ciekawa

        05 kwietnia godzina 10:52

        NIE! W ten sposob to tylko prostacy sie zachowuja,ludzie inteligentni i na poziomie inaczej zalatwiaja takie sprawy!

        • Anonim

          05 kwietnia godzina 17:34

          no,ale to prosci ludzie ze wsi przeciez

      • Gluck

        05 kwietnia godzina 12:29

        Czesław twierdził że nie wiedział o zdradzie

        • Anonim

          06 kwietnia godzina 21:10

          Nie wiem czy jest winny tego co się stało czy nie, ale wydaje mi się, że o zdradzie wiedział już wcześniej. Przynajmniej z rozmowy wynika jakby już coś wiedział w tym temacie i nie była to jakaś tam zwykła kłótnia. Może i była prowokowana przez G. ale dotyczyła podziału majątku itd. Można się pokłócić ale w nerwach nie mówi się o takich szczegółach. Może wtedy G. powiedziała mężowi, że chce rozwodu i dalej wynikła rozmowa, którą słychać na nagraniu. Nagrała, bo pewno znała jego reakcję i postanowiła to uwiecznić na nagraniu aby był dowód. Jeśli mąż/żona zdradza to przeważnie zawsze ta jedna strona czegoś się domyśla tym bardziej gdy ten kto zdradza angażuje się emocjonalnie w drugi związek i ten mąż czy żona jest zaniedbywany/a. Nie pozostaje taka sytuacja bez śladu. Nie wierzę, że nie wiedział.

    • b.j.

      05 kwietnia godzina 10:46

      Jak najbardziej jest to psychiczne znęcanie.Własnie mój były mąż został skazany za psychiczne znęcanie,pogrózki typu ze mi cos rozbije na mordzie tez były,ze mi łeb rozwali itp.I juz nie jest moim mężem,a ja wiem ze zyje,mam spokoj!

  26. motyw szantażu

    05 kwietnia godzina 06:06

    Grażyna dorabiała sobie nie tylko jako sprzątaczka ale i w inny sposób.. I ten fakt może byc powodem szantażu Grażyny i nagłej potrzeby dużych pieniędzy. Gdyby to wyszło straciłaby i Sardara, i nigdy sąd by jej nie oddał dziecka w razie rozwodu.

    • Ona

      05 kwietnia godzina 08:17

      Czyli miała do stracenia absolutnie wszystko, na czym jej podobno zależało.
      Mogła za to chcieć oddać każde pieniądze.

      • hmm

        05 kwietnia godzina 09:13

        I możliwe, że dostała termin, a więc wyjasniłoby się dlaczego działała tak chaotycznie i nielogicznie -presja czasu.

    • ?

      05 kwietnia godzina 12:31

      W jaki inny sposób dorabiała?

      • Anonim

        05 kwietnia godzina 12:54

        Jest informacja na fb od dziennikarza zainteresowanego sprawą, że Waremczuk pisząc o sprzedawaniu się za funty pisał prawdę. Dziennikarz o nazwisku Marcin Dobski to miał potwierdzić.

        • On

          05 kwietnia godzina 18:33

          Sraty pierdaty Telefon na raty te dwa nazwiska sa niewiarygodnym zrodlem. Bede ostatnia osoba ktora uwierzy w te farmazony.

          • Anonim

            05 kwietnia godzina 21:25

            @On

            Kiedy wy w końcu zrozumiecie, że to w co wy WIERZYCIE nikogo nie obchodzi ani ma jakiekolwiek zanczenia. Liczą się fakty.
            Jeden człowiek, licencjonowany detektyw twierdzi, że kochanków było wielu, publikuje to ogólnopolski portal. Drugi dziennikarz udziela w mediach społecznościowych informacji o tym samym, ale za pieniądze – GDYBY KTÓRYS Z NICH POMÓWIŁ Grażynę, to mają kłopoty i to poważne. Jesli mówią, co mówią, to znaczy, że mają poparcie na swoje słowa w dowodach.

            I to w co ty „On” wierzysz jest kompletnie bez znaczenia.

        • ZAS

          05 kwietnia godzina 19:17

          BZDURYY!! NIE POWIELAJ KŁAMSTW!

          • Anonim

            06 kwietnia godzina 05:50

            To nie są bzdury. Jedna z średnio rozgarniętych dziewczątek wyjawiła poufne info od dziennikarza, z którego on przyparty do muru się śmiesznym rakiem usiłował wyłgać, ale mu nie wyszło. Dziewczyna nie kłamała. Udzielił jej takiej informacji.
            Jesli 2 osoby bliższe tej sprawy niż internauci mówią to samo, to znaczy, że to nie są bzdury.

            Nawiasem mówiąc profesjonalizm dziennikarza z Polskiego Radia, według mnie, pozostawia wiele do życzenia, bardzo wiele.

          • On

            06 kwietnia godzina 16:59

            Dokladnie brednie i nic wiecej jakiegos dziennikarzyny co od stycznia jest dzienikarzem i dedektywa co swoje brednie w meczecie w Londynie znalazl. A po za tym nic to nie wnosi do zasadniczego pytania co za psychopata zabil ta kobiete?

  27. opinia

    05 kwietnia godzina 07:14

    Zachowanie Grażyny, o którym mówią szefowa i mąż, tzn. o tym, że była nieobecna, drażliwa itd. nie świadczy o planowanym odejściu do Kurda, ale o fakcie, że była szantażowana przez kogoś, kto miał na nią haki.
    …… to takie haki łatwo zdobyć. Być może chciała z tej pracy zrezygnować,bo przecież się zakochała, ale jej „opiekun” nie chciał się zgodzić i musiała się u niego WYKUPIC? I stąd ta nagła i paniczna wręcz potrzeba pieniędzy, na juz, na teraz, niezwłocznie, bo „opiekun” stawiał warunki?

    • Anonim

      05 kwietnia godzina 07:47

      Taaa, a naiwny Czesiek zbierał funty na kostkę brukową wokół domu, który zbudował dla rodziny. Jakiej rodziny? Strasznie to smutne, czego ten człowiek doświadczył od teoretycznie najbliższej osoby.
      Jakiś gen w tych W. tkwi pokrzywiony.

  28. Gość

    05 kwietnia godzina 09:42

    Czeskowi mogła coś podpowiadać intuicja, mógł cos podejrzewac, coś usłyszwć, podejrzeć jakiegoś sms’a. Ale chyba nie chciał tego sprawdzać, może wolał przeczekac. Przecież za 1,5 roku mieli wracać do Polski. Może w jakis właściwy tylko sobie sposób chciał ratowac tę rodzinę i nie drążył swoich podejrzeń. Wykrzyczał je tylko w emocjach, ale ich nie sprawdzał w życiu.

  29. Czytelnik

    05 kwietnia godzina 10:10

    Kobiet na fb i Mariolka zrobiły z Grażyny ciemiężoną przez męża brutala matkę małego dziecka, niewinną, wrażliwą i zakochaną w rycerzu wybawcy z Kurdystanu. Modliły się do niej, świeczki paliły, taaaaa 🙂

  30. obserwator

    05 kwietnia godzina 10:40

    Teraz powieszą psy na Cześku, że oszczędzał na budowę jakiegoś domu itd, a żona biedaczka nie miała co do garnka włożyć i musiała dorabiać tak …………, jak mogła. Bo przecież ciuchy, makijaże, tipsy i inne mecyje kosztują, a to jest artykuł pierwszej potrzeby. Skoro była jego żoną, to miał jej to finansowac, a jak nie finansował, bo budował cos nie wiadomo po co, to sama musiała zarobić, biedactwo.

  31. jkjnhkj nnmmm,,

    05 kwietnia godzina 10:48

    cokolwiek robila/ nie robila nie zasluzyla na to zeby ja zamordowano. Kazdy blad mozna naprawic, zycia nic nie zwroci.

    • AG

      05 kwietnia godzina 12:59

      Tak, to w sumie jej sprawa, ale jesli babrała się w środowisku sutenerów, to tacy ludzie zabijają za byle co, a już szczególnie dla pieniędzy.

  32. Anonim

    05 kwietnia godzina 14:10

    Szczerze mówiąc to chyba rzadko spotyka się kobiety aż tak wyrafinowane, zakłamane (czy jest w ogóle ktokolwiek, kogo nie oszukiwała?) i egoistyczne jak G.
    Dlatego Czesiek mówi o niej „matka biologiczna”, bo prawdopodobnie jak najszybciej chce ją wyeliminować ze wspomnień i swojego życia. Ale to tak nie działa niestety. Jest syn. I Czesław powinien wychowac go w szacunku do jego matki.
    Nie mam pojęcia jakich użyje metod. Na ten moment sam musi nabrać do wszystkiego dystansu. Bardzo ważne jest zakończenie śledztwa. Jeśli jest niewinny, oby jak najszybciej odżył.

    • czytelnik

      05 kwietnia godzina 14:39

      Wcześniej pisałem, Pan Czesław powinien wrócić do Borzęcina, zamieszkać w domu, który wybudował. Tu ma Rodzinę, wszyscy mu pomogą. Jeżeli jest niewinny to Mariola powinna ponieść konsekwencje karne.

      • Anonim

        05 kwietnia godzina 17:13

        kto mu pomoże ?przeciez tam go osadzili juz tez

        • gość

          06 kwietnia godzina 08:19

          Tylko dlaczego Czesiek zbiera cięgi za to jak prowadziła się Grażyna?

          • Pytanie

            07 kwietnia godzina 11:31

            No właśnie dlaczego komuś zależy żeby to pan Czesław był obarczany odpowiedzialnością za to jak postępowała G.?

          • Zbychu

            07 kwietnia godzina 12:26

            Dlatego uważam, że Czesław winien wrócić do Borzęcina z głową podniesioną do góry i blisko rodziny żyć z synem w nowym domu. Nie wolno pozwolić na bezkarność prześladowcy.

      • Niech wraca

        07 kwietnia godzina 15:14

        Pewno że powinien wrócić a nie mieszkać niedaleko tego …. w Londynie. A ludzie z Borzęcina niech się schowają ze swoimi niesłusznymi oskarżeniami, bo nie będą mogli (i dobrze!) spojrzeć mu oczy.

        • Rychu

          07 kwietnia godzina 23:17

          Oczywiście….tak długo jak go nie ma w Borzęcinie ludzie będą piexxxolić. Wracaj chłopie na swoje, a tych kurdów i innych sutenerów olej zimnym moczem. Masz dom, syna i swój ojczysty kraj.

          • Mirek

            27 kwietnia godzina 22:10

            A jak się prowadziła Grażyna?

    • gosc

      05 kwietnia godzina 16:15

      Chyba wyrachowane a nie wyrafinowane

      • Gość

        05 kwietnia godzina 16:30

        To są właściwie synonimy czyli to samo.
        Wyrafinowany za sjp – ” 2. «dążenie do osiągnięcia własnych celów, nawet kosztem innych’

    • zepsucie

      06 kwietnia godzina 06:57

      … i zepsute aż tak.

  33. zespół Delbrucka

    05 kwietnia godzina 14:30

    Zespół Delbrucka, nazywany jest inaczej mitomanią, pseudologią oraz kłamstwem patologicznym. Jest to patologiczna zdolność do kłamania, wprowadzania innych osób w błąd, zmyślania czy zatajania prawdy. Osoby chore przedstawiają historie, które tak naprawdę nigdy nie miały miejsca. Ukazują się w nich jako osoby uczciwe, przyjaźnie nastawione do świata oraz innych osób. Pacjenci nie są w stanie oddzielić prawdy od własnej fantazji.

    Kłamstwo patologiczne może być następstwem przebytych chorób organicznych mózgu, mowa tutaj o np. zapaleniach, urazach bądź uszkodzeniach. Wymieniane są także wrodzone właściwości psychopatyczne osoby chorej. Niektórzy pacjenci poprzez kłamstwo patologiczne chcą zwrócić na siebie uwagę, przez co czują się dowartościowani i pewni siebie. Duża ilość mitomanów kłamie tylko po to, by skrzywdzić inne osoby, przedstawić je w bardzo złym świetle, a także zaszkodzić im w życiu osobistym oraz zawodowym.

    • Anonim

      05 kwietnia godzina 20:33

      Myślę, iż to twierdzenie, z dużym prawdopodobieństwem może mieć zastosowanie w tej sprawie!!! Czas pokaże!!!

  34. smutne

    05 kwietnia godzina 15:19

    Matka biologiczna, to matka połowiczna. Taka, która tylko dała życie. Mówiąc w taki sposób o matce wyklucza się, eliminuje cały proces macierzyństwa, wychowania dziecka, który jest/ bywa znacznie ważniejszy niż samo danie życia.

    • Anonim

      05 kwietnia godzina 17:15

      to zastanawiajce?czyzby jedynie byla taką która dala zycie i nic wiecej z siebie?strasznie brzmi

      • Gość

        05 kwietnia godzina 21:37

        Tak ją nazwał Czesław. Uważam, że miał powody. I absolutnie się mu nie dziwię.

  35. przerażona

    05 kwietnia godzina 17:13

    Niech ta prokuratura ustali już zabójcę. Moim zdaniem Czesław nie miał zielonego pojęcia w co wplątała się jego żona. Mariola, wielokrotnie mówiła, że ma bardzo dobry kontakt z Grażyną. Czekam teraz na jej wypowiedź ….. to się w głowie nie mieści 🙁

    • Anonim

      06 kwietnia godzina 06:03

      W moim odczuciu Mariola wiedziała o Grażynie dużo, ale tego jednak nie. Grażyna w świat związany „z inna pracą dodatkową” mogła Marioli nie wciągać. Akurat ten wymiar mógł być tylko jej, czyli Grazyny. No i właściwym wymiarowi osobom, nazwijmy to, kolegom, koleżankom z pracy.
      W oczach Marioli też chciała budowac jakiś swój wizerunek. Są takie sfery w człowieku, gdzie nie dopuszcza się jednak nikogo. A sobie samemu dawkuje się go bardzo oszczędnie. To mógł być właśnie ten wymiar.

      • Gość

        07 kwietnia godzina 04:53

        Czesiek twierdzi, że Mariola w rozm. telefonicznej z sarkazmem sugerowała aby sprawdził pocztę z banku. Tę samą pocztę, którą chciała przechwycić Grażyna? Mariola w takim razie wiedziała o kredycie który wzięła G. To pewnie wie też dlaczego go wzięła i może wie gdzie są te pieniądze teraz.

  36. pol

    06 kwietnia godzina 07:41

    A w co wplątała się jego żona??Masz jakies dowody ze sie w cos wplatała? Pytam o dowody, nie pomowienia!

    • vincent

      06 kwietnia godzina 08:12

      Informacji na ten temat udzielił publicznie licencjonowany detektyw, w gazecie oraz na portalu społ., oraz dziennikarz Polskie Radio24.
      Dziennikarz za pośrednictwem osoby trzeciej. Ale jego tłumaczenie się w tej sprawie jedynie utwierdza w przekonaniu, że napisał to dziewczynie na fb, co zresztą świadczy o jego profesjonalizmie tak, jak świadczy. Ale tę akurat wiedzę mógł pozyskać.

      • Ja

        06 kwietnia godzina 17:04

        No i co z tego ze napisali to nie znaczy ze to prawda. Zadne z nich autorytety i wiarygodne zrodla! Niech napisza kto zabil jak tacy madrzy!!!

      • Anonim 1

        27 kwietnia godzina 21:56

        A na podstawie czyjej wypowiedzi, kto powiedział detektywowi? redaktorowi? czy nie Czesterw?Redakror, detektyw tylko opisuje to co poda klien ta w tym przypadku Czester. Nawet jezeli ta Pani by dorabiała w taki czy inny sposób to jakie to ma znaczenie?

    • Anonim

      06 kwietnia godzina 11:51

      poczytaj wyżej przecież sa o tym komentarze

      • Pol

        08 kwietnia godzina 16:40

        Ciekawe kto usilnie powiela te bzdury

  37. andmamdaama

    06 kwietnia godzina 08:19

    Dla mnie to jest chore. Zeby zmarla ktora juz nic sama nie powie na swoja obrone zarzucac ze byla prostytutka na uslugach alfonsow. Co jeszcze znajdziecie zeby tylko znalezc usprawiedliwienie dla mordercy?

    • Anonim

      06 kwietnia godzina 16:44

      Nikt jej tego bezpodstawnie nie zarzuca.
      A poza tym ciężko w ogóle mówić o zarzucaniu, masz coś do prostytutek?. Są różne powody, dla których kobiety wybierają to zajęcie, a pośród nich również i to, że część z nich to po prostu lubi. Jesli ma się odpowiednie predyspozycje psychiczne można łączyć przyjemne z pożytecznym. Życie i ludzie wybory nie zawsze są czarno-białe.
      Weremczuk o tym napisał przynajmniej dwukrotnie, ale jemu ludzie jakoś mniej wierzą, a więc przeszło niezauważone lub/ i zakrzyczane, ale wczoraj napisała o tym dziewczyna, której nie podejrzewam o sprzyjanie mężowi zmarłej,a wręcz przeciwnie. Dziennikarz, który jej tę wiedzę udostepnił, nie wybrnął z opresji.

      Ps.
      Usprawiedliwienia dla mordercy nie ma żadnego, ale są środowiska, w których morderstwo jest codziennością i popularną metodą rozwiązywania problemów, nawet tych błahych.

    • trier

      06 kwietnia godzina 17:01

      a jak się mógł czuć Czesiek, kiedy się o tym dowiedział od Weremczuka? Kurd a do tego jeszcze to. I te ataki na niego z każdej strony. Jak miał płakać i jej szukać ze łzami w oczach po lasach, skoro posiadł taką wiedzę? I przez wzgląd na jej rodzinę nie mógł jej ujawnić.Później zresztą tez nie mógł. Może Czesiek kiedyś zapłacze za Grażyną, może już płacze nawet, ale najpierw musi sobie to wszystko jakoś w sobie poukładac, bo to dla prostego faceta może być naprawdę za dużo.

      • Anonim 1

        27 kwietnia godzina 22:21

        Bądz tak łaskawa i powiesz jaka to dodatkowa praca? modelki, może dorabiała w modelingu? gdzie?

    • Anonim

      06 kwietnia godzina 20:46

      W sprawie chodzi o ustalenie różnych faktów, które mogą pomóc wyjaśnić kto zrobił G. krzywdę. Sam prokurator powiedział, że w tej sprawie wszystkie wątki są ważne, nawet te obyczajowe. To, ze przy okazji wychodzą jakieś fakty z życia kobiety, które nie stawiają jej w idealnym świetle (przykro mi bardzo ale to były jej wolne wybory życiowe)ale one mogą rzucać cień podejrzeń także na inne osoby, a nie tylko na męża, na którego wyrok już zapadł. A może prawda okaże się inna? Skoro ktoś wysuwa takie różne tezy dotyczące osoby zmarłej i upublicznia, to chyba ma świadomość tego, że gdyby były to kłamstwa, to może za to odpowiedzieć przed Sądem?! Nie wypuszczają takich podejrzeń przypadkowi hejterzy lecz ludzie, którym takie zarzuty czy pomówienia mogłyby zaszkodzić i nie wydaje mi się że skoro te osoby wysuwają, aż takie podejrzenia to pewno coś muszą wiedzieć więcej. Być może jeśli taki styl życia kobieta prowadziła, to również może to mieć związek ze sprawą. Fakt, że nie zasłużyła na taki los jaki ją spotkał ale nie można też z tego tytułu idealizować i mówić nagle, że jest/było wszystko super z jej strony, bo nie było. Ważny dla sprawy jest teraz każdy szczegół.

      • nie moge

        07 kwietnia godzina 08:07

        Skad ty Katarzyno G.S. wiesz jaki styl życia kobieta prowadziła,zajmnij sie swoim zyciem~!Od prowadzenia dochodzenia sa odpowiednie słuzby!

        • Anonim

          07 kwietnia godzina 16:16

          Nooo, powolutku zaczyna się nam ten styl życia wyłaniać. Jakiejś wielkiej filozofii w tym nie ma.
          Jest tylko niesmak.
          Ale człowiek jest wolny, to żyje jak chce. Bywa, że czasem jednak balansuje na cienkiej linie, szczególnie wtedy, kiedy manipuluje cudzymi emocjami czy lubi szybkie pieniądze z dziwnych źródeł.

      • no ja

        07 kwietnia godzina 09:46

        A czy jej mąz jest taki idealny ,czy na pewno wszystko jest super z jego strony ?????? mam powazne watpliwosci ze NIE !!!!!!!

        • Idealny

          07 kwietnia godzina 11:26

          Oczywiście, że idealny, wszyscy to wiedzą!

          • Kali

            27 kwietnia godzina 22:15

            Dlaczego wypowiadasz się za wszystkich ? a nie tylko za siebie? nie każdy daje pozwolenie na wypowiadanie się w imieniu innych osób.

        • seba

          07 kwietnia godzina 12:57

          Nie ma ideałów. Czesiek jest jaki jest. Ale to, co zrobiła Grażyna, matka małego dziecka, to się w głowie nie mieści.
          Ciekawe jak Sardar zareagował na info, że nie był jedynym.

          • ewa

            08 kwietnia godzina 13:46

            A co zrobiła Grazyna ?????? tylko chciała odejsc od swojego oprawcy męza CZ.!!!!!!!!!!!

  38. Jak nie możesz to puść

    07 kwietnia godzina 09:07

    Nie jestem żadną Katarzyną i nie mam pewności jaki styl życia prowadziła chociaż w tej sprawie można wszystkiego się spodziewać, bo wiele intrygujących faktów wyszło na jaw. Interesuję się tą sprawą czy ci się to podoba czy nie. Nie oskarżam nikogo, a stwierdzenie, że „być może” jest tylko przypuszczeniem, a nie potwierdzeniem, że tak było i każdy inteligentny człowiek rozumie tą różnicę. Dziękuję za poradę. P.s. panuję nad swoim życiem. A ty co tutaj robisz i dlaczego się wypowiadasz? Zajmij się swoim życiem. Każdy wypowiada swoje zdanie i ma do tego prawo. Jeśli masz problem z tolerancją i akceptacją cudzego zdania, to po prostu nie czytaj komentarzy i przyjmij do wiadomości, że każdy może mieć inne zdanie i inny punkt widzenia. Skoro pewne informacje pojawiają się publicznie w mediach tzn., że nie są tajne.

    • Brawo

      07 kwietnia godzina 11:24

      Brawo!

  39. a może ?

    07 kwietnia godzina 12:50

    Czesiek jest skąpy, Grażyna nie ma dostępu do pieniędzy, mąż jej wydziela.
    Grażyna znajduje metodę na pozyskanie pieniędzy taką, gdzie wystarczy godzina, dwie dziennie i w końcu ma. Ale ktoś to wie i zaczyna ją szantażować. Ma na nią haki takie, że musi się wypłacić. Stąd kredyt i sprzedaż udziałów w domu za grosze.

  40. gość

    07 kwietnia godzina 13:15

    Mogło być też tak, że Czesiek się bał o dom. Skoro Grażyna tak naciskała na pieniądze i nie chciała powiedzieć na co, to w obawie, żeby ktoś nie zajął nieruchmości, zgodził się dać jej pieniądze za przepisanie domu, bo przeciez działka była jej, to i dom jej. A gdyby miała długi to zajmują co jej.

    Jakiejś wielkiej szczerości w tym małżeństwie to nie było. Chyba już dawno powinni sie rozwieść.

    • gość

      07 kwietnia godzina 13:43

      Ale z drugiej strony, gdyby się bardzo bał, to przygotowałby tę wizytę u notariusza solidniej niż miało to miejsce. Jesli dom według niego był zagrożony wierzycielami, to jak najszybciej trzebo było zmienić jego właściciela. A nie zrobił tego.
      Chyba, że bał się innych wierzycieli. Takich, którzy bez nakazu sądu biora, co uważają za swoje.

    • Jjj

      07 kwietnia godzina 20:03

      Nie mówił mąż, że majątek zagrożony jest wierzycielami?! Jako mąż nie wszystkie dokumenty chyba mógł pozyskać, aby wizytę u notariusza należycie przygotować.

  41. @

    07 kwietnia godzina 17:22

    „Czeskowi mogła coś podpowiadać intuicja, mógł cos podejrzewac, coś usłyszwć, podejrzeć jakiegoś sms’a. Ale chyba nie chciał tego sprawdzać, może wolał przeczekac. Przecież za 1,5 roku mieli wracać do Polski. Może w jakis właściwy tylko sobie sposób chciał ratowac tę rodzinę i nie drążył swoich podejrzeń. Wykrzyczał je tylko w emocjach, ale ich nie sprawdzał w życiu.”

    Chyba nie zdążył się upewnić, ale mógł zostać przez kogos „życzliwego” być poinformowany. Stąd ten wybuch złości. Potem po śmierciG. poznał wszystkie szczegóły.Współczuje!

  42. Sebix

    07 kwietnia godzina 17:45

    Ta sprawa pozostanie nierozwiązana. Najprawdopodobniej policja nie ma żadnych dowodów.

    • Q

      07 kwietnia godzina 19:17

      Skoro tak, to morderca działał świadomie i zadbał o to by nic mu nie udowodniono.

  43. Anonim

    07 kwietnia godzina 18:56

    Sebix też mi się coś tak wydaje!!! Ale myśląc obiektywnie, dla mnie nie ma żadnego usprawiedliwienia dla zabójstwa i dla jego sprawcy tego czynu. Niezależnie od tego jaki był motyw tego zabójstwa. Nie mam też usprawiedliwienia dla takiego postępowania kobiety, matki – niezależnie od tego czy była szczęśliwa w tym związku małżeńskim czy nie (wygląda na to, że nie). Najpierw trzeba przeboleć żal z niewypału, poukładać sobie w głowie i dopiero wtedy angażować się w coś nowego, a nie skakać z kwiatka na kwiatek, pocieszać się w cudzych ramionach, bo to nic dobrego nie przynosi tylko mętlik w głowie i problemy.

  44. PL

    07 kwietnia godzina 19:12

    W jakim Wy świecie żyjecie? Sprawa jest jasna i prosta, niepotrzebnie doszukujecie się drugiego dna…
    No ale po raz kolejny trzeba przedstawic zmarla w zlym swietle i się do czegoś przyczepić, jakby to usprawiedliwiało morderce.
    Pod każdym artykułem, nie ważne jaki poruszałby temat, dązycie do swojego celu.

    • Anonim

      07 kwietnia godzina 19:51

      Żyjemy w świecie teraźniejszym ale pewne normy nadal się nie zmieniają chyba, ze u ciebie jest inaczej. Czytaj uważnie co zostało napisane bo w żaden sposób nie usprawiedliwiam zabójstwa i w tym względzie nie znam okoliczności łagodzących. Nie usprawiedliwiam też zachowań kobiety bo nie znam usprawiedliwienia dla takich zachowań. A co mam pochwalać? Że prowadziła podwójne czy potrójne życie? Sorry!!! Wydaje się, że tylko jeden front przyjęliście! Święta męczennica, chyba że takie zachowania dla ciebie są normą – w takim razie po co ślub i po co dziecko? W jakim ty żyjesz środowisku? Trzeba brać odpowiedzialność za swoje czyny nawet, jeśli mąż do dupy, to są inne rozwiązania na takie okoliczności- najpierw rozwód, a później układanie życia na nowo. Baw pewną część ciała a nie zakładaj rodziny jak jesteś nieodpowiedzialny/a.

      • Skan

        07 kwietnia godzina 22:31

        „Baw pewną część ciała a nie zakładaj rodziny jak jesteś nieodpowiedzialny/a.”

        Słucham???!!!

        • ubaw po pachy

          08 kwietnia godzina 07:14

          hahahaha

    • @

      08 kwietnia godzina 03:57

      „Sprawa jest jasna i prosta,”

      Zdecydowanie NIE JEST.

    • Cv

      08 kwietnia godzina 04:22

      Nie bardzo ktos może stawiać zmarłą w złym świetle. Sama się w takim postawiła. Ludzie drążą, bo zamordować mógł ja ktos z tego półświatka, w którym żyła. Dla pieniędzy.

    • xxx

      08 kwietnia godzina 05:13

      Ale jak można w złym świetle postawić kogoś kto będąc w małżeństwie i mając małe dziecko zostawia je kiedy tylko ma ochotę, na święta również, bo romansuje z Kurdem i nie tylko z Kurdem, zaciąga kredyty i okłamuje wszystkich po równo?
      To jak my możemy takiego kogoś stawić w złym świetle? Sam się postawił w takim.

  45. i.

    07 kwietnia godzina 19:58

    Ktoś napisał: ” mozliwa jest wersja ze jednak Grazyna zabrala te 50 tys, a ktos z kim byla umowiona zeby podwiozl ja na lotnisko ja okradl, zabil i zwloki wrzucil do rzeki, ale wtedy policja b. latwo dotarlaby do tego kogos majac bilingi”.

    Nie sądzę, aby dotarcie do bilingów było taką łatwą i szybką sprawą.
    Zgodnie z dyrektywą unijną z 2016 roku, na ujawnienie bilingów musi wyrazić zgodę sąd, a to trochę trwa.
    Czy ten czas już minął? Czy sprawdzono bilingi, ktoś wie?

    Jeśli mąż współpracuje z policją może udostępnić bilingi bezpośrednio ze strony usługodawcy (jeśli zna hasło do strony i login; zakładam że może znać, bo w rodzinie często bierze się telefony w jakimś pakiecie i płaci jeden zbiorczy rachunek przez strone operatora).

    Łatwo także sprawdzić, czy mąż wyjął 50 tys zł., także na podstawie wyciągu z konta, do którego na pewno ma dostęp i hasło skoro to jego konto.
    Wtedy bedzie wiadomo czy w ogóle był przygotowany na transakcję. Czy coś na ten temat oficjalnie wiadomo?

    Ktoś także pisał o zrzekaniu się domu za grosze.
    W teorii tak, ale w praktyce? Czy prawdę jest że dom nie miał odbioru ponieważ stał na działce rolnej?
    To jaka jest jego realna wartość na stan obecny? Na pewno nie jak „normalnego” domu postawionego na działce budowlanej z MPZP.

    W komentarzach często też czytam o szantażu.
    Czy możliwe że Grażynę szantażował Polak z rodzinnej wsi (lub wsi obok) który stał się świadkiem czegoś co w Londynie robiła Grażyna?
    Czytam na stronach, że cyt. „pół Borzęcina jest w Londynie”.
    Czy ta osoba mogła spotkać się z Grażyną w nocy której zagineła, (w końcu było tuż po świętach i ta osoba również mogła byc u rodziny)?

  46. bjhmnbjbbbnsnsn

    07 kwietnia godzina 22:23

    no tak, tylko ze nawet w takiej sytuacji jesli ktos by ja szantazowal nawet wplacjac temu komus 50 tys nigdy nie mialaby pewnosci czy nie zazada wiecej.No i czy ten ktos bylby zdolny do zabojstwa po tym jak dostal 50 tys Mozemu sobie tylko „gdybac” nie majac zadnych dowodow. Dla mnie ta wersja odpada. Mamy informacje o duzym kredycie zaciagnietym przez Grazyne ale slowo duzy niewiele mowi. Osobie pracujacej 3 godz zaden bank duzego kredytu nie udzieli.
    Pisalam wczesniej o tym ze moze byla z kims umowiona zeby odwiozl ja na lotnisko na poranny lot jesli miala zamiar leciec wczesnym rankiem, jesli nie ta wersja odpada. Osoba ktora miala najwiecej informacji o planach Grazyny byla jej siostra bo maz nie wiedzial nic, albo udawal ze nie wiedzial.

    • i.

      08 kwietnia godzina 05:44

      Ale to się właśnie trzyma kupy! 🙂

      – potencjalny szantaż (zaciągnięty kredyt, kasa brana do ręki, próba wyciągnięcia od męża 50 tys. zł na już),

      – rewelacje detektywa o rzekomym sprzedawaniu się za funty, (motyw szantażu)

      – pól wsi i okolic w Londynie (swój ją nakrył),

      – była z kimś umówiona na podwózkę na lotnisko (ktoś z okolicy też wracała w tym samym czasie, kto??)

      – ciało podrzucone w nietypowym miejscu w rzece (z komentarzy wynika że tylko miejscowy mógł znać teren).

      Jeśli mąż jest niewinny, puzzle układają się w całość.

  47. Lena

    08 kwietnia godzina 04:19

    No to tzw. mamusia zostawiła dziecku piękną kartę po sobie. Ciekawe jak dzieciak ma z tym iść przez życie.
    Na miejscu Cześka wyjechałabym daleko i odcięła dziecko od świata, który zna historię jego matki. dla jego dobra.

    • dee

      08 kwietnia godzina 13:50

      A tatus zostawi jeszcze lepszą kartę.

    • Men

      08 kwietnia godzina 20:39

      Wszystkie negatywne informacje o Grazynie rozpowszechniał i publikowal przede wszystkim detektyw, który działał na zlecenie Czesława!
      Detektyw nie ma prawa działać wbrew woli swojego klienta.
      Czesław najwidoczniej na to wszystko wyraził zgodę – Wyraził zgodę na publikację informacji które ylko i wyłacznie przedstawiają jego żonę w złym świetle.

  48. Deryl

    08 kwietnia godzina 04:25

    „Osobie pracujacej 3 godz zaden bank duzego kredytu nie udzieli.”

    Grażyna zyła z Kurdem, który uchodzi w lokalnej społeczności za handlarza papierosów, a czytałam, że i narkotyków. A więc mógł mieć takie kontakty, że spreparowanie fałszywych dokumentów dla banku nie stanowiło żadnego problemu. I Grażyna kredyt mogła dostać.

    • bajkaaajkla

      08 kwietnia godzina 09:41

      taaak na pewno. Z Kurda sprzedajacego papieroski na boku zrobiliscie mafiozo,produkujacego falszywe dokumenty a z Grazyny prostytutke, Wyobraznia was poniosla.

      • sprostowanko

        08 kwietnia godzina 15:08

        Nie trzeba być mafiozem, żeby mieć dojście do lewych zaświadczeń o zatrudnieniu i dochodach.

        ….. Grażynka zrobiła się PRAWDOPODOBNIE sama, a w opinii publicznej dwaj panowie, którzy mają lepszy dostep do akt sprawy niż my (dziennikarz i detektyw – oficjalnie ogłoszone w sieci.
        A ich wersję potwierdziła uczestniczka forum na fb, która od tygodni atakowała Cześka, wygadała się przypadkiem i poszło.

        To nie wyszło od nikogo nieznanego czy przypadkowego, czy niedoinformowanego.

  49. pytanko

    08 kwietnia godzina 05:19

    Czy Grażyna mogła dostać w Anglii kredyt pod akt własności działki zabudowanej nieruchmością w Polsce?

  50. i.

    08 kwietnia godzina 05:33

    – no tak, tylko ze nawet w takiej sytuacji jesli ktos by ja szantazowal nawet wplacjac temu komus 50 tys nigdy nie mialaby pewnosci czy nie zazada wiecej

    Tak, ale nie rozmawiamy tutaj o psychologii i konsekwencjach szantażu. Każdy średnio rozgarnięty czlowiek wie, że szantaż nie kończy sie na jednym, tylko trwa do tragedii.

    Może to właśnie był własnie ten moment, w którym do niej doszło po przekazaniu pieniędzy. Że to nie koniec, że dopiero początek.
    Dla mnie wersja z szantażem jest logiczna, szczegolnie po wypłynięciu informacji o sprzedawaniu sie za funty i tym, że pół wsi jest w Londynie. O świadka więc nietrudno.

    Zgadzam się natomiast z wersją, że siostra wie najwięcej. Dla mnie ona jest kluczem do rozwiązania zagadki.

  51. Anonim

    08 kwietnia godzina 07:19

    Czy jest możliwa wersja..Grażyna Grażyna przyjezdza niespodziewanie do Polski 3 stycznia (niespodziewanie ,bo mąż dowiedział się o tym własnie tego dnia) ,cel ma jeden zdobyć pieniadze o jakich ciagle wspominala mezowi przez telefon,Czeslaw ma je przygotowane dla niej i dla jej pewnosci pokazuje je ,wizyta u notariusza (majaca na celu ,aby nie doszlo do przepisania domu na syna i meza -o tym wie tylko Grazyna) ,ucieczka w nocy z 3/4 juz z pieniedzmi ,wedlug oskarzenia z gory meza-aresztowanie go ,planowany powrot Grazyny do UK (planowane tez wejscie do domu po ksiazeczke dziecka i kilka innych rzeczy nie dochodzi do realizacji gdyz Grazyna w niewyjasnionych okolicznosciach ginie,jednak poniewaz byl to etap planowanego planu ktos inny nie wiedzac jeszcze,ze kobieta nie zyje udaje sie do domu w UK pod nieobecnosc meza i zabiera te rzeczy ,logowanie na konto spolecznosciowe Grazyny osoby ,ktora znala calosc planu kochankow rownoczesnie ,gdy loguje sie kurd).Data 9 lutego ogloszenie przez kurda,ze Grazyna nie zyje ,nie ma sensu dawac juz nagrody i jej szukac.Planowo po aresztowaniu meza synek panstwa mial trafic w rece siostry ,a potem wrocic do matki i kurda ,ktorzy szykuja sobie nowe wspolne zycie we Wloszech .Plan A sypie sie gdy kurd dowiaduje sie o smierci Grazyny ,wtedy zgodnie z pierwotnym planem dalsze oskarzanie meza ,doprowadzenie do jego aresztowania i przejecie synka przez siostre ..Czy taki ciag zdarzen ma sens ?

    • i.

      08 kwietnia godzina 08:44

      Ma sens. Tylko brakuje jednego: gdzie w tym planie morderca? Co poszło nie tak, skoro – rzekomo – nie zabił mąż, a tylko miano go – powtarzam: rzekomo – wrobić…?

    • Anonim

      08 kwietnia godzina 10:17

      tzn ma sens w tym, że do notariusza było ad hoc, co mąż podkreślał u Detektywa, czy w TV. On się do tego nie przygotował bo był tym zaskoczony. Poza tym to właściciel dysponuje dokumentacją, a nie ewentualny beneficjent. Czy natomiast Pani Grażyna mogła jechać do notariusza jedynie dla pozoru,żeby druga strona przygotowała kasę ? to by się zgadzało z wersją Marioli, ze intencji do przepisania nie było.
      A propos pozorowania transakcji, czy taką pozorowaną transakcją nie była ta nagroda 100 00?
      Feralnego dnia/nocy Pani Grażyna na pewno miała plan powrotu do UK, jaki wybrała środek transportu?
      Podoba mi się postawa Polskiej Policji i Prokuratury, która w spokoju prowadzi ta sprawę. Świetnie, że robią badania toksykologiczne chociażby po to, żeby wykluczyc ewentualne odurzenie. Jeśli chodzi o Pana Czesława, to gdyby on był morderca w afekcie to raczej czy on czy chłopczyk by juz się jakoś wygadali, z koleji planowane to raczej nie było bo chyba by wiedział Pan Kuliszewski, ze jak to tak zaplanuje to będzie podejrzanym numer 1. Dochodzi jeszcze wariograf i wynajęcie detektywa.

      • hmm

        08 kwietnia godzina 10:47

        Noooo, ciekawe.

    • djjka

      08 kwietnia godzina 21:48

      taaak, Czeslaw wyciagnal z rekawa 50 tysi i powiedzial bierz nie pytajac o nic.

  52. Anonim

    08 kwietnia godzina 07:24

    Siostra znala caly plan podobnie jak Sardar ,ich pytac jak to mialo byc i sprawa sie szybko rozwiąże

  53. Anonim

    08 kwietnia godzina 07:34

    Heh uważam ,że ten cały Sardar proponujac nagrode 100tys zł proponował pieniadze,które byly wlasnie z kredytu jaki Grazyna wziela w UK ,powinno doglebnie to sprawdzić ,przeciez pieniadze się nie rozplynely ,zarówno te 50tys ,jak i te z kredytu

  54. życie

    08 kwietnia godzina 08:22

    Mąż był dobry, tylko żona miała za duzo wolnego czasu i wrażeń się zachciało, nie wiadomo czy to kurd nie wkręcił jej w coś a teraz niewiniątko udaje. Nie cieszyło ją dziecko, perspektywa powrotu do kraju tylko „egzotyka” i nie wiadomo co jeszcze. Świeta niestety nie była, ale los obszedł sie z nia okrutnie.

  55. z daleka

    08 kwietnia godzina 08:28

    Ja pierdziele, co wy za bajki opisujecie???? Jak wam nie wstyd?? Naoglądali się kryminałów, tasiemcowych seriali i mieszają życie z fikcją. Do roboty się weźcie!!To, że wy byście tak żyli jak opisujecie, nie znaczy, że G.K. tak żyła.

    • serge

      08 kwietnia godzina 09:13

      Jak G.K. żyła to właśnie wychodzi na jaw. Mam tylko nadzieję, że to już wszystko, ale kto ją tam wie.

    • wstyd?

      08 kwietnia godzina 09:18

      Wstyd?
      Komu ma być wstyd za Grażynę? Chyba tylko jej samej, ale jej nie było wstyd. Żeby się wstydzić to trzeba mieć sumienia choc kawałeczek, a nie dwa .., nie powiem co, w oczach i nic więcej.!!

  56. @

    08 kwietnia godzina 10:52

    „Czy natomiast Pani Grażyna mogła jechać do notariusza jedynie dla pozoru,żeby druga strona przygotowała kasę ? to by się zgadzało z wersją Marioli, ze intencji do przepisania nie było.”

    Czesiek długo spał tej nocy. Mogła mu czegoś dosypać.
    Jesli miała zamiar kradzieży i ukartowała to wszystko, to znając jej przebiegłość, żeby jej nie przeszkadzał, mogła go uśpić.

    • taa

      08 kwietnia godzina 11:08

      Okraść z resztek tego, co miał, wykorzystać spreparowane i sprowokowane nagrania – rozwieść się. Po czym wywalić go z domu w Borzęcinie i sprzedać wszystko. Zadomowic się w Anglii i żyć długo i szczęśliwie z Kurdem.
      Tak, ten plan idealnie do niej pasuje.
      Ciekawe kto i dlaczego jej w tym pomieszał.

      • Anonim

        08 kwietnia godzina 11:54

        no własnie ale raczej nie Pan Czesław, ponieważ wiedziałby, że gdyby on to zrobił to poszedłby do więzienia. Trudno chyba, żeby motywem zbrodni była chęć udania się do więzienia.

        • Anonim

          08 kwietnia godzina 16:43

          Czesiek nie zabił Grażyny. Nic na to nie wskazuje.
          Ale jak mógł tak długo i właściwie do samego końca pozwolić sobą AŻ TAK MANIPULOWAĆ?
          Oby następna kobieta, z którą się zwiąże była normalna, bo Czesiek jest typem ufnym i nieskomplikowanym, łatwo go wykorzystać.

          • Żak Bell

            08 kwietnia godzina 17:20

            Dlatego przez to wycwanione stadko pasożytów nazywany był dupkiem. Robili z nim co chcieli i śmiali się z tego, że im się to udaje. Banda cwanych chamów za 2 złote!

      • bardzo prawdopodobne

        08 kwietnia godzina 15:10

        Mogło tak być!

      • Klops

        08 kwietnia godzina 16:36

        Ktoś kto był bardziej bezwzględny od niej. A chyba dosyć trudno kogoś takiego ot tak znaleźć.

        Ale wiadomo ciągnie swój do swego i znalazła kogoś.
        A tak łatwo poszło i już była w ogródku…….

  57. wacek

    08 kwietnia godzina 12:33

    :0 … w zyciu nie widzialem tylu komentarzy

  58. elka

    08 kwietnia godzina 13:57

    P Mariolu czas najwyzszy zeby pani zgłosiła tych parę osob uporczywie hejtującą panią i zabitą siostrę.Tego nie da się czytac,zabita była dziwką,narkomanką ,prostytutką i najgorszą osobą na swiecie .Niech pani zgłosi to na policję ,wielbiciele CZesława to banda głupków ,kłamcow i oszczercow.

    • Anna M.

      08 kwietnia godzina 17:30

      O narkotykach nic nie wiadomo. Reszta info o „zaletach
      uciemiężonej” została udostępniona w sieci nie przez internautów, ale osoby mające dostęp do niepublikownych informacji ze śledztwa- dziennikarza oraz detektywa.

  59. anonim

    08 kwietnia godzina 14:56

    Jeśli faktycznie ten notariusz to była inicjatywa Grażyny, to bardzo pasuje ta wersja, że to była intryga – sprowokować Cześka do wyjęcia pieniędzy, scenka przed notariuszem, gdzie wiadomo, że bez pełnej dokumentacji to nic nie będzie z aktu.
    Uspienie chłopa jakimś prochem od Kurda, a później spokojnie już kasa w torbę i ucieczka z domu z kimś. Tylko z kim?
    Niemniej taki scenariusz bardzo do Grażyny pasuje.

    Wciąz brakuje pełnych informacji.

  60. Anonim

    08 kwietnia godzina 22:14

    Do Anonim z godz 16.43
    Mysle że Czesław będzie bardzooooo ostrożny w poszukiwaniu jakiej kolwiek kobiety. Obecne przeżycia napewno zmienia jego podejście i zaufanie do ludzi ogólnie. Poza tym to mega porządny facet tylko źle wybrał. Czasem tak bywa, mimo wszystko życzę żeby mu się ułożyło w życiu i żeby spotkał kobietę dla której będzie ważny i która będzie go szanować.

    • anonim

      09 kwietnia godzina 08:40

      Myslę, że Czesław kształtowany byłw nieco innej rodzinie niż Grażyna. Po zachowaniach ludzi z rodziny Grażyny można wnioskować, że to była i jest rodzina dysfunkcyjna. I takie, a nie inne wzorce wpojono tam i jej, i jej rodzeństwu. Rodzina Cześka musi być inna.
      Czesiek zakochał się w młodym wieku i nie mógł przypuszczać, że źle wybiera.
      Bardzo dużo spokoju potrzebuje teraz ten człowiek i wsparcia bliskich, aby się podnieść, ale najpierw potrzeba, aby zakończyć śledztwo, poznać prawdę…

  61. wtorek

    09 kwietnia godzina 07:33

    Wy wszyscy „święci-katolicy”, i nie pohamowane w wydawaniu opinii… gęby zamilczcie wreszcie ! ” nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu” przecież to przykazanie- waszej wiary , waszego Boga. Latacie do kościoła,uważacie się za dobrych ludzi ,a nie potraficie nikogo uszanować w obliczu tak wielkiej tragedii. Wstyd pseudo-katolicy !!

    • Gębcia

      09 kwietnia godzina 11:05

      Sama się zamknij!

    • środa

      13 kwietnia godzina 09:59

      Wy wszystkie „święte-muzułmany” i muzułmańskie adoratorki rodem z Polski i inne „tolerancyjne inaczej” „światowcy” oraz niepohamowane w wydawaniu opinii …. gęby zamilczcie wreszcie nie pomawiajcie z tym waszym kurdem na czele na facebookach tego Czesława, nie zalewajcie bezpodstawnymi oskarżeniami, pomówieniami nie linczujcie w przestrzeni publicznej człeka na którego nie macie żadnych dowodów. Latacie do tych waszych meczetów , uważacie się za „dobrych ludzi” niczym ten Kurd który tak siebie samego nazywa a nie potraficie nikogo uszanować w obliczu takiej tragedii tylko roztrząsacie publicznie na facebookach cudze życie i cudze małżeństwa, nagrania prywatne po TV i grupach rozsyłacie i każde słowo roztrząsacie, pomyje na Czesława wylewacie, inwektywy. Wstyd pseudo-muzułmany , pseudo tolerancyjni

  62. mm

    09 kwietnia godzina 16:17

    Czytam to wszystko i dziekuje Bogu, ze nie mieszkam na tej wichurze

  63. Abstynent

    13 kwietnia godzina 17:03

    Wy piszcie a ja sobie popijam gorzałkę i jem śledzie.Polecam!Oczywiście śledzie mają dużo kwasów omega3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Góra