Sport

Liga okręgowa: Podsumowanie rundy jesiennej – miejsca 8.-14.

Przyszedł czas na podsumowanie rundy w wykonaniu zespołów, które nie zaliczą jej do udanej. Choć wszystkie zakończyły pierwszą połowę zmagań z bardzo podobnym dorobkiem, to droga przebyta przez każdy z nich wyglądała inaczej. Jedni świetnie rozpoczęli sezon, by potem mocno obniżyć loty, inni dopiero pod koniec podnieśli się po fatalnym początku. Są też takie zespoły, które cały czas prezentowały podobny, niezbyt wysoki poziom.

Tabela:
1. Rylovia Rylowa 13 30 39-10
2. Strażak Mokrzyska 13 23 19-10
3. Naprzód Sobolów 13 23 27-19
4. Radłovia Radłów 13 22 26-16
5. Sokół Borzęcin Górny 13 18 20-20
6. Jadowniczanka Jadowniki 13 18 31-28
7. Orzeł Dębno 13 17 20-23
8. Raba Książnice 13 16 24-31
9. Sokół Maszkienice 13 16 27-38
10. Olimpia Kąty 13 16 27-35
11. Arkadia Olszyny 12 15 20-22
12. Szreniawa Nowy Wiśnicz 13 14 9-12
13. LKS Gnojnik 12 14 11-31
14. Olimpia Bucze 13 13 24-29

8. Raba Książnice – 13 meczów, 16 pkt., 5 Z, 1 R, 7 P, 24-31

Drużyna prowadzona przez trenera ogólnie Kamila Króla ma za sobą ogólnie bardzo udany rok. Rundę wiosenną rozpoczęła będąc wyżej w tabeli jedynie od rozbitej Tarnavii, jednak dobre wyniki osiągane w kolejnych spotkaniach pozwoliły ówczesnemu beniaminkowi zająć 11. miejsce. Być może na fali entuzjazmu drużyna zanotowała idealny początek obecnej kampanii, gdy Raba odniosła trzy zwycięstwa z rzędu i wydawało się, że może zostać rewelacją rundy. Ostatecznie tak się nie stało, ponieważ potem zespół zaczął grać coraz słabiej i chyba dobrze dla niego, że runda jesienna dobiegła już końca. Wydaje się, że dziś Raba kadrowo jest zespołem ze środka stawki i na wiosnę odżyje, jednak musi się pilnować, by obecny sezon nie stał się odwrotnością poprzedniego. Raba nadal bierze udział w rozgrywkach Pucharu Polski, gdzie awansowała do 1/2 finału na szczeblu bocheńskiego PPN. Jej rywalem będzie IV-ligowy GKS Drwinia.

9. Sokół Maszkienice – 13 meczów, 16 pkt., 5 Z, 1 R, 7 P, 27-38

Bardzo podobnie radziła sobie drużyna Sokoła Maszkienice. Podobnie jak Raba, tak i Sokół odniósł trzy zwycięstwa na start, ale później bardzo mocno obniżył loty. Zespół ma spory problem z obroną dostępu do własnej bramki i w efekcie stracił aż 38 goli (średnia niemal 3 na spotkanie), czyli zdecydowanie najwięcej w całej stawce. Małym pocieszeniem jest fakt, że Sokół pozostaje na razie jedyną ekipą, która potrafiła wywalczyć remis w wyjazdowym spotkaniu z Naprzodem Sobolów (1-1). Co ciekawe, był to też jedyny podział punktów w rundzie w meczu z udziałem Sokoła.

10. Olimpia Kąty – 13 meczów, 16 pkt., 5 Z, 1 R, 7 P, 27-35

Niesamowitym paradoksem wydaje się to, że sukces może stać się przyczyną upadku. Tak niestety może być w przypadku Olimpii Kąty, która po zajęciu 1. miejsca na koniec poprzedniego sezonu i braku awansu z powodów organizacyjnych mocno obniżyła loty. Wyniki może nie są bardzo złe, ale drużyna ma duże problemy kadrowe, przez co niezłe występy Olimpia przeplatała fatalnymi, jak na przykład bolesna porażka 1-9 z Jadowniczanką. Jeśli nie uda się ich rozwiązać, to los klubu może zawisnąć na włosku.

11. Arkadia Olszyny – 12 meczów, 15 pkt., 4 Z, 3 R, 5 Z, 20-22

Największy regres w porównaniu do poprzedniego sezonu zaliczyła Arkadia Olszyny. Po katastrofalnym początku obecnej rundy położenie drużyny i tak nie jest jednak źle. W przeciwieństwie do zespołów Raby czy Sokoła Maszkienice, w Olszynach mogą żałować, że mecz 13. kolejki z LKS-em Gnojnik został przełożony, oraz że cała runda dobiegła końca, ponieważ Arkadia zanotowała trzy zwycięstwa z rzędu i odbiła się od dna. Wydaje się, że na wiosnę zespół będzie się przebijał w górę tabeli, bo drzemie w nim z pewnością spory potencjał.

12. Szreniawa Nowy Wiśnicz – 13 meczów, 14 pkt., 3 Z, 5 R, 5 P, 9-12

Za beniaminkiem bardzo trudna runda, a następna może być nawet trudniejsza. Drużyna trenera Marcina Motaka prezentuje bardzo defensywny styl, przez co może pochwalić się trzecią obroną ligi (jedynie 12 straconych goli), ale z drugiej strony zdobyła najmniej bramek w stawce (jedynie 9). Na własnym boisku prezentował się całkiem nieźle, notując bilans 3-4-1, jednak dla odmiany na obcych boiskach wywalczyła tylko 1 punkt, co jest najsłabszym wynikiem w lidze. Wszystko wskazuje na to, że wiosną Szreniawa będzie musiała radzić sobie bez podstawowego napastnika Dawida Brydniaka, który został zawieszony z powodów dyscyplinarnych, co jeszcze zmniejszy siłę ognia zespołu.

13. 13. LKS Gnojnik – 12 meczów, 14 pkt. 4 Z, 2 R, 6 P, 11-31

Bardzo nieudana runda za zespołem z Gnojnika. Zespół słabo prezentował się zarówno w ataku jak i obronie, więc zgromadzony dorobek punktowy i tak można uznać za niezły. Osłabienia kadrowe odbiły się mocno na ekipie trenera Jarosława Ulasa, który sam… znalazł się w gronie graczy, którzy w lecie opuścili klub, bo obecnie w roli zawodnika reprezentuje BKS Bochnia. Na wiosnę zespół może mieć spore problemy i jeśli zabraknie wzmocnień, to będzie trudno mu zająć wyższą pozycję.

14. Olimpia Bucze – 13 meczów 13 pkt., 4 Z, 1 R, 8 P, 24-29

Na dnie znalazła się Olipia Bucze, co pewnie nie jest niespodzianką, bo już poprzedni sezon był słaby w wykonaniu tej drużyny. Indywidualnie dobrą rundę zanotował jedynie Mikołaj Machalski, który z dorobkiem 11 goli zajmuje 2. miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców za Piotrem Chruścielem z Rylovii (12 trafień). Reszta zespołu nie prezentowała jednak wysokiego poziomu. W trakcie rundy w roli trenera Kamila Zacharę zastąpił Mateusz Wawryka, który zdecydował się również wrócić na boisko i w ostatnich dwóch meczach rundy zespół zdobył 4 „oczka”, co daje nadzieję, że na wiosnę uda się wydostać z 14. pozycji. Co ciekawe, mimo słabych wyników w lidze, Olimpia awansowała do 1/2 finału Pucharu Polski na szczeblu podokręgu brzeskiego, pokonując w ćwierćfinale aż 3-0 Orła Dębno.

Kliknij i dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Góra