Sport

Bochnia. Dominika Miś: judo traktuję jak dobrą zabawę

Fot. Małgorzata Więcek-Cebula

Miała 6 lat gdy rodzice zaprowadzili ja za zajęcia judo. Uśmiechnięta blondynka z pięknymi piegami na nosie od razu zakochała się w tej sztuce walki. Dziś jest jedyną w Bochni w swojej kategorii wiekowej posiadaczką wszystkich medali International Judo League i jedną z dwóch osób w Małopolsce, które zdobyły osiem tych wyjątkowych trofeów. Wyjątkowych, bo ułożone jeden obok drugiego tworzą kształt Polski.

Dominika nigdy nie przepadała za lalkami, zwykle leżały w kącie jej pokoju. Zdecydowanie bardziej od najmłodszych lat interesowały ją samochodziki, piłka nożna i jazda na rowerze. Gdy poprosiła rodziców, by zapisali ją na zajęcia judo wcale się nie zdziwili. Nie byli też zaskoczeni, gdy zajęcia z judo dużo bardziej się jej spodobały niż taniec.

Na początku trenowała dwa razy w tygodniu, w tej chwili zajęcia ma już co drugi dzień. To obowiązek, ale przyjemny.

-Traktuje to bardziej jako dobrą zabawę, odpoczynek po zajęciach w szkole. To zresztą bardzo ciekawy i rozwijający sport – podkreśla Dominika.

W jej przypadku fascynacja połączyła się z predyspozycjami. Bo te Dominika ma na pewno. Jest jedna z najlepszych zawodniczek. Nie ma turnieju, z którego nie przywoziłaby medalu za zajęcie jednego z pierwszych miejsc. Jest także jedyną dziewczynką w tej kategorii wiekowej w Bochni, która ma na swym koncie wszystkie medale zdobyte w ramach International Judo League i jest jedną z dwóch w Małopolsce z takim trofeum. Turnieje w ramach tego cyklu odbywały się w największych miastach Polski: Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Łodzi, Gdańsku, Opolu, Bytomiu i Jaśle. Bochnianka we wszystkich była najlepsza.

Trenerem Dominiki zawodniczki MOSiR w Bochni jest jest Grzegorz Maj, wcześniej przygotowywał ją Sebastian Serwiński Dominice mocno kibicują rodzice i młodszy brat, który także trenuje judo. Cała rodzina jest z niej bardzo dumna.

Kliknij i dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.