
Były nerwy, łzy a na koniec gromkie oklaski. W czwartkowe popołudnie mieszkańcy Cikowic zdecydowali, że Kacper Frączek nadal będzie sołtysem ich miejscowości. Za jego odwołaniem opowiedziały się 43 osoby – aż 145 uznało, że dobrze radzi sobie na tym stanowisku.
20-letni Kacper Frączek na stanowisko sołtysa został wybrany w 2024 roku, miał wówczas 18 lat. Szybko dał się poznać, jako dobry organizator wydarzeń na terenie Cikowic.
Kilka miesięcy temu w Cikowicach wybuch konflikt pomiędzy proboszczem Parafii św. Antoniego Padewskiego, a grupą mieszkańców. Poszło m.in. o zamknięcie świeżo wyremontowanej kaplicy św. Maksymiliana Kolbego w Damienicach. Ponad 160 mieszkańców złożyło wówczas w tej sprawie skargę do biskupa. Sołtys nie tylko mocno zaangażował się w protest przeciwko proboszczowi, ale przede wszystkim sprawę nagłośnił. Do niewielkich Cikowic zjechali się dziennikarze ogólnopolskich mediów. A to nie wszystkim się spodobało.
W sierpniu Rada Sołecka Sołectwa Cikowice rozpoczęła inicjatywę mającą doprowadzić do odwołania Kacpra Frączka z funkcji sołtysa. Ostatecznie inicjatywę poparło 115 osób.
Podczas czwartkowego zebrania za odwołaniem Kacpra opowiedziały się tylko 43 osoby.



























































