
Fot. FB Kacper Frączek
Czy Kacper Frączek nadal pozostanie sołtysem Cikowic w gminie Bochnia? Wszystko okaże się już w najbliższy czwartek. Na 29 października zaplanowano zebranie wiejskie, podczas którego mieszkańcy będą głosować nad jego odwołaniem. Z taką inicjatywą wyszła Rada Sołecka tłumacząc to „wynikiem całokształtu wydarzeń oraz utraty zaufania do sposobu sprawowania funkcji sołtysa”.
20-letni Kacper Frączek na stanowisko sołtysa został wybrany w 2024 roku, miał wówczas 18 lat. Szybko dał się poznać, jako dobry organizator wydarzeń na terenie Cikowic. Jeszcze nigdy w tej miejscowości nie działo się tak wiele. Były: Biegi Niepodległościowe, spotkania z okazji Dnia Kobiet, pikniki na Dzień Dziecka, Bieg Majowy, jasełka i patriotyczne wieczornice. Stworzył platformę w sprawie skarg, wniosków i petycji do władz samorządowych, zaangażował mieszkańców w inicjatywę składania wniosków do funduszu sołeckiego, ale też interweniował u władz gminy, gdy pojawiały się problemy w Cikowicach.
Kilka miesięcy temu w Cikowicach wybuch konflikt pomiędzy proboszczem Parafii św. Antoniego Padewskiego, a grupą mieszkańców. Poszło m.in. o zamknięcie świeżo wyremontowanej kaplicy św. Maksymiliana Kolbego w Damienicach. Ponad 160 mieszkańców złożyło wówczas w tej sprawie skargę do biskupa. Sołtys nie tylko mocno zaangażował się w protest przeciwko proboszczowi, ale przede wszystkim sprawę nagłośnił. Do niewielkich Cikowic zjechali się dziennikarze ogólnopolskich mediów. A to nie wszystkim się spodobało.
W sierpniu Rada Sołecka Sołectwa Cikowice rozpoczęła inicjatywę mającą doprowadzić do odwołania Kacpra Frączka z funkcji sołtysa. Ostatecznie inicjatywę poparło 115 osób na 850 mieszkańców (około 650 osób uprawnionych do głosowania). Do zwołania zebrania wiejskiego wymaganych było około 70 podpisów. Wniosek o odwołanie sołtysa trafił do wójta gminy Bochnia. Termin zebrania wyznaczono na najbliższy czwartek 29 października.
Cieszę się, że żyję w demokratycznym państwie, gdzie obywatele mogą odwołać swoich przedstawicieli, gdy nie są zadowoleni z ich służby. Data „referendum” ma dla mnie symboliczne znaczenie z uwagi na sytuację panującą w parafii w Cikowicach – w tym samym dniu poznamy wyrok w sprawie bp. Andrzeja Jeża – podkreśla Frączek i deklaruje, że sam będzie głosował za swoim odwołaniem, by udowodnić, że nie chcę być sołtysem za wszelką cenę.
Niezależnie od wyniku głosowania, 29 października będzie dla Cikowic dniem gruntownych zmian we władzach sołeckich. Rada Sołecka, która wystąpiła z inicjatywą odwołania sołtysa, w sierpniu sama poddała się do dymisji.









































