- REKLAMA -
- REKLAMA -
Wydarzenia

BOCHNIA. Parafia św. Mikołaja zwraca dotację na remont zabytkowego ogrodzenia. Kto zawinił?

Pierwszy etap remontu ogrodzenia przy Bazylice św. Mikołaja w Bochni zostanie zrealizowany bez wsparcia bocheńskiego magistratu. Przyznana dotacja w wysokości 100 tys. zł została już zwrócona. Jej wykorzystanie przepadło przez… „sprawy formalne”. Urząd Miasta w Bochni twierdzi, że wina leży po stronie parafii. Paweł Putowski, koordynator ds. dotacji i konserwator dzieł sztuki Parafii św. Mikołaja w Bochni przekonuje, że dobrej woli brakło w urzędzie miasta.

Remont zabytkowego ogrodzeni Bazyliki św. Mikołaja w Bochni był pilną koniecznością. Osuwający się na chodnik i pękający betonowy mur mógł doprowadzić do katastrofy budowlanej. Parafia zleciła więc zewnętrznej firmie przygotowanie kosztorysu inwestorskiego na remont pierwszego etapu ogrodzenia (11 przęseł kutych i 10 słupków betonowych z murem). Dokument opiewał na kwotę 200 tys. zł. Mając go w ręce, wystąpiono do bocheńskiego magistratu o wsparcie realizacji tego zadania w wysokości 100 tys. zł (drugą połowę miała pokryć parafia). Dotacja została przyznana. Rada Miasta 24 kwietnia ub. roku podjęła w tej sprawie stosowną uchwałę. Inwestycja miała być zrealizowana do końca 2025 roku.

Gdy procedura ruszyła, okazało się, jednak że wykonaniem remontu zainteresowana jest tylko jedna firma. Mało tego, kosztorys realizacji zadania był dwukrotnie wyższy, niż pierwotny kosztorys inwestorski.

Zwróciliśmy się wówczas do z-cy burmistrza Filipa Pacha z zapytaniem jak rozwiązać zaistniałą sytuację, w której z powodu niewystarczających środków wskazane było zmniejszenie zakresu inwestycji proporcjonalnie do realnego budżetu na zadanie:  5 słupków i czterech przęseł za 200 tys. zł.  – mówi Paweł Putowski. – Od zastępcy burmistrza dowiedziałem się, że należy złożyć nowy wniosek o dotację już z zaktualizowaną kwotą i zakresem prac, a sprawę musi zaakceptować odpowiednia komisja i Rada Miasta w Bochni – dodaje.

Remont ogrodzenia ruszył w listopadzie 2025 roku. W parafii prace podjęto ze świadomością, iż dojdzie do porozumienia lub aneksu do umowy dotacyjnej, który miałby uwzględnić pomniejszenie zakresu prac. Pomimo złożonego zaktualizowanego wniosku o dotację z kosztorysem ofertowym, a także szeregiem merytorycznych wyjaśnień nie doszło do pozytywnego zaakceptowania zredukowanego zakresu prac niż ten pierwotnie wnioskowany. Pismo w formie wniosku do burmistrz Bochni z uzasadnieniem zmniejszenia zakresu zadania, również nie  przyniosło rezultatu – tłumaczy Paweł Putowski.

Sprawa dotacji została wywołana podczas ostatniej sesji Rady Miasta w Bochni. 30 grudnia 2025 roku burmistrz Magdalena Łacna tłumaczyła, odpowiadając radnej Luizie Sawickiej-Hofstede, która dopytywała o dotację, że parafii nie udało się zrealizować inwestycji w wyznaczonym czasie i dotacja została cofnięta.

Są takie pogłoski, że burmistrz jest przeciwna remontowi muru przy Bazylice Świętego Mikołaja. Nie, ja uważam, że jak najbardziej, jako miasto powinniśmy wspierać nasze zabytki. Jednym z zabytków jest mur przy Bazylice Świętego Mikołaja. Ale może warto zapytać pana radnego Marka Bryga, który jest w Radzie Parafialnej, dlaczego tak się dzieje, że kolejny rok niestety bazylika nie może sobie poradzić z tym murem? – pytała na sesji RM w Bochni mocno wzburzona burmistrz Łacna.

A może warto zastanowić się, dlaczego do tej pory nigdy żadna dotacja przyznana parafii nie musiała być zwracana – odbija piłeczkę radny Marek Bryg, równocześnie przedstawiciel Rady Duszpasterskiej.

– Taka sytuacja pojawiła się, dopiero gdy miastem zarządza Magdalena Łacna. To normalne, że przy każdej inwestycji zdarzają się problemy, do tej pory miasto zawsze starało się jednak pomagać. Umowę podpisały dwie instytucje miasto i parafia i tak naprawę zgoda tylko tych instytucji była potrzebna do zmiany umowy – podkreśla radny w rozmowie z Portalem Bochnia z Bliska.

Paweł Putowski także przekonuje, że to pierwsza tego typu sytuacja. Wszystkie dotacje ze źródeł rządowych, wojewódzkich, powiatowych, miejskich, a nawet Gminy Miasta Bochni (gdy burmistrzem był Stefan Kolawiński) do tej pory bezproblemowo wykorzystywano. Nigdy nie było takiej sytuacji.

Jeśli nawet pojawiły się jakieś uchybienia formalne to zawsze wyjaśnienia i porozumienie, pozwoliły na realizację zadań. Dofinansowanie zostało niewykorzystane w wyniku braku rozwiązania kwestii formalnych. Jednak powstałych nie z przyczyn parafii, lecz z okoliczności losowych, które miały prawo się pojawić w przypadku gdy np. w ramach zapytania ofertowego nie zgłosił się oferent, który zrealizowałby zakres prac w kwocie, jaka pierwotnie była ujęta we wniosku. W takiej sytuacji powinno dojść do zmniejszenia zakresu prac, aby jednocześnie wykorzystać środki i zrealizować priorytetowe prace ratunkowe przy zabytkowym dziedzictwie miasta – dodaje Putowski.

Filip Pach zastępca burmistrza Bochni przekonuje jednak, że w tym przypadku nie ma mowy o złej woli ze strony magistratu. Zapewnia, że w grudniu do parafii wysłano odpowiedź z magistratu.

Zależało nam, aby ta dotacja została wykorzystana przez parafię. Pieniądze musiały być jednak rozliczone w 2025 roku. Miasto zasięgnęło opinii prawnej, sprawę konsultowaliśmy także w RIO – podkreśla w rozmowie z Portalem Bochnia z Bliska i dodaje – Z racji tego, że znacznie zmieniono zakres inwestycji, zadanie musiałoby zostać zakwalifikowane jako nowe, inne niż to, na które została udzielona dotacja.

Prace przy ogrodzeniu nadal trwają. Do tej pory inwestycja została zrealizowana w blisko 90-procentach. Ze względu na warunki pogodowe wykonawca poprosił o przedłużenie terminu. Zadanie ma być gotowe w lutym. Za całą inwestycję zapłaci parafia.

Kliknij i dodaj komentarz
- REKLAMA -
Góra