- REKLAMA -
- REKLAMA -
Zapytam wprost

Wojciech Cholewa: nie mam planów kandydowania na stanowisko burmistrza Bochni

Fot. małgorzata Więcek-Cebula
- REKLAMA -

Kilka dni temu doszło do niespodziewanej zmiany na stanowisku prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Bochni. Zbigniewa Dmitrowskiego zastąpił były burmistrz Bochni Wojciech Cholewa. Portal Bochniazbliska.pl jako pierwszy rozmawia z nowym prezesem i pyta go wprost, czy objęte stanowisko jest „przedsionkiem” przed wyborami na stanowisko burmistrza Bochni.

Z Wojciechem Cholewą prezesem MPEC w Bochni rozmawia Małgorzata Więcek-Cebula


Po kilkunastu latach wraca pan do pracy Bochni, jakie to uczucie?
Miłe. Mieszkam w Bochni, z tym miastem jestem związany rodzinnie, a teraz będę też zawodowo. Znam MPEC w Bochni bardzo dobrze. W okresie,w którym byłem burmistrzem, było ono restrukturyzowane, wymieniliśmy kotłownie z węglowych na gazowe lub takie opalane ekogroszkiem. Część ciepłowni najbardziej uciążliwych dla społeczności zostało zlikwidowanych. Największa kotłownia K11 została zmodernizowana.

Pamiętam te czasy, faktycznie Bochnia miała w centrum kilka dużych węglowych kotłowni…
Trzeba było to zmienić, bo bardzo zanieczyszczały środowisko. Proszę sobie wyobrazić, że gdy zamieszkałem w Bochni, zimą śnieg bywał czarny od opadającej sadzy. Warto przypomnieć, że modernizację źródeł ciepła spółki udało się przeprowadzić, bez angażowania środków budżetu miasta, wykorzystaliśmy do tego oszczędności, jakie się pojawiły przy wprowadzaniu nowych rozwiązań.

A jak pan myśli, czym pan przekonał burmistrza do swojej osoby, że zdecydował się powierzyć panu stanowisko prezesa tej spółki?
Posiadam wszystkie formalne wymagania i mam sporo pomysłów. W dużej mierze opierają się one na źródłach energii odnawialnej. Chodzi o wykorzystanie pomp ciepła, kogenerację, trigenerację, czy fotowoltaikę. To przyszłość MPEC. Wprowadzenie takich rozwiązań będzie wymagało jednak przygotowania gruntownej inżynierskiej analizy. Sprawdzenia, jak to wpłynie na kondycję firmy, jakie skutki przyniesie dla odbiorców. W tej chwili MPEC w Bochni działa jednotorowo.

Dlaczego?
Podaje ciepło tylko w okresie zimowym. Chciałbym to zmienić, dlatego już drugiego dnia mojej pracy spotkałem się z przedstawicielami Spółdzielni Mieszkaniowej w Bochni. Rozmawialiśmy na temat ciepła użytkowego, chciałbym, aby MPEC dostarczał spółdzielni także ciepło potrzebne do ogrzania wody.

Pewnie pan słyszał, o tym, że niektórzy odwołanie poprzedniego prezesa MPEC związanego z PiS traktują jako odwet burmistrza na ugrupowaniu, które nie poparło go przy głosowaniu nad absolutorium…
W tej materii nie chciałbym się wypowiadać. To pytanie na pewno nie do mnie. Ja postrzegam MPEC jako jednostkę gospodarczą, niepowiązaną z żadną opcją polityczną. Liczy się sprawne zarządzanie przedsiębiorstwem, bez żadnego tła politycznego.

Na koniec zapytam wprost: będzie pan kandydował na burmistrza?
Nie, nie mam takich planów. Praca w miejskiej spółce MPEC pochłonie moją energię i zaangażowanie, by zrobić coś wymiernego i pożytecznego dla Bochni z zakresu energetyki cieplnej.

4 komentarze

4 Comments

  1. obserwator

    06 października 2020 godzina 09:39

    A kto spuszczał wczoraj ścieki do Babicy. Na zdjęciach z okolic UM utrwalono ok. 13godz.
    To też wymaga wyjaśnienia!

  2. Drek

    06 października 2020 godzina 19:57

    Ścieki to Rafi spuszca

  3. STOP

    06 października 2020 godzina 21:44

    „Nie, nie mam takich planów.” – plany mają to do siebie, że się je zmienia 🙂

  4. DOKŁADNY

    10 października 2020 godzina 01:28

    Ludzie pamiętają że pan Cholewa odchodził z UM Bochnia w atmosferze skandalu zwiazanego z wydaniem prywatnemu biznesmenowi kamienicy obok bazyliki, obecnie Galeria Bocheń.
    Ludzie pamiętają też, że Cholewa zrobił dyletanta Kolawinskiego szefem MPEC, gdy Kolawiński jako radny opozycyjnego AWS- u głosował inaczej niż drużyna z którą dostał się do Rady.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

- REKLAMA -
Góra