Wydarzenia

Łysa Góra. Miał prawie 3 promile alkoholu i kierował samochodem

Fot. Patryk Salamon

Gdy policjanci z KPP w Brzesku przyjechali na wezwanie mieszkańców, siedzący za kierownica citroena 40-latek spał. Po przebadaniu okazało się, że miał we krwi prawie 3 promile alkoholu. To jeszcze nie wszystko. Mężczyzna nie miał też uprawnień do kierowania samochodem.

W piątek, 10 maja o godz. 14.55 policjanci z Brzeska zostali skierowani do Łysej Góry, gdzie mieszkańcy ujęli pijanego kierowcę. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce za kierownicą stojącego na poboczu citroena zobaczyli śpiącego mężczyznę.

– Na policjantów czekali świadkowie, którzy opowiadali, że mężczyzna miał ewidentne trudności z panowaniem nad pojazdem. Kiedy zgasł mu pojazd na środku drogi i za citroenem utworzył się sznur pojazdów, wówczas jadące za nim osoby postanowiły sprawdzić co się stało – relacjonuje asp. sztab. Ewelina Buda, rzeczniczka KPP w Brzesku

Do kierującego podeszła najpierw kobieta jadąca bezpośrednio za nim i widząc w jakim stanie znajduje się mężczyzna siedzący za kierownicą od razu wyciągnęła mu kluczyki ze stacyjki uniemożliwiając dalszą jazdę.

Świadkowie opowiadali, że mężczyzna, który na chwilę wysiadł z citroena zataczał się i miał duże problemy z utrzymaniem równowagi. W czasie, gdy mieszkańcy dzwonili na numer alarmowy kierujący postanowił uciąć sobie drzemkę.

Policjanci po dotarciu na miejsce zbadali stan trzeźwości tego 40-letniego mieszkańca powiatu brzeskiego, mężczyzna miał prawie 3 promile alkoholu w organizmie. Dodatkowo mundurowi ustalili, że nie ma on uprawnień do kierowania pojazdami. Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości zagrożone jest karą do 2 lat pozbawienia wolności, zakazem prowadzenia pojazdów oraz wysoką grzywną.

– Mieszkańcom naszego powiatu po raz kolejny należą się słowa podziękowania za właściwą reakcję i uniemożliwienie nietrzeźwemu kierowcy dalszej jazdy. Dzięki takiej postawie być może udało się uniknąć tragedii na drodze d- dodaje rzeczniczka brzeskiej policji.

Kliknij i dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.