Wydarzenia

Józefa Szczurek-Żelazko, Wiceminister Zdrowia: Gdy gotuję zupę grzybową, świętami pachnie w całym domu

Codziennie podejmuje wiele ważnych decyzji, odbiera dziesiątki telefonów i e-maili. Z jednego spotkania biegnie na drugie, nie rzadko pracuje także w weekendy. Jednak w Wigilię Józefa Szczurek-Żelazko, Wiceminister Zdrowia, ale też poseł na sejm RP służbowy telefon odkłada na półkę. Boże Narodzenie to czas tylko dla rodziny.

Wigilię spędza zawsze z bliskimi w rodzinnym domu koło Nowego Sącza. Jest mocno wykrochmalony biały obrus, odświętna zastawa stołowa i dwanaście dań przygotowywanych od lat według tej samej receptury.

– Ze względu na liczne służbowe obowiązki w przygotowywaniu wieczerzy wigilijnej w tym roku mocno wspierają mnie dorosłe już dzieci, ale też mąż – zdradza pani wiceminister.

Kto, co ma robić, wiadomo już od dawna, bo obowiązki zostały podzielone. Jedna z córek przygotuje barszcz, dwie pozostałe pierogi z serem, śliwkami, czy kapustą. Mąż odpowiada za przyrządzenie karpia.

-A ja jestem specjalistką od tradycyjnej zupy grzybowej. Powstaje na wywarze z leśnych grzybów. Gdy ją gotuję, pachnie w całym domu, to piękny zapach świąt, który pamiętam jeszcze z dzieciństwa – zdradza Józefa Szczurek-Żelazko.

Na wigilijnym stole w domu Wiceminister Zdrowia na pewno pojawi się także rodzinny przysmak, czyli kasza ze śliwkami. Do jej przyrządzenia koniecznie trzeba użyć śliwek z pestkami – wtrąca pani wiceminister – wtedy smak jest taki, jak być powinien.

Będzie też kapusta z grzybami i kompot z suszonych owoców.
Przy rodzinnym dużym stole w tym roku zasiądzie około dziesięciu osób, będą też dzieci. Najmłodsza z wnuczek ma ponad dwa lata, najstarszy wnuk –  trzynaście. W marcu na świecie pojawi się kolejny potomek w rodzinie. Dla wszystkich dzieci po wieczerzy pod choinką będą czekały prezenty.

Wigilia to także opłatek, serdeczne życzenia, oraz kolędy.


-Śpiewamy je wszyscy w domu, ale też na pasterce, jeśli na nią idziemy. To zawsze jest niezapomniany wieczór, mnóstwo rozmów i radości z tego, że jesteśmy razem. Ze względu na liczne obowiązki i fakt, że wolnego czasu zawsze brakuje, ten świąteczny okres mocno celebrujemy – dodaje Józefa Szczurek-Żelazko.

Święta to też rodzinne spotkania i odwiedziny. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku te kilka dni pomiędzy Bożym Narodzeniem, a Nowym Rokiem Wiceminister Zdrowia będzie mogła spędzić poza Warszawą. Planów na Sylwestra jeszcze nie ma.

– To był jednak bardzo intensywny rok, dlatego spędzenie Nocy Sylwestrowej  w   domowym zaciszu , z rodziną będzie dla mnie równie atrakcyjne jak Sylwestrowy bal. Taki czas też jest potrzebny, pozwala naładować akumulatory i przygotować się na nowe wyzwania w Nowym Roku – dodaje wiceminister zdrowia.

1 Komentarz

1 Komentarz

  1. Okrąglak

    23 grudnia godzina 11:15

    Szczurek i to całe towarzystwo partyjne chcą w te Święta zjeść Sądy, wiec niech nie ściemnia z zupą grzybową z dzieciństwa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Góra