- REKLAMA -
- REKLAMA -
Wydarzenia

Bochnia. Kup domowe ciasto i pomóż bliźniaczkom Ali i Hani. W poniedziałek kawiarenka w SP nr 1 w Bochni

Fot. Paweł Klasa
- REKLAMA -

Będą pyszne serniki, szarlotki i  ciasteczka. Renata Jaryczewska wychowawczyni klasy II c ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Bochni razem z nauczycielami, rodzicami i uczniami wszystkich drugich klas zaprasza na kawiarenkę, podczas której będzie można kupić smaczne domowe ciasta i ciasteczka. Dochód z ich sprzedaży zostanie przeznaczony na leczenie i rehabilitację Ali i Hani,  bliźniaczek, które urodziły się jako wcześniaki.

Uśmiechnięte i wesołe. Takie właśnie są 2,5-letnie bliźniaczki Ala i Hania. Na pierwszy rzut oka nic nie wskazuje na to, że mogą mieć jakieś problemy ze zdrowiem. A jednak mają i to poważne. Ala, która przeszła już dziewięć operacji codziennie musi przyjmować pięć różnych leków, Hania na razie trzy, ale w każdej chwili może się okazać, że będzie potrzebować ich więcej.

Dziewczynki są wcześniakami. Przyszły na świat w 25 tygodniu ciąży. Ala ważyła 900 – Hania zaledwie 800 gramów. To zdecydowanie za wcześnie, by mogły się wykształcić wszystkie niezbędne do życia narządy. I rozwinąć wszystko to, co powinno.
Dziewczynki mają więc poważną wadę wzroku.
– Jest to minus 9, aby widziały muszą mieć naprawdę mocne okulary – mówi Aleksandra Kmiecik-Łazarz, ich mama.
To jeszcze nie wszystko Ala ma niedosłuch w lewym uchu.

Bliźniaczki nie chodzą, mówią pojedyncze słowa. Poważnym problemem w przypadku Ali jest też główka. Dziewczynka zaraz po urodzeniu przeszła wylew dokomorowy, który zniszczył całą lewą półkulę jej mózgu. Konieczne było wszczepienie zastawki. Ala jeszcze do niedawna była także karmiona wyłącznie pozajelitowo. Na szczęście to już przeszłość.
– Od sierpnia je sama. Są to specjalnie przygotowywane według szpitalnych dietetyków zupy i mleko, także odpowiednie dla niej – mówi Aleksandra Kmiecik-Łazarz.

Nadal problemy z jedzeniem ma Hania, która pokarm dostaje poprzez gastrostomię, czyli rurkę wpiętą bezpośrednio do jej brzuszka. Dziewczynka nie potrafi sama jeść, ma bowiem silny odruch wymiotny.
Obie bliźniaczki mają osłabione napięcie mięśniowe. Muszą być więc systematycznie rehabilitowane. Do tego dochodzą jeszcze wizyty u specjalistów w całej Polsce. Po ortezy, które pomogą im nauczyć się stać, rodzice musieli jechać aż do Gliwic, okulista, który się nimi opiekuje, przyjmuje z kolei w Katowicach.

Bliźniaczkami na co dzień opiekuje się ich mama, wspierana przez dwie babcie, tata pracuje zawodowo. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że mama dziewczynek od 13 lat zmaga się ze stwardnieniem rozsianym.
Pomoc jest im bardzo potrzebna. Nie na codziennie życie, ale rehabilitację, lekarzy i leki. Nie wszystko jest bezpłatne. Rodzina pilnie potrzebuje też wymienić samochód, który posiada na większy. Chodzi o to, by bez problemu mógł pomieścić się w nim wózek bliźniaczy i by, dziewczynki w bezpieczny sposób podróżowały za zabiegi i rehabilitację.

Kawiarenka zaplanowana jest na najbliższy poniedziałek – 10 grudnia w sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej nr 1 w Bochni (ul. Biała 2).  Ciasta będzie można kupić już o godzinie 8. Kawiarenka czynna będzie do godziny 12.

Wydarzenie odbywa się pod patronatem Stowarzyszenia Przyjaciół Szkoły Podstawowej nr 1 w Bochni „Jachowicz – tradycja i kultura”.

 

Fot. Paweł Klasa

2 komentarze

2 Comments

  1. Anonim

    06 grudnia 2018 godzina 13:48

    A sernik z rosą będzie??

  2. Anonim

    10 grudnia 2018 godzina 08:22

    a co z tymi którzy by chcieli a są w pracy do 16?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

- REKLAMA -
Góra