
Wszystko wskazuje na to, że Państwowa Inspekcja Pracy sprawdzi, czy w Urzędzie Miasta w Bochni doszło do złamania przepisów prawa pracy. Podczas dzisiejszego posiedzenia komisji rewizyjnej radni przyjęli wniosek o przeprowadzenie kontroli w urzędzie. Pokłosiem wniosku były ostatnie doniesienia medialne.
Portal Bochnia z Bliska jako jedyny napisał o incydencie, do którego doszło pod koniec stycznia w jednym z wydziałów bocheńskiego UM. Po rozmowie z przełożonym urzędniczka źle się poczuła. Konieczne było wezwanie pogotowia, które zabrało ją do szpitala. Tam spędziła kilka godzin. Do pracy nadal nie wróciła. O sprawie dyskutowali radni podczas ostatniej sesji ZOBACZ
Na początku lutego pisaliśmy także o tym, że kolejny zwolniony przez UM w Bochni pracownik odwołał się do sądu pracy ZOBACZ. Pierwsze posiedzenie w tej sprawie zaplanowane jest na początek kwietnia.
Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze dwa wcześniejsze przypadki spraw sądowych ( red. – była sekretarz i były zastępca burmistrza). Razem z radnymi komisji rewizyjnej uznaliśmy, że warto sprawdzić, czy w UM w Bochni dochodzi o łamania przepisów prawa pracy – mówi radny Patryk Salamon, który był inicjatorem wniosku.
Nieoficjalnie mówi się także o nieodpowiednim zachowaniu jednego z pracowników Urzędu Miasta w Bochni, którego postępowanie zdecydowanie wykracza poza przyjęte normy. Chodzi nie tylko o uwagi względem innych urzędników, ale także samych radnych RM w Bochni.
Przypomnijmy, że podczas ostatniej sesji RM w Bochni radni pytali władze miasta o przypadki mobbingu w UM w Bochni. Wojciech Woźniczka zastępca burmistrza kategorycznie zaprzeczył jakoby w obecnej kadencji dotarły do niego jakiekolwiek zgłoszenia w tej sprawie.








































