- REKLAMA -
- REKLAMA -
Wydarzenia

GMINA BOCHNIA. Mało brakowało, a 60-latka straciłaby… 80 tys. zł. Pomogła wnuczka

- REKLAMA -

Wykorzystując legendę „na wypadek” oszuści próbowali wyłudzić 80 000 złotych od mieszkanki gminy Bochnia. Dzięki czujności jej 20-letniej wnuczki, obecnej podczas rozmowy, oszuści nie osiągnęli zamierzonego celu.

We wtorek (19 maja br.), po godzinie 17 mieszkanka jednej z miejscowości gminy Bochnia odebrała swój telefon stacjonarny. W słuchawce usłyszała głos kobiety, która podawała się za jej córkę. Rozmówczyni zdenerwowanym głosem poinformowała 60-latkę o tym, że spowodowała wypadek drogowy i została zatrzymana przez policjantów. Kobieta wyraźnie wskazała, że potrzebuje pomocy finansowej. Poprosiła mieszkankę gminy Bochnia o pieniądze, które pozwolą jej uniknąć więzienia – 80 000 złotych.

Podczas rozmowy obok 60-latki obecna była wnuczka kobiety. 20-latka, podejrzewając próbę oszustwa zasugerowała zadanie kilku pytań, na które potrzebująca pomocy „córka” nie była w stanie odpowiedzieć, ostatecznie kończąc rozmowę.

Nie dajmy się oszukać!

Oszuści najczęściej podszywają się pod:

– członka rodziny,

– policjanta,

– urzędnika,

– pracownika banku,

– personel medyczny.

Dzwonią i proszą o pieniądze na wymyślony cel np.:

– bliski krewny , który spowodował wypadek uniknie więzienia,

– jest w trudnej sytuacji życiowej,

– musisz pomóc w tajnej akcji policji,

– Twoje pieniądze w banku są zagrożone.

Nie bądź ofiarą przestępstw:

– upewnij się czy dzwoniący jest osobą, za którą się podaje,

– skontaktuj się z członkiem rodziny,

– nie podawaj żadnych danych przez telefon

– nie przekazuj pieniędzy osobom, których nie znasz,

– nie pozostawiaj pieniędzy w miejscach wyznaczonych przez oszustów.

Kliknij i dodaj komentarz
- REKLAMA -
Góra