Wydarzenia

Rzezawa. Sąd zdecydował: zakład psychiatryczny zamiast więzienia

53-letni Robert R., który w kwietniu ub. roku wjechał w grupę rowerzystów w Rzezawie, trafi do zakładu psychiatrycznego. Sąd Okręgowy w Tarnowie przychylił się do wniosku prokuratury i opinii biegłych, którzy uznali, że mężczyzna w chwili zdarzenia był niepoczytalny.

– Biegli stwierdzili, że jego dalszy pobyt na wolności tego mężczyzny wiąże się z wysokim prawdopodobieństwem ponownego popełnienia podobnych czynów – powiedział portalowi bochniazbliska.pl sędzia Tomasz Kozioł, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Tarnowie.

Gdy orzeczenie sądu się uprawomocni (wyrok zapadł w czwartek) Robert R. trafi do zamkniętego oddziału szpitalnego. Co pół roku będzie badany przez biegłych, którzy będą oceniać jego stan zdrowia. Jeśli ulegnie on poprawie, mężczyzna będzie mógł opuścić zakład, jeśli nie – pozostanie w nim do końca życia.

W kwietniu ubiegłego roku pochodzący ze Śląska Robert R., kierując fiatem panda na włoskich numerach rejestracyjnych, najpierw wjechał w trójkę rowerzystów i kobietę, a następnie kolejną osobę. W efekcie na miejscu zginął 72-letni rowerzysta. Poszkodowane osoby trafiły do szpitala.
Śledczy ustalili, że 53-latek działał z premedytacją.

– Z relacji naocznych świadków wynika, że kierowca świadomie skierował samochód w stronę rowerzystów i pieszych, a także dodał gazu. Według świadków nie żałował swojego postępowania i odgrażał się, że zrobiłby to ponownie  – mówi Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

Sam 53-latek przekonywał zresztą, że celowo wjechał w ludzi. „Chciałem posprzątać chodnik z ludzi wychodzących z kościoła” – mówił.

ZOBACZ TAKŻE:

Kliknij i dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.